Otrzymane komantarze

Do wpisu: Katalog praw podstawowych – wolność słowa!
Data Autor
Anonymous
Dla mnie pkt. 2 oznacza, że konstytucja zakłada regulację i wskazuje jaką drogą. Czas od zaprezentowania tej konstytucji to ćwierćwiecze i postęp techniczny sprawił, że media mają dzisiaj inny charakter niż wówczas. Dzięki temu rozwiązaniu nie trzeba zmienić konstytucji aby regulować np.sieć internetową. Z punktu 1 nie wynika zakaz ograniczania? Dlaczego?
Lech "Losek" Mucha
Godzę się na to, by obrażano mnie, i katolików, i chrześcijaństwo jako takie, i prezydenta, i premiera. Więc w tym miejscu nastawiam oba policzki. Po prostu wolność słowa jest tak ważna dla nas, dla prawicowców, że należy tę cenę zapłacić. Ale nie godzę się na żaden czyn sprzeczny z prawem, na żadną agresję, na żadne blokowanie przejazdu Jarosława Kaczyńskiego na grób brata itp. Jest zasadnicza różnica, między czynem, a słowem. Nie godzę się na palenie polskiej flagi ani na bezczeszczenie symbolu Polski Walczącej, bo to są czyny, a nie słowa i pod wolność słowa nie podpadają. A wzrost kultury nie jest niemożliwy. Miał przecie miejsce w historii i nie ma powodu, by się nie postarać i go nie powtórzyć. .Nie jest widać aż takim pesymistą, jak Pani. :-)
xena2012
Niestety to życzeniowe,aby wzrost kultury dyskusji wynikał wyłacznie z wychowania.Absolutna wolność słowa już przechodzi w wolność czynu.Widzimy to po zajsciach na ostatniej miesięcznicy.Pan który poturbował działacza ,,Solidarnosci'' jest goraco broniony przez media i opozycję i zapewne będzie chodził w glorii i chwale. Pan jako katolik godzi sie na to by w kazdej sytuacji  nadstawić drugi policzek?
Dark Regis
To niech zapiszą prawo w języku C++, a wtedy nie będzie trzeba mądrali Rzeplińskich do znajdywania błędów, ale wystarczy analizator semantyczny albo parser.
Lech "Losek" Mucha
Nie zamierzam zakazywać obrażania niczyich uczuć. To jest bardzo mało definiowalne. Kryterium odpowiedzialności ma być nie obrażanie uczuć, tylko prawda. Nie wolno kłamać o kimś. I jako katolik, uważam, że wolność słowa da prawo do obrażania uczuć katolików. Ale trudno. Godzę się na to. W zamian chcę prawa do wolności słowa. Oczywiście, należy wychowywać tak, by dążyć do wzrostu kultury dyskusji. ale ochrona wolności słowa ma być absolutna.
Jabe
Też wolę rozwiązania, które przetrwały próbę czasu.
az
Fajnie. Proszę tylko wymyślić zakaz obrażania innych ludzi i ich uczuć. Przypominam, że wolność jednego człowieka kończy się w miejscu, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. Do tej pory granice te były wyznaczane w dzieciństwie, przez wychowanie i dla wszystkich zrozumiałe. Pózniej przyszły inne normy (socjalistyczne) i teraz mamy "obywateli RP". A jak zaczną nas "ubogacać" muzułmanie.
Jabe
Prawo to nie procedura. Skoro parlament ma mieć prawo uchwalania ustaw w ramach konstytucji, to się rozumie samo przez się. A przed rzeplinizacją, czy jak to zwać, chroni unikanie paplaniny. Należy się zastanawiać nad każdym zdaniem. Za dużo prawa, to złe prawo.
Dark Regis
Punkt drugi wszędzie powinno się pisać bez owijania w bawełnę. Na przykład tak "cechy drugo- i trzeciorzędne danego zagadnienia, których bezpośrednio nie przewiduje konstytucja, pozostają do ustalenia przez a) parlament, w przypadku rodzaju cech A, b) rząd, w przypadku rodzaju B, c) prezydenta w przypadku rodzaju C. Cechy z rodzaju A obejmują....". Dużo dłużej nie będzie, a uda się wreszcie wyleszczyć wszechwiedzących Rzeplińskich. Być może nawet nie będzie potrzebny TK, bo kompetencje zostaną od razu odseparowane. Dodatkowo punkt 3) powinien obowiązkowo brzmieć tak "jeśli nie można rozwiązać problemu w punktach 1 i 2, to zgromadzenie narodowe (patrz definicję) musi natychmiast przystąpić do zmiany konstytucji, ale tylko w tym jednym miejscu i w wąskim zakresie".
Lech "Losek" Mucha
Myślę, że nie ma co wydziwiać. Pierwsza poprawka do Konstytucji USA jest dobrym wzorem.
Jabe
Delegacja ustawowa nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Co właściwie pkt 2 znaczy? No i nie widzę tu generalnych gwarancji wolności słowa, nie tylko medialnych. Taka gwarancja oznaczałaby zakaz zakazywania.
