Otrzymane komantarze

Do wpisu: Cicho bo się wyda, z tym totalitaryzmem czyli s. Marciniak
Data Autor
Zbyszek
Można czasem mylić rządy autorytarne z totalitarnymi. W pierwszym wypadku mamy nieusuwalność i brak możliwości krytyki władzy (władcy). W drugim przypadku mamy zajmowanie się władzy sprawami rodzinnymi, prywatnymi, intymnymi ludzi, a nawet ich myśleniem. Władza totalitarna redukuje zakres niezależności, suwerenności i wolności człowieka (stopniowo do zera), ale osoby ją reprezentujące można zmieniać. Osób reprezentujących władzę autorytarną nie można zmienić, ale ta władza choć może, to nie musi być totalitarna.
u2
Czechy, piękny kraj, byłem tam na 5-ciu szachowych turniejach :-)
Zbyszek
Na to przyjdzie być może kiedyś czas.
Zbyszek
Dziękuję.
paparazzi
Naprawdę ujął mnie pan tym tekstem. Dziękuje.Generalnie o jakich systemach rozmawiamy to one ulegają degeneracji. U nas był też Hyde Park ale w poszerzeniu a tym ograniczeniem był zakaz krytyki PZPR i I sekretarza i jego ludzi. To tak żartem. Totalitaryzmy " pozytywne " czasem przydają w sensie obrony narodu. Gdyby nie Pinochet albo Franco to by było więcej śmierci i biedy.
sake2020
To może ta lewacka pręzna organizacja określi na jaką odległośc można się zbliżyć do osoby o poglądach prawicowych bez oskarżenia o rasizm czy ksenofobię? 10m,może 20m wystarczy a sąd kastowy przyklepie? Przypuszczam bowiem,że aktywnośc tej organizacji nie skończy się na sędzi piłkarskim tylko wejdzie w życie.Pani Mucha gwarantem,że żadna mysz prawicowa sie nie przeciśnie i że każdy donos będzie rozpatrzony..
u2
s. Maricniak Czeski błąd, Zbychu popraw.
Ijontichy
salon24.pl A poza tym,wszystko sie zgadza...nawet Warzecha ;-)))
Do wpisu: 1 dzień lata - notka relaksacyjno fotograficzna
Data Autor
Zbyszek
Pozdrowienia dla modraszki zatem! :)
paparazzi
Mieszkam parę lat nad Connecticut River a ocean też blisko tu natura czyni cuda. Rybołow /kurcze, co za słowo pełno ptaków łowi ryby / uwiły sobie gniazdo blisko jadalni pełnej ryb forsujących nurt rzeki w gore. Orły krążyły nad domem i juveniles pokazywały matce jak nurkują. Matka z kunsztem zrobiła kilka beczek ucząc ich wyższej sztuki. Każdy stan w USA ma coś w sobie. Maine przepiękny z fiordami i przyrodą. Acadia National Park i Bar Harbor z górą Cadillac MT. Zrób wycieczkę życia wilku morski i pora zwiedzać ląd. Zapraszam do  USA każdy stan inne państwo. Pozdrawiam.
Hornblower
U mnie w ogrodzie ptaki były zawsze. Jednak od roku, kiedy nie mamy już kota, jest ich znacznie więcej, w tym takie, których nie potrafię rozpoznać i nazwać. Pomału, korzystając z pomocy internetu, atlasu ptaków Polski i lornetki, uczę się je rozpoznawać. Najnowszy "nabytek" to modraszka. 
