Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy premier naprawdę jest aż tak bezczelnym kłamcą?
Data Autor
krzysztofjaw
@u2 Widać, że jednak trzeba pisać do kogo jest kierowany komentarz. Powtarzam: byłbym szczęśliwy, gdybym się w ocenie premiera mylił. Nigdy wcześniej nie zarzucałem MM kłamstwa, ale dzisiejsze słowa mnie wzburzyły. Obym nie miał racji. Pzdr
u2
kto w jakikolwiek sposób krytykuje obecny rząd i premiera jest "ruską onucą" Panie Jaw, poprzednia odpowiedź była do A. Ale jeśli bierze  pan ją do siebie to pańska wola. Widziałem na Saloonie to co widziałem, a że współgra z pomówieniami A., to napisałem to co napisałem. PS. Zarzucanie notorycznego kłamania PMM wzięło się zapewne z taktyki totalniaków, których firerek z Dancygu złamał wszelakie obietnice, które dawał wyborcom. PMM nie łamie swojego słowa, a jeśli idzie na kompromis to jest to kompromis racjonalny, korzystny dla Polski, a nie zawierany na kolanach jak to ma w zwyczaju PDT.
krzysztofjaw
Wie Pan. Tak nie można postrzegać dzisiejszej rzeczywistości, że każdy, kto w jakikolwiek sposób krytykuje obecny rząd i premiera jest "ruską onucą". W ten sposób zamykamy każdą, nawet konstruktywną krytykę, zamykamy wolność słowa. Ja od lat piszę, że jestem zwolennikiem PiS, ale nie fanatykiem i kiedy uznam, że PiS zbacza z drogi dla dobra mojej Ojczyzny to będę o tym pisał. Mogę się oczywiście mylić, ale przestrzegać muszę. Piszę od 2008 roku i chyba nikt nie może mi zarzucić sympatii do PO, Lewicy czy Rosji albo Niemiec. Ja staram się pisać po polsku i dla Polski. Jeszcze jako gówniarz w siódmej klasie komunistycznej szkole podstawowej o mało mój ojciec nie stracił pracy, bo na lekcji języka rosyjskiego zaintonowałem Rotę. A moje poglądy się do dzisiaj nie zmieniły. Pzdr
krzysztofjaw
Czy tak późno? Ja już w listopadzie 2017 roku pisałem, że "z wielkim więc zaniepokojeniem przyjmuję pogłoski polityczno-medialne o dymisji wiceprezesa PiS-u Pani premier Beaty Szydło z funkcji szefa rządu RP". Pzdr
u2
Widziałem takie pomówienia wobec PMM dzisiaj na Salooonie24. Widać grupę trolli, albo z nadania totalniaków, albo zwykłe śmierdzące onuce wiadomego pochodzenia :-)
Pani Anna
Powiem, że musi minąć kawał czasu, kiedy rzeczywistość w końcu do Pana dociera,  ale jak to mówią lepiej późno... Ten człowieka w życiu słowa prawdy nie powiedział.  Uczen przerósł mistrza -  w końcu był doradcą Tuska. Można się jedynie  zastanawiać,  kto tak naprawdę był mistrzem. Wszystko w tym człowieku jest sztucznie wykreowane i wszystko jest kłamstwem.  Po czynach ich poznacie...  
