Otrzymane komantarze

Do wpisu: Stowarzyszenie Blogerów Polskich?
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor Już w styczniu 2015 pisałem, że uważny czytelnik z łatwością zauważy, że w tekstach prasowych coraz częściej można znaleźć frazy, ba, wręcz całe akapity wzięte  żywcem z blogosfery. A nigdy mi się nie udało przeczytać, bądź usłyszeć, by jakiś dziennikarz powołał się na blogera. Pomijając fakt, że cytowanie cudzych słów bez podania źródła jest nieetyczne łatwo także spostrzec, że dziennikarze przy każdej możliwej okazji ostentacyjnie ignorują ruch blogerski, który przecież także jest dziennikarstwem tyle, że obywatelskim. Oczywiście mam na myśli poważnych blogerów, a niepretendujących do tej roli nieopierzonych aspirantów. Zaryzykuję stwierdzenie, iż zawodowi dziennikarze roszczą sobie prawo do monopolu na zbieranie i upublicznianie informacji o wydarzeniach, ludziach oraz ich problemach i nie przebierając w środkach strzegą owej wyłączności starając się potraktować z buta każdego, kto w ich mniemaniu mógłby stanowić dla nich konkurencję. Ale niejaki @Trotelreiner wie, że Krzysztof Jaworucki oraz Krzysztof Pasierbiewicz piszą za ciężkie pieniądze na zlecenie właścicieli portali, gdzie swoje teksty publikują. Więc sam Pan Drogi Autorze widzi, jakie niedorzeczności potrafią się rodzić w ludzkich głowach, powiem więcej, że tacy @Tretelreinerzy zrobią wszystko, żeby Związek Blogerów Polskich nigdy nie powstał. Żyjemy w chorym kraju, Panie Krzysztofie, a tą chorobą są niestety dotknięci  w znakomitej większości osobnicy reprezentujący obóz prawicowy. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz (zawieszony na Naszych Blogach)
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Popieram. Idea jak najbardziej słuszna. Pzdr
tricolour
Kiedyś było tak, że najpierw zdobywało się zawód, a potem zostawało dziennikarzem i pisało na znany sobie temat. Np. inżynier pisał popularnonaukowe felietony. Teraz jest tak, ze zostaje się dziennikarzem nie mając żadnego zawodu. Pisze się wiec na tematy, o których ma się wiedzę amatorską lub zdobywa wiedzę "rozpoznaniem w boju" co bywa żałosne. Proszę zatem mierzyć wyżej i nie porównywać sie ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy, bo to raczej ciągnie w dół z powyższych względów.
paparazzi
Pisz tak żebyś był zadowolony, i bądź dumny ze próbują cytować twoje komentarze. Pisz ile eis da, bo polityka jest wieczna jak trawa. Dobranoc, znaczy się dzień dobry.
Do wpisu: Na co zwracać uwagę biorąc kredyt.
Data Autor
Czesław2
To jest w/g Polskiej konstytucji nielegalna emisja pieniądza, a nie lichwa. Jedynym emitentem pieniądza jest NBP. W Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy prawników i tyleż samo ekonomistów finansistów. I nikt tego nie spostrzegł.
krzysztofjaw
Wedle teorii bankowości zyski banków winny właśnie wynikać z różnicy między oprocentowaniem depozytów a oprocentowanie kredytów, ale tak naprawdę banki zarabiają na kreacji pustego pieniądza. I to jest prawdziwa lichwa.  Pozdrawiam
angela
Dlaczego oprocentowanie kredytu jest tak wysokie,  a oprocentowanie lokat bardzo niskie, praktycznie żadne,a jeszcze do tego, żeby było tragiczniej,  za to że trzymasz pieniądze na zwykłym koncie, a bank przeciez nimi dysponuje, udzielając z nich pożyczek o wysokim procencie,  trzeba za to płacić. Dla mnie już to, jest gigantycznym lichwiarstwem. Powinna być jakaś równowaga,,  pomiędzy kredytem, a lokatą. Kto nad tym panuje, a może potrzeba ustawy. Dobrze że banki skarbu państwa mają wysokie zyski, ale nie kosztem obywateli.
