|
|
mjk1 Rozumiem emocje Paparazzi. Wielu z nas odczuwa dziś gniew, poczucie bezsilności, a nawet pokusę, by odpowiedzią była twarda kara – banicja czy pozbawienie obywatelstwa. To naturalna reakcja, gdy przez lata obserwuje się nadużycia, zdrady interesów narodowych czy traktowanie państwa jak łupu.Ale z punktu widzenia naprawy państwa kluczowe jest, aby gniew nie przerodził się w chaos ani zemstę. Państwo nie może działać jak tłum, musi opierać się na zasadach prawa, sprawiedliwości i procedur, które będą obowiązywały wszystkich, także przyszłych rządzących.Dlatego gdy piszę o „mądrej i przemyślanej przebudowie”, mam na myśli właśnie takie rozwiązania, które pozwolą realnie rozliczyć winnych, a jednocześnie zbudować mechanizmy zabezpieczające przed powtórką. Zdrada stanu, nadużycia władzy czy działanie na szkodę Polski muszą spotykać się z odpowiedzialnością, ale odpowiedzialnością wymierzoną przez niezależne sądy, w oparciu o jasne przepisy i dowody.Jeżeli chcemy wyrwać Polskę z obecnego kryzysu, potrzebujemy nie tylko odwagi, ale też instytucji, które będą działały skutecznie i uczciwie. Tylko wtedy gniew społeczny zamieni się w trwałą zmianę, a nie w kolejny epizod rewolucyjnego chaosu. |
|
|
paparazzi mjk1 ,powiadasz mądra i przemyślana ,hmm, jak bym słyszał ex prezydenta Dude.Kiedyś to były latarnie. Okrutne to ale jak chcecie mieszkać w szambie to trza posprzątać te gówno. Ale, tfu, najgorsze że oni to wiedzą ze to niemożliwe . Żeby chociaż banicja za zdradę stanu i pozbawianie obywatelstwa jak przystało na dobę cywilizacji. |
|
|
mjk1 Dziękuję za to pytanie Droga Danusiu. Dotyka samej istoty sprawy. Zgadzam się, że bez wskazania punktu startu i realnej sekwencji działań każda mapa drogowa grozi pozostaniem jedynie hasłem. Dlatego proponuję, aby początek marszu ku naprawie państwa wyznaczyć w oparciu o to, co mamy dostępne tu i teraz, czyli prerogatywy Prezydenta, instrumenty administracyjne oraz możliwość budowania społecznej i międzynarodowej legitymacji. To nie jest wiele, ale wystarczy, by uruchomić proces.Pierwszym krokiem powinno być powołanie zespołu do diagnozy stanu państwa, audytu instytucji, finansów, bezpieczeństwa i kluczowych aktywów. Drugi krok to ochrona przed dalszą erozją, zatrzymanie patologicznych nominacji, zabezpieczenie procesów strategicznych i wdrożenie jasnych reguł transparentności. Trzeci krok to uruchomienie strategii długookresowej, która powiąże cele strategiczne z budżetem i harmonogramem działań. To da ramy do późniejszej reformy prawa, odbudowy służby publicznej i modernizacji gospodarki.Wiem, że padają głosy: „nie żyjemy w państwie prawa, reżim się umacnia” i dlatego właśnie trzeba zaczynać od odbudowy fundamentu praworządności. Bez tego wszystko inne będzie nietrwałe. Równolegle należy zadbać o ochronę gospodarczą i politykę wobec zagranicy, nie w kontrze do świata, lecz w oparciu o reguły wzajemności i prawo do ochrony strategicznych sektorów.Oczywiście to nie są działania na jeden tydzień ani nawet jeden rok. To marsz etapami: od zabezpieczenia instytucji, przez przywrócenie praworządności i nową kulturę strategicznego planowania, aż po przebudowę modelu gospodarczego i cywilizacyjną doktrynę rozwoju.W kolejnych wpisach przedstawię szczegółowo dokument otwierający debatę o priorytetach i pierwszych krokach a następnie osobne opracowanie poświęcone doktrynie cywilizacyjnej jako fundamentowi długofalowej polityki. |
|
|
mjk1 Dziękuję za ten wpis Panie Marku. Uważam, że trafił Pan w sedno problemu. Rzeczywiście, jednym z największych braków współczesnej Polski jest brak spójnej doktryny państwa, a szerzej – doktryny cywilizacyjnej. Bez niej instytucje funkcjonują poprawnie pod względem formalnym, przepisy są wdrażane zgodnie z literą prawa, ale często wbrew logice rozwoju narodowego. Skutek jest taki, że „robimy wszystko na opak, ale zgodnie z przepisami”.Doktryna państwa to nic innego, jak jasna odpowiedź na pytanie: po co istnieje Rzeczpospolita i jakie są jej cele długofalowe? Bez takiej ramy każdy rząd działa według własnego, krótkoterminowego planu, a państwo przypomina statek bez kompasu – raz dryfujący na wschód, raz na zachód, byle przetrwać najbliższy sztorm.Dlatego w mojej mapie drogowej obok polityki, instytucji czy finansów pojawi się także element cywilizacyjny. To właśnie tutaj znajdzie się miejsce na stworzenie polskiej doktryny, takiej, która będzie ponadpartyjna, zakorzeniona w naszej tradycji, a jednocześnie zdolna prowadzić nas ku przyszłości. |
