Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wściekłość bydła i wątpliwości - tekst jątrzący :)
Data Autor
sake2020
Prostactwo nie jest strategią na życie tylko wynikiem tolerancji dla braku poszanowania drugiego człowieka czy grupy ludzi.Tu przykładów mamy aż nadto.Codziennie,kilka raz dziennie,od lat.Kiedy zwracano uwagę przed laty na niewłaściwe zachowanie posła Niesiołowskiego tłumaczono, ,,że on tak już ma''.Gloryfikowano niejakiego Palikota,obrzydliwą figurę jak świetnego organizatora happeningów nie widząc w jego chamstwie nie zdrożnego. Przecież to nie jest sposób na życie bo byt i to luksusowy mają zapewniony.A więc nie postawa roszczeniowa a ewidentny brak kultury i przyzwolenie na to.Na wyczyny naszych posłów,celebrytów,polityków patrzyła za to młodzież i też naśladuje co widać.
Jan1797
prymitywna agresja...  W tej grze wszyscy przegrywamy...nie potrafimy już myśleć, bo  ...Myślenie jest groźne.  Zdecydowanie po stęp, Gdyby usiadł pan dzisiaj na krakowskim rynku przy okazji zakończenia parady smoków zorganizowanej z okazji Dnia Dziecka, to każdy zauważył łomot tuż za sceną i po przeciwnej stronie rynku. Przy tym składem jury uspokojony, bo jak większość włodarzy miasta -satelickie ;) więc zasadniczo słuszne ;) mimo woli wysłuchałem zagranicznych uwag o zaletach parad i znanych scenariuszach kolejnych :) Chętnie stąd poznam pogląd; co dzieci mimo woli, absorbowane tętniącą muzyką u boku rodziców, sądzić będą w dorosłości o prostactwie? 
Ijontichy
Czyli teza S.Lema z początku lat 70-tych "NAJWAŻNIEJSZE TO NIE MYŚLEĆ,A JAKOŚ TO BĘDZIE" do dzis aktualna. On to pisal o Polakach...:-((
Zbyszek
Może realny postęp, w dowolnej dziedzinie, bierze się z wątpliwości :) Bo te skłaniają do myślenia i ich wyjaśniania.
Pani Anna
Ja tam zawsze mam wątpliwości.  Ciężko jest, ale nie zamieniłabym się z nikim i na nic. Wszystko zależy od życiowych priorytetów. 
Do wpisu: Niszczące nas, zgubne i zakazane PRZYJEMNOŚCI
Data Autor
Zbyszek
Ja to proste powiedzenia z przeszłości okazują ponownie swoją wartość :)
Pani Anna
Nie bez powodu od niepamiętnych czasów mówiono,  że co za dużo,  to niezdrowo. 
Do wpisu: Proces Depp - Heard: Zwycięstwo Johnny'ego!
Data Autor
u2
Bardzo popularny amerykański aktor i odtwórca znanych ról (imię dyskretnie przemilczę) został znaleziony martwy w hotelu w Bangkoku. Oj tam, to była zemsta Czarnej Mamby. Nie oglądał Imć Waszeć Kill Bill 3 ? :-)
JzL
Każda relacja z procesu to kilkadziesiąt milionów amerykanów przed telewizorami To pokazuje z jak ogromnymi problemami życiowymi boryka się przeciętna amerykańska rodzina Szok co tam się dzieje
Zbyszek
No to pan pojechał. Ale rzeczywistość przerasta filmy, niestety także w tych niekorzystnych wymiarach. Rozumiem, że to o Davidzie Carradine. Może - to niebezpieczeństwo dla aktorów - za bardzo wczuł się rolę. Jego ostatnim serialem bowiem było "Mental". Grał tam psychiatrę - szefa oddziału psychiatrycznego. Takiego, który "korzystał z niekonwencjonalnych metod leczenia pacjentów". A może to, bazująca na "obrazie Tajlandii", ściema? Zwykłe morderstwo upozorowane na psychiczny odlot lub dziwne "zabawy".
Zbyszek
"Parafrazując SP Leppera, jak można zgwałcić żonę?" Pytanie, co to znaczy "żona"?! Bo definicje i rozumienia zmieniają się w tempie krajobrazu za okrami pociągu ekspresowego.