Pers
//Czy można być aż tak aroganckim i bezczelnym kłamcą? // A ja tam wierzę panu premierowi. Bankowiec nie może kłamać. Skoro sam pan Kaczyński mu wierzy... :)))))
u2
No to się różnimy Oczywiście, że się różnimy. Ja już przedstawiałem "mądrość etapu". Teraz na rękę Putlerowi jest kłótnia w europejskiej rodzinie. PMM powiedział, że tak jak większość Polaków nie chce umierać za kamienie milowe dotyczące sądownictwa. Jak już pisałem dla mnie istotne jest przyśpieszenie orzekania. Czyli np. przyjęcie wzorca anglosaskiego. To że nadzwyczajna kasta sama siebie wybiera, to się w końcu skończy. Biologia nie ma litości :-)
krzysztofjaw
No to się różnimy w ocenie KPO i tych "kamieni milowych", ale już niedługo się przekonamy czy moje wątpliwości były sensowne. Chciałbym nie, ale przyszłość pokaże. Jeżeli się mylę to przyznam się do błędu, i to z radością. Pzdr
Adam66
Jak się okazuje, to ekipa zMorawieckiego dopisała sporo punktów (oops, po hAmerykańsku - kamieni milowych), mówiących że Polska dostanie środki, ale musi wprowadzić nowe podatki i opłaty do czego przyznał sie tzw. minister Buda.  Przez przypadek, tzw. minister Buda powiedział coś czego nie powinien, bo teraz zarząd nie może zrzucić całej winy na Unię Europejską jak to miało miejsce w przeszłości. Kasy na rozdawnictwo zaczyna brakować więc wciska się coraz więcej kitu a ludzie, wprawdzie nie pelikany, ale łykają wszystko... Mateuszek kłamczuszek, w przemówieniu sejmowym, stwierdził, że Polska ma "tylko" 280 kamieni milowych a inni mają więcej, więc czym się martwić...?  Niestety, okazuje się, że Polska znowu przegrywa z chazarskimi cwaniaczkami.
u2
Właśnie obejrzałem na TV Republika sprawozdanie z 1 dnia zlotu Klubów Gazety Polskiej. PMM mówił rzeczowo i dyplomatycznie. KPO to sukces rządu ZP i Polski. Widać to m.in.  po ujadaniu totalniaków. Jak mówił PMM 99% z tzw. kamieni milowych są zgodne z polską racją stanu. Podzielam zdanie PMM, po krótkiej analizie tych "milestones".
sake2020
A jakie były reakcje członków Gazety Polskiej na wypowiedzi premiera Morawieckiego na tym zlocie a także po nim? Nie było więcej pytań do premiera?
Do wpisu: Norwegia - wolny kraj nie będący w UE! Można? Można!
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Panie Bloger. UE nie nakłada na władze Polski obowiązku tworzenia rozdętej biurokracji przy procesie przyznawania środków unijnych. Od Atlantyku do Odry każdy podmiot gospodarczy płacący podatki ma szanse dorwania się do kasy unijnej bez płacenia haraczu. Nie jest winą UE że w Polsce,  "wstającej z kolan" trzeba posmarować by móc coś zrobić nawet na skalę wioski. Z powodu potencjału dotacji, w Polsce nie opłaca się analiza rentowności natomiast opłacalna jest inwestycja nawet jeśli oznacza ona obciążenie dla społeczności i brak  dochodów w dłuższej perspektywie.  Podam przykład  zachodniopomorskiego  graniczącego z przednim pomorzem niemieckim. Praktycznie wszystkie inwestycje na terenie polskim są związane z nadziejami na niemiecką turystykę. Niemcy na swoim terytorium, odnowili latarnie postawione za Honeckera, wyrównali drogi brukowane z czasów Hitlera i nie pozwalają na wybudowanie bezpośrednio przy brzegu apartamentowców. UE nic do tego nie ma. To nie UE nakazała wybudowanie promenady z latarniami w Nowym Warpnie  / za zwrot pieniędzy z Zespołu Portowego Szczecin Świnoujście / bez uruchomienia bezpośredniego transportu osobowego z Szczecina. Proszę nie obciążać UE za to, że władze Stepnicy sprowadziły bruk z Pozbruku czyli z Poznania zamiast na swej głównej uliczce wyprostować podłoże i osadzić na nowo zeszlifowany stary kamień.
