|
|
Pers @3kolorek
I co się podniecasz?
Nie ma takiego rachunku, który Polak nie zapłaci, żeby tylko zmartwić Putina.
To nic, że on się z tego śmieje ale przynajmniej mamy możliwość żyć zdrowiej.
Ogrzewanie na 16 stopni starczy. Zawsze można trzeci sweter założyć. |
|
|
tricolour @all
Plan marszala dla Piotrkowa - od stycznia podwyżka zaliczek na ogrzewanie w wysokości 330% - przy cenie gazu niższej niż rok temu, przed wojną.
Prawidlowo - PiS dostało tam 66% więc piotrkowianie zostali zauważeni i odpowiednio wynagrodzeni. Jedna taka pisze, że czynsz za mieszkanie wynosi 950zl.
Na zdrowie! |
|
|
tricolour @Autor
Hehehe. Ja pierniczę: pracował w niemieckiej firmie u Niemca i dziwi się, że właściciel nosi nos wyżej od pracownika. Na dodatek - ja pierniczę - kreatywność niemiecka jest niższa od polskiej, co sie przejawia tym, że robolem jest polak, a szefem i właścicielem niemiec. Rzeczywiście trzeba być niespełna rozumu, by mieć firmę w innym kraju, natomiast zwykly pracownik jest kreatywny ponad poziom. Tym, że go dureń wziął do roboty i na durnia pracuje.
No, jeśli ktoś tak myśli, to się nie dziwię pogardy.
A na koniec - wisienka na torcie: pzdr. To pzdr obrazuje kim się jest: prwd plk. |
|
|
u2 Nauczono nas złodziejstwa, cwaniactwa i kombinowania, a najlepsi złodzieje cieszą się największym uznaniem.
Chodzi tobie fekaliusz o pełomafię ? No fakt, Polacken dali się na was proniemieckich lyberałów nabrać :-) |
|
|
wielkopolskizdzichu Panie Bloger. Sukces gospodarczy niemiecki w dużej części wynika z relacji Niemiec - Niemiec, tymczasem Pan roztkliwia się nad relacjami Niemiec - Polak, Niemiec - Turek, Niemiec - Żyd. Po za tym mój wpis nie dotyczył wyłącznie Niemców, ale relacji pomiędzy zwykłymi Belgami, Holendrami, Francuzami i Niemcami też. |
|
|
Pani Anna @krzysztofijew
Zapewniam Pana, że z pogardą i poczuciem wyższości Niemcy traktują nie tylko Polaków, ale również wszystkie inne nacje, może z wyjątkiem Francuzów, do których odnoszą się z niechętnym szacunkiem. Niemcy po prostu mają to zakodowane w genach, oni poważają tylko silnych. Wprawdzie intelektualnie przewyższamy Niemców, ale osobliwa jest ta sluzalczosc
Polaków pracujących w Niemczech wobec nich. Nie szanujemy się, to i nas nie szanują. O tym, że to państwo funkcjonuje sprawnie decyduje zdyscyplinowanie, przestrzeganie prawa, które jest egzekwowane na każdym kroku, począwszy od mandatów za nieprzestrzeganie przepisów i kar za nieopłacony abonament rtv - to działa już od tego poziomu aż po samą górę. W Niemczech nie ma społecznego przyzwolenia na nieprzestrzeganie prawa i oni są w tym duchu wychowywani, czy tam tresowani od przedszkola. Latem, kiedy jestem w Niemczech również jeżdżę na wieś, gdzie są wielkie pola obsadzone kwiatami, np. gladiolami. Jest skarbonka, cennik - 0.20 centów za sztukę, nożyki do cięcia. Ludzie przyjeżdżają, obsługują się, płacą, odjeżdżają. Nieraz przywiozłam do domu całe narecze wspaniałych mieczyków za 2E... Fenomen. Już widzę coś takiego na polskiej wsi... Nauczono nas złodziejstwa, cwaniactwa i kombinowania, a najlepsi złodzieje cieszą się największym uznaniem. Inna sprawa, że bez tej specyficznej polskiej zaradnosci zwyczajnie byśmy nie przetrwali. Dopóki nie skończy się negatywna selekcja, bezprawie i stawianie interesu Polski i Polaków daleko w tyle za prywatą i chęcią nachapania się, robienia kariery nawet za cenę Polski, nic się nie zmieni. |
|
|
krzysztofjaw @ wielkopolskizdzichu
Ja nie mam żadnego kompleksu niższości wobec Niemiec czy Niemców a jest wprost odwrotnie. Miałem okazję przez kilka lat pracować na terenie Polski w międzynarodowej korporacji niemieckiej (jednej z tych, który wzbogaciły się na II WŚ i jeszcze do niedawna w centrali firmy stały popiersia nazistowskich właścicieli i prezesów tej firmy). Pełniłem dość istotne stanowisko i spotykałem się co miesiąc z niemieckim zarządem firmy i wielokrotnie bywałem też w Niemczech. Także o Niemcach i Niemczech coś tam wiem, choć faktycznie nie znam stosunków panujących na niemieckiej wsi. Natomiast o mieszkańcach miast wiem dużo a już o rzeczywistym myśleniu szefów firmy artykułowanych po "kilku głębszych" jeszcze więcej. Powiem tak. Po pierwsze nazizm i pogarda dla Polaków są niemal na tym samym poziomie co w czasie wojny, tyle tylko, że to skrzętnie ukrywają i na trzeźwo werbalnie unikają takich deklaracji. Po drugie, ich kreatywność jest na poziomie o wiele niższym niż Polaków. Po trzecie, inteligencja jest poniżej średniej europejskiej. Wyróżnia ich tylko sławetne ordnung muss sein (porządek musi być) i konsekwencja w działaniu (taka swoista toporność konia z klapkami na oczach - idą cały czas do przodu nawet małymi kroczkami). A bezpieczeństwo i "okradanie samych siebie"? Otóż w dużych miastach Niemiec jest pełno Turków, nowo przybyłych islamistów, których zwykli Niemcy się po prostu boją. Zostawianie więc bezpańsko "kluczy przed drzwiami" jest już legendą. Incydenty antysemickie są najliczniejsze w Europie a synagogi są cały czas pilnowane przez niemieckie służby policyjne. To takie spostrzeżenia...
