|
|
Ula Ujejska Na Ukrainie trwa także ostra wewnętrzna walka polityczna o wpływy, o rząd nad duszami. Nasza wspólna bolesna historia, jest także elementem w tej grze. I o dziwo, im więcej ofiar w tej wojnie, tym bardziej traci na znaczeniu banderowski margines. Zwykli ludzie zdają sobie sprawę, że na pielęgnowaniu nienawiści, buduje się podstawy do kolejnych konfliktów. Rozumie to już nawet lider skrajnej prawicy Ołeh Tiahnybok. W rozmowie z nim, zdałam sobie sprawę z tego, że to czas wojny i walka o kierunek zmian na Ukrainie powoduje te "banderowskie licytacje i odwołania". Skończy się wojna i upiory znikną - nawet Tiahnybok to wie, że z upiorami Ukraina nie ma szans w swoich europejskich aspiracjach. Polska może być pomostem i jednym z najważniejszych partnerów w odbudowie - to także rozumie pan Tiahnybok.
Łatwo więc sobie wyobrazić, jak mocno ruska agentura rozgrywa swoje karty by utrudnić Ukraińcom porozumienie, obronę oraz skłócić z sąsiadami i oczernić na arenie międzynarodowej - a w tle wojna ze wszystkimi wzajemnymi okropnościami. |
|
|
alchymista Dziękuję za ten wpis -śledzę Ukrainę z daleka, ale wyczuwam, że tak właśnie jest, jak Pani pisze. Więcej relacji o życiu politycznym, bardzo proszę!
Śledzę ukraińskie media, ale wiele muszę wnioskować ex silentio, bo przecież nie mówi się tam o rzeczach oczywistych. |
|
|
Jabe Skoro Pani uderza w takie tony, dalsza dyskusja nie ma sensu. Mój komentarz nie był do Pani notki bezpośrednio. |
|
|
Ula Ujejska No wiem, wiem, przecież Pan się domaga tu od początku, abym to ja się tłumaczyła z Pańskich wyobrażeń na temat Ukrainy, z tego co myślę oraz z tego, czego nie ma w mojej notce. |
|
|
Jabe Nie będę się Pani tłumaczył z Pani wyobrażeń, na temat tego, co mnie interesuje.
Dziękuję za wykład z historii. Interesuje mnie jeszcze jaką to schedę po Chrobrym Jagiełło Moskwie odebrał. Dzisiejsza Ukraina utożsamia się z Księstwem Kijowskim, to część ich tożsamości. Nie twierdziłem, że Jagiełło podbił Ukrainę. Jagiellonowie to gałąź Giedyminowiczów.
Jagiellońskie tęsknoty możemy spokojnie współdzielić z Białorusinami. Z Ukrainą jest inaczej. Myśmy na przykład należeli do wielkiej rodziny narodów Imperium Rosyjskiego. Ach, łezka w oku, czyż nie? |
|
|
Ula Ujejska Czyli powrót do jagiellońskiej idei rodziny wielu narodów w środku Europy - oczywiście zmodernizowanej idei na miarę współczesnych oczekiwań tych narodów. |
|
|
Ula Ujejska Dziękuję :)
Nie możemy się przyglądać z obojętnością co się tam dzieje. Musimy wspierać Ukrainę w jej dążeniu do niepodległości integralności terytorialnej. |
|
|
Ula Ujejska No wiem już, że nie interesuje Pana co ma do powiedzenia Polakom normalna większość obywateli Ukrainy i ich prezydent. Pana interesuje wyłącznie to, co ma do powiedzenia banderowski margines, który dla Pana jest całą Ukrainą - tak wynika z kontekstu Pana wypowiedzi. Historię także ubiera Pan w niepolskie fakty bo...
Nie Giedyminowiczowie a właśnie Jagiellonowie proszę Pana - tak się w Polsce tytułuje tą dynastię - i nie było przejęcia Polski przez zajęcie, bo to polska szlachta zaproponowała Jagielle małżeństwo z Jadwigą ... zaniepokojona faktem jej zaręczenia z Wilhelmem Habsburgiem, gdyż nie poszukiwano sojusznika w prokrzyżackim obozie habsburskim, bo znaczniejsze korzyści dla Korony mogło przynieść małżeństwo Jadwigi z królem poganinem. Stosunki polsko-litewskie zaczęły się ocieplać. 14 sierpnia 1385 roku Jagiełło wystawił akt krewski, w którym zobowiązał się do zawarcia unii personalnej między Koroną a Litwą, poślubienia Jadwigi i chrystianizacji Litwy.... itd.
Genialne posunięcie obu stron pozwoliło obronić oba narody przed krzyżactwem i wszelkimi zagrożeniami ze wschodu. Co do Ukrainy którą rzekomo miał Jagiełło podbić, to nie istniała wtedy nawet w snach tamtejszych ludzi, a Jagiełło odebrał co było nasze dzisiejszej Moskwie - a było nasze już za czasów Chrobrego, tym samym, powstrzymał skutecznie jej ekspansję na zachód :)
Czy już Pan wie dlaczego piszę w tytule o jagiellońskiej rodzinie narodów ? Tak tak, to była wielka rodzina wielu narodów. A tak Pan lekceważy ich dzieło, ale to właśnie dzięki Jagiellonom niektóre słowiańskie narody w ogóle przetrwały do dziś vide tolerancja kulturowa i religijna w Koronie. |
|
|
Jabe Pokornie przyznaję, że nie znam przemówienia Poroszenki. Nie spodziewałem się po nim niczego prócz gładkich słówek. Co do Jagiellonów (raczej Giedyminowiczów), to istotnie podbicie Ukrainy i przejęcie Polski było ich osiągnięciem. |
|
|
Ula Ujejska My możemy jedynie wpływać na inne rozłożenie akcentów ... itd. - o czym pisze niżej Pan Darski
Proszę spojrzeć na dwie fotki w mojej notce, a zobaczy Pan, że Ukraińcy wiedzą jak i kiedy zostaje się dzisiaj bohaterem. Wkleiłam tylko kobiety, ale zapewniam, jest także wielu mężczyzn :)
Jakoś nie widzę tu związku z sugerowanym banderyzmem. Chce Pan nas postraszyć - nic z tego, byłam tam wiele razy, na mnie te strachy marginesem nie działają. |
|
|
Ula Ujejska Pomija Pan cel, a celem jest pomoc Ukrainie. Jak zaznaczyłam, oczekuję od polityków po obu stronach "granicy" uchwalenia odpowiednich "narzędzi", resztę niech zostawią ludziom i niech nie przeszkadzają. A jakie to "narzędzia" ? O, i tu się otwiera pole do mądrej jagiellońskiej polityki - i to po obu stronach. Martwi mnie tylko czy POgłowie potrafi wykorzystać dla Polski tę historyczna okazję. Patrząc na to, kto, co i od kogo słucha rad, to decyzje o nas zapadają jednak nie w Polsce. |