Dark Regis
To proste. Niektórzy ze świerszczyków celebrytów nie potrafią obsługiwać smarownicy i potem zostają już sądownie zmuszeni smarować naprawdę bardzo grubo. Oto tajemnica mechaniki płynów ;)
Dark Regis
Czołem Panie Bracie ;)
paparazzi
Hehehe telepatia, patrz na czas wpisu. Pozdrawiam serdecznie.
paparazzi
Parafrazując SP Leppera, jak można zgwałcić żonę? No jak? A niech się mielą we własnym sosie a co inteligentniejsi to odpalają żonce 20 miliardów $ i po krzyku.
Dark Regis
No więc na tym tle - można by rzec na tym dysonansie poznawczym i rozpaczliwej próbie racjonalizacji niemożliwego do zracjonalizowania - pojawiła się właśnie pięćdziesiąta płeć, może nawet ćwierćnarodowość w opozycji do faszystów, lub półrasa na pohybel homofobom, zwana w słowniku oksfordzkim ladyboye. Jeżeli nie boicie się pikseli śledzących, to możecie sprawdzić, lecz uczciwie ostrzegam przed dalszą edukacją w temacie i poszerzaniem wiedzy o tym, co natychmiast podchwyci i rozpocznie reklamować postępowy do bólu Google. Tylko czeka na takie okazje. Później ciężko się od tego zaklasyfikowania uwolnić, mając na uwadze nowy wspaniały komputer kwantowy Googla z zerującą na naszych danych Sztuczną Inteligencją. Od koziczka do rzemyczka. Co dziwne przy innych analogicznych acz konserwatywnych zagadnieniach Google nie jest aż tak wylewny i mówi się wręcz o celowym blokowaniu na googlowym serwerze DNS. Widzę jak specjaliści z branży robią teraz oko i deklamują wyuczone "nie wisz czasem". Powiadam wam, nie znacie dnia ani godziny 8]. No więc ów amerykański aktor prawdopodobnie padł ofiarą tychże ladyboyów, którzy/-re często atakują parami i doprowadzają nadziane ofiary do różnych niekorzystnych stanów, nadziane także w dosłownym słowa znaczeniu na skrywane przedłużenie fejkowej "kobiecości", żeby potem móc w spokoju prywatyzować ich nadziane portfele. Tak też prawdopodobnie stało się i w tym przypadku, tylko pewnie wczuwka wyszła im za bardzo i nagle zrobiło się grubo. Pozostawili więc nowego amerykańskiego kolegę na pajączka w szafie i ulotnili się chybcikiem. Niestety, chociaż Pudelki i Gosposie dzień w dzień, godzina za godziną z lubością donoszą Polakom ze szczegółami, że oto "Maciek A. lat 40 pstryknął w ucho Wojtka C. lat 30 w komunikacji miejskiej w Pcimiu lat więcej niż 400", to nic a nic nie dowiemy się o stanie odbytu denata. A u nas nadal powolutku i jakoś tradycyjnie, ciukają się tylko nożami, nudą panie wieje, a tam wolność i pełna nowoczesność. Jesteśmy 100 lat nie tylko za murzynami, ale nawet za Tajami. Zakrzyknijmy więc gromko za zusterkowanym ladyboyem Grodzkim i nie mniej zaniepokojonym naszym zacofaniem wizjonerem Biedroniem "Jak tu żyć, premierze, jak żyć?"
