Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nie daj się okraść z polskiego dziedzictwa
Data Autor
@Pani Ula Pisząc poprzednio, nie miałem wątpliwości, że partia zyskuje na tego rodzaju działaniach "ewangelizatorskich" w gronie znajomych. Mam za to uzasadnione wątpliwości czy Polska zyskuje na tym, że partia zyskuje. ;) Polska, czyli ci ludzie pozyskani, czy sami zyskują. Dlatego na koniec uznałem gorącą partyjną promocję za żart, który nie może być prawdą. Po 25-u latach patriotycznych agitacji stan Polski skokowo się pogorszył. Partie i rządy, włączając pogubiony rząd PiS, nie były w stanie zorganizować konkretnego długofalowego dobra. Wręcz przeciwnie, jedne niszczyły/niszczą, inne zaniedbywały/zaniedbują. Gratuluję Pani owocnej aktywności lokalnej. Pisałem natomiast o tego typu internetowych publicznych przekazach, których adresatem powinni być raczej otępiali czytelnicy np. portalu Lisa. A ponieważ są otępiali natłokiem komunikatów i wyszkoleni w otępieńczych odruchach, spiętrzenie emocji ich nie wzruszy. Ludzi wyzwala prawda, nie emocje. Skoro zaś partie polityczne (oraz partyjni pochlebcy) nie są prawdą zainteresowane, proces wyzwolenia z sideł propagandy nie następuje. Przeciwnie, propagandzie ulegają nawet ludzie dobrej woli. Jeśli pisze Pani na blogu do swoich lokalnych znajomych, to przepraszam, przeczytałem i ja, może nie powinienem. ;)
Jabe
Pani sumienie broni chcieć mieć prąd jak najtaniej? Czy poczucie więzi społecznych nakazuje zrobić zrzutkę na tych, co robią wokół siebie najwięcej rabanu? Taka, dajmy na to, ekspedientka z Pcimia Dolnego nad Wisłą ma to sfinansować, ale gdy straci pracę, Ula ze złamaną nogą się o nią nie upomni, bo nie będzie krzyku w telewizji. Nawet gdyby wrażliwość społeczna pani Ujejskiej dotyczyła także słabych i zapomnianych, to przecież wszyscy do wszystkich dopłacać nie mogą. Nie wiem, czemu rzekomo wielce kapitalistyczny rząd niemiecki dotuje węgiel miliardami euro. Być może z tego samego powodu, co rzekomo wielce kapitalistyczny rząd polski – żeby sobie kupić spokój, zaspokajając partykularne interesy najhałaśliwszych grup kosztem reszty społeczeństwa.
Ula Ujejska
Zmartwię Pana, to jednak działa i Tak się wygrywa z sitwą ! Moje apele i moja działalność są bardzo skuteczne, a wie Pan dlaczego ? Bo nie słucham  dobrych rad dawnych przez takich jak Pan - ja robię  swoje :)
@Ula Ujejska Mam dwie uwagi co do powyższego Pani tekstu. Po pierwsze, adresuje Pani swoją odezwę do ludzi, którzy jej nie przeczytają, bo nie wchodzą na Pani blog, ani na NaszeBlogi. Mówiąc czysto teoretycznie, powiela Pani niestety pewien niezrozumiały schemat. Wspólną cechą tego typu odezw czynionych przez - użyję może nieładnego określenia - "pisowskich ewangelizatorów", jest adresowanie ich do... różnej proweniencji wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Ową dziwaczną prawidłowość można z dystansu ocenić jako marnowanie energii. Lecz czy na pewno tak swoje komunikaty odbierają ich autorzy? Może są one potrzebne najbardziej im samym? Owszem, zauważyłem, że "pisowscy ewangelizatorzy" lubią pobiadolić we własnym gronie - wykrzyczeć swoje żale do świata, wygłosić od czasu do czasu mocne heraldyczne odezwy, czasem poprzechwalać się, wyartykułować smutki i radości, itd. - wszystko w obrębie własnego podwórka. Słowem, ich komunikaty niekoniecznie są przeznaczone "na zewnątrz". Po drugie, operuje Pani językiem niemal w całości mocno zabarwionym emocjonalnie, nierzadko emocjami o przeciwstawnych biegunach, opartych o argumenty wewnętrznie sprzeczne. To kolejna charakterystyczna cecha działalności "pisowskich ewangelizatorów". Tymczasem w prawdziwym świecie prawdziwych ludzi (w przeciwieństwie do świata więźniów telewizora) emocje nie są czynnikiem pierwszorzędnym. A może inaczej, prawdziwi ludzie potrzebują konkretów w miejsce wybujałych emocji i oskarżeń, konsekwentnych argumentów w miejsce deklaracji okraszanych sztucznym partyjniackim entuzjazmem. Mówiłem czysto teoretycznie, bo naturalnie zdaję sobie sprawę, że Pani nie na serio, Pani Ulo. Bo to na serio być nie może. Byłoby wówczas gdyby jakaś zorganizowana grupa polityczna w Polsce odważyła się szanować swoich wyborców.
