|
|
spike Odnoszę wrażenie, że chyba Pan nie do końca wie o co wnosi. Przypomnę tylko, że całe nasze życie od kołyski, jest cenzurą od naszego słowa do naszych czynów, wyobraża Pan sobie wychowanie dziecka bez jakichkolwiek zakazów i nakazów?
a to jest cenzura.
co do samej wiary chrześcijańskiej, nasze życie zostało ocenzurowane Dekalogiem, Panu zostawiony został wybór, złamanie tych zasad, obraża Boga, a więc czeka nas kara, zależna od stopnia obrazy.
Prosty przykład, "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe", Panu zapewne nie będzie miłe by ktokolwiek obrażał Boga, więc Pan nie też powinien tego czynić względem wiary drugiego człowieka.
Teraz świat opiera się na prawie wymyślonym przez człowieka, nie Dekalogu, a to dlatego, że człowiek nigdy nie będzie obiektywny, nie potrafi mówić "tak, tak, nie, nie", widać to też po Pańskim tekście, to doprowadzi tylko do Sodomy. |
|
|
Anonymous Dziękuję. To miłe zostać przekonanym. Pozdrawiam. |
|
|
Jabe Te postulaty należą do zupełnie innej dziedziny. Nie mieszajmy prawa z moralnością. Ponadto, gdy uczyni się je prawem, da się sędziom dowolność interpretacyjną, a więc prawo do samowoli. Oczywiście prawo zawsze zostawia margines interpretacyjny, jednak należy tego unikać. Prawo jest niebezpieczne i trzeba się z nim obchodzić ostrożnie.
Choćby kryterium prawdy. Brzmi dobrze i słusznie. Niewątpliwie zacnie jest się kierować prawdą. Jeśli powiem, że Pan ukradł pudełko zapałek, Pan powinien móc mnie pozwać i wtedy ja miałbym wykazać, że tak jest. Jednak taka możliwość powinna być ograniczona do kwestii obiektywnie i praktycznie sprawdzalnych. No chyba że powołamy Ministerstwo Prawdy. |
|
|
paparazzi A dlaczego? |
|
|
Lech "Losek" Mucha Po zastanowieniu muszę zrobić pewne zastrzeżenie. Własność prywatna również musi być chroniona. Stąd właściciel prywatny mediów, prasy, czy TV, musi mieć możliwość dysponowania własnością, w tym cenzury, |
|
|
Lech "Losek" Mucha Po zastanowieniu muszę zrobić pewne zastrzeżenie. Własność prywatna również musi być chroniona. Stąd właściciel prywatny mediów, prasy, czy TV, musi mieć możliwość dysponowania własnością, w tym cenzury, |
|
|
Jabe Powinniśmy pamiętać, że żaden dokument nic nie zmieni, jeżeli nie będzie takiej woli. Konstytucja amerykańska opierała się (i wciąż się opiera) zmianom najlepiej, bo sprowadza się do niezbędnego minimum i jest na tyle zrozumiała, że przeciętny obywatel może się z nią identyfikować. Nie sądzę, że w większości spraw stoimy dylematem, czy konstytucja ma być uniwersalna, czy narodowa. W tym drugim chodzi bardziej o ducha niż o paragrafy.
Problem przewagi kapitału nad „wolnymi głosami” jest źle postawiony. Duża partia mogłaby mieć kilka milionów członków, co nawet przy minimalnych składkach dawałoby jej znaczne środki na kampanie, większe niż dosysanie się do budżetu. Z drugiej strony, nie wolno obywatelowi, choćby i bogatemu, zabronić wspierania tego, czego jest zwolennikiem, byle jawnie. To niejawne powiązania i ustawy przepychane cichaczem są problemem. Natomiast obca inwazja kulturowa powinna być monitorowana i powinny być mechanizmy pozwalające ją ujawnić i ukrócić. Z tym że niekoniecznie powinny to robić urzędy. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Nie istnieją rozwiązania idealne. Co nie znaczy, że nie należy ich szukać. To jest tylko jeden głos w dyskusji dotyczącej jednej z cech planowanej konstytucji. Wolności słowa.Tu chyba nie mają zastosowania takie pojęcia jak charakter narodowy czy aspiracje. A w każdym razie niewielkie jest ich znaczenie. Sprawa wolności słowa jest tak niezwykle ważna, ponieważ jej ograniczenie z góry znacznie ogranicza bardzo wiele działań, aktywności i zasad.Jest po prostu bardzo niebezpieczne. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Z całym przekonaniem odpowiem - tak! Mamy tylko smętnie pokiwać głową. Bo próba cenzury Hołdysów i innych, skończy się czymś znacznie gorszym. I nie jest absolutnie tak, żeby nie dało się wychowywać młodzieży bez cenzury słowa. Można i trzeba używać tych przykładów, jako przestrogi. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Ja nie wszystko wiem o Bogu, ale wydaje się, że dał mi bezwględną wolność słowa i czynu. Dał mi ją wraz z odpowiedzialnością. I za słowa i czyny. I przed Bogiem za swoje słowa i czyny odpowiem. Natomiast nie zgadzam się na cenzurowanie moich słów przez innych ludzi i systemy władzy, a przede wszystkim przez ideologie. Każdą ideologię, w tym marksistowską. Zgadzam sie na cenzurowanie moich czynów, zgodnie z ustanowionym prawem. Chciałbym, by było stanowione na zasadach cywilizacji łacińskiej.