krzysztofjaw
Niestety nie wiem co ten termin oznacza a nie lubię mówić o czymś czego nie znam. Wydaje mi się , że chodzi o tzw: :"dźwignię finansową", ale ona nie ma żadnego wpływu na cenę kredytu indywidualnego. Raczej dotyczy firm i to one mogą ją wykorzystywać w swojej długoterminowej działalności. Maksymalną granicą zadłużenia dla firm to 30% kapitału własnego, pod warunkiem, że jest to zobowiązanie długoterminowe. Najgorszym jest branie kredytu obrotowego, bo z niego trudno wyjść.  Pzdr
paparazzi
leverage
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To sie nazywa "  laverage " finansowa.
krzysztofjaw
Też uważam, że kredyty konsumpcyjne są głupotą. Jeżeli zaś chodzi o inwetycyjne (np. mieszkanie) to warto brać kredyt tylko wtedy, kiedy jest małe oprocewntowanie i na jego stałość w okresie spłaty. Wtedy w jakimś stopniu zmniejszymy ryzyko inwestycyjne.  Pozdrawiam
krzysztofjaw
Bardzo cenny komentarz. Oczywiście w swoim poście nie ująłem wszystkiego. Tylko dlatego, że on jest skierowany do masowego odbiorcy. Zawiłości finansowe są niezrozumiałe dla zwykłego człowiek. Owszem RRSO powinna obejmować wszystko, ale nie zawsze tak jest. Od pilnowania tego jest KNF, który nadzoruje rynek finansowy. Ostatnio w tym względzie dziejse się dużo. Jest nowy projekt ustawy antylichwiarskiej i mam nadzieję, że znajdzie swój finał podpisem prezydenta.  Pozdrawiam
paparazzi
Kredyty są instrumentem ekonomicznym i trzeba umieć je kalkulować. Można zyskać albo stracić. Ale nawet tracąc trzeba wiedzieć jak szybko wyjść żeby stracić najmniej. Krotko kiedy można zyskać? Jak się zainwestuje a dochód przekroczy straty z kredytu. Podam przykład z nieruchomości. Jak jest "bum" i rynek kupno-sprzedaż przekracza podaż domy idą w gore i opłaca się sprzedać oddając bankowi kredyt a nadwyżkę zainwestować. Oczywiście można się przewieźć w druga stronę. Kredyty konsumpcyjne to głupota.
Czesław2
Jeśli ktoś chce być niewolnikiem pieniądza, to nim będzie. To jest normalne uzależnienie z wszystkimi konsekwencjami.
Do wpisu: Żar się leje z nieba
Data Autor
tricolour
@Xena Jak Vegę nazwać? Vega jest takim samym człowiekiem jak Pani. Nie wynika to z jego filmowej twórczości tylko z Ewangelii, jeżeli wie Pani o czym mówię. Poza tym jest reżyserem i to chyba dobrym, bo jeszcze filmu nie ma, a już co poniektórzy mają problem z zachowaniem równowagi psychicznej z czego niezbicie wynika, że ma facet wpływ na ludzi. Tego chce każdy reżyser: rządu dusz, a Pani poddała mu się jak baranek. A Macierewicz sam się prosił o niestworzone historie paradując z młodymi chłopakami. Zresztą został też oskarżony przez Piątka o zdradę i miał być proces o zniesławienie. Jest? Nie ma! Czyli co? Podarował taką zniewagę, a może lepiej nie ruszać tego tematu? Dlaczego? A jego podkomisja to co udowodniła? Że był wybuch, tak? Ale co wybuchło, skąd się wzięło, kto spowodował, to tego już nie wiadomo... to co to za podkomisja? No tak. Pani sobie takich pytań nie zadaje, bo trzeba by było rzeczowo pomyśleć...
Tomaszek
@Jabe  Uderz w stół , czapka gore ?
Tomaszek
Choćbyś się do żółwi nie czepiał .
Jabe
Nikogo nie zamierzam zabijać i proszę nie zwracać się do mnie w liczbie mnogiej. Nie należę do żadnego z dzikich stepowych plemion, które Polskę oblazły i wyzywając się od nienawistników, plują na siebie jadem.
