|
|
spike Kolego miej litość, po co te założenia z góry, Prezydent jak mało który jest wyjątkowo aktywny politycznie, dopiero zaczął urzędowanie, a i tak zapowiada co ma zamiar robić, tylko problem jak to zacząć, a jedyny rozwiązaniem jest odwołanie rządu, jakby Prezydent mógł, (a może ?), jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych, przejąć władzę, odwołać rząd i ogłosić wybory ?Może jest inna prawna droga odwołania rządu, może nie podpisanie budżetu ?czekam na propozycje, teraz to ma znaczenie, bo czas nie pracuje dla Polski, UE dąży do podporządkowania sobie Polski z pomocą Tyfusa i sprzedajnych sędziów i prawników, by powstała IV Rzesza, a do tego nie możemy dopuścić. |
|
|
mjk1 @MMWidzę, że bardziej skupia się Pan na ocenie mojego języka niż na meritum sprawy. To trochę obok tematu, bo nie chodzi o słowa same w sobie, tylko o to, jak realnie wzmocnić polskie państwo wobec zagrożeń wewnętrznych i zewnętrznych. Jeśli uważa Pan moje propozycje za „niejasne”, proszę przedstawić własne konkretne rozwiązania, jak Pan by to zrobił? Wtedy łatwiej będzie rozmawiać o faktach, a nie o etykietach. |
|
|
Marek Michalski @Rolnik z Mazur Nie wiadomo co lepsze. Może lepszy chochół na miarę naszych czasów, niż przebudzenie się przed wojennymi przymrozkami?Pozdrawiam. |
|
|
Marek Michalski @mjk1 Wyraził się Pan jasno i słowo narracja we współcześnie używanym znaczeniu też tu pasuje. Powiedziałbym, że proponuje Pan wyciągnięcie się z bagna nie tyle za włosy, co z użyciem jego treści. Konkretnie zaś, używając określeń niejasnych, niejednoznacznych, pozwalających na manipulację. I nie jestem zaskoczony, bo właśnie takich propozycji się spodziewam na fali nabrzmiewającej "odnowy", czyli od nowa to samo.Taki zmanipulowany przekaz nie natrafi na silny opór absolwentów edukacji i mediów IIRP. Podobnie elit i mediów tzw.Zachodu, bo o polityczną poprawność tu chodzi.Na narodowe czytanie "Słownika naszej nowomowy" się nie zapowiada.opoka.org.pl |
|
|
mjk1 To prawda Spike, że bez większości w Sejmie Prezydent nie zmieni Konstytucji ani nie przeprowadzi dużych reform. Ale rola głowy państwa nie kończy się na podpisywaniu ustaw – Prezydent ma mandat do wyznaczania kierunku, budowania opinii publicznej i tworzenia presji politycznej. To właśnie od niego powinien iść impuls do budowania nowych elit, piętnowania patologii i proponowania rozwiązań, które później mogą zostać podjęte, gdy zmienią się układy polityczne. Oczekiwanie, że będzie jedynie biernym strażnikiem obecnego stanu rzeczy, to de facto zgoda na stagnację. |
|
|
spike nie idź drogą naszego blogera, który też chce coś zrobić, tylko nie ma pojęcia jak.Nie wiem na jakiej podstawie to założenie, że Prezydent nie będzie miał odwagi co i jak robić, skoro robi co obiecał, a także co chce zrobić, np. zmienić Konstytucję.Czy się to uda, nie wiemy, Polska to nie samotna wyspa, już od wieków jesteśmy zależni od polityki i układów, więc trzeba iść na pewne kompromisy, miejmy nadzieję, że nie będzie to kosztem naszej suwerenności w istotnych dla Polski sprawach, jak choćby niezależność i nadrzędność nad innymi prawami polskiej Konstytucji, którą obecnie kolaborujący z obcymi, celowo o tym zapominają.Sprawa nadrzędna to odpowiednie prawo, to fundament każdego państwa, a także konsekwencje za jego łamanie. Obecnie rządzący w najbliższej przyszłości powinni byś przykładnie i surowo ukarani.Wystarczyło, jakby obecnie niedoskonała Konstytucja była przestrzegana, to Polska byłaby dużo dalej politycznie i gospodarczo. Czekam na propozycję, jak Prezydent ma reformować Polskę, nie mając sejmu. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @M.MTo niech wierzą w swoją propagandę.My nie musimy w nią wierzyć, wręcz przeciwnie.Co do emocji to różnie to bywa. Wydaje mi się, ze Polacy są wyjątkowo rozchwiani emocjonalnie.I system partyjniacki, bo trudno tu mówić o demokracji te emocje podgrzewa, gdy trzeba, choćby sprawa reparacji od Niemiec.Tak to jest pogmatwane, że trudno na to spojrzeć obiektywnie.Skoro nie mozna to pozostają emocje i o to chodzi. |