krzysztofjaw
Można się spierać, ale liczą się oficjalne daty a nie deklaracje. Turcja jest deklaratywnie w UE od dawna, ale oficjalnego jej przyjęcia do UE brak. Ukrainie się obiecuje wstąpienie do UE za nie wiadomo ile lat, choć może być w nieskończoność krajem kandydującym. NATO-bis i RWPG-bis to były pomysły komunistycznego agenta Bolka vel. Wałęsy, który jakimś cudem był wówczas uważany za ojca zwycięstwa nad komuną a nawet został prezydentem Polski. Naprawdę... wcale nie musieliśmy wchodzić do tej UE! Pzdr
wielkopolskizdzichu
"Proszę zważyć, że my weszliśmy do UE w 2004 a to było już po 15-stu latach, kiedy niby odzyskaliśmy wolność od komuny i gospodarki sowieckkej i już od dawna byliśmy w strukturach NATO." Zauważam duże braki w wiedzy o najnowszej historii Polski. Chęć wejścia do UE Polska wyraziła oficjalnie w 1994 roku, czyli rok po opuszczeniu przez wojska rosyjskie naszego terytorium.  Czyli proces wejścia do UE trwał 10 lat. W NATO  jesteśmy od roku 1999, a proces wejścia w struktury zaczął się oficjalnie na przełomie 1993/4. W między czasie były pomysły na RWPG-bis i NATO-bis, na różnego rodzaju gwarancje podobne do tych które legły przy konstruowaniu Ukrainy i Białorusi. Wejście w UE było nieodzowne by wyzwolić się od wpływu Rosji, co jak wiemy nie do końca się udało.
Darek
Trzeba jednocześnie zadać sobie pytanie, dlaczego tego nie robili, a Polacy robili ? Proszę się postawić w pozycji małego, miko przedsiębiorcy i zmierzyć się z podatkami i biurokracją w Polsce.
Darek
Kompleks niższości można bardzo szybko wyplenić. Wystarczy wprowadzić wolność gospodarczą. Za Wilczka Polacy nie mieli kapitału, a mimo to rozwijaliśmy się bardzo szybko. Każdy kolejny rząd dusił nas kolejnymi barierami, licencjami i tym podobnymi ograniczeniami. PIS nie jest w tym wcale lepszy, powiem śmiało, że oni, to dopiero wprowadzają komunizm gospodarczy.
tricolour
@Autor Nie kompkeks nizszosci jest barierą rozwoju tylko wszechobecna potrzeba i pęd ku zachodowi. To nie jest tak, że na każdym kroku stoi Niemiec z kijem i wytrąca nam z rąk 80centow z każdego podarowanego euro. Jest inaczej: na każdym kroku jest obcy biznes, a my jak stado baranów dobrowolnie nosimy tam swoje pieniądze. I dlatego nigdy nie będziemy Norwegią.
krzysztofjaw
Wie Pan... Pracowałem w różnych firmach, też w dużym koncernie niemieckim i to na dość wysokim stanowisku. Moje obserwacje są takie, że Polacy - którym wtłaczano przez lata "politykę wstydu" - niepotrzebnie podchodzą do zachodniej Europy z jakimś kompleksem niższości. Wszędzie, gdzie Polacy pracują mają ogólnie dobrą opinię. Jesteśmy nadzwyczaj kreatywni i nie boimy się pracować. Nasze też prywatne firmy mogą z powodzeniem konkurować na całym rynku europejskim a nawet światowym. Musimy w końcu wyplenić z siebie ten kompleks niższości, bo to jest główna bariera naszego rozwoju.  Pzdr 
krzysztofjaw
Proszę zważyć, że my weszliśmy do UE w 2004 a to było już po 15-stu latach, kiedy niby odzyskaliśmy wolność od komuny i gospodarki sowieckkej i już od dawna byliśmy w strukturach NATO. Także to nie jest tak, że brak naszej woli wstąpienia do UE oznaczał powrót do strefy sowieckiej lub też rosyjskiej. Nasza bytność w NATO to wykluczała.  Pzdr P.S. Problem tęczowych rzeczywiście jest duży, ale to już jest problem ogólnoświatowy, bo nawet i my dzisiaj mamy z nimi problem. Lewactwo jak karaluchy rozpleniło się już wszędzie. 
