Otrzymane komantarze

Do wpisu: „Piątka dla zwierząt” to zamach na nasze wartości
Data Autor
wielkopolskizdzichu
"Zamiast tego można by próbować podnieść z upadku rodzinne gospodarstwa," Produkty z tych gospodarstw są i będą poza zasięgiem finansowym typowego beneficjenta pińcet +, który szuka na półce towarów kierując się ceną i wyglądem opakowania, wartość odżywcza i czystość jest dla niego na ostatnim miejscu. W związku z tym kontrola weterynaryjna gospodarstw wielkotowarowych, która będzie miała nad sobą społeczny bat jest jak najbardziej pożądana. Tego się właśnie boją ,udający rolników cwaniacy hołubieni przez Rydzyka.
Pani Anna
Zmowe milczenia i układy rodzinno-towarzyskie należałoby przerwać w wielu dziedzinach, ale akurat teraz jest na tapecie ochrona zwierząt. Łatwiej jest jednak wprowadzać kolejną wkurzającą ludzi ustawę wprowadzającą pseudoochronę, której i tak nie będzie się respektować, no chyba, że faktycznie wypuści się w teren "społeczne" bojówki mierzące psom długość smyczy. Zamiast tego można by próbować podnieść z upadku rodzinne gospodarstwa, gdzie ludzie z dziada pradziada wiedzieli jak obchodzić się ze zwierzętami i produkować żywność, o jakiej teraz możemy sobie tylko pomarzyć. Ale komu by się chciało.
wielkopolskizdzichu
Aby móc karać trzeba przerwać zmowę milczenia. Konie na drodze do Morskiego Oka nie padają ze względu na kolką jak to próbuje wmówić jedna z Blogerek, tylko ze względu na nadmierną eksploatację, ale nikt tego w Zakopanem nie ruszy, ponieważ jest to mafijny układ. Miejscowy policjant, ani weterynarz nie wejdzie w konflikt z własną dalszą lub bliższą rodziną, to samo dotyczy producentów na skalę przemysłową futerek i wieprzowiny. Najczęściej są w dobrych układach z miejscową władzą i proboszczem. Danie prawa do społecznej kontroli dobrostanu zwierzęcia stwarza możliwość przestrzegania przepisów. Mało tego, jest to w moim interesie jako zaprzysięgłego mięsożercy. ponieważ dotychczasowe kontrole w wykonaniu zaprzyjaźnionych weterynarzy kończą się najczęściej spisaniem zaleceń z długim terminem ich realizacji. W efekcie aby uzyskać szybki przyrost masy mięśniowej w zatłoczonych chlewniach i drobiarniach stosuje się ponad miarę leki ponieważ pozwalają one utrzymać w ryzach potencjalne choroby, do tego dochodzi karmienie zwierząt dodatkami zwiększającymi ich apetyt. Zwierzę hodowane na fermie bez tych dodatków zdechłoby.  
sake2020
Jak bym słyszała Dobromira Sośnierza z Konfederacji.Zwierzęta nie cierpią,nie powinny mieć praw,na domiar złego nie płacą podatków wg tego mądrali.Nic więc im się nie należy.Niech Pan zobaczy zdjęcia zagłodzonych,chorych,pobitych zwierząt to może Pan zmieni zdanie.
Pani Anna
@Wielkopolski i to jest własnie clou. Sa też zwierzęta, które zwyczajnie nie nadaja się do tresury, ani żadnego szkolenia, ponieważ są zbyt uparte, strachliwe (psy policyjne), mało inteligentne, chorowite itd. itp. Sąteż takie, którym sprawia to przyjemność. Gdyby zapytać mamę słonicę w jej języku, co wybrałaby dla swojego potomstwa - bezpieczne życie w cyrku, czy na wolności, gdzie jest ryzyko, że w przyszłości małe słoniątko zostanie przerobione na biżuterie z kości słoniowej, to te odpowiedzi mogłyby nas zadziwić, pewnie byłoby to uzależnione od jej osobistych doświadczeń. Ale nie ma co personifikować zwierząt, trzeba dbać o ich dobrostan, a jeżeli ktoś się znęca - karać bez litości.
