Otrzymane komantarze

Do wpisu: AI i koniec człowieczeństwa
Data Autor
Dark Regis
Panie @Spike więcej wiary w ludzi ;))) Na Odrze na studiach liczył mój Ojciec i stąd mam gdzieś w szpargałach taśmy i karty perforowane. Ja się załapałem już na drukarki wierszowe firmy Mera Błonie. Potem była normalna końcówka z jakiegoś PeCeta. Mój kumpel ze studiów został adminem Odry na PW. Na Odrze zaliczałem pierwsze metody numeryczne FORTRAN-ie, potem drugie w Pascalu na PC-tach. Z drugiej strony na Elektronice stał komputer RIAD, który był ruską kopią IBM 360/470 i tam właśnie miałem zaliczenia z asemblera, metody numeryczne. Z trzeciej strony niejaki Marek Peryt z Elektroniki założył koło naukowe KAMAK, który to był komputerem węgierskim w formie szafy narzędziowej z warsztatu samochodowego, a w nim mieliśmy Amstrady, Amigi i inne takie. Oczywiście tam chodziły już cartridge, kasety i dyskietki (floppy). Wszystko na raz.
spike
dodam, że coraz mniej dajemy radę, wystarczy wyłączyć prąd i wszystko się wali.
spike
@imć wygląda na to, że rozstrzygnąć problem może tylko AI, nie myląc "języka maszynowego procesora" z "maszynowym procesorem", sądzę też, że nie miałaby problemu ze zrozumieniem znaczenia określenia - "języka maszynowego procesora", który ma postać czysto binarną, nieważne ilu bitową. To zdanie mnie zastanawia: "Dodam, że "wewnętrzny język AI" nie ma nic wspólnego z językiem procesorów." ja bym odwrócił kolejność, że język procesora nie ma nic wspólnego z językiem AI. Cokolwiek by chciała zrobić AI, swoje żądania kieruje do procesora, więc musi swoje polecenia skompilować do poziomu procesora. Czy bez procesora AI cokolwiek zrobi?
Dark Regis
@tricolour, bo to były różne wydziały na polibudzie. Programowaniem kart za pomocą portów komunikatami w IN, OUT-ach zajmowali się elektronicy i informatycy, zaś u mnie na matmie stosowanej mieliśmy prawdziwy asembler ODRY, RIAD-a, a potem także PC-ta. Tak jak mówiłem to są kompletnie różne sprawy i różne kompetencje. Przykładowo ja używałem w firmie asemblera do obu zadań: !) na przykład wydłubywałem te różne dema na portach i na karcie graficznej i robiłem tak, żeby działały samodzielnie, miałem kilka przypadków sczytywania danych kart rozszerzenia i magistrali, a także zajmowałem się trybem wirtualnym procesora i driverami Windows. W małym stopniu można to coś nazwać "programowaniem", bo najczęściej wypełnia się jakieś struktury jakąś tajemniczą treścią na podstawie równie tajemniczych książek i samouczków pisanych w sieci przez różnych speców typu Matt Pietrek ;) 2) Pisałem aplikacje okienkowe pod Windows w asemblerze i nie stanowiło to dla mnie problemu, żeby w tym celu czytać podręczniki do programowania Windows w C/C++. Pisałem też DLL-e, programy wyrzucające z siebie wątki, synchronizowane mutexami i różne takie kontrolki COM/DCOM. Najzabawniejszy projekt, to był interpreter kodu procesora, czyli takie coś co robiło deasemblecje i jednocześnie liczyło jak na wirtualnym procesorze. A także miało obsługiwać wirtualną kartę graficzną, kartę sieciową, każde urządzenie, które miałoby wpływ na obliczenie np. sprawdzenie ticków zegara systemowego, prefetcha, no i wirtualny dysk twardy. Chyba teraz coś takiego nazywają debugerem/interpreterem z piaskownicą ;) Dlatego muszę dodać do dyskusji uwagę, że programowanie w języku procesora to jest z kolei w tym kontekście dużo więcej niż programowanie w asemblerze, bowiem duża część rozkazów procesora nie działa, a także wiele rejestrów procesora nie jest dostępna na Ring 3, czyli na poziomie odpalania aplikacji Windows. Na poziomie driverów Ring 0 wszystkie są zaś aktywne. No chyba, że Microsoft przez te 25 lat poszedł po rozum do głowy i wykorzystuje do czegoś Ring 1 i Ring 2 ;))))
spike
@tri, @zbyszek zapisz w języku procesora swój nick :)))))))))))) Asembler już jest językiem wyższego poziomu od języka procesora, który jest kompilowany do postaci binarnej 0,1. nie znam człowieka, by napisał binarnie sensowny program. Jeżeli się nie mylę, programy na Odrę były zapisywane na taśmie papierowej w postaci binarnej. Ten zapis ma historię dłuższą niż komputery, a w nich został zastosowany.