Do wpisu: Entliczek - pentliczek
Data Autor
Ula Ujejska
Kosy na sztorc i na Majdan ! Ukraińcy przypomnieli nam jak się to robi.
NASZ_HENRY
Chwytaj mocno szable w dłoń, i lichwiarzy goń goń goń ;-)
Do wpisu: Dr Jerzy Targalski: Koniec europejskiej cywilizacji?
Data Autor
''Przekonano większość Polaków, że nie opłaca się walczyć o żadne wspólne interesy, bo złodzieje, kanalie, agentura zawsze zwyciężą.'' Przekonano też Polaków w znacznej mierze, że to co polskie jest nienormalne. Kto był [jest] we Włoszech zachowuje sie i urzadza tak jak Włoch, nawet normalnej kawy u kogos takiego się nie napijesz. Kto zyje dłuzej we Francji czy Niemczech zachowuje się jak Francuz czy Niemiec,[nie potrzeba UE by jakiś bokser opowiadał o dobrodziejstwach niemieckiej pederastii i polskiej ciemnocie w tej materii].. I tylko żaden polski cymbał zyjący w UE nie zastanowi się, że unia państw to polski wynalazek..Dzieło naszych wielkich przodków .. Nawet zakonnicy, mocno sprotestantyzowanej trzeba takie rzeczy tłumaczyć Niestety swój udział w tym zakłamanym obrazie mają też ci, co wygladaja na ''naszych'', a którzy w rzeczywistości są obcy. Nie rozumieją Polaków, a chca ich uczyć wszystkiego.. Obłęd
Ula Ujejska
Usunięte.    
Ula Ujejska
Przepraszam ten post miał być w innym wątku - więc go usuwam :)
Do wpisu: Cham w muszce który innym wytyka chamstwo
Data Autor
Jabe
Oczekuję z niecierpliwością.
Ula Ujejska
Czego to się nie zrobi dla koryta ...heh... nawet dziecko. Nawet pakt z sitwą nie będzie zły. Wiem wiem, ten standard "krula" widzę od lat  - w sam raz na koalicjanta sitwy.
