|
|
Dark Regis Tylko że dochodzenie do tego, kto zagłosował na danego posła i teraz ma prawo go odwoływać musi być związane z posiadaniem w systemie takich danych, co sprzeczne jest z zasadą anonimowości. Jest jednak sposób jak to zrobić z zachowaniem wszelkich praw. Otóż pomóc może blockchain i/lub AI. Blockchain byłby rodzajem certyfikatu potwierdzającego na podstawie jakiejś historii wyborczej ludzi, że AI nie halucynuje. Zaś w sieci AI mogą być te dane zaszyte na twardo i nieosiągalne dla nikogo, w tym dla żadnych "służb", czytaj zbrojnego ramienia władzy. Głosowanie czy jakaś forma referendum się odbywa danego dnia w danym okręgu wyborczym, głosują wszyscy chętni, ale uwzględnia się tylko głosy tych wymienionych wyżej w stosunku do wszystkich uprawnionych. Taka podwójna zaślepka, bowiem nikt nie będzie wiedział, kto i jak głosował, zaś maszyna będzie miała zaszytą wiedzę jak zinterpretować wyniki. Oczywiście znając krzyzactwo władzy można mieć niemal pewność, że owa "izolowana" AI zostanie nafaszerowana tym, co władza chce, więc należy jeszcze poczekać na taką AI, która nie da się nafaszerować niczym jakimś prymitywnym posrańcom, co niedawno utracili ogon. ;) |
|
|
Dark Regis W sumie to nie jest taka zła wiadomość, bowiem to to właśnie państwo co się rozsypuje jest uwikłane traktatami w Czwartą Rzeszę neonazistowsko-marksistowską. Co będzie dalej? Na pewno nie będzie gorzej niż w przypadku, gdyby za 2 lub 3 lata wlazł tutaj będąc w prawie jakiś Hitler Jugend "uciszać" separatystów.
Widzenie Nostradamusa to przy tym brednie, ale to wykład czarno na białym co nas czeka: youtube.com |
|
|
Marek Michalski [email protected]
Pozdrawiam |
|
|
Obserwator @ Marek Michalski
Nie wydaje mi się abym jakąkolwiek grupę wykreował, natomiast tworzenie partii (rozmaitych) powinno być poprzedzone budową/współpracą/koordynacją działań różnych środowisk, grupujących ludzi widzących potrzebę dyskusji o szczegółowych rozwiązaniach w poszczególnych obszarach i sposobach ich wdrażania - no bo taka właśnie powinna być rola partii, implementacja przedyskutowanych i wybranych z postulowanych rozwiązań w ramach danej płaszczyzny aksjologicznej, a nie ich wymyślanie ad hoc po wygraniu wyborów i narzucanie wszystkim, łącznie z tymi, którzy mają diametralnie odmienne poglądy.
Postulowana Konstytuanta powinna być efektem takiego "fermentu" wielu środowisk z całego kraju (i nie tylko), zaś nowa Konstytucja powinna zawierać mechanizmy obrony obywateli przed wolą większości w obszarze szeroko rozumianych wartości (bardzo proszę, oto przykładowa propozycja Konstytucji), natomiast powołanie partii w celu utworzenia Konstytuanty, grozi przypisaniem całemu procesowi opracowywania Konstytucji gombrowiczowskiej "gęby" zawłaszczenia jej przez jakieś konkretne grupy.
Zresztą do prowadzenia polityki (podobnie jak - zdaniem Napoleona - do prowadzenia wojny) potrzebne są, oprócz kadr, trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i pieniądze.
Tak więc stworzenie partii to - z tego punktu widzenia - zagadnienie czysto biznesowe, a bez zasobów z góry skazane na niepowodzenie (chyba żeby nasz Król problem rozwiązał, o co się niewątpliwie należy modlić).
Obawiam się, że w obecnej sytuacji odgrywania roli integratora różnych postulatów podejmie się PiS, co oczywiście grozi utożsamieniem tych postulatów z konkretną partią, a skutki będą takie same jak 15 października (no bo niby dlaczego miałyby być inne...).
Środowisk trochę jest, nawet niektóre liczne, natomiast problemem jest brak ich koordynacji i współpracy, zaś powołanie do tego celu partii nie dysponującej własnymi zasobami, grozi ośmieszeniem całej koncepcji.
Ale szukać drogi wyjścia i rozwiązań trzeba, chętnie podyskutuję (ma Pan jakiegoś obojętnego maila, którego adres może Pan podać?)
Pozdrawiam
Obserwator |
|
|
u2 pominięto konstytucję kwietniową z 1935r., której nie unieważniono.
