|
|
NASZ_HENRY @Marek Michalski ...Też tak sadzę panie doktorze🌼 |
|
|
Alina@Warszawa W Realu 24 - na żywo program z prof. Jerzym Robertem Nowakiem
"Słynny HISTORYK ujawnia szokujące fakty ws. Żydów w Polsce! Ilu zmieniło tożsamość? Prof. Nowak u Roli" |
|
|
Marek Michalski "W jednej rzeczywistości drugi człowiek jest obiektem troski i szacunku.
W drugiej rzeczywistości drugi człowiek jest źródłem naszych korzyści lub wrogiem"
W pierwszym przypadku mamy wspólnotę interesów - oczywiście tam gdzie jest - i poszanowanie cudzej wolności, własności.
W drugim patomechanizmów jest wiele, ale zwróciłbym uwagę na sposób rozstrzygania dylematu więźnia, w którym współpraca jest mniej opłacalna od zysku cudzym kosztem.
Przykładem jest socjal a efektem jest brak etyki.Tam gdzie zaspokajane są sztucznie kreowane i/lub partykularne potrzeby, tam zyskują ludzie o silnych łokciach i układach. Ewoluuje roszczeniowość. Tam gdzie socjal jest automatyczny, np.500+, trudno z niego nie korzystać a jednocześnie finansować - dylematu nie ma. Nieetyczne jest natomiast popierać taki system a nie domagać się działań przyczynowych. W innych wypadkach mamy np. decyzję o zgłoszeniu się po poradę na SOR lub do Opieki Całodobowej zamiast do Lekarza Rodzinnego a równolegle ustawiać się w kolejce oburzonych, że ktoś na SORze nie doczekał pomocy.
Generalnie mamy konflikt społeczny skoro państwo generuje korzyści wynikające z płacenia podatków przez innych a zyski z docierania do legalnych korzyści przed innymi.
Wniosek?
Etyka jest opłacalna i wśród uczciwych ludzi w cywilizacji łacińskiej jest wyższą formą wyrachowania.
Oczywiście nie ma przeciwwskazań by taki kapitał tłuc na własną rękę. |
|
|
Alina@Warszawa Jak to po co ludzie wstrzykują sobie botoks i inne trutki?!
Taka np. pani dziennikarka po zootechnice, teraz autorytet i gwiazda TVN, wstrzyknęła sobie botoks, żeby mieć usta podobne do glonojada, żeby potem dostać raka piersi, a potem żeby wyglądać jak ta stara szkapa, o której było na studiach...
Pani redaktor nie przyjmuje do wiadomości takich postaw jak np. moja, które krytykują wszelkie idiotyzmy takiego "postempu", który przy pomocy takich właśnie dziennikarzy postępuje w szalonym tempie. |
|
|
Marek Michalski Ładny kwiatek się należy. |
|
|
Ptr Obecnie naszym problemem jest toksyna niemieckich zaborczych rządów w Polsce , a nie jakieś drobne wady osobiste Polaków. Najwyzej ich głupota w wyborze tych władz. |
|
|
Zbyszek @Imć Waszeć: Dokładnie.
Co do filmu, to przesłucham. |
|
|
Zbyszek Super piosenka. Dziękuję, za przytoczenie. |
|
|
Jan1797 Cóż tłumaczyć niepojęte; youtube.com
Hmm,
Automanipulacja, wpływ na siebie samego, żeby się chciało, kiedy się nie chce. Każdy z nas to robi, czyli manipuluje, tak często, jak oddycha. Jeśli człowiek czegoś chce, to świadomie lub nieświadomie stara się sterować swoją relacją z innymi ludźmi i sobą samym. |
|
|
Dark Regis Musimy przechodzić przez fazy chaosu, żeby kolejny porządek mógł w ogóle powstać po rozpadzie poprzedniego. Bardzo mnie zainspirował pewien film:
youtube.com
Jak zatem widać ludzie od zawsze obecność tego Czegoś-Kogoś czują, tylko nie umieją tego uczucia wyrazić w języku.
I to prawdą jest, że większa część dobrych pomysłów pochodzi "znikąd", po prostu pojawiają się w którymś momencie, jakby złośliwie i na przekór temu co obecnie głoszą neuronauki. |
|
|
Zbyszek Może to sprawa poglądu Sokratesa, że uczenie się, to "przypominanie sobie". Ale jak można sobie coś przypominać skoro się wcześniej czegoś nie wiedziało?
Zatem dysponujemy, doświadczeniami, przeżyciami emocji, rozumem i zdolnością myślenia. Wskutek tego poznajemy otoczenie i siebie. Ale wydaje się, że jest coś jeszcze. Coś skąd pochodzi wiedza sygnalizowana przez Sokratesa, coś skąd pochodzi poezja i muzyka. I w jakiś sposób ludzie - niedoskonale bo z natury rzeczy czy znaczenia słowa "doskonale", wynika to niedoskonale - są "podłączeni". Jakbyśmy mieli jakiś kontakt z "po za". Z tym czymś niesamowitym, z czego się wszystko, łącznie z kategoriami i konstrukcjami naszego umysłu wyłania. Albo z Kimś, a nie czymś. Co jeszcze bardziej niesamowite.