Dark Regis
Nie, w autonomiczne statki podwodne. Zresztą ruscy tym samym straszą od bardzo dawna np. wybrzeża USA lub GB. Wystarczy posłuchać bełkotów "prezydenta" Miedwiediewa.
tricolour
Oczywiście, że znany, nie ma dyskusji. Najwyraźniej nasz kolega niczego nie rzeźbił w assemblerze. Zadanie projektowe z realizacją sprzed kilku dekad: klon 8051, 2kB pamięci - zrobić regulator PID z interfejsem użytkownika zawierającym cztery wyświetlacze 12-segmentowe LED oraz osiem klawiszy. Jako element tablicowy. Teraz bez 4GB nawet bym nie pomyślał, że można obsłużyć wyłącznik...
Dark Regis
@Zbyszek_S, a zna Pan język "maszynowego procesora" praktycznie, czy też słyszał Pan tylko, że ktoś gdzieś w dalekim świecie go zna? ;) Dodam, że "wewnętrzny język AI" nie ma nic wspólnego z językiem procesorów. Wydaje się mieć coś wspólnego z podanym przeze mnie przykładem automatów probabilistycznych Buchiego. cs.cmu.edu en.wikipedia.org Więcej: "Buchi automata can be used as an initial step to initialize the network weights before fine-tuning the network to more challenging tasks." arxiv.org PS: Pytanie jest zasadne, bowiem programowanie w asemblerze i programowanie w hexach (np. magistrali lub kart rozszerzenia poprzez wysyłanie jakichś ESC lub IN, OUT, tudzież PORT) to są dwie różne sprawy. :D
Zbyszek
"Ale to nie chodziło o maszynowego procesora tylko o język maszynowy tegoż/tamtegoż procesora" Ale to nie ma znaczenia. Język maszynowy procesorów jest ludziom doskonale znany. Sam w nim programowałem. W czym problem? W tym, że ktoś go nie zna i wygłasza opinie na jego temat, pozorując coś tam?
Zbyszek
"Chiny wsadziły AI w torpedy autonomiczne z głowicami termojądrowymi, które mają za cel wykończyć wielkie miasta na wybrzeżach w USA." Dobrze, że nie w żaglowce.
tricolour
Ale to nie chodziło o maszynowego procesora tylko o język maszynowy tegoż/tamtegoż procesora. Interpreter się koledze jorgnął na klasie gramatycznej. 😁😁😁
Zbyszek
już wiemy, że AI opracowała "własny język", którego człowiek nie rozumie, podobnie jak nie rozumie języka maszynowego procesora, dlatego języki programowania są wyższego poziomu, rozumianego przez człowieka, który jest kompilowany do postaci maszynowej procesora, którego tylko on "rozumie" To nieprawda. My - tutaj ludzie - rozumiem język "maszynowego procesora" bardzo dobrze.
Dark Regis
Co do wojskowości, to Chiny wsadziły AI w torpedy autonomiczne z głowicami termojądrowymi, które mają za cel wykończyć wielkie miasta na wybrzeżach w USA. AI ma rozwiązać proste zadanie "jak przeniknąć linie obrony i zdetonować ładunek", nie ma za zadanie zastanawiania się, czy zabijanie przypadkowych mas mionów cywilów w miastach jest etyczne. To już jest od dawna nurt rwący tylko w jedną stronę. Zawracanie kijem Wisły można więc (będzie zasadne) postrzegać jako ewidentną współpracę z chińskim wywiadem ;)
Zbyszek
Bo my wbrew pozorom - dajemy radę :)
tricolour
@zbyszek Mam podejrzenie, graniczące z pewnością, że takich końców przeżyliśmy więcej. Nie tak dawno kury miały przestawać dawać mleko, a krowy nieść na widok lokomobilu. Olały to i robią swoje...
Dark Regis
Ksiądz daje Eucharystię, bo dostał ją i zezwolenie od Boga na jej przekazanie dalej, stąd wierzący w sumie dostaje ją od Boga. Postulowana przechodniość: (B -> K) & (K -> W) => (B -> W) Bóg stworzył Człowieka na swój obraz, Człowiek stworzył AI na swoje podobieństwo, być może AI stworzy też coś na swoje podobieństwo. Sznureczek. (B -> C) & (C -> A) => Not(B -> A); (C -> A) & (A -> X) => Not(C -> X); Postulowany jakiś świat smoków, jaszczurów z Kosmosu, genialnych planistów z Illuminati, dziurawych planet z wewnętrzną atmosferą, kosmitów budujących piramidy, bydła ludzkiego goim bez dusz.