Jabe
Humanizm wyrządził wiele szkód. Można wspomnieć choćby rewolucję francuską.
wielkopolskizdzichu
ja też nie podważam twojej wiary zdzichu, że 4-5 letnie dziecko oddawane na treningi sportowe lub do szkoły baletowej decyduje o tym samo.  Ponieważ w moim biznesie jest również szkolenie sportowe, to mogę powiedzieć że są 5 latki którym zajęcia się bardzo podobają i chcą w nich uczestniczyć, a są takie które muszą chcieć bo ich rodzice sobie tak wymarzyli, ale nadal nie ma to przełożenia na poddawanie tresurze zwierząt dla przyjemności człowieka lub trzymania futrzaków w klatach, tylko dla ich  sierści. Ostatecznie krowa, świnia, a nawet kura jest konsumowana dosłownie i w przenośni od A do Z, lis hodowany jest tylko dla swego futra, podczas gdy po lasach ich sporo biega, można do nich strzelać. Jakiekolwiek tłumaczenie losu zwierząt z losem człowieka który ma ostatecznie zakładając wolna wolę, jest idiotyczne.
Pani Anna
@Wielkopolski ja też nie podważam twojej wiary zdzichu, że 4-5 letnie dziecko oddawane na treningi sportowe lub do szkoły baletowej decyduje o tym samo. Możesz wierzyć w co tylko tam chcesz, co nie zmienia faktu, że jest jak jest. Nie wierzę jednak, że ty jako Prawdziwy Facet nie kibicujesz choćby jednej dyscyplinie sportu, której uprawianie nie wymaga treningów rozpoczynanych w wieku dalekim od samodzielnego decydowania o czymkolwiek. No i jeszcze jest muzyka, granie na instrumentach... Można długo wyliczać.
wielkopolskizdzichu
 "Tresura zwierzęcia jest chyba podobna do tresury człowieka, choć oczywiście w przypadku człowieka nazywa się to np. wyczynowym uprawianiem sportu" Ludzie o uprawianiu sportu wyczynowego decydują sami, aczkolwiek zmusza nieraz do tego tępy rodzic.  Mało prawdopodobne by słonica zdecydowała się oddać swe dziecko pod opiekę tresera.  Oczywiście nie podważam wiary Prawdziwych Polaków, takich jak Pani Anna, w to, że norki gromadnie głosują za komfortowym życiem w klatkach,
Pani Anna
To wszystko jest jedna wielka aberracją i odwróceniem odwiecznego porządku. Jasne, że należy unikać zadawania niepotrzebnego cierpienia zwierzętom, zwłaszcza tym, które są zależne od nas, czyli hodowlanym i domowym. Tresura zwierzęcia jest chyba podobna do tresury człowieka, choć oczywiście w przypadku człowieka nazywa się to np. wyczynowym uprawianiem sportu - czy żeby odnosić sukcesy w sporcie nie są potrzebne lata tresury od małego, połączone z bólem, cierpieniem, urazami, wyrzenieniami? Żaden normalny człowiek nie zadaje żadnej żywej, słabszej i zależnej od niego istocie cierpienia, to dotyczy patologii, a od tego jest prawo karne i to wystarczająco restrykcyjne. Wystarczy je tylko stosować. Na wsi u moich dziadków przed laty był rzeźnik rozchwytywany w całej okolicy, bo nie dość, że robił dosoknałe kiełbasy, to potrafił zabić świnię jednym ciosem. Innych partaczy po prostu się nie brało, takich, którym świnia potrafiła uciec, lub nie potrafili jej szybko i bez zbędnego cierpienia uśmiercić, zła sława podążała wszędzie za nimi. 
wielkopolskizdzichu
Cierpienia górnika logiczną podstawą do trzymania w klatkach norek. Łysenko by na to nie wpadł. 