Tomaszek
To zupełnie jak z tą babą co książkę "napisała" o ks. Jankowskim .
terenia
komu? "niezależnemu oddanemu prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa" Kiedyś ów "blagier" określał się jako "niezawisły"  ha,ha
xena2012
Ale Wy możecie dogryzac do woli ,prawda? Wam wolno szczuć ,wymyslac niestworzone historie,obmawiać ,obśmiewać?Jak inaczej nazwać indywiduum które za pieniądze wymyśla sypialniane sceny,by fałszywie i chamsko oskarżać ? Macierewiczowi można odbierać godność i prawa czlowieka fałszywymi oskarżeniami,bo nie jest z tych waszych zgniłych ,,elyt'',Czy taki  Bodnar tak dbający o godność JakubaA. nawet  bedzie próbował stanąć w obronie szkalowanego Macierewicza? Więc jak inaczej Vegę nazwać? Bo czlowiekiem chyba nie.
xena2012
Oczywiście najlepiej zrobić przerwę,nic nie mówić ,pogodzić się z tym trudnym losem,albo przypochlebnie przytaknąć podziwiając rozliczne talenty Vegi w konfabulowaniu i szczuciu.Doczekamy się aż kogoś zabijecie chamstwem ,nienawiścią,albo fizycznie,ale nawet wtedy powiecie że to PiS jet winien.
Do wpisu: LGBT+ i kilka refleksji
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Jest prosty sposób na usunięcie problemu który spędza Panu Blogerowi sen z powiek. Ograniczenie praw obywatelskich wszelkim gojom czyli pedałom. lesbijkom, lewakom, zwolennikom wpływu UE na Polskę, niegłosującym na PiS / w tym przedziale ja się mieszczę /, etc...... i przywalenie im większego podatku za to że żyją. Świat się stanie taki, o jakim Pan Bloger marzy. 
Dark Regis
Nie ma czegoś takiego jak naukowe powstanie świata. Nauka zajmuje się badaniem zjawisk obserwowalnych za pomocą zmysłów, tudzież aparatury i powtarzalnych, które można weryfikować i podejmować próby falsyfikacji. Wielkiego wybuchu nie da się w żaden sposób weryfikować, bo jest jak dotąd jednostkowy - o ile w ogóle był - dlatego zawsze będzie poza zasięgiem nauk empirycznych. Na osłodę legenda ta dostała tytuł "hipotezy". Mamy tu dokładnie ten sam schemat, który zabrania akademiom na zachodzie traktować matematyki jako nauki (w sensie empirycznej). To samo tyczy się hipotez. Podobnie zresztą proponowana metoda kreacji posiada zbyt wiele dziur w sformułowaniu, żeby można było ją traktować poważniej, niż jakąś standardową bajkę o żelaznym wilku. Argument, że jest to najprawdziwsza prawda na podstawie bajek opowiadanych w plemieniu żydów przez kilka tysięcy lat, jest bardzo słabym ufundowaniem dla kreacjonizmu. Zresztą z tego zatrutego pnia odszczepił się był Erich von Däniken, który stworzył zgrabną "teorię" o lądowaniu starożytnych kosmitów na podstawie bajek plemienia Dogonów z Afryki :/. Dlatego właśnie jesteśmy na razie skazani na poniżej prezentowany bełkot erystyczny, zamiast realnych badań: youtube.com
cognitos
Pisze Pan o Bogu i zaprzeczaniu praw natury przez LGBT. Akurat zachowania homo występują w naturze, i u ludzi występowały długo przed nadejściem ruchów LGBT+, w odróżnieniu od Boga, który z naturą nie ma nic wspólnego, a nawet zaprzecza naturze (np kreacjonizm vs. naukowe powstanie świata). Ruchy LGBT chcą poszerzyć rodzinę, tak by każdy miał prawo ją założyć. "Szczególnie w Polsce, która jest homogeniczna i jest największym krajem katolickim w Europie" - nie dziwne, że u nas te ruchy są tak silne, bo w końcu prawa par homoseksualnych są mniejsze niż uprzywilejowanych par hetero. Na zachodzie nikt nie widzi problemu z LGBT, bo ten 'problem' jest tworzony przez takie osoby jak Pan.