|
|
u2 rozpoznaję pracownika administracji publicznej
Pudło. Ale wiem ile rzeczywiście zarabiają szeregowi urzędnicy państwowi. Samorządowi mają prowizje od mafijnych umów, więc mogą "zarobić" więcej. Patrz MPO w W. |
|
|
Roz Sądek @u2
Zależy, jeśli [inżynier] pracuje w budżetówce jak urzędnik to rzeczywiście może zarabiać nędznie jak prawie każdy urzędnik, nawet szczebla wojewódzkiego.
=========
Po tym akapicie rozpoznaję pracownika administracji publicznej ;) Do tej pory wg piszącego na NB nauczyciela to w tym zawodzie zarabia się nędznie. Nie kłóćmy się co do definicji "nędznie", rzadko można spotkać człowieka twierdzącego, że zarabia dobrze lub godziwie. Mój komentarz dotyczył urzędników gminnych i powiatowych, więc przed chwilą wpisałem w wyszukiwarkę "ile zarabia referent w starostwie powiatowym"; otrzymałem:
"Miesięczne wynagrodzenie całkowite (mediana*) na tym stanowisku wynosi 4 140 PLN brutto. Co drugi referent (administracja państwowa) otrzymuje pensję od 3 650 PLN do 4 880 PLN. 25% najgorzej wynagradzanych referentów (administracja państwowa) zarabia poniżej 3 650 PLN brutto."
Niech Pan potwierdzi, że to są zarobki nędzne - referent to pierwszy, najniższy szczebel urzędniczy w budżetówce, tu na szczeblu powiatu (w kraju ca 400 powiatów), jego szef - z tej samej wyszukiwarki - zarabia 6 tyś.
Osobiście zarabiam nie najgorzej i każdemu życzę jak najwięcej.
|
|
|
Francik Studiowałem trochę wcześniej - w zasadzie w stanie wojennym i po-wojennym - i mam podobne odczucia. Moja magisterka to dziś byłby doktorat. Miałem okazję dobrych parę lat temu czytać pracę magisterską, której egzemplarz otrzymałem (autor wykorzystał moje artykuły prasowe jako literaturę - wniosłem wkład do nauki polskiej:)). Była ona na poziomie naszych prac zaliczeniowych na ćwiczeniach, no ewentualnie proseminaryjnych. Teraz jest chyba jeszcze gorzej. |
|
|
u2 Inżynier nie podpada pod tytuły naukowe
Jest jeszcze gorzej, tytuł naukowy to doktor habilitowany wzwyż, czyli profesor nadzwyczajny i zwyczajny. Nie dziwota, że polskie uczelnie są tak nisko we wszelakich międzynarodowych rankingach, bo króluje tytułomania, a nie osiągnięcia naukowe uznane na forum międzynarodowym :-)
Inżynier zaczął na dodatek przynosić o wiele mniej pieniędzy do domu niż np. gminny czy powiatowy urzędnik
Zależy, jeśli pracuje w budżetówce jak urzędnik to rzeczywiście może zarabiać nędznie jak prawie każdy urzędnik, nawet szczebla wojewódzkiego. Ale jeśli ma fach w ręku to ma dużo lepszy dochód od urzędnika. Ba, nie trzeba być inżynierem, aby zarabiać dużo lepiej niż urzędnik. Technik w zupełności wystarczy. |
|
|
Roz Sądek @u2
Inżynier to niższy tytuł naukowy od magistra. Co prawda magister inżynier to, moim zdaniem, wyższy stopień naukowy niż magister.
============
Inżynier nie podpada pod tytuły naukowe; te zaczynają się od doktora. Co do tego czy magister to tytuł (zawodowy) wyższy od inżyniera, to odpowiadam - nie: magistrem może być farmaceuta lub aktor, natomiast inżynierem raczej już nie ;) Kształcenie inżynierów zakończyło się prawie równo z upadkiem komuny, kiedy Polskę zalała fala uczelni prywatnych i pojawił się nowy tytuł - licencjat. Za komuny, jak przed wojną, inżynier studiował min. 5 lat, potem w pracy, w zależności od zawodu, nosił rok albo i dwa torbę za fachowcem, a potem jeśli zawód wymagał specjalnych uprawnień i je uzyskał, to zostawał prawie fachowcem. Po około 5 latach pracy znał już prawie dobrze swój zawód i mógł pracować samodzielnie, lub nawet kierować jakimś zespołem ludzi lub nadzorować niewielkie projekty.
Zmiana ustroju i wspomniane uczelnie zaczęły seryjną produkcję tytułów i te się dezawuowały. Inżynier zaczął na dodatek przynosić o wiele mniej pieniędzy do domu niż np. gminny czy powiatowy urzędnik, o politykach wszelkich szczebli nawet nie mówiąc. Inżynierów starej daty jest coraz mniej, a następców nie widać. Na socjologię, filozofię, politologię etc. co roku startuje ca 12 kandydatów/1 indeks, natomiast na kierunki zawodowe 1, 2 albo 3.
|
|
|
u2 o poziomie wyższego nauczania za czasów komuny i w czasach obecnych
W sieci znalazłem dwa ciekawe artykuły porównujące przedwojenne matury z maturami współczesnymi link1 link2. Okazuje się, że relatywnie poziom ich jest podobny. Nie mam więc podstawy przypuszczać, że obecne studia są na poziomie przedwojennych matur.
