Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czemu akurat wielbłąd i ucho igielne?
Data Autor
3rdOf9
Bardzo możliwe, że Ewangelie były napisane po hebrajsku. Swoją drogą jednak, jeśli były pisane po grecku, to też nie musi mieć decydującego wpływu na datę ich powstania. Przecież greka też była w użyciu w starożytnym Rzymie - za czasów Jezusa elity mówiły po łacinie a "zwykli" ludzie posługiwali się greką "koine". Tak więc, być może, jest odwrotnie: szczegółem jest to, po jakiemu była spisana Ewangelia a ważniejsze to, jak powstał wielbłąd :) Swoją droga fajnie by było gdzieś wyśledzić, jak się narodziła brama: ja o istnieniu takiej interpretacji dowiedziałem czytając - o ile dobrze pamiętam - "Rozmowy o Biblii" Anny Świderkówny...
dodam jeszcze jeden przykład, że błąd tłumaczenia lub interpretacja znaczenia słowa - może zmienić nawet IDEĘ Otóż 5-te przykazanie w tłumaczeniu współczesnym brzmi: "...nie zabijaj" no i mamy problemy natury moralnej, ideologicznej, mentalnej, prawnej No bo młodzi ludzie odmawiają służby w wojsku, bo kara śmierci nawet dla wielokrotnego mordercy sadysty - jest nie do zaakceptowania przez katolików bo w obronie mojej rodziny prawo zabrania mi zabić napastnika ... a okazuje się, że powinno być: "... nie MORDUJ" (*niektóre tłumaczenia Biblii używają właśnie tego oryginalnego zapisu) i nagle wszystko staje się logiczne, proste i jasne Gdy to Ciebie ktoś zaatakuje - to w obronie własnej, własnej rodziny, własnego kraju - zabij go! gdy usuwasz poczęte dziecko, które nie zrobiło ci krzywdy - to nie zabijasz tylko MORDUJESZ niewinnego gdy masz do czynienia z mordercą i sadystą - to wydając na niego wyrok śmierci nie mordujesz ale zabijasz zbrodniarza APELUJĘ do właściwych gremiów i osób ZMIEŃMY to TŁUMACZENIE Pan Jezus precyzyjnie używał słów, nie używał przypadkowych porównań! Wszystko to co mówił i robił, miało sens.
Lech "Losek" Mucha
Wiadomo, że interpretatorzy Ewangelii musieli zmierzyć się wersją o wielbłądzie, bo błąd tłumaczenia miał miejsce na samym początku. Mnie osobiście wydaje się dużo bardziej prawdopodobne, że nazwa bramy powstała od przypowieści o wielbłądzie i uchu od igły niż odwrotnie. Ale to jest tylko jeden z wielu przykładów mogących świadczyć o hebrajskim oryginale Ewangelii. Tak naprawdę to jest szczegół, istotne jest to, że jeżeli Pisma powstały w języku hebrajskim lub aramejskim, to czas ich powstania przesuwa się znacznie do tyłu.
3rdOf9
Bardzo ciekawy tekst. Ale ja też - tak jak mój przedmówca - znam wyjaśnienie, które mówi, że chodziło o jedną z bram Jerozolimy. Sprawa o tyle ma znaczenie, że sens przypowieści nie jest - w obydwu wariantach - taki sam. Jeśli tłumaczyć, że wielbłąd = cuma i że "łatwiej jest cumie przejść przez ucho igielne", oznacza to tylko, że jest to po prostu operacja w zasadzie nierealna. Bogaci zatem raczej hmm... nie wejdą do Królestwa Niebieskiego. Ta interpretacja jest w sumie nieco dziwna, bo przecież można być bogatym i dobrym jednocześnie. Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę wielbłąda i ciasną bramę, mamy interpretację znacznie ciekawszą. Wielbłąda do miasta nierzadko wprowadza się objuczonego - celem zbycia towarów, które się złowiło, wyhodowało, zaplotło... złupiło, czy jakie tam jeszcze formy przedsiębiorczości były w starożytności dostępne. Wielbłąd jest zatem objuczony bogactwem, które znacznie utrudnia mu przejście przez bramę, ale go bynajmniej nie uniemożliwia. Tak samo bogatemu przywiązanie do ziemskich dóbr raczej przeszkadza niż pomaga w przejściu przez Bramę Niebios, jak wielbłądowi bogactwo, które na sobie niesie - jakkolwiek z innych względów pożyteczne - przeszkadza akurat do przejścia przez bramę Jerozolimy. Z jednym wyjątkiem: jeśli wielbłąd uklęknie i się przez tę ciasną bramę przeczołga - wtedy można uniknąć konieczności rozjuczenia go. A zatem: im jesteś bogatszy, tym więcej pokory potrzebujesz. Bogactwo nie uniemożliwia ci wejścia do Królestwa Niebieskiego, ale powoduje potrzebę większej pokory. Jest to logiczne: jeśli jesteś bogaty i możny, ciąży na tobie większa odpowiedzialność za to co robisz, względnie za to, czego zaniechałeś. Zależy od ciebie bowiem los nie tylko twój, ale twoich pracowników, może - jeśli masz władzę - twoich rodaków... Uczniowie Jezusa znali się zapewne na cumach, być może też znali się na igłach (chociaż nie wiem, jak konkretnie wygląda proces naprawy sieci i jak wyglądał wtedy), ale - jako Żydzi - "znali się" także na swoim Mieście Wielkiego Króla. Zatem przykład z wielbłąda i bramy nie byłby dla nich mniej zrozumiały aniżeli przykład z cumy. Z drugiej strony, oczywiście, ostatecznym argumentem za prawdziwością tej czy innej wersji nie może być to, że jest piękniejsza, czy "fajniejsza" od innej.