Anonymous
"Chciałbym również spotkać lekarza, który powie, że nigdy w czasie studiów się nie nacierpiał." Nie przesadzajmy z ta martyrologią studentów medycyny. Natomiast użyłbym argumentu, że nie ma lekarza, który pomagając pacjentom nie wywołali ich cierpienia. Nie w każdej sytuacji udaje się go uniknąć i dlatego ma znaczenie cierpliwość pacjenta. Samo zrównywanie człowieka i zwierzęcia jest ideologiczną abberacją. Nieprzypadkową  bo dehumanizacja jest elementem marksizmu. Trwa walka cywilizacji. Autorzy ustawy i głosujący za nią opowiedzieli się po stronie czerwonego najeźdźcy. Bolszewia uczciła 100lecie klęski w Bitwie Warszawskiej ofensywą na kilku frontach.  
Jarosław Banaś
Humanizm nie jest szkodliwy. Pozdrawiam. 
Do wpisu: Czy prezydent uratuje Prawicę i zostanie jej nowym liderem?
Data Autor
Jan1797
Piotrze, Dynamicznie się rozwinęło i błyskawicznie się skończyło, sytuacja na Bliskim Wschodzie  i na wschód od nas nie pozwala na przeciąganie dyskursu. Pozdrawiam Jan.
Pani Anna
Twardy elektoracie PIS, jak ty się pogubiłeś, aż żal na to patrzeć. To wszystko, czego nie tolerowaliście w ekipie Tuska zaupełnie wam teraz nie przeszkadza u "swoich". Czy Pani Sake sa znane takie pojęcia jak nepotyzm, kolesiostwo, konflikt interesów? Mój syn jest równie mądry i wykształcony jak Kinga Duda, jest też dokładnie w tym samym wieku. Gdzie zatem ma się zgłosić, jakie dokumenty przygotować, żeby zostać "społecznym doradcą prezydenta" i z takim zapisem w CV kontynuować karierę? Kindze Dudzie nie życzę źle, dlatego przykro będzie patrzeć, jak staje się pośmiewiskiem "salonów", a i przez towarzyszy z PIS zostanie przeżuta i wypluta.
sake2020
Nie może Panprzeboleć,że córka prezydenta nawet w tak młodym wieku może doradzać?Przecież prezydent powinien mieć doradców w różnych dziedzinach i tak jest przyjęte w świecie.Doradcą jest np.prof.Nowak,prof.Zybertowicz,Z.Romaszewska i inni.Kto powiedział,że KInga Duda ma być wyłacznym doradcą od wszystkich spraw?Przypuszczam,że w obszarze łaczności władzy z młodymi ludźmi i ich problemami jest to dziś koniecznością. 
sake2020
Proszę więc zgłosić gdzie trzeba,że uprawiam mowę nienawiści.
Jabe
Przypuszczam zresztą że ustawa futerkowa to tylko zwykły pretekst do kontunuowania wojny. – Całkiem możliwe. Przecież w Sejmie podczas debaty można było przedstawiać swoje argumenty za i przeciw, podkreślać zapisy złe, niepotrzebne. Tego nie zrobiono a nawet nie próbowano, bo przecież nie o zwierząta tu chodziło. – Debata była chyba nieco okrojona. Prócz tego, trudno oczekiwać, że za autorów ktoś ustawę napisze. Wystarczyło posłuchac pokornego platformerskiego podnóżka Bosaka. – Oj, to zakrawa na nienawiść.
