Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kopalnia Turów. Czyżby chodziło tylko o pieniądze?
Data Autor
Ryan
Kogo tym zaskoczyles ze nic nie rozumiesz Szperaczke czy @Alpage
tricolour
Naprawdę nie mogę...  Premier Czech od pierwszego dnia dementował to dogadanie. Widać ciemny lud dalej łyka jak pelikany...z telewizora. O co chodzi Czechom? O naprawę szkód kopalni leżącej na samej granicy. Tak trudno to ogarnąć?
Pers
Pan Pinokiusz już dwa razy oświadczał, że dogadał się z Czechami. Nic z tego nie rozumiem...
Jabe
Pepiczki robią swoją politykę, a nie służą Niemcom, jak chciałby Autor. Gdyby nasz rząd robił to samo, zamiast chować się pod trumpową sukienką, nie obudzilibyśmy się z ręką w nocniku. A te całe grupy, wielomorza to są dla ciemnego luda. No i warto pamiętać, że jeśli premier coś gada, to znaczy, że gada.
Do wpisu: Baltic Pipe. Co następne?
Data Autor
paparazzi
To jest oczywiste. Tu w USA np muzea, fabryki  itp posiadają malutkie elektrownie na wodór.
paparazzi
Tu jest naprawde ciekawostka scitechdaily.com  
jazgdyni
@paparazzi Zalety wodoru są oczywiste. O tym się dużo nie mówi, ale my już mamy trzy duże ośrodki badawczo-doświadczalne pracujące nad wodorem. Tutaj jest jeszcze bardzo ciekawa sprawa - wodór może być klasycznym paliwem, jak to robili w Kalifornii, a może też być stosowany w ogniwach paliwowych, gdzie będzie on bezpośrednio wytwarzał prąd. I to jest chyba przyszłość.
paparazzi
Zalety wodoru.1.Całkowicie odwracalne źródło energii2.Absolutnie czyste źródło energii3.W przeciwieństwie do energii elektrycznej –łatwość magazynowania4.W stosunku do energii elektrycznej wielokrotnie niższe koszty transportu w przeliczeniu na jednostkę przesyłanej energii5.Łatwość przesyłania –rurociągami, statkami, z użyciem transportu drogowego
tricolour
@nielog Czyli nie jesteś w stanie napisać czym się ten twoj wzor z "tego kraju" charakteryzuje. Piłeczke odbijać tylko potrafisz? Niemieckim samochodem jeździć z radościa kupując złom wytarty tyłkiem, bo nawet zapałek zrobić nie ma mocy? Tchórz jesteś. Uszy po sobie, żadnej inwencji. We mgle latać bo wcześniej lotnisko zapasowe zorganizować to przekracza możliwości... Tak, z tym sie nie utożsamiam. To jest nienormalność. I co? Jaka te definicja? Przestrzeń geograficzna? Hehehe...
Niezalogowany
"My"? Musisz się klonować, by wypowiedzieć?" Czytanie zr zrozumieniem języka polskiego sprawia ci trudność? Kto napisał w licznie mnogiej "Zdefiniujmy bycie Polakiem" ? Tracisz kontrolę nad tym co napisałeś kilka linijek wyżej. I nie tylko nad tym.
tricolour
@nielog "My"? Musisz się klonować, by wypowiedzieć? No, z tym się nie utożsamiam. Z zajęczym sercem też, które rejteradę uznaje za swoją podstawową aktywność. Co dalej?
Jabe
Jak zmierzył Pan owe wzmożenie?
Niezalogowany
"Zdefiniujmy bycie Polakiem" Już nie musimy, ty wystawiłeś się poza nawias definicji Polaka.
tricolour
@JzG Na razie to ja robię jaja z ciebie, co chyba zauważyłeś. Ale jest ok - wyznaję bowiem zasadę, że kto atakuje ten godzi się obrywać.
jazgdyni
No i widzisz, kolejny pruski baron się ujawnił. Nadczłowiek. To taki, że wszyscy z otoczenia zgodnie z założeniem muszą być głupsi. Bo jakże to? Polski profesor mądrzejszy od pruskiego serwisanta? Ps. A to sobie w ramkę oprawię:    nawet swojej narodowej fabryki zapałek nie macie.
jazgdyni
Chyba jednak powrócę do robienia jaj z ciebie. Jesteś podobnie zabetonowany, jak redaktor Warzecha. Lub, co też możliwe, są tu winne pewne niedobory intelektualne i pokrywasz je działaniem na rympał. Generalnie taki niepoważny typ. Ale do robienia jaj dobry.
tricolour
@nielog Zdefiniujmy bycie Polakiem, chętnie zmierzę sie - nawet publicznie - z taką definicją. Zacznij pierwszy, kobiety przodem.