|
|
mjk1 Nie chodzi o „uczenie ojca, jak robić dzieci” Spike, tylko o przypominanie, że ojcostwo wymaga odpowiedzialności i konsekwencji. To, że prezydent „wie co trzeba zrobić”, nie znaczy jeszcze, że będzie miał odwagę i determinację, by to wdrożyć a historia III RP pełna jest takich, którzy wiedzieli, a nic nie zrobili. Pycha to raczej zamykanie ust ludziom, którzy domagają się działań w imię racji stanu. Ja wolę mówić wprost, niż siedzieć cicho i czekać, aż sprawy same się rozwiążą. |
|
|
spike Chcesz "ojca uczyć, jak robić dzieci" ?zalatuje to pychą.Prezydent z całą pewnością wie co trzeba zrobić, ale problem jak. |
|
|
mjk1 Masz rację Mazurze, że system partyjny w Polsce często premiuje lojalność zamiast kompetencji i to blokuje dopływ nowych elit. Ale elity nie powstają same – trzeba je kształcić w think-tankach, samorządach, organizacjach obywatelskich i na uczelniach. Obecna scena polityczna może tego nie doceniać, lecz kryzysy i presja społeczna prędzej czy później wymuszą otwarcie na ludzi kompetentnych. Jeśli nie przygotujemy alternatywy już teraz, przy kolejnej zmianie znów wypełni ją bylejakość. No i ktoś to musi wreszcie zainicjować. Jeżeli nie Nawrocki teraz, to kto i kiedy? |
|
|
mjk1 @MMNie jest to nowomowa, ale dla Pana zaproponuje bardziej swojskie sformułowania: Zamiast czystki, które naprawdę źle się kojarzą proponuje konkretnie – porządkowanie kadr w instytucjach newralgicznych, czy też, wzmocnienie procedur bezpieczeństwa.Wojna z mediami od razu kojarzy się z cenzurą o to nie o to chodzi. Chodzi o jawność finansowania mediów i ujawnienie faktycznych właścicieli.Konflikt z sądami od razu kojarzy się z atakiem na niezawisłość a chodzi o certyfikację sędziów w sprawach tajnych i procedury ochrony informacji.Jeżeli jednak ma Pan inne propozycje chętnie podyskutuję. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @mjk1Nikomu nie zależy na kreowaniu nowych elit.Po co?Mamy system partyjniacki ( partie leninowskie) i awansuje ten, kto głupszy od wodza.Mamy mądrych i wykształconych ludzi ale nikt ich ani nie słucha, ani tym bardziej nie dopuści do rządzenia.Badziew rządzi i mamy to co mamy. |
|
|
mjk1 @ Mazur.1. Kto ma tworzyć nowe elity?To rzeczywiście trudne pytanie. W tzw. starych demokracjach nowe kadry powstają zwykle przez połączenie:Edukacji i akademii eksperckich – instytucje kształcące przyszłych oficerów, urzędników czy analityków.Doświadczenia zawodowego w administracji – stopniowe awanse i programy mentoringowe pozwalają wykształcić zaufaną, kompetentną elitę.Współpracy międzynarodowej – wymiany, szkolenia z partnerami NATO podnoszą standardy i budują zrozumienie mechanizmów sojuszniczych.Nie powstaje to „samo” ani nie jest zadaniem jednej osoby – wymaga systemowego podejścia i ciągłej inwestycji w kadrę państwową.2. Rola prezydenta w PolsceTo prawda, że konstytucyjnie pozycja prezydenta jest ograniczona:Nie zarządza administracją ani rządem, nie może samodzielnie uchwalać ustaw.Jego wpływ jest głównie poprzez inicjatywy ustawodawcze, weto, nominacje w służbach (wojsko, kontrwywiad), reprezentowanie kraju na arenie międzynarodowej.Z tego wynika, że prezydent może inicjować zmiany, nadać kierunek strategiczny i sygnalizować priorytety, ale nie może sam „wykreować” nowych elit ani wprowadzić reform bez współpracy innych instytucji.3. Konstytucja i ograniczenia systemoweZmiana konstytucji byłaby oczywiście najsilniejszym narzędziem do zwiększenia roli prezydenta lub usprawnienia mechanizmów tworzenia elit, ale w obecnym układzie politycznym jest to praktycznie nierealne. Dlatego każde działanie musi być adaptacyjne: wykorzystywać dostępne narzędzia (służby, akademie, współpraca międzynarodowa) w ramach obowiązującego prawa.4. „Czas zrobi swoje”To stwierdzenie ma sporo sensu w kontekście długofalowym: zmiana elit i wzmocnienie państwa to proces dekad, nie miesięcy. Nawet w ograniczonym systemie, systematyczne inwestowanie w kompetencje, przejrzystość i bezpieczeństwo stopniowo buduje odporność instytucji i przygotowuje grunt pod ewolucję polityczną.Podsumowując:Prezydent nie może działać w izolacji – musi współdziałać z rządem, administracją i partnerami międzynarodowymi.Nowe elity powstają przez systemowe szkolenia, doświadczenie i weryfikację – to proces, nie jedno działanie.Zmiany konstytucyjne mogłyby przyspieszyć proces, ale brak woli politycznej nie blokuje całkowicie możliwości oddziaływania w ramach obecnych uprawnień.Długofalowe inwestycje w edukację, kontrwywiad i kadry dają efekty dopiero po czasie, więc cierpliwość i konsekwencja są kluczowe. |
|
|
Marek Michalski @mjk1 "precyzyjne formułowanie myśli i słów" jest w sprzeczności z nowomową, którą Pan opisuje jako "Używanie bardziej neutralnych i technicznych określeń". |
|
|
Marek Michalski @rolnik z mazur Homo sapiens jest emocjonalny i podatny na manipulacje. To nie kwestia jednego narodu. Problem w tym, że agentury narzucają przekaz i styl (męskie łzy, infantylizm są zadaniowane w mediach, albo dyskusje typu jedna baba drugiej babie). Druga, że politycy stali się aktorami uwikłanymi w serwowaną przez siebie propagandę). A wszystko to na gruncie zaoranym przez marsz przez instytucje. Im kto dłużej edukowany, tym bardziej nasiąknięty. Stąd aparat administracyjny pasący się na przepisach, stąd eksperci od "merytorycznej" pożywki dla polityki. |
|
|
mjk1 @MMRozumiem pańskie wątpliwości dotyczące używania określeń takich jak „modernizacja bezpieczeństwa” czy „transparentność wpływów” zamiast bardziej bezpośrednich terminów jak „czystki” czy „wojna z mediami”. Proszę jednak zauważyć, że w debacie publicznej precyzyjne formułowanie myśli i słów ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza gdy chodzi o tak istotne kwestie jak bezpieczeństwo narodowe czy reforma instytucji państwowych.Używanie bardziej neutralnych i technicznych określeń nie oznacza unikania prawdy, lecz dążenie do jasności i zrozumienia. Takie podejście pozwala uniknąć niepotrzebnych emocji i polaryzacji, które mogą utrudniać konstruktywną dyskusję. W kontekście reform, zwłaszcza tych dotyczących służb specjalnych czy mediów, ważne jest, aby komunikacja była przejrzysta i oparta na faktach, co zwiększa zaufanie zarówno społeczeństwa jak i sojuszników. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @M.M.Z tego co mówi Bartosiak to emocje są decydujące o wyniku wyborów i co za tym idzie, kto jest u władzy.Emocjami to się kierują dzieci a nie dorosli ludzie.Skoro Polacy kierują się emocjami to sa po prostu dziećmi specjalnej troski i tyle.Zatem należy ufać w opatrzność boską i modlić się, by ten naród w końcu dojrzał. |
|
|
Marek Michalski "Nie mówmy o „czystkach” – mówmy o „modernizacji bezpieczeństwa”.Nie o „wojnie z mediami” – lecz o „transparentności wpływów”.Nie o „konflikcie z sądami” – a o „odpowiedzialności za tajemnice narodowe”."A dlaczego nie mówić normalnie?Właśnie proponuje Pan nowomowę, czyli narzędzie zakłamania rzeczywistości w służbie ideologii, której Pan nie uwzględnił w wywodzie mimo wielu słusznych uwag.Dobra wypowiedź Dr Jacka Bartosiaka o tym robieniu wody z mózgu i samouzależnieniu od gry partyjniackiej na emocjach elektoratu od 27min.youtube.com |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @mjk1To wszystko racja i się pod tym podpisuję.Kto ma te nowe elity wykreować?Rola prezydenta w RP jest generalnie niejednoznaczna i mocno ograniczona.Trzeba zmienić konstytucję ale nie ma woli politycznej.I tak to się kręci bez ładu i składu.Może czas zrobi swoje. |