O tym pisał Andrzej Owsiński:
naszeblogi.pl
PS. Próba uznania że „głos narodu” w referendum konstytucyjnym z 1997 roku zadecydował o jej ważności jest chybiona. Zasadniczym mankamentem, a właściwie oszustwem było zwolnienie najważniejszego referendum z obowiązkowej frekwencji przynajmniej 50% uprawnionych (faktyczna frekwencja wyniosła 42,86%), nie wspominając już o wymaganej kwalifikowanej większości, która obowiązuje w parlamencie i powinna obowiązywać również w referendum (oficjalnie uzyskano 53% poparcia, czyli faktycznie 22% wszystkich uprawnionych). Brakowało też odpowiedniej dyskusji publicznej nad proponowanymi postanowieniami, a szczególnie głosów krytycznych oraz zignorowanie wielkiej masy skarg na nadużycia w głosowaniu. |
|
|
u2 Tylko ludzi szkoda
Ale, ale. Dwa razy obiecać to jak raz dać. A jak ktoś wierzy w obiecanki po-tylików to jest zwykłym frajerem. A naczelną zasadą po-tylików jest: śmierć frajerom! :-) |
|
|
mjk1 Dlatego też tak wygląda ten nasz ukochany kraj. Jeżeli poseł nie spełni tego, co nam obieca, to obiecuje, że za cztery lata znowu nam to obieca. I tak do końca Świata i jeden dzień dłużej. Tylko ludzi szkoda Uboot. |
|
|
u2 Jeżeli poseł w kampanii wyborczej obieca, że benzyna będzie po 5,19 zł. a po wyborach tej obietnicy nie spełni, to wylatuje
No sorry Winietu, ale jeśli podstawą do wyrzucenia posła ma być niespełniona obietnica wyborcza to są jakieś jaja, kosmiczne jaja, mówiąc E.Bieńkowską i M.Brooksem. Liczy się w poważnej działalności plan, zwany czasami programem, nie mylić z programem TV. Jak się pracownik nie wywiązuje z planu pracy, to wylatuje i zatrudnia się w jego miejsce innego, który się wyrabia. To są proste sprawy :-) |
|
|
mjk1 Śp. Jerzy Przystawa w przeciwieństwie do Ciebie Uboot, niczego sobie nie wyobrażał, tylko wiedział, bo to nie jest kwestia wyobraźni, tylko wiedzy. Dlatego on był profesorem a Ty jesteś zwykłym trepem, niezależnie od stopnia wojskowego.
Ponieważ Cię jednak lubię, więc napiszę jeszcze raz w największym skrócie.
Zasady wyboru posła i sprawowania tego urzędu określa akt prawny: Ordynacja Wyborcza. Ordynacja Wyborcza jest w randze ustawy, nie mylić z uchwałą. W tejże Ordynacji Wyborczej powinien być zapis o natychmiastowym odwołaniu posła w trakcie kadencji za niewypełnienie woli wyborców. Tak w uproszczeniu dla Ciebie Uboot. Jeżeli poseł w kampanii wyborczej obieca, że benzyna będzie po 5,19 zł. a po wyborach tej obietnicy nie spełni, to wylatuje. Natychmiast wylatuje.
Teraz najciekawsze. Kto ma tego pilnować?
I w tym miejscu znowu o tym czego Ty sobie nie wyobrażasz a co wiedział pan profesor. W wyborach zostałaby ustalona kolejność kandydatów w zależności od ilości zebranych głosów. Ten który zdobył najwięcej głosów wchodzi do Sejmu a reszta zostaje na liście w zależności od ilości zdobytych głosów. Drugi, trzeci, czwarty itd. Ilość kandydatów nie ma żadnego znaczenia.
I teraz najważniejsze. Wyborcy wcale nie muszą oglądać TV Republika i śledzić, czy poseł sprzeniewierzył się ich woli, czy nie. Mogą oglądać Ojca Mateusza, Mordę na Sukces czy inny Klan. Wszystkiego pilnuje ten drugi, który jak najszybciej chce zająć w Sejmie miejsce tego pierwszego. Drugiego pilnuje ten trzeci, trzeciego czwarty itd.
Gdyby obowiązywała taka ordynacja wyborcza, to Tusk nie byłby już posłem ( choćby za 60 tysięcy kwoty wolnej) a Tygrysek za dobrowolny ZUS. Wcześniej nie byłaby posłanką Beata Szydło (za becikowe na drugie dziecko, bo w kampanii wyborczej obiecała na każde).
Teraz powinieneś już wiedzieć, dlaczego uwalono Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. Szkoda tylko, że znowu zapomnisz, ale to już nie moje zmartwienie. |
|
|
Marek Michalski Popieram. Trafia w moje przekonania. Zna Pan jeszcze kogoś do walki z wiatrakami? Spośród bodajże 2 tys. znajdzie się kolejnych sześciu. Skoro wykreował Pan elitarną grupę to co szkodzi powołać partię?
Osobiście kwestionuję tzw. konstytucję z 1997r. ponieważ nie może być konstytucją akt dopuszczający zrzeczenie się suwerenności. Nie było tu żadnego przypadku ponieważ wiemy w jakim punkcie jesteśmy dzisiaj. Ponadto nastąpiło zachowanie ciągłości z konstytucja PRLowską a pominięto konstytucję kwietniową z 1935r., której nie unieważniono. |
|
|
Obserwator @ Marek Michalski
Bardzo proszę, propozycja odpowiedzi na pytanie "Co robić?" (z 8.11.2021 r.)