Tak, że ja jestem za absolutna wolnością słowa. Zarówno w stosunku do katolików, jak i Żydów. Uważam zwalnianie dziennikarzy za słowa za niedopuszczalne. Z tym, że oczywiście powodem do kary, w tym zwolnienia jest kłamstwo. Ale nie obrażanie uczuć.
Nie uważam za słuszne stwierdzania, że zbrodnie mają swój początek w wolności słowa. To moim zdaniem demagogia. Zbrodnie mają swój początek raczej w przekonaniach ludzi, a na te przekonania cenzura wolności słowa nic, albo niewiele pomoże. A szkody jakie przyniesie - szkody są ogromne. |
|
|
Jabe Karanie przed faktem jest istotą państwa totalitarnego. |
|
|
Jabe Przeciwnie, to maluczcy powinni być bardziej chronieni, nie celebryci, zwłaszcza politycy. |
|
|
xena2012 Gdyby można było obrazę uczuć czy ,dóbr osobistych podciągnąć pod jedną linię to zgoda.Ale jest jeszcze skala i okoliczności obrazania.Czym innym jest zwyzywanie przez sasiada,kłótnia nawet ordynarna w pracy,inwektywy -bo mamy wolność słowa i demokrację a co innego jak tą rzekomo wspaniałą wolnoscią szermuje się publicznie i przed kamerami.Czy mamy pokiwać smętnie glową jak niedomyty grajek Hołdys najgorszymi słowami wyraza się o ludziach z prawicy? Jak ohydnie zachował się Wałęsa kiedy prezydent podszedł do niego ze znakiem pokoju?.Jak Pan może liczyć na wychowanie w kulturze młodego pokolenia które słyszy z mediów nieustanne bluzgi w których na codzień rani się uczucia? |
|
|
Ptr Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie , czy chcemy konstytucji uniwersalnej z punktu widzenia najwyższych światowych standartów demokratycznych, czy też konstytucji odzwierciedlającej nasz charakter narodowy, aspiracje, nasze poczucie sprawiedliwości. Mam wrażenie , że w pierwszym przypadku staniemy się państwem multi-kulti , a w drugim napotkamy niechęć wszystkich sił umiarkowanie i zdecydowanie antypolskich.
W mojej ocenie nawet konstytucja amerykańska nie chroni tego kraju przed transformacjami kulturowo-politycznymi, które mogłyby drastycznie zmienić jego charakter. Dokonuje się to przez drobne powolne zmiany. A w przypadku Polski byłoby to zdecydowanie łatwiejsze. Jesteśmy bowiem w jakimś stopniu uzależnieni już teraz politycznie, gospodarczo, a nawet w zakresie wewnętrznych mediów. Taka nowo-konstytucyjna rzeczywistość będzie przedmiotem bezpardonowej walki podobnej do dzisiejszej walki politycznej. Jak wiadomo wolność słowa jest podstawą demokracji, ale propagowanie światopoglądów i walka medialna ( kulturowa) odbywa się za pomocą konkretnych środków pieniężnych. W tym zakresie konstytucja będzie tylko bezstronnym arbitrem, co będzie prowadziło do przewagi kapitału w polityce nad tzw. wolnymi głosami. W takim przypadku Polacy będą wciąż atakowani medialnie we własnym kraju pomimo wspaniałych rozwiazań konstytucyjnych. Ale oczywiście jestem za nieskrępowaną wolnościa słowa. ( Prawdę każdy musi znaleźć w sobie, ale wiemy , że niektórzy pytają tylko , co to jest prawda.) |
|
|
spike "I jako katolik, uważam, że wolność słowa da prawo do obrażania uczuć katolików. Ale trudno. Godzę się na to."