Anonymous
Stanisław Michalkiewicz w swoim projekcie konstytucji jest zwięzły. Art. 11 ma dwa punkty: 1. Nie może być wprowadzona cenzura ani system koncesyjny na wydawanie i rozpowszechnianie druków, audycji radiowych i telewizyjnych. 2. Sposób emisji audycji radiowych i telewizyjnych określa ustawa. michalkiewicz.pl Brak cenzury i koncesji na media znalazły miejsce w tej konstytucji. Penalizacja obrażania uczuć religijnych i niektórych przejawów kłamstwa mogą mieć miejsce w kodeksie, który nie musi być pretekstem do kpin ze sprawiedliwości jak teraz.
Jabe
Nie daj Boże, żeby to się znalazło w konstytucji.
damascen
jako komentarz - przytaczam fragment z gdańskiej KARTY POWINNOŚCI CZŁOWIEKA (2000r.):                                               Odpowiedzialność za słowo Wolność słowa, swobodny dostęp do mediów i prawo publikacji poglądów zobowiązują do prawdomówności. Kryterium doboru informacji w międzyludzkim komunikowaniu się powinna być prawda, a nie atrakcyjność medialna, polityczna lub komercyjna. Sfera prywatności związana z godnością osoby i tajemnice zawodowe powinny być respektowane w życiu publicznym. Granicą wolności słowa, wytyczona przez sumienie, jest dobre imię innych. Pozdrawiam
Do wpisu: Poseł, chirurg, trenerka, wszyscy mogą przyznać się do Boga
Data Autor
spike
Pamiętam moje zaskoczenie i zakłopotanie, gdy zobaczyłem fotografie papieża Franciszka z wizyty z hierarchami żydowskimi, na wszystkich zdjęciach krzyż, który nosi, był wsunięty za pasem, jedno zdjęcie to przypadek, ale na wszystkich i to w różnych okolicznościach raczej już nie. Czyżby podporządkował się żydowskim naciskom? To źle wróży.
spike
"Pokazał tym samym że Kościół był i jest otwarty na wszystkich." Przyznam, że nie rozumiem tego, śmiem stwierdzić, że jak długo istnieje Watykan, jak długo wierni przychodzą po błogosławieństwo papieża, jeszcze żaden ich nie przywitał "dzień dobry, czy "dobry wieczór", tym bardziej, że to ON jest gospodarzem. Jestem w dobrych stosunkach towarzyskich z moim księdzem proboszczem, nie wyobrażam sobie, by podczas spotkania On, czy ja, byśmy witali się inaczej niż Szczęść Boże, nawet jak pisujemy do siebie maile. Dobrze wychowany ateista, pozdrowi księdza podobnie, jak np. prof. Wolniewicz, kiedyś częsty gość TV Trwam, który nie ukrywał swojego ateizmu, ale jak sam stwierdził, katolicyzm jest polską największą wartością, którą On będzie bronił i broni.
Lech "Losek" Mucha
No, przecież - z zachowaniem skali - to jedno podobne jest do drugiego. A mnie, jak pisał Norwid: "Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony,  są jak odwieczne Chystusa wołanie Bądź Pochwalony, Tęskno mi Panie..." (cytat z pamięci) I to, że papież, następca św. Piorta, namiestnik Chrystusa na ziemi, waha się przed zawołaniem "BĄDŹ POCHWALONY"(!), na placu św. Piotra, jest jeszcze smutniejsze niż to, że nie chce mówić o winach muzułmanów.
xena2012
Nie osądzajmy papieża po takich tylko gestach jak ,,dobry wieczór''.Budzące niepokój i rzeczywiście poprawne polityczne są jego bezbarwne,powierzchowne wypowiedzi np. niedawno w Egipcie gdzie papież Franciszek gimnastykował się aby nie urazić muzułmanów,odpowiedzialnością za terroryzm i gehennę katolików obarczył wyłącznie ISIS.
Lech "Losek" Mucha
Bardzo dziękuję za ten komentarz, pod którym mogę się tylko podpisać. Pozdrawiam serdecznie.
Lech "Losek" Mucha
Rozumiem ten niepokój i go podzielam. Czego wyrazem jest ten tekst. Pozdrowienia. 
Lech "Losek" Mucha
A moim zdaniem pokazał tylko że stara się być poprawny politycznie. 
Lech "Losek" Mucha
Szczęść Boże i dla Pani☺
xena2012
Papież Franciszek mówiąc ,,dobry wieczór'' pozdrowił wszystkich obecnych na placu  św.Piotra,bo przecież tam byli obecni nie tylko katolicy.Pokazał tym samym że Kościół był i jest otwarty na wszystkich.
Filovera
Dobrze, że Pan poruszył kwestię zasiewania wśród wiernych wątpliwości i niepokojów przez samych hierarchów KK i nawet papieża Franciszka. Nie czuję się na siłach, aby podjąć na ten moment szerszą polemikę, gdyż na razie wiele o tym myślę i bywa, że sama odczuwam różne rozterki. Może to, co teraz napiszę jest banalne, ale jakieś ziarno niepokoju zostało we mnie zasiane już od pierwszych słów nowo wybranego papieża Franciszka. Tuż po ogłoszeniu wyboru zwrócił się on do wiernych słowami "Dobry wieczór". Ja spodziewałam się innych: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Tylko tyle, a może aż tyle. A pytanie dotyczące możliwości abdykacji papieża jest absolutnie zasadne i sama chętnie przysłuchałabym się jakiejś rzeczowej dyskusji teologicznej na ten temat. Pozdrawiam serdecznie.
3rdOf9
Brawa dla córki Szanownej Pani :)