Otrzymane komantarze

Do wpisu: Finezja
Data Autor
Powiało znacznym optymizmem i po części go podzielam, jednak jedynie z tego powodu, że z tak zagmatwanej sytuacji jaką wytworzył prezydent oraz na stałe UE, JK potrafił wybrnąć, bez wielkich strat, nazywając to nawet sukcesem i planem na przyszłość. Zapytam zatem, czy byłaby w planie tak generalna rekonstrukcja rządu, myślę o zmianie premiera jeszcze w tej kadencji, gdyby nie wolta PAD z wetami i tak ostre potraktowanie Polski przez dysydentów UE. Wszak pani B Szydło, jak myślę najbliżej usytuowana przy prezesie, była zaskoczona skróceniem jej premierowania, pomimo ustaleń z Kaczyńskim, że będzie przez 4 lata. Racją jest wielki talent i charyzma JK jako polityka i męża stanu, ale na podobne zdanie o panu premierze musi sobie pan MM zasłużyć zarówno u nas, to znaczy wyborców PIS, jak i w oczach opozycji, co znacznie trudniejsze. Odnośnie prezydenta, to zapewne zorientował się, że odejdzie w niebyt bez naszego poparcia i udaje nawróconego. Zobaczymy w jakim momencie znowu pokaże swoje ego. Jestem przekonana, że JK dobrze zapamięta usamodzielnianie się Dudy. Natomiast nie widzę w żadnej mierze finezji w planach i działaniu prezydenta. Raczej bym to zauważyła w jego  zapleczu.
Pani Anna
Ano święta racja szanowny panie. Ktoś tu tyle słów napisał tylko po to, żeby konkluzja była mniej więcej taka : "gdzie wam, durnemu elektoratowi rozumieć geniusz NASZYCH PRZYWÓDCÓW?". Mordy w kubeł mochery i głosować grzecznie na PIS, bo niby na kogo innego?
seafarer
@ jazgdyni Pogadam z zięciem :) On się zna na tych sprawach. Również Szczęśliwego Nowego Roku.
jazgdyni
I widzi Pan! To tutaj jest problem. ja stosuję tradycyjny kod kulturowy, gdzie dobry człowiek znaczy to co trzeba. A Pan stosuje ten lewacki, relatywny, gdzie dobry człowiek to głupiec. Ps. Nie należy mylić z wielkopańskim zwrotem do plebsu - "Dobry człowieku". Tego się przez przypadki nie odmieniało.
jazgdyni
Dziwne.... musi istnieć jakaś niekompatybilność. U mnie Pański link wygląda poprawnie. I oryginał też. Nie wiem, gdzie jest problem. Dosiego!
jazgdyni
Panie Krzysztofie! Otóż potrafię wskazać paru pewniaków. Nie tylko z Krakowa. Niech Pan zgaduje. Dosiego!
Gdzie mnie tam do takiego wzorca intelektualisty skoro prostym człowiekiem co prawda zajmującym się dość skomplikowanym zajęciem rozumującym według prostego wzorca ale potrafiącego odróżnić co nieco a na pewno plewy od ziarna i na słowa nikt mnie nie nabierze choćby zapakowane w sreberka i podlane obficie sosem bogoojczyżnianym. Duda -pierwsza pomyłka Prezesa który dał się nabrać na nieustającą miłość do śp.Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jako dudy nauczyciela i przewodnika. Co robi dudaczewski gdy nadeszła chwila na która czekaliśmy i która pozwalała zmienić całkowicie ustrój państwa ,wetuje nie dwie ale trzy ustawy a ta trzecia to o RIO i która miała zahamować sobiepaństwo w samorządach.Pół roku zmarnowane na szarpaninie i do,dziś nie wiadomo dokładnie dlaczego to zrobił ,wersji jest kilka ale nie one są najważniejsze ale sam fakt.Trzy ustawy to mało bo nawet wbrew tej komuszej konstytucji psim prawem chciał podporządkować sobie trzy ministerstwa-MON,MSZ,Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.Sporo namieszał jak na tak krótki czas,nie wspomnę o hodowaniu u siebie wsioków a ilu tam ma to chyba soloch nie wie bo nie zrobiono kwerendy po bulu. Morawiecki kreowany na bustfo przez tych co chcą coś zarobić na jego promoszyn,wychwala Pan jego cechy bliskie ideałowi a przecież jako Prezes Banku Zachodniego łupił tuziemców jak i inni prezesi obcych banków a jako cnotę dobrego człowieka to się mówi ,że bank coś tam dofinansował...! Co robi ten wykształcony ,prawy ,wzór patriotyzmu który przez kilka lat widział co wyprawia platforma i dla kogo to wszystko robi idzie do nich lokuje się  jako doradca tuska ,znali go ufali bo niejeden interes razem zapewne zrobili  to przygarnęli ,nie przewidział on i ojciec ,ze to tak szybko padnie a jak się skapowali to zaczęli antyszambrować u Prezesa-młody ,zdolny ,bankster,ma znajomości itd itd no i mamy premiera co nam poprawi stosunki z PE i Unią-gdyby nie zajady to umarł bym ze śmiechu. Teraz o Kornelku -to lewak cała gęba szczerze nienawidzący prawicy a PIS szczególnie ale dla kariery synalka warto zmienić barwy,melodię wszystko bo efekt jest najważniejszy ,no i udała się sztuczka.Episkopat chce korytarzy a Kornelek czemu nie korytarze a i przyjąć można te 7 tysięcy ,zrobienie łaski pod sutanna nic nie kosztuje a poparcie lewactwa w sutannach zawsze się przyda. W polityce liczy się skuteczność i taką wykazali i dudaczewski i duet morawieckich .pierwszy skończył kariere na półmetku jak długo będą na topie morawieccy ...oby Prezes jak najszybciej przejrzał na oczy!