Pozdrawiam serdecznie
/-/ Obserwator |
|
|
angela @Sake, na ich łapy można patrzeć do .... A oni i tak zrobią co zechcą.
Te bandytę trzeba jak najszybciej wykopać. |
|
|
u2 Po szczegóły odesłałbym Cię do strony internetowej jow.org.pl niestety już nie istnieje.
No właśnie. Diabeł tkwi w szczegółach. Jak prof. Przystawa wyobrażał sobie odwołanie parlamentarzysty wybranego w JOW? Rozumiem, że w trakcie kadencji, jeśli by głosował przeciwko swojemu planowi wyborczemu?
PS. Teraz w roli takiego odwoływacza postawił się 47-letni Szymon H., wykształcenie średnie, autor książki pt. "Instrukcja obsługi solniczki". Ale profesorowie prawa uważają, że przekracza swoje kompetencje. To kto ma rację, profesorowie prawa, czy maturzysta Szymon H.? |
|
|
mjk1 Tyle razy o tym pisałem a Ty dalej rżniesz głupa Uboot. Powtórzę więc jeszcze raz i jak będziesz chciał, kolejne „razy” a i tak nie dotrze. Czytaj więc i ucz się.
Mandat posła w polskim systemie prawnym, jest mandatem wolnym czyli niezależnym – nie związanym z instrukcjami wyborców i nieodwołalnym – wyborcy nie mają prawa cofnąć udzielonego pełnomocnictwa.
Przeciwieństwem mandatu wolnego, jest mandat imperatywny, zwany mandatem związanym, który tworzy zależność między parlamentarzystą a wyborcami.
Parlamentarzysta jest związany z wolą wyborców i powinien ją wypełniać.
Jeżeli parlamentarzysta nie wypełnia woli wyborców zostaje natychmiast odwołany.
I to było najważniejsze w systemie JOW opracowanym przez Jerzego Przystawę, i to właśnie Kukiz „wyrzucił” z systemu JOW, upodobniając system do obecnie obowiązującego. Poseł może więc dalej obiecywać „gruszki na wierzbie” i nic mu za to nie grozi.
Po szczegóły odesłałbym Cię do strony internetowej jow.org.pl niestety już nie istnieje. |
|
|
sake2020 Dobrze,że ktoś w końcu sprawę edukacji poruszył.Jakoś bowiem się składa,że nikt na NB nie jest chetny patrzeć rządowi na ręce.Aż dziwne bo na poprzedni tak wnikliwie patrzyli i tak ujadali naszoblogowi komentatorzy i jakoś nikt nie chciał odpowiedziec na moje pytania dlaczego? Czyzby dali nowemu rządowi tak wielki kredyt zaufania,a może to zwykły strach w obliczu siły reżimu? Niejasne jest owe zapowiadane 20% zmniejszenia godzin przedmiotów,bowiem nie wyszczególniono jakich.Może matematyka albo fizyka? No to z czym ta młodzież wyjdzie ze szkół. Z perfekcyjnym machaniem teczowymi flagami? Po co w przedszkolach mają czytać bajki jakieś obleśne wymalowane babochłopy.w gorsetach perukach skoro są przedszkolanki? Pani Jaruga Nowacka ma łatwe zadanie bo rpdziców nie obchodzi program nauczania ani wychowania.. |
|
|
Marek Michalski @Obserwator
Zaproponował Pan składanie wniosków o unieważnienie wyborów. Zastosowałem się. Istnieje pewna szansa, że do tego dojdzie. Czy nie uważa Pan, że jest czas by założyć partię polityczną w celu przejęcia władzy i odzyskania suwerenności? Wykreował Pan grupę Wnioskodawców. Węższą niż można by przypuścić ale tym bardziej elitarną. Reszta najwyraźniej zadowolona. |
|
|
keram Łamania prawa w Polsce przez "demokratyczną" koalicję 15 grudnia ciąg dalszy:
Wicekurator z Krakowa mówi, że zwolnili ją z pracy bez żadnych dokumentów z dnia na dzień mają już przygotowany od września program, podpisane umowy z firmami gender, LGBT. zostaje 1 godzina religii, likwidacja całej historii XX wieku, likwidacja klas integracyjnych (nie wolno mówić że ktoś ma np. autyzm), likwidacja egzaminu 8-klasisty, likwidacja zadań domowych, 20% mniejszy program, likwidacja większości polskich lektur, obowiązkowe wejście programowe LGBT do przedszkoli (bez wiedzy rodziców), likwidacja nauki domowej itd. itp.
|
|
|
u2 Napisz lepiej co to są te mityczne JOW-y prof. Jerzego Przystawy i czym się różnią od obecnych JOW-ów do senaciku. Ostatnio się zapultałeś na prostym pojęciu :-) |
|
|
mjk1 I teraz już wszyscy wiedzą, dlaczego na oficera Cię awansowali Uboot |
|
|
u2 "kruk krukowi łba nie urwie"
Oka nie wykole, a łba nie urwie urwa urwie. To są znane powiedzenia :-) |