Lech "Losek" Mucha
Odpowiedź na Pana pytanie znajduje się w drugiej części tekstu.
Zawsze słyszałem, że ucho igielne, to była bardzo niska i wąska brama w Jerozolimie. Natomiast wyrazy wielbłąd i lina różnią się tylko literką e^; i - lecz taki proces zamiany "e" na "i" (itacyzmu) w grece ponoć miał miejsce po 200 roku. Ale jakie to ma znaczenie? Sens wypowiedzi Jezusa pozostaje czytelny.
Do wpisu: Poczet ideologów lewicy. Od Woltera do fürhera.
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Bo komuszki, kłamczuszki przypilnowali by niewygodne dla nich fakty nie ujrzały światła dziennego.
A dlaczego tak mało ludzi o tym wie ?
Adam66
A na domowym podwórku wierni naśladowcy, na szczęście trochę mniejszego kalibru, "dorzynający watahy" z "pisowskich śmieci"...
Do wpisu: Ręce precz od Generała!
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Taki krótki komentarz. Zaledwie dwa zdania. Zaczyna się od słowa "rozumiem". A wynika z niego, Obywatelu, Mistrzu Krótkiej Formy, że nic nie rozumiesz...
gorylisko
zle rozumiecie łobywatelu... inna sprawa, że lewcowość należy zwalczać każdymi dostępnymi środkami nawet dowcipem
Obywatel
Rozumiem, że w kolejce rehabilitacja Somozy... W końcu jeśli można zwalczać lewicę wszystkimi dostępnymi środkami...
Lech "Losek" Mucha
Ciężko czasem zachować zimną krew ale staram się odpowiadać spokojnie by inni czytelnicy mogli wyrobić sobie opinię o sprawie. A ci, którzy zajmują przeciwne stanowisko są najczęściej odporni na Prawdę, ale komentując, nawet jeśli piszą bzdury nakręcają mi trochę oglądalność, czym pośrednio przyczyniają się do popularyzowania naszej wizji świata. Pozdrawiam serdecznie.
Kazimierz Koziorowski
widze ze podjal sie pan dzialalnosci misyjnej i podziwiam cierpliwosc. przeciez "deidara" to albo ulom wychowany na GW i TVN albo pracownik pewnej instytucji w siedziba podobno w leningradzie bioracy za wierszowke
Kazimierz Koziorowski
Deidara: albo podasz imc ktore to dokumenty kosciola katolickiego podaja do wierzenia statystyki jakie rozglaszasz, albo wypad na swoje portale *.ru bo tracisz czas na naszym blogu. jak juz podasz zrodla to bedziesz mial szanse ze pokontynuujemy watek z takimi jak ty znafcami tematu
Lech "Losek" Mucha
Kolejna nieprawda. W Chile zakazane było działanie partii marksistowskiej. Strzelano do cywilów którzy nie oddali broni. i to tylko w okresie przejściowym. A u nas nadal rządzą ci sami przefarbowani czerwoni. I ludziom naiwnym jak Pani wydaje się, że manifestacja w gimplu c coś zmieni... Że Kwach i jego kumple się przejmą. Proszę Pani lewica na calym świecie przynosi tylko i wyłącznie same szkody. Jest śmiertelnie groźna dla cywilizacji. Niech jej Pani w żaden sposób nie popiera. Nawet walcząc z prawdą o Pinochecie
Tyle, że Pan tu buduje białą legendę, która z faktami ma tyle samo wspólnego co czarna. Różnica jest taka, że za Kwacha mogłem się ze znajomymi z Ligii Republikańskiej wybrać i zrobić manifestację, gdy Kwach przyjechał do mojego liceum. A za Pinocheta policja by nas zgarnęła po minucie, każdy by wyleciał ze szkoły, rodzice straciliby pracę, a my - skończylibyśmy w więzieniach.
