|
|
jazgdyni Panie Czesławie
To właśnie staramy się robić. I nie wściekać się, chociaż często krew oczy zalewa. Niestety, zbyt często jest to rozmowa z zaprogramowanymi robotami. Wtedy trzeba wybitnych specjaalistów od naprawiania mózgów. |
|
|
jazgdyni Droga Xeniu!
O jakich reformach ty mówisz? Oni niczego takiego nie zakładają, Cel mają prosty - wykasowanie Kaczyńskiego i zresetowanie systemu do III RP. Bo taki system dawał zewnętrznemu biznesowi największe profity - wielki rynek zbytu na półwartościowe towary, wielka rzesza wyedukowanej, taniej siły roboczej - od zmywaka, po lekarzy i informatyków. Bogactwa naturalne - tylko brać, jak na dzikim zachodzie. I najważniejsze - wolność - wolność do łupienia grabieży, zwykłego złodziejstwa, oszustw i wyzysku. Ludziom da się finansowe piramidy, automaty do gry, dwudziestoletnie Volkswageny, Passaty i Audi. A tym sprytniejszym swobodną możliwość dołączenia do bandy. Czyż to nie raj? W takim układzie dało się ten smutny kraj doić na 500 miliardów rocznie. Z Kaczyńskim to spadnie do 100 miliardów, a w perspektywie jeszcze niżej. Jest o co walczyć? Jest. Tego chcą Tuski i Timmermansy. Taka rola Polsce została już dawno przypisana. Takie bogate Kongo pod bokiem. Bez upałów i malarii. |
|
|
xena2012 Ci wrogowie wcale nie wpadają w panikę.Są niczym roboty zaprogramowane wyłącznie na nienawiść.Co te roboty moga więc zrobic innego! Pakiet reform-widmo? A kto go nawet widział i kto ma nadzieje że go zobaczy? |
|
|
Czesław2 Jedyne co można zrobić, to tłumaczyć, wyjaśniać. Są ludzie zagubieni, którzy czasem się dają przekonać. Ale tylko ci, którzy zachowali odrobinę umiejętności myślenia. Drani pomijam, zresztą takiego można wyczuć z kilometra. |
|
|
jazgdyni To chyba polskie tłumaczenie zmieniono. Trzeba porównać parę obcych języków, by znaleźć prawdziwą wersję. |
|
|
jazgdyni Niestety, to prawda. Wychowali nas dobrze - Polak! Do nogi!
A może kostkę rzucą? |
|
|
jazgdyni Dlatego, że jako naród jesteśmy mało asertywni. Zapomnieliśmy, jak się walczy, a nauczyliśmy się ciągle narzekać. Tymczasem jeszcze nie wyszliśmy z mentalności kolonialnej, albo lokajskiej i serdecznie panu oddalibyśmy wszystko. Dajmy Bolka. Choć on chyba ne chce, cwaniaczek. |
|
|
Znam ja takich - nieszczęśliwy gatunek, sfrustrowany własnym pochodzeniem, wychowaniem, akcentem - volksdeutsch zrozpaczony ze na Niemca ani nie wygląda, ani nie brzmi, bo jeśli posługuje się niemczyzną to jakąś poczwarną gwarą pogranicza słowiańsko-teutońskiego.
Trzymają w piwnicy pamiątki militarne - pogrobowcy III Rzeszy, ani Niemcy, ani Słowianie. Gdyby nie to że to element skrajnie szowinistyczny i podły to by mi ich było żal, bo Niemcy mają ich za polacken, często verfluchten, a my - wiadomo, co u nas dzieje się folksdojczom.
MiniMax |
|
|
Czesław2 Tysiące Polaków gdyby mogło,weszłoby germanom bez mydła. za sam fakt, że mogą się z nimi dumnie identyfikować. Cale kręgi ludzi, którzy swoją polskość sprzedadzą za dwa pięćdziesiąt, byle mieć etykietkę proniemieckiego lub być z nimi identyfikowanymi. |
|
|
"By zabić bestię trzeba jej uciąć łeb. Tak nas uczy choćby Biblia"
Tak było, to prawda - do niedawna, tzn. do czasu gdy zmianie uległo tłumaczenie Apokalipsy.
