|
|
Skoro Kosciół - jego hierarchowie mają prawo prowadzic politykę - jestem jak najbardziej za - to muszą się godzić na konsekwencje z jej uprawiania. Niestety, ale nie dorośli oni jeszcze do tego. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Dziękuję za komentarz. Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Mam takie same obserwacje z dialogów z antyklerykałami i lewakami. Pozdrowienia. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Bardzo dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Jasne. I jeżeli powstrzymanie się od polityki jest wyborem Kościoła, to jest OK. Kościół ma prawo do samocenzury. Lewactwo nie może Kościołowi narzucić żadnych ze swoich nonsensownych zasad! Nie ma do tego prawa! |
|
|
To raczej kwestie tego, że Kościół chciałby zachować wspólnotę, a wypowiedzi polityczne stawiają go po określonej stronie politycznego sporu. Powiedziałbym, że dla antyklerykałów to nawet wygodne, aby jak najczęściej zabierał głos w sprawach polityki - bo wtedy będzie od siebie odpychał tych, którzy np. z jakichś powodów nie popierają tej partii, którą popierają księża. W dalszej perspektywie prowadzi to bowiem do sojuszu tronu z ołtarzem (gdy popierana przez Kościół partia wygrywa wybory), a to w dłuższej mierze zawsze kończyło się dla Kościoła źle. |
|
|
Szanowny Panie Lechu.
Powiem krótko bo upały doskwierają, ma Pan rację, doskonały tekst.
Pozdrawiam, p. Xsenę też. |
|
|
Jabe Nim się podejmie dyskusję, wypada wpierw grzecznie spytać, co to jest „Kościół” (może wierni), co to znaczy „mieszać się” i co to jest polityka (a co nie jest nią?), a następnie spytać dlaczego właściwie nie wolno. Przeważnie okaże się, że nie, bo nie. |
|
|
xena2012 lewactwo atakując Kościół nie oczekuje od niego uchylania się od polityki,tyle że owa ,,polityka'' ma być pod ich kontrolą,za ich wiedzą,przyzwoleniem i zgodą.Jednym słowem ma to być Kościoł Konstruktywny.Czyż nie tak było kiedy patriarcha moskiewski Cyryl zawitał w Warszawie nie na zaproszenie Episkopatu ale jako gość prezydenta Komorowskiego.Właśnie wtedy pod dyktando i pod patronatem Komorowskiego sporządzono polityczny akt o współpracy KK z Kościołem Prawosławnym.Czyli reasumując była to polityka ,,słuszna''i dozwolona.Niestety lewactwo nie potrafi albo nie chce odróżnić polityki od spraw społecznych.W ten sposób każdy głos Kościoła w sprawach społecznych jest uznawany jako niedozwolony i podlegający krytyce.Oczywiście nie dla wszystkich ludzi koscioła lewica jest tak surowa:księża Lemański ,Sowa czy o.Oszajca mogą politykować bez przeszkód ale zawsze z duchem lewicy. |