Jak wytłumaczą? Korwin napisał coś około 10 powodów uzasadniajacych jego kandydowanie do atfu komunistycznego PE, z rozwaleniem tej Wielkiej Nierzadnicy włącznie, więc i tym razem korwinięta powiedzą- wchodzimy w koalicję z PO, bo to jedyny sposób by znieść demokrację i wprowadzić totalitarny liberalizm, którego jedynym i wiecznym strażnikiem Krul..Coś w tym rodzaju Jedno Krulowi trzeba uczciwie przyznać. W przeciwieństwie do łże liberałów[tak okresam tzw liberałow konserwatywnych,-Ziemkiewicz, Wipler, Michalkiewicz itp, a nie jakiegoś tam bezideowego koniunkturalistę Donka] jest niebywale konsekwentny w tym co mówi.. 1.Chciał sobie dziecko machnąć na boku to machnał, nie musi ubierać się w konserwatywne szmatki skoro liberalizm jest taki dobry 2.Polską ''głupotę'' piętnuje w całej okazałości, od świra-jakobina Kościuszki i nawiedzonych Barzan do obłąkanych pismenów. Inni łże-iberałowie, wylewają pomyje na powstańców warszawskich czy styczniowych, ale na ''solidaruchów'', czyli ludzi których znaja często osobiście, brak im jakoś odwagi. Zychowicz jakby się powoli wyłamywał z tych przebrzydłych konwenansów
Ula Ujejska
Tych fascynacji uzbierało się na kolejną notkę :)))) Cierpliwie poczekam na okazję aż się "krul" wychyli w temacie - a że się wychyli, to nie mam wątpliwości.
Jabe
To jest jakiś rodzaj wypartej fascynacji.
Do wpisu: Polska i Ukraina - niegdyś jagiellońska rodzina
Data Autor
Ula Ujejska
Na Ukrainie trwa także ostra wewnętrzna walka polityczna o wpływy, o rząd nad duszami. Nasza wspólna bolesna historia, jest także elementem w tej grze. I o dziwo, im więcej ofiar w tej wojnie, tym bardziej traci na znaczeniu banderowski margines. Zwykli ludzie zdają sobie sprawę, że na pielęgnowaniu nienawiści, buduje się podstawy do kolejnych konfliktów. Rozumie to już nawet lider skrajnej prawicy Ołeh Tiahnybok. W  rozmowie z nim, zdałam sobie sprawę z tego, że to czas wojny i walka o kierunek zmian na Ukrainie powoduje te "banderowskie licytacje i odwołania". Skończy się wojna i upiory znikną  - nawet Tiahnybok to wie, że z upiorami Ukraina nie ma szans w swoich europejskich aspiracjach. Polska może być pomostem i jednym z najważniejszych partnerów w odbudowie - to także rozumie pan Tiahnybok. Łatwo więc sobie wyobrazić, jak mocno ruska agentura rozgrywa swoje karty by utrudnić Ukraińcom porozumienie, obronę oraz skłócić z sąsiadami i oczernić na arenie międzynarodowej - a w tle wojna ze wszystkimi wzajemnymi okropnościami.
alchymista
Dziękuję za ten wpis -śledzę Ukrainę z daleka, ale wyczuwam, że tak właśnie jest, jak Pani pisze. Więcej relacji o życiu politycznym, bardzo proszę! Śledzę ukraińskie media, ale wiele muszę wnioskować ex silentio, bo przecież nie mówi się tam o rzeczach oczywistych.
Jabe
Skoro Pani uderza w takie tony, dalsza dyskusja nie ma sensu. Mój komentarz nie był do Pani notki bezpośrednio.
Ula Ujejska
No wiem, wiem, przecież Pan się domaga tu od początku, abym to ja się tłumaczyła z Pańskich wyobrażeń na temat Ukrainy, z tego co myślę oraz z tego, czego nie ma w mojej notce.
Jabe
Nie będę się Pani tłumaczył z Pani wyobrażeń, na temat tego, co mnie interesuje. Dziękuję za wykład z historii. Interesuje mnie jeszcze jaką to schedę po Chrobrym Jagiełło Moskwie odebrał. Dzisiejsza Ukraina utożsamia się z Księstwem Kijowskim, to część ich tożsamości. Nie twierdziłem, że Jagiełło podbił Ukrainę. Jagiellonowie to gałąź Giedyminowiczów. Jagiellońskie tęsknoty możemy spokojnie współdzielić z Białorusinami. Z Ukrainą jest inaczej. Myśmy na przykład należeli do wielkiej rodziny narodów Imperium Rosyjskiego. Ach, łezka w oku, czyż nie?