tricolour
@Autor To teraz proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że rozpoczyna się pandenia i Norwegowie - pierwsze co robią - to wyrejestrowują firny, by nie płacić $200 na ubezpieczenie społeczne i inne. Wyobraża Pan to sobie? Bo ja nie! I z tego powodu nigdy nie będziemy Norwegią.
wielkopolskizdzichu
Zapomniał Pan Bloger napisać o norweskim tęczowym terrorze i państwowej kontroli nad prawie każdym aspektem wychowania dzieci. Po za tym to że Polska chciała do UE było spowodowane chęcią jak najszybszej ucieczki od gospodarki radzieckiej i strachu pozostania w szarej strefie, Norwegia nie stała przed takim problemem. Porównywanie rzeczywistości z lat 90' jak i obecnej, norweskiej z polską nie ma sensu, inna sytuacja gospodarcza, społeczna i geopolityczna. Sama siła nabywcza Norwega w UE była i jest inna niż Polaka w UE. Po to Polska weszła do UE aby przeciętnemu Polakowi żyło się lepiej jeśli ktoś powie że za komuny żyło mu się lepiej to na głowę upadł. Aczkolwiek w II RP też byli tacy co twierdzili że pod cesarzami było lepiej bo za godzinę roboty miał kwaterkę wódki i śledzia.
Do wpisu: Czy w 2004r przystępowaliśmy do takiej UE jaka jest dzisiaj?
Data Autor
Czesław2
Bankowość elektroniczna. Właśnie straciłem dostęp do swojego konta po wyczyszczeniu ciasteczek w przeglądarce na dwóch zaufanych komputerach. To dopiero początek pewnie. To jest serwis IPKO. Na dodatek zablokowano mi kartę kodow.
sake2020
Dla mnie już sam okres przed akcesją był podejrzany.Ten deszcz pieniędzy który miał spaść na Polskę zmylił wielu ludzi choć wiadomo,że w życiu nie ma nic za darmo.Traktaty tak opracowane,że nic nie można było zrozumieć,sztuczny afektowany entuzjazm i wodolejstwo,tak UE ,,wjechała'' do Polski. Pamiętam jak uruchomiono infolinię,by każdy niezorientowany miał być informowany w zakresie swoich wątpliwości.Najczęściej pytającmu infolinia podstawiała  nagranie długo i zawile o strukturze,korzyściach ,wartościach i zaletach wstępowania do UE.Jeżeli już udało się postawić pytanie okazywało się,że ,,koleżanka wyszła'' i ,,proszę zadzwonić później a w tym póxniej okazywało się,że rozmówcy z infolinii nie potrafią odpowiedzieć na żadne pytanie.Już wtedy można było wyciągnąć wniosek jak będzie dalej.Ale tego,że bezczelnie łamie się traktaty,niepokorne państwa kara się pod wydumanymi powodami nie przewidziałam. 
krzysztofjaw
Nie mamy niestety dziś żadnych dowodów na sfałszowanie tego referendum i nigdy nikt się w Polsce nie podejmie choć próby poszukania dowodów na to ewentualne sfałszowanie. Możemy mieć różne podejrzenia, ale dowodów nie znajdziemy. To tak jak w wyborach z 1947 roku. Były - co już wiemy - całkowicie sfałszowane, ale na ich podstawie funkcjonowało całe PRL a później III RP. No i co z tego, że zostało udowodnione  sfałszowanie tych wyborów z 1947 roku, skoro nawet nie było nas stać na to, żeby uznać PRL za nielegalny nawet po 1989 roku? A tak powinniśmy postąpić. Uważam, że ewentualne fałszerstwo w referendum akcesyjnym może wyjść na światło dzienne dopiero wtedy, gdy upadnie UE. Ale czy to coś zmieni, skoro wszystkie obecnie funkcjonujące największe partie polityczne są przyspawane do UE? Od PO do PiS.  Pzdr