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Wie  Pan w dzisiejszym świecie określenie " jest pan dobrym człowiekiem " jest synonimem " ty głupcze ". W tym sensie Dosiego !
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor "Czy ktokolwiek potrafi wskazać choćby jednego prawdziwego intelektualistę w całym tym antyrządowym melanżu (nawet w aktualnym, slangowym znaczeniu tego słowa)?..." --------------------- A w prorządowym? Tylko szczerze, Panie Januszu. Serdecznie pozdrawiam i wszystkiego, co najlepsze na Nowy Rok 2018 życzę, Krzysztof Pasierbiewicz
seafarer
Podzielę się uwagą techniczną. Nie wiem jak u innych ale u mnie na laptopie druk tekstu jest nienaturalnie 'rozstrzelony'. Podrzucam linka jak to wygląda: images.tinypic.pl Nie wiem czy to kwestia usterki przy formatowaniu czy też zamierzone działanie. W każdym razie taki zapis jest bardzo uciążliwy przy czytaniu. Pozdrawiam.
Witam, ... można i tak , "za wszelką cenę" szukać sposobów na zachowanie wiary w "dobry wybór", w słusznie obraną/ wymagającą kontynuacji drogę ... itp. Pozwolę sobie odwołać się do Pańskiego (jak mniemam podwórka/doświadczenia) o podstawowej wartości jaką stanowi poprawna diagnoza sytuacji w jakiej jesteśmy jako społeczeństwo, jako Polacy ( sprowadzając do kwintesencji za J.M.Chodakiewiczem : Polak to ten który samodzielnie podjął wybór bycia Polakiem = czym całkowicie dobrowolnie ale wiążąco, wziął na siebie obowiązek stawania w potrzebie Rzeczypospolitej - potrzeba jest tu staropolską i obroną i służbą a nawet życiem) Istnieje podstawowy bardzo brak- nikt dotąd nie odważył się nazwać jakim społeczeństwem są obecni Obywatele RP ( ogólnie da się to ująć jedynie jako posiadacze polskich paszportów /dowodów osobistych). Dopóki nie odważymy się na podział my-oni, dopóty zostaniemy niewolnikami narzuconych nam reguł gry. Nie da się pójść do przodu , dopóki będziemy się karmić "zgodą narodową" , pojednaniem i temu podobnym bełkotem. Pańscy "nominowani" w najlepszym razie nigdy taką odwagą się nie wykazali, a stąd wszelki postęp musi sprowadzać się do narzucenia jeszcze kolejnego wora na plecy Polakom - w razie gdyby któremu nieopatrznie zachciało się wyprostować i zrobić coś w rodzaju zdecydowanego dużego kroku naprzód....  Dobrą rzeczą jest wiara, lepszą jest wiara oparta na prawdzie choćby najboleśniejszej.  Pozdrawiam , życzę Dobrego 2018 roku. J.P.
jazgdyni
Panie Rolniku Drogi! Tusk mógł mieć nawet stu Morawieckich, a i tak słuchał tylko jedną Andżelę. A co do optymizmu. Często zapewne pan też słyszy wytłumaczenie: ... a bo wszyscy kradną. I wszyscy są głupi. I wszyscy są źli. A tak przecież nie jest. Są też dobrzy, uczciwi, przyzwoici, mądrzy ... itd. Pan przecież jest dobrym człowiekiem. Dosiego!
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
No, no,  powiało optymizmem w końcu. Mnie już raczej nie stać na taki optymizm. Cóż- " pażiwiom uwidim " ( niestety cytat ) - i  po owocach poznacie ich. Leń i spryciaż Tusk miał za pomagiera ekonomicznego - wybitnego intelektualyste M. Morawieckiego. To tak na marginesie. Pozdrawiam ro z m.
jazgdyni
Witam! Właśnie to - "po owocach ich poznacie". Od lat w podobnym tonie piszę o Kaczyńskim, a od wyborów o dobrej zmianie. I jak dotąd - wychodzi na moje. A dlaczego oni tak nienawidzą Kaczyńskiego, że chcieli nawet go zabić? Dlaczego Niemcy i Rosja tak go nie cierpią? Bo wiedzą, że on na prawdę może to z Polską zrobić. Serdecznie pozdrawiam i Dużo Pięknej Poezji i udanych koncertów w Nowym Roku.