Dark Regis
Nieźle. Teraz przypadek z innej beczki ale mieszczący się w spektrum lewactwa. Pajęczarstwo w celebrytolandii to nie wszystko. Jest jeszcze gorzej, choć po Weinsteinie i Epsteinie wydawało się to zwyczajnie niemożliwe. Gruchnęła dziś oto wiadomość. Bardzo popularny amerykański aktor i odtwórca znanych ról (imię dyskretnie przemilczę) został znaleziony martwy w hotelu w Bangkoku. Pojechał tam tylko na krótkie wakacje, a jak się okazało chyba też na małe sado-ciacho, jak to określił niezapomniany Leslie Nielsen w którymś z jego filmów. Po dwóch dniach został znaleziony martwy w szafie swojego pokoju hotelowego jeszcze w charakteryzacji do niehomofobicznych igraszek, o czym mogło świadczyć podwiązanie kogutka sznurkiem z kilkoma seksownymi węzłami do języka poprzez kanion kupra, czy coś w tym rodzaju. Zresztą nie wiem, bo nie podano wiecej szczegółów, ale jeśli ktoś jest specjalistą z dziedziny to proszę mnie poprawić. W każdym razie denat był się zadzierzgnął i udusił na fest. Podejrzewano od początku samobójstwo z rozkoszy, jak to ujęła tajlandzka prokuratura, ot taki kaprys milionera, kreacja na szyneczkę, lecz z czasem zaczął wyłaniać się zgoła inny wyraźny wątek śledztwa. Od czego by tu zacząć? Może od nakreślenia najważniejszych różnic kulturowych pomiędzy cywilizowanym światem zachodu i wpatrzonego w niego wiernopoddańczo dalekiego wschodu, a zapadłymi ciemnogrodami na wschodzie Europy. Otóż postępowa Tajlandia jest już tak nowoczesna, że na ulicy nie da się po prostu odróżnić oryginalnej kobiety od materiału kobietopodobnego, a niechby który tylko spróbował. Ten drugi rodzaj z taką lubością adorują wszelcy postępowi Niemcy i bezpruderyjni Amerykanie i to nie żart. Dlaczego Amerykanie w tym uczestniczą, to ja już kompletnie nie wiem, choć kilka lat temu zdarzył się tam przypadek, gdy jakiś nowoczesny hipsterski pan, o bujnej grzywie i umięśnieniu, z jakąś tam ksywą rozpoznawalną tylko w tym artystycznym środowisku, chyba coś a la "Miś z Loredo", przydybał był w swojej willi dwóch niebinarnych włamywaczy. Zamiast oddać ich bezzwłocznie pod nadzór policji, ujeżdżał ich następnie kilka dni z takim entuzjazmem, że ci postanowili w końcu z narażeniem życia uciec i sami oddali się pod opiekę miejscowego szeryfa. Oczywiście tu również nie wiadomo, czy ów szeryf nie był przypadkiem jakimś Zedem z Pulp Fiction, ale odbieglibyśmy nieco od tematu. Amerykanie po prostu to lubią, a dzięki wytężonej edukacji szkolnej i wieloletniej współpracy z Hollywood (niektórzy już to wymawiają Hollyweed), stają się z roku na rok coraz nowocześniejsi. A Niemcy? Niemcy to szkoda gadać, ogólnie wiadomo. Zwłaszcza po tym jak Czarzasty z lewicy gotów był zatańczyć na rurze w samych niemieckich pończochach po to, żeby tylko PIS nie dostał obiecanego z Unii szmalu z autografem pani Urszuli. U Niemców wszystko must zein Ordnung und Ernsthaft, co pokazał przypadek zjedzenia polskiego blogera przez emerytowanego niemieckiego policjanta.
Zbyszek
Okay
u2
Zabrakło mi w pańskim tekście stanowiska drugiej strony, która jednak była w poprzednim procesie zwycięzcą. Dlatego skomentowałem.
Zbyszek
Rozumiem, że to pan przeczytał. Good for you!
u2
Pokłócimy się. Z tego co czytałem, to adwokaci Deppa wykazali, że pozwana kłamała na temat Deppa. Niemniej jednak nie obalono oskarżeń, że zgwałcił byłą małżonkę i stosował przemoc domową wobec pozwanej.
Do wpisu: Proces Depp - Heard: ostatnie starcie
Data Autor
Zbyszek
Niestety "serial' już się skończył. Muszę sie zastanowić nad dalszą drogą życia :)
Pani Anna
Wsiąkł Pan na amen, jak moja ciotka kiedyś w "Isaure". Poważna sprawa. 
Zbyszek
Tak. Ale to pominięcie wynika z rozmiaru materiału i chęci by dał się czytać. Pisałem o tym na blogu we wcześniejszym omówieniu przebiegu procesu {TUTAJ}
Zbyszek
No niestety, to jest jakaś wada naszego systemu sądowniczego i nie widać chyba na horyzoncie zamiarów ani koncepcji jak to zmienić.