jazgdyni
Cześć Papa! Masz ciekawie. Który stan? Słuchaj, ten Osprey to ten pionowowzlot V-22 Boeinga, czy przepiękny rybołów (czyli żyjesz nie za daleko od oceanu), którego sam podziwiałem. Oczywiście polującego na morzu. U was też wiosna, czy już lato? Ps. Mój ulubiony stan to Maine. I to nie tylko ze względu na klony jesienią ;-)
Zbyszek
@paparazzi: Wow orły to musi być coś. Królowie tacy w tym świecie podniebnym. Aplikacja wygląda rewelacyjnie i może wypróbuję. Ale na dziś też mi się podoba, jak nie znam nazw tego, co się odzywa gdzieś z nieba, z gałęzi, z szuwarów. Intrygował mnie przez lata pewien taki tajemniczy ptak. Zawsze dawał znać o sobie właśnie z gęstwy trzcin nad bliskim jeziorem. Jak dawał? Ano darł - i drze - się w niebogłosy. Właściwie to jest jak alarm samochodowy tylko bardziej dotkliwy i przerażający. Nazwałem go sobie - bo nie znam gatunku - "krzykacz". I tak go akustycznie - bo nie mogłem nigdy zobaczyć - spotykałem co roku. Krzykacz wrzeszczy na przełomie wiosny i lata. Potem go nie słychać. Wczoraj pierwszy raz go zobaczyłem. To... maleństwo! Mniejszy chyba od szpaka. Dziobek otwiera i... wrzeszczy! :)
Zbyszek
@jazgdyni: Wszyscy jesteśmy fajni goście i babki, tylko tego nie zauważamy. Bardzo dobra uwaga co do zapachów, faktycznie, one tworzą takie niezwykłe tło. Czasem umykające. Ale tak - pachnie rozmaicie. W ogóle - świetny komentarz. Pozdrawiam na zdrowie :) Właściwie to samo słowo po-zdrawiam już jest fajne.
Zbyszek
@Edeldreda z Ely: Jerzyki wymiatają!
paparazzi
Piękne oderwanie się od, no od czego? A no od zgiełku życia by żyć, od tunelu komercjalnego by godziwie komplementować prawdziwe życie. Ja to oglądam moje orły co karmią młode a ojciec na gałęzi obok pilnuje porządku. Będzie się działo gdyż gniazdo jest stare nad rzeką i na suchym drzewie. Co roku śledzę jak młode opuszczaj te gniazdo czasami walcząc o nie. No i Osprey akurat obok znosząc śmieci , patyki, reklamówki / te z biedronki tez/ gałęzie, wybudowały gniazdo na slupie wysokiego napięcia. Ale widok maja na cala dolinę. Jak to jest poukładane ale widać chaos który jest chyba potrzebny. Ta aplikacja daje możliwość rozpoznania ptaków po śpiewie i nie tylko. merlin.allaboutbirds.org; Pozdrawiam.
jazgdyni
@Zbyszek_S Cześć Fajny gość jesteś. Mało już jest takich, co obserwują świat dookoła. I widzą życie. I cieszą się. Przełom maja i czerwca zawsze był i jest piękny. Idę sobie wzdłuż sąsiednich ogrodów. Unikalne przeżycie. A to bez w pełnym rozkwicie atakuje mój nos, a to tęcza kwitnących wiosennych rabatek. U ciebie szaleją jerzyki (mam trudności z odróżnieniem od jaskółek). A ja mam bliski kontakt z parą synogarlic, mieszkających w gąszczu pobliskiej kwitnącej wisterii. Mogę po prostu stać bez ruchu i tylko patrzeć, słuchać i wąchać. Czy to w otwartym oknie, na tarasie, albo na środku rozkwitłej łąki. Pokazują się już łubiny, a krzewy żarnowca już w pełnej krasie. Moje róże jeszcze nie kwitną, ale są już pełne pąków. Czy to nie raj? Tu i teraz? Jeżeli tylko chce się to zauważać. Serdeczności
Edeldreda z Ely
Na prawo od fotela, w którym zazwyczaj siedzę, kontemplując NBlogowe treści, mam okno, z którego widać skrawek nieba, tuje, piękny klon, a także dom sąsiadki. Niebo widoczne jest tylko częściowo z powodu wspomnianego budynku, który przypomina raczej drapacz chmur niż jednorodzinny dom... Zimą z tego fotela nawet nie widzę wędrujacego po nieboskłonie słońca - ale za to wiosną - przybywają, jak co roku jerzyki, by sobie z racji tej wysokości przy jego spadzistym dachu elegancko gniazdować. Słyszę je nawet teraz i dla mnie lato jest, jak one są 🙂 Jerzyki należą do najszybciej odlatujących ptaków... Często już na początku sierpnia... robi się nagle cicho... Udanego lata! 