Tak wiec katastroficzny ton wobec współczesnej edukacji wyższej, czy też średniej, nie jest poparty konkretnymi danymi.
Oczywiście należy się porównywać do najlepszych. Są rankingi uniwersytetów np. ranking1 ranking2 I tutaj polskie uczelnie wypadają bladziutko. W pierwszym rankingu wśród 1100 uczelni z 82 krajów, nie ma polskich. W drugim rankingu polskie uczelnie są najwyżej w 5 setce. |
|
|
krzysztofjaw Ijontichy
Nie ma powodu by poprzez jedno nazwisko "Warzecha" rezygnować z poznania ciekawych informacji.
Pzdr |
|
|
krzysztofjaw Ptr
No niestety też mam takie przeświadczenie, że jesteśmy w "czarnej dupie".
Pzdr |
|
|
krzysztofjaw u2
Nie chciałbym teraz inicjować dyskusji o poziomie wyższego nauczania za czasów komuny i w czasach obecnych. Powiem tylko tak. Otóż poziom mojej pracy magisterskiej z ekonomii można swobodnie porównać do dzisiejszych prac doktorskich a studiowałem w latach 1988-1993, czyli na przełomie polskich zmian systemowych. A program studiów ekonomicznych obejmował np. geografię ekonomiczną, historię gospodarczą, filozofię, psychologię, których teraz trudno znaleźć na uczelniach ekonomicznych.
Pzdr |
|
|
Ijontichy Jedno nazwisko odrzuca mnie od oglądania tych filmików:"ŁUKASZ WARZECHA".
Jego nawet Igor Janke wywalil z Salonu 24,ale teraz Jarzembowski go przytulił do lewackiego i komunistycznego serca.
PS.Jeżeli pokręciłem nazwisko szefa s24,to przepraszam |
|
|
marsie Do komentatorów - pieprzycie jak "mały Kaziu po dużym piwie", a dodać można "sowieckim", ale na szczęście nie wszyscy, a do autora – racja, ja też po wielekroć o tym piszę – patrz Biuletyn:
biuletynnowy.blogspot.com
Ale czy ktoś mnie posłucha?
|
|
|
wielkopolskizdzichu "W Polsce pod względem zmiany mentalności na eko-terrorystyczną i globalistyczną jest trochę lepiej niż w Starej Unii."
To tylko Panu Blogerowi się tak wydaje. Większośc własśicieli gruntów i gospodarstw na zachodzie od Skandynawi do Włoch i od Niemiec do Portugali ma w dupie ekoterroryzm.
Przykładowo Norwedzy i Islandczycy tłuką wieloryby, Włosi, Grecy i Portugalczycy zarzynają w swych gospodarstwach krowy nie oglądając się na ich dobrostan. W Alpach i Pirenejach cały czas utrzymuje się rakarzy. Hiszpanie wyjaławiają glebę i osuszają cieki plantacjami np. awokado. Po prostu do głów w Polsce dociera za pośrednictwem mediów to co dzieje się w dużych miastach. |
|
|
Czesław2 Pani Ślązaczko, niezależnie od problemów, próbuję, póki sił starcza brać jeszcze z życia tyle pozytywów, ile umiem. Ponieważ moje ulubione Tatry po polskiej stronie schodziłem już, spróbuję zmierzyć się ze Słowackimi. Wyższe i tylko z przewodnikiem. Nawiązałem kontakt z taką subtelną Panią i jest szansa, że wciągnie mnie na Gerlach. Zacząłem trochę treningi, bo tego z rozpędu nie dam rady, jak to robiłem po polskiej stronie.
zosiabachleda.pl
Jedyny problem,to pesel.
|
|
|
u2 PRL kształcił bardzo dobrych inżynierów
Ale, ale ja się zapytywałem o magistrów. Inżynier to niższy tytuł naukowy od magistra. Co prawda magister inżynier to, moim zdaniem, wyższy stopień naukowy niż magister.
PS. No i proszę podać o ile wyższy był poziom magistrów w PRL wobec obecnych magistrów w 3RP. |
|
|
sake2020 Tak naprawdę co nawet da ograniczenie emisyjności i szkodliwości dla matki ziemi i klimatu wyłacznie na terenie Europy? Reszta świata ma to w głębokim poważaniu,nie przejmuje się spalinami,ilością CO2 i ograniczeniami.Podejrzewam ż w końcu ten wspaniały program będzie testowany wyłacznie na Polsce,Niemczury się wybronią od tych idiotyzmów i razem z Rosją będą spokojnie ciągnęły nawet trzecią nitkę.A dziewczątko z warkoczykiem zestarzeje się,ale nadal będzie jeździć ,robić straszliwe miny ,krzyczeć i dac się wynosić policji.i |
|
|
Czesław2 Dlatego, że ludzie z jako taką moralnością nie dają sobie rady z globalnym draństwem. Musiałaby Pani zadrzeć z państwem, a to trudne. I być może dlatego, że masa krytyczna draństwa została przekroczona. Jesteśmy osaczeni. |