Dotychczas mowa tam była o zmiażdżeniu głowy wężowi, a od niedawna okazuje się, iż wystarczy "ugodzić".
Tak to ci tłumaczenie "ewoluuje"...
A ile takich ewolucji dokonano przez wieki???
MiniMax |
|
|
Dzień dobry
"powiedzmy taki Kopernik"
Nie ma co tak daleko szukać. Wystarczy porównać sobie różnojęzyczne wpisy np. o Fryderyku Nietzsche w Wikipedii, o własnych siłach albo z pomocą translatora.
Otóż nie jest powszechnie znanym fakt, iż miał się on za czystej krwi polskiego arystokratę, o czym pisze WYŁACZNIE angielska [raczej amerykańska] wiki. Z ciekawości zajrzałem do wersji polskiej - nic. A potem do niemieckiej - nic. A potem to już poszło rozpędem - rosyjska, francuska, włoska, hiszpańska - nic, nic, nic.
Jak widać nawet teraz tożsamość postaci znanych a niemal współczesnych jest ukrywana i/lub zakłamywana.
To samo dotyczy Francuzów i Marii Skłodowskiej-Curie. Profile małżeństwa Curie były ozdobą banknotu pięćsetfrankowego (zanim weszło euro), Piotr figurował jako Piotr Curie, a Maria jako Marie Curie.
Jakże wymowne niedomówienie. I tak uczy się ich w szkole, a właściwie - nie-uczy że była Polką, w domyśle pozostawiając przekonanie o jej francuskiej narodowości. To samo z Szopenem. W szkołach utrzymują że to kompozytor francuski, ew. dodając o polskim pochodzeniu [a jest akurat odwrotnie - polski kompozytor pochodzenia fr.]
A wracając do Niemców - jest taka piękna książka Melchiora Wańkowicza - "Tropami Smętka", o podróży w drugiej połowie lat 30 XXw. [a więc tuż przed wojną], którą odbył kajakiem po ówczesnych Prusach Wschodnich wraz z córką.
Opisane są tam sposoby i skutki wynaradawiania autochtonów, budowania na siłę tożsamości "Masurenfolk", nazywania gwary miejscowej językiem mazurskim, no a przede wszystkim zniemczanie wszystkiego co się da.
Ta dzisiejsza i ówczesna topoonomastyka wiele mówi, gdyż Niemcy po nowemu nazywali jedynie większe miejscowości, zaś wsie i przysiółki pozostawały słowiańskie w nazwie, nawet jeśli po teutońsku zniekształcone.
Ta sama prawidłowość daje się zauważyć na terenie dawnego DDR a także RFN - aż po ujście Łaby i ziemie duńskie na Jutlandii, dokąd sięgał żywioł słowiański póki nie ustąpił toporom Germanów.
Pozdrawiam
MiniMax |
|
|
jazgdyni Zdecydowałem również tu przywołać.
George Friedman, wiadomo kto, a kto nie wie, niech sobie poszuka.
"...Tyle, że w odróżnieniu od Niemiec, wy macie jeden poważny problem.
Jaki?
Jesteście pesymistycznie nastawieni do wielu spraw. Łatwiej wam się wyobraża klęski aniżeli sukcesy. Trochę rozumiem dlaczego, bo wasza historia jest nimi kreślona. Niestety ciągle czekacie na katastrofy, i nie rozumiecie, że czekając na nie sprawiacie, że w końcu nadejdą. Musicie znacznie zmienić swoją mentalność. [...]"
Te nasze ciągłe, pesymistyczne marudy. Nic się nie uda. Może nie wiedzą, a mają depresję?
|