Do wpisu: Wszystko co ma wartość - kosztuje. Finał wschodni NBA
Data Autor
wielkopolskizdzichu
"Błądzi pan. Korzenie Trzeciej Rzeszy nie są religijne. " Czy teza, Polak Katolik, ma coś wspólnego z wiarą w  Wszechmogącego?
Grzegorz GPS Świderski
To jak z tym solidaryzmem, który nakazuje, by zabierać tym, którym się chce i dawać tym, którym się nie chce? Słuszny jest?
Zbyszek
"Niektórzy tak bardzo są religijni że aż na klamrach pasków do spodni to deklarują." Błądzi pan. Korzenie Trzeciej Rzeszy nie są religijne. Ten socjalistyczno-faszystowski projekt, jeśli miał jakieś źródła poza racjonalne, to okultystyczne. Nawiązywanie przez pana do napisu Got mit uns jako dowodu na religijność Trzeciej Rzeszy jest pomyłką.
Grzegorz GPS Świderski
OK, ja już zostałem obrobiony, teraz zajmijmy się meritum.
wielkopolskizdzichu
 "religijność dla człowieka jest sprawą naturalną, to znaczy, że szuka on prawdy o rzeczywistości, prawdy ostatecznej"  Niektórzy tak bardzo są religijni że aż na klamrach pasków do spodni to deklarują.
Zbyszek
Dziękuję za komentarz. Ilustruje on raz jeszcze to, że religijność dla człowieka jest sprawą naturalną, to znaczy, że szuka on prawdy o rzeczywistości, prawdy ostatecznej. Osoby, które odrzucają religijność tradycyjną, pozostają z tą naturalną preferencją i tak np. liberalizm zaczyna robić za wyznanie wiary, a liberałowie stają się religijnie zapaleni w głoszeniu dewangeli egoizmu na cały świat. To wszystko są procesy naturalne, a zjawiska i postawy symptomatyczne. Co do meritum, to nie zajął się pan treścią i przesłaniem notki w ogóle. Napisał pan najeżony błędami pojęciowymi i merytorycznymi biedny, liberalny przychrzań na marginesie tekstu. Niech się pan podniesie. Napije herbaty. Popatrzy na świat i ludzi przyjaźniejszym okiem. Niech pan szuka tego, co dobre i tym się z ludźmi dzieli. Stać pana na to. Owszem, czasem zostanie to podeptane, ale c'est la vie. Nie należy wtedy gorzknieć, tylko się uczyć.
Grzegorz GPS Świderski
No ale jak to? Prze­cież to, że na­le­ży ci się, że ma­sz wszyst­ko do­stać bez wy­sił­ku, to je­st słusz­ny i wła­ści­wy so­li­da­ry­zm spo­łecz­ny, a to, że mu­si­sz na wszyst­ko sam za­pra­co­wać, to li­be­ral­ny in­dy­wi­du­ali­zm, a za­tem grze­ch. Kon­ku­ren­cja to wol­ny ry­nek, to ka­pi­ta­li­zm, a to je­st złe, a re­dy­stry­bu­cja po­wo­du­ją­ca za­bie­ra­nie te­mu, kto zdo­był coś wy­sił­kiem i da­wa­nie te­mu, ko­mu się nie chce, to słusz­ny so­li­da­ry­zm. Kon­ku­ren­cja, wy­si­łek, trud, cięż­ka pra­ca, wal­ka, to ele­men­ty wil­cze­go ka­pi­ta­li­zmu, a da­wa­nie za dar­mo, nie­wy­si­la­nie się, to ele­men­ty słusz­ne­go so­cja­li­zmu. Więc świat idzie w do­brym kie­run­ku, eli­mi­nu­jąc wol­ny ry­nek, kon­ku­ren­cję i in­dy­wi­du­ali­zm roz­wi­ja­jąc w za­mian so­cja­li­zm, so­li­da­ry­zm i ko­lek­ty­wi­zm, któ­ry po­wo­du­je, że je­st ła­two, mi­ło i przy­jem­nie. NBA to or­ga­ni­za­cja pry­wat­na, nie do­sta­je żad­ny­ch do­ta­cji pań­stwo­wy­ch, więc to zło w czy­stej po­sta­ci. Tyl­ko to, co do­sta­je do­ta­cje, je­st do­bre, bo jak coś je­st złe, to pań­stwo mu prze­cież nie da, nie?