Więc to jest taka alternatywa. Człowiek, jako ktoś mający jakąś dziwną relację z Tym, z czego wszystko pochodzi. Człowiek jak miara rzeczy, który wszystko określa względem własnego umysłu i zmysłów. Pierwsza ewentualność jest bardziej niż nieskończona, a jednocześnie ludzka. Druga jest technokratyczno, totalitarna. Oczywiście, teorie chaosu są taką drzazgą trochę w przestrzeni okreslanej drugą ewentualnością. |
|
|
Alina@Warszawa dakowski.pl;
dakowski.pl
бог-троицу-любит-trzecia-salwa-memy/ |
|
|
Dark Regis Może po prostu życie jest dla niektórych klasycznym problemem trzech ciał? Mamy powiedzmy trzy istoty: Boga, siebie i kłębowisko złożone z tych wszystkich innych. Ponieważ wszystkie gazety trąbią o nierozwiązalności problemu trzech ciał za pomocą jakichkolwiek porządnych funkcji, więc pozostaje nam wierzyć, że to da się, a nawet musi się dać jakoś uprościć. No i powstają znów trzy możliwości:
A. Ja i Bóg (choć niekoniecznie jest to właściwa kolejność, ale wielu patrzy z tej perspektywy właśnie), co prowadzi do urojeń narcyzmu.
B. Bóg i Oni, czyli nic nie jestem w stanie poradzić na to co się wokół dzieje. Depresja murowana.
C. Ja i Oni, a więc Boga nie ma i wtedy wszystko gra i koliduje. Czysty materializm.
Jak to zwał tak zwał, ale zredukowaliśmy problem do dwóch ciał i teraz już wiemy wszystko i jest pożądany spokój.
A tak a propos, kiedyś media w podobny sposób rzucały się na każdy ochłap typu "teorii katastrof", "fuzji niskotemperaturowej", albo "teleportacji". A jak jest naprawdę, to widzimy za oknem.
Czy problem trzech ciał jest rzeczywiście nierozwiązalny? To znaczy czy rzeczywiście mógłby wytworzyć sytuację, której nie mógłby przewidzieć ani przeliczyć postulowany przez niektórych super-hiper-komputer kwantowy realizujący nasz świat jako symulację, wirtualną rzeczywistość? Czy moglibyśmy się zatem dopatrzeć w tym problemie glitchów przeczących jakimś prawom fizyki czy mechaniki? Niestety nie.
Bowiem w tym przypadku synchronizacja czyli dążenie do jakichś symetrii przebiega w zupełnie innej przestrzeni niż opisuje to klasyczna mechanika. Po pierwsze gdy przyjrzymy się temu zagadnieniu od strony obliczeniowej, szybko zauważymy kilka stanów wyjątkowych. Można je zasadnie nazwać rezonansami. Film poglądowy:
youtube.com
Analogiczne rezonanse obserwujemy na blaszanej płycie posypanej solą w figurach Chladniego. Widać tu dwa różne wymiary, które się przecinają na powierzchni płyty. Wymiar poziomy tworzy wyraźne węzły i linie (najczęściej krzywe) łączące te węzły, które się synchronizują w miarę dobierania częstości drgań. Wymiar pionowy pokazuje świat różnych możliwości, które się realizują przy gładkim przechodzeniu przez częstości drgań. Wtedy pomiędzy okresami synchronizacji pojawiają się okresy chaosu i dzięki temu przejście od figury do innej figury staje się możliwe. Rozumiecie Państwo ten dowcip? Potrzebny jest jeszcze jeden lub więcej wymiarów, żeby było możliwe opisanie tego zjawiska w taki sposób jak Pan Bóg przykazał, czyli np. funkcjami. Oczywiście funkcje te będą miały tyle wspólnego z funkcjami klasycznie opisującymi trajektorie, co piernik z wiatrakiem.
youtube.com
Podobnie jest z fizycznym problemem trzech ciał. Przeżyciem arcy mistycznym byłoby ujawnienie, że takiż rodzaj zależności rządzi per analogiam naszą obecnością w świecie.
Tylko proszę mi nie przynosić darów, bałwanów, tudzież koszyków z kogutami i gęsią jak do jakiego guru z rzadką brodą. ;))) |
|
|
Edeldreda z Ely Antidotum:
m.youtube.com
m.youtube.com |
|
|
u2 ***Toksyna jest potrzebna. Prowadzi do rozkładu, rozpadu i obumarcia. Życia nie zatrzyma. Ono będzie się rozwijać dalej. Lepiej. Barwniej.***
Bo ja wiem. Botoks to również toksyna. Nie wiem po co to sobie ludzie wstrzykują. Vide niedawno Putin. |