Pzdr |
|
|
Ptr Chyba muszę coś dodać.
1.Zimnowojenne uprzywilejowanie RFN mogło skutkować pozwoleniem USA na działania wywiadowcze w bloku wschodnim ze względu na znajomośc terenu i dojścia przez NRD. To mogło mieć duże znaczenie od 1980 roku kiedy trzeba było ustawiać politykę w Polsce.
2.A w latach 70 silna marka powodowała ,że dostępne zasoby z europy wschodniej bardzo tanio przeciekały do Niemiec. Jakiś tani import, przemyt, siła robocza. To trwało wiele lat i wyrobiło odpowiednie nawyki,że Niemcy są ważniejsze.
3.Wizerunek RFN kształtowała technologia : inwestycje w bezpłatne autostrady i dobre samochody. Do tego pewna mieszanina porządku i czystości z liberalizmem. Gdy w komunizmie dominował brud i oficjalny konserwatyzm tam dostepne były działające na młode umysły ciekawostki. Łatwo i przyjemnie: technologia , organizacja i liberalizm także w dziedzinie moralnej. Czyli zrzucenie pewnych obowiązków moralnych. Jeżeli Niemcy czuli się ofiarami wojny to dlaczego nie mieliby się trochę zabawić kosztem Wschodniej Europy.
4. I jeszcze ważny czynnik: upadłe mocarstwa 2WŚ nie zapominają swej mocarstwowości i kontynują wysiłki w sposób oficjalnie pokojowy. Jak Japonia np.
|
|
|
u2 Nie ściemniaj cesiek. Jak może "Rozsądek" wypominać niewinne gry słowne, kiedy sam ich używa i przekręca znane słowo ? :-) |
|
|
Czesław2 Przekręcanie nicków to normalny chwyt socjologiczny w momencie końca argumentów. Tak są uczeni. |
|
|
u2 Tak mam i się tego nie wstydzę
To pochwal się, czy jesteś Niemcem ze wschodu, czy też Żydem.
Chyba antysemitą nie jesteś?
Nie, nie jestem antysemitą, ale również nie jestem filosemitą. Otrzeźwili mnie napotkani self-hating Jews w sieci, np. na NB rus-kiewic :-) |
|
|
u2 Niemcy owszem okradli Polskę na potęgę, podobnie jak Holendrzy i Belgowie Afrykę, ale ich bogactwo wynika również z tego, że nie okradają samych siebie.
Czyli uważasz, że jesteście uczciwi ? Bo można okraść Polaka, ale nie Niemca ? :-) |
|
|
Roz Sądek @rolnik z mazur
Dolucz się ignorancie i zaczynaj coś mówić.
=======
Zwraca się Pan do mnie per "ty". To nie kwestia wykształcenia, to prostactwo. Nie trudno też nie zauważyć, że zabiera Pan głos w poważnych tematach, nie potrafiąc sklecić jednego poprawnego gramatycznie zdania. I niech Pan przestanie przekręcać nicki, to bardzo dziecinne i małostkowe.
|
|
|
wielkopolskizdzichu Z pańskich tekstów bije nieznajomość relacji społecznych u naszego sąsiada połączona z kompleksem niższości. Ten kompleks polega na tym że unika się dokonania remanentu w własnym gospodarstwie natomiast z zawiścią patrzy się na cudze.
Nie rozwodząc się. Pierwszą rzeczą jaka rzuca się w oczy na terenie zachodnich Niemiec, Holandii, Austrii, Francji to albo małe płotki, albo kompletny ich brak naokoło wiejskich gospodarstw i domostw, w miastach jeszcze piętnaście lat wstecz gazety sprzedawano w ten sposób że kładziono je na krześle i stawiano obok słoik na monety, do dziś na wioskach spotyka się lady z efektami pracy gospodarza podaną ceną i skarbonką i nikt tego nie pilnuje, w wielu miejscach przybija jacht do kei i nie ma żadnego bosmana, ale jest skrzynka z kopertami w które wkłada się pieniądze i po wpisaniu paru danych na kopercie, wrzuca się ją do innej skrzynki.
Komis samochodowy przy trasie, nie ma obsługi, samochody stoją na nieopłotowanym placu. Pochodzę do autka, otwieram, zaglądam pod maskę, otwieram drzwi, sięgam po kluczyki leżące pod przednią szybą, odpalam silnik, wykonuję parę manewrów na placu. Odstawiam auto tam gdzie stało i jak jestem zainteresowany to dzwonię do właściciela komisu.
Niemcy owszem okradli Polskę na potęgę, podobnie jak Holendrzy i Belgowie Afrykę, ale ich bogactwo wynika również z tego, że nie okradają samych siebie.
|