Pani Anna
@Marek1 raczej doradzi mu w sprawie koloru długopisu. Czy to już jest taka tradycja, że córki polityków musza robić karierę na nazwisku ojca, choćby to miał być tylko taniec z gwiazdami. albo szafiarsto modowe? Chcą z niej zrobić "polską" Ivankę Trump, ale już ten przymiotnik "polska" zapowiada, że będzie śmiesznie, a potem jeszcze śmieszniej.
Pani Anna
Droga Sake, a gdzież to Pani to wszystko wyczytała, bo chyba nie w tej notce? Jak długo można się użalać nad sobą i nad tym, że wszyscy dookoła sie biją i przezywają? Czy jest Pani świadoma tego, że bez silnej psychiki nie ma się co pchać nawet na stanowisko kierownika sklepu, a co dopiero partii? Prosze sobie posłuchać i pooglądać co musi znosić np. Trump. Czy on się nad soba rozczula? PIS ma problem ze wszystkim i wszystkimi, w tej chwili już nie tylko opozycja nie daje spokojnie rządzić, ani Bruksela. Nie potrafią się dogadać nawet ze swoimi koalicjantami i elektoratem To jest dopiero wyższa polityka.
sake2020
Autor już ukierunkowuje nasze sympatie i antypatie delikatnie wskazując na wspolnotę poglądów Hitlera i Kaczyńskiego.Teraz już tylko wystarczy podretuszować i wysnuć wniosek,że Kaczyński jest takim samym zbrodniarzem jak Hitler.Brawo autorze ,sprytne zagranie .Marta Kaczyńska słusznie napisała,że stosunek do zwierzat jest miarą naszego człowieczeństwa,ale ją Pan wyśmiał zapewne dlatego,że jest siostrzenicą Kaczyńskiego.Człowieczeństwo autorze pokazuje się na wiele sposobów choć jak widać jest trudne a w wielu wypadkach niewykonalne i wcale nie jestem zdziwiona że u niektórych nie ma ani krzty czlowieczeństwa sądząc z zachowań wobec ludzi.Jak Pan nazwie zachowanie aktorki zbierającej po spektaklu pieniądze do wynajęcia płatnego zabójcy Kaczyńskiego,albo ogłaszanie się w internecie przez jakiegoś opozycjonistę,że sam podejmie się takiego zadania?,,Miarą'' człowieczeństwa okazały się haniebne ekscesy w Warszawie po katastrofie pod Smoleńskiem,rynsztokowe wyzwiska pod adresem polityków prawicy,czy licytowanie się wśród polityków,aktorzyn i celebrytów na najbardziej chamskie i ośmieszające niektórych wypowiedzi?Trudno więc nawet oczekiwać,że dla zwierząt bedzie więcej ciepłych uczuć.Przypuszczam zresztą że ustawa futerkowa to tylko zwykły pretekst do kontunuowania wojny.Jakakolwiek bowiem ustawa by nie wyszła to i tak bedzie podlegać bezpardonowej krytyce.zarówno wewnątrz ZP jak i przez opozycję.Biedne zwierzeta robią tu tylko za statystów.Przecież w Sejmie podczas debaty można było przedstawiać swoje argumenty za i przeciw,podkreślać zapisy złe,niepotrzebne.tego nie zrobiono a nawet nie próbowano,bo przecież nie o zwierząta tu chodziło.Wystarczyło posłuchac pokornego platformerskiego podnóżka Bosaka. 
Anonymous
@Anna Córka mu doradzi jak podpisać ustawę o futrach.
Jabe
Toć właśnie się „stosunkowałem”.
Pani Anna
PAD wyrasta w tej chwili na jedynego rozsądnego i jako tako ogarniętego polityka, chociaż ten ruch z jego córką, jako "społecznym doradcą"... Nie wiem po co mu to, a córce tym bardziej. Chciałam również przypomnieć, że wprawdzie Kaczyński bardo kocha futrzaki, ale również rodeo...
tricolour
@Angela Stosunkujemy się (hehehe) bo liżesz. A notka z lekka naiwna, ze ktoś coś zrobi.