Bóg stworzonemu człowiekowi dał wolność nie tylko słowa, ale i czynów, ale mimo wszystko jednak wprowadził cenzurę tych zachowań, kto ich nie przestrzega, spotka go surowa kara, jak wiemy, Bóg jest sprawiedliwy, ale też surowy.
Wg Pana Bóg się pomylił ?
Przypomnę tylko co spowodowała ta wolność słowa francuskiej gazecinie, która obrażała uczucia religijne muzułmanów, swego czasu ta gazecina pozwoliła sobie na kpiny z żydów, naczelny stracił pracę, tam już więcej taki paszkwil się nie pojawił.
Tak się składa, że zbrodnie mają swój początek w wolności słowa, podobnie został stworzony świat, "pierwsze było słowo", karanie po fakcie jest nieskuteczne. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Ja rozumiem słowa pana Jabe jako wsparcie dla tezy, że nie należy ograniczać wolności słowa w imię obrony czyichś uczuć... |
|
|
xena2012 obiekcje w Pańskim wpisie wyglądają raczej na wywód logiczny. |
|
|
Jabe Czy to znaczy, że Pani moją obiekcję popiera? |
|
|
xena2012 wypisz ,wymaluj te słowa nadaja się do naszej opozycji. Oni obrazaja się na wszystko,co rusz słyszymy to ich śmieszne ,,nie ma naszej zgody'' kiedy stoją w malowniczej kupce z marsowymi minami i świńskim truchtem ruszaja do sądów z pozwami. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Tak, taka dyskusję prowadzoną przez prawników na ten temat, na temat m.in. różnic w systemach prawnych trzeba by przeprowadzić. Ja też nie jestem prawnikiem i dla mnie poprawka jest jednak lepiej zrozumiała niż zapis w projekcie Michalkiewicza. |
|
|
Lech "Losek" Mucha To, że nie wszystkich da się wychować, to pierwsze nie znaczy, że innych się nie da, a po drugie nie znaczy, że nie należy próbować. |
|
|
Jabe Punkt 1 dotyczy prasy (wydawanie i rozpowszechnianie druków, audycji radiowych i telewizyjnych); mnie nie gwarantuje wolności wypowiedzi. Jeśli konstytucja zakłada regulację, to jest źle, bo wolność słowa oznacza brak regulacji. W propozycji Stanisława Michalkiewicza jest mowa o sposobie emisji, więc, być może, dotyczy tylko kwestii technicznych, ale może nie. Ja nie widzę miejsca dla takiego zapisu w konstytucji. |
|
|
xena2012 cytuje za Panem ,,wzrost kultury nie jest niemożliwy''.....No to proszę ,,ukulturnić'' a i wychować posła Niesiolowskiego.To tylko jednostkowy przykład ,bo w opozycji az roi się od niesiolopodobnych. |
|
|
Anonymous "Kongres nie ustanowi ustaw wprowadzających religię lub zabraniających swobodnego wykonywania praktyk religijnych; ani ustaw ograniczających wolność słowa lub prasy, lub naruszających prawo do pokojowych zgromadzeń i wnoszenia do rządu petycji o naprawę krzywd." podaje Wikipedia treść I poprawki.
Dla mnie zrozumiałe, ale nie jestem prawnikiem. W sformułowaniach Stanisława Michalkiewicza nie widzę wydziwiania.
Problem jest w nadinterpretacjach spraw prostych, które odbiegają od sensu pierwotnego, oczywistego. Chętnie dowiedziałbym się czego nie wiem o różnicach w sensie pojęcia wolności słowa w Konstytucji USA, w projekcie Pana Michalkiewicza oraz przede wszystkim w konstytucji kwietniowej z 1935r., o której formalnym obowiązywaniu pisał ostatnio Pan Andrzej Owskiński na Naszych Blogach . naszeblogi.pl
Takiej dyskusji w TVP nie uświadczysz. Dziennikarze nie rzucili się na temat podjęty oficjalnie przez Prezydenta RP. To ich nie interesuje. Mają w końcu misję. |
|
|
Jabe Obrazić się można o wszystko, co oznaczałoby, że można zakazać wszystkiego. |