Dark Regis
Powiem z przekąsem, że ludzkość czeka na wyniki od czasu małego wymierania, kiedy to ustaliła się pewna typowo letalna mutacja w genomie Człowieka, a która powoduje to co widać dzisiaj, czyli skłonność do popi...enia i widzenie czegoś, zwidów, czego żadne inne zwierzęta nie widzą i jeszcze się o to bić na śmierć i życie, bardziej niż o samice, terytorium albo o młode. Niestety ta mutacja odpowiada też w znacznym stopniu za zdolności nagiej małpy do rozwijania nauki, techniki i sztuki, czyli jest kolokwialnie mówiąc takim pop.... genem cywilizacji. ;) Z ciekawostek, to ową mutację w genomie i jej znaczenie dla gatunku oraz tworzonego przez niego zamieszania w świecie pierwsza odkryła ekipa z Polski. youtube.com Dodam, że było to jakieś 800 tysięcy lat temu, czyli na (bardzo) długo przed stworzeniem raju, stworzeniem kobiety, wygnaniem Adama i tworzenia całej rozległej przynajmniej na cały Bliski Wschód cywilizacji przez pierwsze pokolenie dzieci Adama i Ewy.
spike
W Księdze Rodzaju czytamy: "„Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boże uczynił go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich oraz błogosławił im i nazwał ich ludźmi, gdy zostali stworzeni." -co jest fundamentem skutku stworzenia, wszystko co czyni człowiek, czyni dla człowieka. AI jest tworem człowieka, ale nie na ludzkim wzorcu, pomija Boskie założenia, jest to twór nieokreślony, skutki działa nie są ograniczone, już wiemy, że AI opracowała "własny język", którego człowiek nie rozumie, podobnie jak nie rozumie języka maszynowego procesora, dlatego języki programowania są wyższego poziomu, rozumianego przez człowieka, który jest kompilowany do postaci maszynowej procesora, którego tylko on "rozumie", Tylko czekać, jak wnioski AI nie uwzględnią w swych "rozważaniach" nadrzędności człowieka, człowiek będzie balastem, np. w lotnictwie wojskowym, słabym elementem jest pilot, przez co samolot nie może przekraczać pewnych barier, które szkodzą pilotowi, jak przeciążenie, jak powstaną, a już są prototypy, autonomiczne myśliwce, bitwa powietrzna będzie miała innych charakter, tradycyjne lotnictwo nie będzie miało szans na wygraną. AI to przysłowiowa Puszka Pandory.
Zbyszek
"Trzeba poczekać na wyniki." Tak. Od rewolucji październikowej lud czekał na wyniki. Byli coraz bliżej,  bo wyniki idą... idą... i trzeba poczekać.
Edeldreda z Ely
Dokładnie :-)  - jak to powiedział klasyk (Jan1797) : "Potrzeba czasu „jako ważnego elementu obiektywnej rzeczywistości”.  
Dark Regis
Jeśli szanowny @Autor kiedykolwiek liczył standardowe inżynierskie zadanie polegające na rozwiązaniu układu równań różniczkowych liniowych metodą klatek Jordana to wie, że tego się w minutę nie zrobi. Trzeba swoje wyskrobać na papierze w pocie czoła i nie walnąć się z jakimś znaczkiem. Tak samo jest z rozwojem AI. Trzeba poczekać na wyniki. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że nie mamy jeszcze odpowiedniej matematyki i technologii, żeby ten rozwój wspierać, kontrolować, nad tym rozwojem zapanować. Dotyczy to zarówno ogromnej masy serwerów, danych, prądu, a przede wszystkim algorytmów. To co jest obecnie, to tylko "formatowanie do szablonu" i "upychanie w przygotowanych z góry wzorcach" odpowiedzi z AI, bo chyba nikt przy zdrowych inżynierskich zmysłach nie sądzi, że AI samo tak sprawnie strukturalizuje sobie odpowiedzi z czeluści swej sieci neuronowej, gdy z drugiej strony potrafi popełniać przedszkolne błędy językowe. Poza tym można spokojnie odtrąbić typowe wzmożenie konserwatystów, którzy znowu ruszają pospolitym ruszeniem na kolejnego "wroga Boga", tak jak ruszali na bezeceńców jazzowych, medytacje Zen, amulety z paciorków, muzykę techno, taniec młodzieżowy shuffle albo skarpetki w motylki. Obecnie rozwój AI jest plasowany w dziale "zakup czołgów" z uwagi na to, że wróg ideologiczny ma w nosie nasze zastrzeżenia co do stanu i dalszego rozwoju AI i już dziś wsadza to coś masowo w pociski manewrujące. Kto się nie pospieszy, to dostanie szybko ultimatum, żeby wyskakiwał z korytarza na jakiś Gdańsk i mało kogo będzie obchodzić, czy AI rozkminia moralność. Co do emanacji na końcu... Oni nienawidzą koterii akademickich, tych klik i kast, co się przy utytułowanych uczelniach potworzyły. Tych konsensusów i całej demokracji w wyborze prawd nauki. Liczą na to, że AI w końcu wypchnie te odpadki z rury kanałowej nauki i udrożni drogi awansu dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych w swoistej kulturze cancel. Bo tamte zombie ze zgliszcz akademizmu, ci towarzysze już dawno nie uprawiają nauki tylko szukają sposobu na upychanie swoich po intratnych synekurach (taka forma ko-cytowań) i odstrzał obcych im kulturowo, ideologicznie i "rasowo", po prostu krzywych. Biali tępiący białych za brak wiary w cuda ateistyczne pokroju globalnego lgbtyzmu, "planety co płonie", czyli w dekalog i ewangelie cwanych manipulatorów z globalnych korporacji oraz banków.