Lech Makowiecki
Podoba mi się. Puszczam to dalej. Nie jestem aż takim optymistą, ale trzeba w coś wierzyć. Pamiętam, jak red. Skwieciński wieszczył podczas wyborów prezydenckich szklany sufit nad kandydatem Dudą. Wściekłem się i zjechałem go w felietonie. Po wyborach pan redaktor musiał to odszczekiwać! Moja babcia mawiała, że czasami ludzie są tacy mądrzy, że aż głupi... PS Jeśli jest tajny układ Kaczyński-Duda-Morawiecki - to na pewno ten triumwirat nie opowiada o tym na lewo i prawo, tylko wręcz puszcza "fałszywki" uwiarygadniające nieformalne porozumienie. Po owocach ich poznacie...
Do wpisu: Liberały i libertyni
Data Autor
Anonymous
Oczywiście wolność może być drogą do NWO, ale wtedy, gdy wolność oznacza nieodpowiedzialność. Odpowiedzialna - tradycyjnie pojmowana- wolność nie dąży do cudzych bogów. Ani nie deifikuje się jako wartość najwyższa.
jazgdyni
To wtedy należy sobie zadać pytanie: jest drogą do czego? Najprostszą odpowiedzią jest - do NWO. Bo to właśnie ideologie dokonują przewrotów i rewolucji (religia też w pewnym sensie jest ideologią). Problem w tym, że to, co się dzieje, jest ruchem wstecznym. Nie rozwojowym dla człowieka, tylko wprost przeciwnie - ponownie zezwierzającym. Prymitywizującym. No, ale komuś na tym zależy.
paparazzi
Przepraszam za  na prawde.
Anonymous
Podsumuję: ...pod maską francuskiego "wolność, równość i braterstwo"... trwa "Udowadnianie, że czarne jest białe, a białe – czarne." by wpoić, że "Liberalizm to wolność i socjalizm." a "Libertynizm to ci przeklęci krwiopijcy, wyzyskiwacze, kler i reszta konserwy!" Odnośnie tego, że "Liberalizm – wolność jest nadrzędną wartością." Czy na pewno? Potocznie tak. Również dla wielu liberałów posługujących się wolnością zgodnie z prawdziwym znaczeniem tego słowa. A jednak nie. Nie jest wyidealizowanym absolutem. Jest narzędziem. Jest drogą.
Dark Regis
Przynajmniej próbują. Problem w tym, że dzięki działaniom zaborców, praktycznie nie został nikt nieskazitelny, czyli na przykład nie umoczony w rody germańskie. Dlatego właśnie potrzeba odciąć całość zgnilizny, żeby nie dostała się do krwioobiegu, a nie kombinować jak obciąć kolano, żeby ocalić piętę i kostkę. youtube.com
"Elita" jest jak matka ... jest tylko jedna ( jak w dowcipie) Szlachecki sygnet ... ten oryginalny był tylko jeden w rodzinie i przechodził z ojca na najstarszego syna. Córki musiały wychodzić za innych z tytułem i oryginalnym sygnetem ... męskie młodsze rodzeństwo szło do woja , klasztoru ect..i było "wypłacane" ze szlachectwa. Dziś wielu sie wydaje że mając jakieś " rodowe" nazwisko i znaleziony w kronikarzu herb rodzinny ,wystarczy że dorobi sobie zloty sygnet i wsadzi w ramki wydrukowany z netu herb ... i już jest "gość"  
Dark Regis
Dlatego powinniśmy budować nową elitę od podstaw. Zawsze to mówię. W innym przypadku możemy wpompować do naszej inteligencji tych wszystkich hrabioskich i baroniczów z całego świata, którzy nas tak gracko skolonizują dla swoich nowych panów, że nam mina zrzednie. Różyczka jest tego najlepszym przykładem.
Dark Regis
Częstotliwość w sensie powtarzalności, a nie konkretnej liczby. Policzymy, gdy się to wreszcie skończy, a to nie nastąpi szybko. Teraz mamy replay burdelu przedświątecznego z 2016 (ogłoszenie totalności PO), a zaraz będzie 13-grudnia i ciamajdan, bitwa o złote kalesony, czyli budżet i tym podobne szopki.
jazgdyni
Dodam, że podobny bałagan panuje z tytułami, które przybierała szlachta Rzeczypospolitej. Praktycznie jedynym staropolskim tytułem był kniaź. Natomiast długo potem, wszyscy ci hrabiowie, książęta, baronowie, czy markizowie (bodajże wyłącznie Myszkowscy i Wielopolscy i Umiastowscy) tytuły dostawali na obcych dworach, więc śmieszy mnie zawsze ten hrabiowski sygnet na małym palcu i zawsze pytam, czy to z Berlina, czy z Wiednia. Szanowna rodzinka szlachetnej Róży Thun, itd, ostateczny tytuł dostała bodajże dopiero w 1911 od tego, co jego portret u Szwejka, muchy obsrywały.
jazgdyni
Na prawdę mi miło. Pozdrawiam