Niezalogowany
"Cieniasy, nawet swojej narodowej fabryki zapałek nie macie.." "Nie macie" ? Tą wypowiedzią odsłoniłeś się jako ktoś nie utożsamiający się z byciem Polakiem. Tu akurat wszyscy wiedzą kim jesteś, ale zawsze miło dostać autoryzowane potwierdzenie.
tricolour
@JzG To dziękuję za wyjaśnienie, od razu trzeba tak było, a nie linkować do artykułu o stateczku na bateryjki litowo jonowe, co mu starcza prądu na trzydzieści minut. Dałeś ciała, ale się poprawiłeś, nawet nie potrzebujesz 50 lat, jeśli tylko chcesz. Czyli tak: statek elektryczny to statek dieslowski, którego silnik spalinowy napędza generatory, a te dalej silniki elektryczne (zupełnie jak w lokomotywie spalinowej, która ma identyczne rozwiązanie, bo nie dałoby sie zbudować odpowiednio wytrzymałego sprzęgła. Ale to dalej jest lokomotywa spalinowa, chyba przez nieuwagę). Jest to też statek zeroemisyjny, bo syf nie dający się już dalej oczyścić wpuszczamy pod wodę i nic nie ma. Znaczy nie widać, bo nie ma komina tylko rura do wody. To teraz mam już jasność, że - skrótowo - statek elektryczny jest na ropę, ropę zeroemisyjną bo spaliny rozpuszczamy w wodzie. Widzisz teraz marynarzu na czym polega zielony ład gospodarki niemieckiej? Na tym, że odpady wozi do polskch spalarni śmieci i na polskie wysypiska, które płoną regularnie. Jest to gospodarka elektryczna w całości, jak twój statek, bo spala paliwa kopalne, robi z nich prąd i pozbywa się śmiecia, nie pod wodą, ale za granicą, ale co to za różnica. Na dodatek elektryczna gospodarka niemiecka wymusiła zamknięcie spalinowej gospodarki polskiej poprzez likwidację kopalń - no to jest oczywiste wobec nowej definicji elektryczności, polegającej na niezauważonym spalaniu kopalin i skrytym pozbywaniu się spalin. Dziękuję za powiew świeżości.
jazgdyni
Oj biedny Trikolorze, Trikolorze... Dzieciak jesteś. Jak ty łatwo dajesz się podpuszczać. No dosyć. Przednio się ubawiłem. A że jesteś, chyba sam przyznasz, cienki w temacie i nie masz potrzebnej wiedzy, to można sobie robić jaja. Więc tak - nie ogarniasz, co to właściwie jest statek elektryczny. Nie potrafisz sobie wyobrazić innego rozwiązania jak bank baterii i silniki elektryczne. Świat, przynajmniej ten morski, za statki elektryczne uważa te, które nie mają tradycyjnego silnika głównego (albo silników głównych - dwóch, trzech) który bezpośrednio (czasami z przekładnią) wałem kręci śrubą. W tym wypadku napęd jest bezpośrednio z wielkich silników spalinowych (paliwo ciężkie, albo diesel MDO) i one właśnie są już prime moverami. Statki, które uważamy już za elektryczne mają śruby (różnego rodzaju) bezpośrednio połączone króciutkimi wałami z elektrycznymi silnikami (też potężnymi) umieszczonymi tuż przy śrubach (najczęściej CPP). Skąd prąd. Statki po prostu wożą w maszynowni własną elektrownię. Miałem osobiście od jednego do pięciu bloków prądotwórczych. Co to jest? Są to generatory zero emisyjne, gdzie właśnie zeroemisyjne silniki diesla (spaliny są oczyszczane w kolumnach EGCS, ja byłem m.in. z takim rozwiązaniem bezkominowym, gdzie resztki spalin wychodziły pod powierzchnią wody) pędzą prądnice wytwarzając prąd AC już nawet do 1000 V (max miałem 6 600 VAC), gdzie dalej prąd ten przechodzi przez przetworniki AC-DC-AC, by w końcu uzyskać prąd o zmiennej częstotliwości, co umożliwia zmienne obroty śruby. Taki obecnie jest typowy standard. Baterie litowo-jonowe, to nie jest obecnie rozwiązanie na statki oceaniczne. Prędzej można się spodziewać, jako źródła prądu, ogniw paliwowych. Może technologia otrzymywania wodoru zrobi jakiś skok i właśnie ogniwa wyprą baterie. Albo też powstaną zupełnie nowe baterie. Tym właśnie zajmuje się odrodzona elektrochemia i nowe spojrzenie na reakcje redoxy. Zacietrzewiaj się bardziej i graj mądralę, to wszyscy będą sobie jaja robić z ciebie.
tricolour
@nielog Drugiemu też zatkałem gębę. Cieniasy, nawet swojej narodowej fabryki zapałek nie macie...
Niezalogowany
On daje radę tylko wtedy gdy wkleja co mu z góry przekazano. Kiedy pisze sam od siebie - tragedia.
tricolour
@JzG A to po wtopie ze statkami elektrycznymi, teraz mamy zmianę tematu? No tak, jak w piaskownicy, masz lepszego resoraka, inaczej płacz i buzia cała w błocie. No to czym, dziadku, ładujemy akumulatory w statkach elektrycznych? Z garażu? Oświeć szczura lądowego. napisz jakiej mocy sa silniki elektryczne (ta realnie, nie za pięćdziesiąt lat, bo mi sie wymigasz od odpowiedzi...), jakiej pojemności są akumulatory i - bo ja tylko prawo Ohma znam - na ile toto starcza. I wiesz co? Tchórz nie napisze... zakład?
jazgdyni
Hehehe Palancik nawet nie rozumie słowa hybryda. Rozumiem, rozumiem - trudne słowa. A wiesz co to prime mover? No skakaj do wikipedii. Może coś pomoże. Ale nie sądzę.
jazgdyni
Hłehłehłe hłe. Uważaj, bo się zakrztuszę i będziesz miał gościa na sumieniu. Co za pozer. Jeszcze lepszy od Kicia.