spike
Podporządkowanie się ludzkości AI, ją odczłowieczy.
NASZ_HENRY
  Artificial Intelligence jest lepsza od Alberta Einsteina zarówno jako plagiatorka jak i celebrytka. Wystarczy porównać ilość cytowań 😉    
Do wpisu: PiS i PO połączyły siły dla dobra nas wszystkich?
Data Autor
Dark Regis
Połączmy ten film z artykułem o torturowaniu księdza przez siepaczy Tuska. No dobrze, przegłosowano jakąś ideologiczną wizję gwałtu, która zaostrza kryteria i zapewne spowoduje wypełnienie więzień po strychy. Ale to co się dzieje w więzieniach, to jakoś nie dociera do socjalistycznych pięknoduchów z Okrągłego Stołu (którzy, UWAGA, walczyli z Partią Jaruzela, a nie z komunizmem, bo teraz bez sprzeciwu montują nam komunizm niemiecki pod kryptonimem "unia europejska"). Ba! Przy każdej okazji ponad POlitycznymi POdziałami darli oni ryja z okazji różnych "mam Madzi", "ojczymów zdzisia" i innych wydarzeń z kraju, w którym dzieci wylatują z okien jak dachowce koty. Nawet na Niezależnej jeszcze przez ocenzurowaniem całe kolumny postów postulowały wyciąganie najpotężniejszych pytongów na każdego, kto wkurzył jakoś "społeczeństwo". Przypomnę może, bo wielu ma sterowaną demencję POlityczną "Koledzy z więzienia, zbirzy, kiciarze, herbatnicy! Zajmijcie się tam nim po swojemu, z łaski swojej, żeby koleś siadać nie miał na czym i gardłem mu wylazło". Czyli mamy taki oto stan faktyczny POństwa w wyniku działania okrągłostolarzy: niezależnie od ekipy u steru zaostrza się prawo, żeby wypełniać więzienia z coraz to nowych paragrafów, żeby kolesie już tam siedzący mieli radochę i to nie ma nic wspólnego z definicją jakiegokolwiek gwałtu, a nawet jest czymś w rodzaju uznanej powszechnie "POlitycznych metod represji". Czyli w ostatniej cytadeli cywilizacji łacińskiej, w ostatnim szańcu chrześcijaństwa, we wściekle bronionym skrawku POlskości obowiązuje zasada, że człowiek z "postawionymi zarzutami" czyli bez sądu staje się nie tylko wyjęty spod prawa, ale wręcz dopuszcza się legalizację wobec niego najobrzydliwszych zbrodni, bo "trzeba bronić szańca, opierać się zbrojnie POstępowi ze zgniłego Zachodu, walczyć o pokój tak, że się żaden zwieracz cały nie ostanie". I teraz nagle zdziwko, że dzikusy z pierdla chcą się dobrać do księdza. Nnooo rychło w czas te wasze fałszywe Ajwaje. Sądzę, że bronilibyśmy polskości znacznie taniej, mocniej, efektywniej, gdyby nie ten cały dom wrzeszczących wariatów z wywalonymi na innych przekrwionymi gałami ganiający jak małpy z brzytwami po "ulicach" za oknami "kamienic". youtube.com youtube.com youtube.com
Es
Ijon Konkretniej, to co masz do zarzucenia Warzesze. To, że niby jest czyimś "pupilem" , to chyba za mało.  Ja mogę mu zarzucić jedynie chyba nadmierne poświęcanie uwagi  literze prawa, którego nikt już chyba w Polsce nie przestrzega(oprócz oczywiście przeciętnych Kowalskich doznających każdorazowo tego prawa stosownej interpretacji). Nie mialem okazji sluchać czy czytać  publikacji Warzechy dla onetu, ale wydaje mi się ze niezależnie od medium docelowego nie czyni jakichś grożących urazem kręgosłupa wygibasów i pisze lub mówi zawsze tak samo.