|
|
sake2020 Jak autor widzi ów marsz ku realnej naprawie? Podkreślam ,,realnej'' bo zarówno sam projekt społeczny jak i mapa drogowa są już nam dobrze znane. Propozycja działania krok po kroku od instytucji po politykę gospodarczą i społeczną jest kusząca ale trzeba ustalić początek od którego zacznie sie realizacja. Wizyta w USA nie jest początkiem nowego etapu, bo tego nigdy nie da się rozpocząć jeśli nie uwzględni się realnych warunków. tu wewnątrz kraju. Czas wreszcie zauwazyć, że nie żyjemy w państwie prawa a panujący reżim umacnia się z każdym dniem. To z kim i jak co najważniejsze te wszystkie piękne plany wprowadzać w życie? Każdy dzień przynosi kolejne wieści o żądaniach niemieckich które mamy realizować,a czego nam nie wolno. W ten sposób cały temat jest jedynie dla pokrzepienia serc. |
|
|
Jan1797 Oto każdy kamień powtarza tę mantrę od trzydziestu lat. Później co prawda są wybory i chwilowa amnezja, ale kto by zwracał uwagę na takie szczegóły, Waldku? |
|
|
mjk1 Dziękuję za poparcie Mazurze. Zgadzam się – zmiany muszą być głębokie, a nie kosmetyczne. Nie wystarczy wymienić kilku osób na stanowiskach, jeśli fundamenty systemu pozostają chore.Ale jednocześnie wierzę, że ta „przebudowa totalna” nie powinna oznaczać burzenia dla samego burzenia. Musi to być przebudowa mądra i przemyślana, taka, która z jednej strony rozliczy patologie starego systemu, a z drugiej zachowa to, co działa i służy ludziom.Polska potrzebuje planu, w którym każdy krok ma swój sens i prowadzi do większej sprawności państwa. I właśnie temu ma służyć mapa drogowa, żeby zamiast rewolucyjnego chaosu była realna, skuteczna odbudowa. |
|
|
Marek Michalski Do realiów codzienności dodałbym brak doktryny państwa. Doktryny cywilizacyjnej. To ten defekt sprawia, że wszystko jest robione na opak, ale za to zgodnie z przepisami. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @mjk1Dłużej klasztora niz przeora.To musi być przebudowa totalna, zeby kamien na kamieniu nie został ze starego systemu.Jestem za. |
|
|
mjk1 Rozumiem emocje Ijon, bo rzeczywiście w wielu obszarach życia codziennego widzimy ogromną obecność kapitału zagranicznego – od handlu detalicznego po sektor finansowy. To fakt, że przez ostatnie dekady Polska zbyt łatwo sprzedawała majątek narodowy i pozwalała na dominację obcych firm.Ale z drugiej strony, to nie oznacza, że „państwa polskiego już nie ma”. Państwo istnieje tak długo, jak długo istnieje naród, jego instytucje i wola bytu. To, że dzisiaj wiele firm czy marek jest w rękach zagranicznych, jest poważnym problemem gospodarczym i cywilizacyjnym, ale to problem, który da się odwrócić przez:- odbudowę silnego kapitału narodowego,- wspieranie polskich firm w ekspansji,- mądrą politykę gospodarczą i podatkową,- a także przez świadome wybory konsumenckie Polaków.Mapa drogowa, którą zapowiedziałem, właśnie po to powstaje, abyśmy przestali czuć się kolonią, a zaczęli odzyskiwać podmiotowość. Polska może być nie tylko rynkiem zbytu dla innych, ale też państwem, które samo tworzy rozwiązania, firmy i idee ważne dla świata.Dlatego zamiast mówić, że „Polski już nie ma”, wolę mówić, że Polska wymaga odbudowy. I to jest zadanie, które stoi przed nami wszystkimi. |
|
|
Ijontichy WSZYSTKIE TE TWOJE 5 PUNKTÓW...TO JUŻ NIEAKTUALNE.Państwa Polska juz nie ma...jest podległy land pomiędzy Odrą i Bugiem,Tatrami i Bałtykiem---land polen!Od sklepów,po urzędy centralne a nawet stacje benzynowe...telewizje niemieckie,reklamy tam też niemieckie.Zdegenerowane i ordynarne Rossmann...np.Firma z nazwy szwajcarska,ale należąca do Niemców finansowana przez Izrael...działa oficjalnie w Bazylei budynek wielkosci 2 budek londynskich telefonów. Telefony do nich: via Deutschland...ale we Wrocławiu mają filie.Gdzie nie dotkniesz to niemieckie...nawet bateryjki AAA i AA |