Ula Ujejska
Czyli powrót do  jagiellońskiej idei rodziny wielu narodów w środku Europy - oczywiście zmodernizowanej idei na miarę współczesnych oczekiwań tych narodów.
Ula Ujejska
Dziękuję  :) Nie możemy się przyglądać z obojętnością co się tam dzieje. Musimy wspierać Ukrainę w jej dążeniu do niepodległości integralności terytorialnej.
Ula Ujejska
No wiem już, że nie interesuje Pana co ma do powiedzenia  Polakom normalna większość obywateli Ukrainy i ich prezydent. Pana interesuje wyłącznie to, co ma do powiedzenia banderowski margines, który dla Pana jest całą Ukrainą - tak wynika z kontekstu Pana wypowiedzi. Historię także ubiera Pan w niepolskie fakty bo... Nie Giedyminowiczowie a właśnie Jagiellonowie proszę Pana - tak się w Polsce tytułuje tą dynastię - i nie było przejęcia Polski przez zajęcie, bo to polska szlachta zaproponowała  Jagielle małżeństwo z Jadwigą  ... zaniepokojona faktem jej zaręczenia z Wilhelmem Habsburgiem, gdyż nie poszukiwano sojusznika w prokrzyżackim obozie habsburskim, bo znaczniejsze korzyści dla Korony mogło przynieść małżeństwo Jadwigi z królem poganinem. Stosunki polsko-litewskie zaczęły się ocieplać. 14 sierpnia 1385 roku Jagiełło wystawił akt krewski, w którym zobowiązał się do zawarcia unii personalnej między Koroną a Litwą, poślubienia Jadwigi i chrystianizacji Litwy.... itd. Genialne posunięcie obu stron pozwoliło obronić oba narody przed krzyżactwem i wszelkimi zagrożeniami ze wschodu. Co do Ukrainy którą rzekomo miał Jagiełło podbić, to nie istniała wtedy nawet w snach tamtejszych ludzi, a Jagiełło odebrał co było nasze dzisiejszej Moskwie - a było nasze już za czasów Chrobrego, tym samym, powstrzymał skutecznie jej ekspansję na zachód :) Czy już Pan wie dlaczego piszę w tytule o jagiellońskiej rodzinie narodów ? Tak tak, to była wielka rodzina wielu narodów. A tak Pan lekceważy ich dzieło, ale to właśnie dzięki Jagiellonom niektóre słowiańskie narody w ogóle przetrwały do dziś vide tolerancja kulturowa i religijna w Koronie.
Jabe
Pokornie przyznaję, że nie znam przemówienia Poroszenki. Nie spodziewałem się po nim niczego prócz gładkich słówek. Co do Jagiellonów (raczej Giedyminowiczów), to istotnie podbicie Ukrainy i przejęcie Polski było ich osiągnięciem.
Ula Ujejska
My możemy jedynie wpływać na inne rozłożenie akcentów  ... itd. - o czym pisze niżej Pan Darski Proszę spojrzeć na dwie fotki w mojej notce, a zobaczy Pan, że Ukraińcy wiedzą jak i kiedy zostaje się dzisiaj bohaterem. Wkleiłam tylko kobiety, ale zapewniam, jest także wielu mężczyzn :) Jakoś nie widzę tu związku z sugerowanym banderyzmem. Chce Pan nas postraszyć - nic z tego, byłam tam wiele razy, na mnie te strachy marginesem nie działają.
Ula Ujejska
 Pomija Pan cel, a celem jest pomoc Ukrainie. Jak zaznaczyłam, oczekuję od polityków po obu stronach "granicy" uchwalenia odpowiednich "narzędzi", resztę niech zostawią ludziom i niech nie przeszkadzają. A jakie to "narzędzia" ? O, i tu się otwiera pole do mądrej jagiellońskiej polityki - i to po obu stronach. Martwi mnie tylko czy POgłowie potrafi wykorzystać dla Polski tę historyczna okazję. Patrząc na to, kto, co i od kogo słucha rad, to decyzje o nas zapadają jednak nie w Polsce.