Lech "Losek" Mucha
Jak kazdy rozsądny człowiek wolałbym żyć pod rządami takiego "dyktatora" jak Pinochet niż pod rządami takich "demokratów" jak Allende albo Jaruzelski, albo Kwaśniewski... A Pani radzę poczytać w jakichś innych źródłach.
Lech "Losek" Mucha
Dziękuję za ciekawy komentarz. Tez jestem zdania, że z czerwoną zarazą należy walczyć wszystkimi dostępnymi środkami. Ale nie wiem czy dla Europy nie jest już za późno. Po pierwsze dlatego, że lewacy mają właściwie pełnię władzy, a na pewno rząd dusz, co da się zauważyć nawet tuż ponizej... Po drugie w powstałą po lewackich zniszczeniach próżnię wchodzi islam. Nie jestem w stanie zrozumieć, że wciąż mnożą się pożyteczni idioci gotowi gardłować i głosować na lewicę, podcinając korzenie naszego wspólnego drzewa.
Kazimierz Koziorowski
Chwala Panu za odgrzewanie tematu. Trzeba o bohaterach naszych czasow pisac gdzie mozna bo rysa w czerwonej propagandzie po latach przebije sie prawda do umyslow otwartych tj. nieotumanionych lewacka poprawnoscia polityczna(innej nie ma). Dodam ze za rzadow gen. Pinocheta partia komunistyczna zostala uznana za organizacje przestepcza a to bylo jednym z warunkow koniecznych do odrodzenia m.in, gospodarczego kraju. No ale junta miala los testigos. Pomarzyc tylko jaka to moglaby by byc piekna historia alternatywna gdyby pzpr i jej spadkobierczynie spotkalo cos podobnego. Niestety u nas czerwona tkanka nowotworowa ma za duzo przerzutow a i srodowisko lewactwa europejskiego jej sprzyja. Wracajac do Chile, okres karencji na zrzeszenia komunistyczne juz cofnieto i okazuje sie ze choroba zostala wyleczono bo Chilijczycy nie sa jakos zainteresowani lewactwem, ani sowiecko-kubanskim, ani a la chavez, czy boliwia a partyzantka typu FARC to zupelna abstrakcja. Ciekawe ze swiatowy kryzys gospodarczy ten ktory mamy od ponad 5 lat, do Chile nie zawital do dzisiaj. Na koniec wspomne ze rozne moga byc formy profilaktyki przeciwko czerwonej zarazie, np. w Brazyli istnieje zakaz prowadzenia dzialalnosci przedstawicielstw rosyjskich firm.
Lech "Losek" Mucha
No. I to z Hiszpańskiej Sosjalistycznej Partii Robotniczej.
Jabe
To z Ameryki Łacińskiej wywodzi się teologia wyzwolenia, więc nie jest nie do pomyślenia, że tamtejszy Kościół sprzyja lewactwu. Dobrze, że Pinochet nie oddał władzy od razu, tylko przeprowadził reformy. Po nim zaczęli wygrywać socjaliści i chadecy. Mentalność jest, jaka jest. Widocznie tam, jak i u nas, ludzie lubią, jak się nimi dobry pan opiekuje. Dobrze, że mieli dość rozsądku i wszystkiego nie zaprzepaścili. W Polsce maczetami rąk nie ucinają, ale za krytykę władzy można bez sądu trafić do lochu na kilka miesięcy. W Południowej Ameryce się nie cackają.
Jabe
Ad secundo. Chile chyba nie jest znane jako kraj oligarchów i nędzarzy. Dzięki reformom czasów Pinocheta jest krajem nowoczesnym i bogatym, zwłaszcza na tle reszty Ameryki Południowej. Polska miała chwilę swobody gospodarczej przed dojściem do władzy rzekomych neoliberałów. U nas niczego podobnego do Chile nie zbudowano. Ad tertio. Dyktator sporego i zasobnego kraju zgromadził tylko 30 mln dolarów? W głowie się nie mieści.
Tak tak, czyli kościół katolicki uprawia lewacką propagandę. Urocze. Ale spoko, w Niemczech też nie brakuje takich, którzy twierdzą, że holocaust to lewacka propaganda - a w Rosji są miliony fanów Stalina, który w końcu słusznie walczył z faszystami i kułakami. Pytanie tylko - skoro Pinochet był taki cudowny itd, to czemu nie oddał władzy po zrobieniu porządku z Allende, tylko trzymał ją w łapach niemal 20 lat. Swoją drogą, ciekawe, co Pan by mówił o takim, gdyby faktycznie przyszło Panu żyć pod władzą dyktatora, za skrytykowanie którego przychodzi wojsko i np. meczetami odcina ręce, jak to bywało pod rządami Pinocheta.
NASZ_HENRY
Są takie kraje gdzie sędziego można zlustować ;-)