|
|
Ryszard Surmacz Napisałem 10 książek, planuje już 11-tą. Tylko strach ma wielkie oczy. Inżynierowie są bardziej racjonalni i dokładniejsi. To atut. Zachęcam. |
|
|
Dark Regis Tylko mam jedną uwagę związaną z wyborem owego wroga. Na początku nie chodziło o żydów w ogóle, lecz o komunistów (berlińskie SA) i ślad tego jest wyraźnie widoczny w pamiętnikach Goebbelsa. Sam Goebbels miał jednak pewien fizyczny oraz psychiczny feler. Pierwszy wiązał się z tym, że wyraźnie kulał, zaś drugi z tym, że oskarżał byłego kolegę żyda o odbicie swojej ukochanej. Zresztą on sam doktoryzował się z filozofii u żyda: "Dwaj profesorowie mający na niego największy wpływ – Friedrich Gundolf oraz opiekun doktoratu w Heidelbergu, Max Freiherr von Waldberg – byli Żydami." Problem pojawił się więc znacznie później i to pod wpływem jego kariery politycznej. Reszta barbarzyńców z SS tylko na to czekała. Chciałbym jeszcze przeczytać pamiętniki takich gości jak Rotschild i Rockefeller, żeby sobie wyrobić właściwy pogląd o tych czasach. Wskazują na to źródła finansowania NDSAP.
youtube.com
en.wikipedia.org
Wydaje się więc, że antysemityzm miał być wtedy użyty w formie użytecznego narzędzia syjonistów tak, jak to robi się dziś w służbie NWO. W którymś momencie coś wymknęło się spod kontroli. Niewytłumaczalny jest też przypadek wyjazdu z getta w Warszawie, już po podpisaniu wyroku na żydów, rabina Chabad Lubawicz wraz z dworem. |
|
|
jazgdyni Witam.
By taką książkę napisać, musiałbym wykonać ogromną pracę. Nie jestem humanistą z wykształcenia, tropy wprawdzie mam, ale i tak wielka kwerenda źródeł. Lubię wszystko sprawdzać w dwóch miejscach. I to wiarygodnych.
PozdraWIAM |
|
|
Ryszard Surmacz Bardzo ciekawy artykuł. Ten i poprzednie mogą stanowić szkic do przyszłej książki. |
|
|
jazgdyni Tak właśnie jest. Problem główny w tym, że wojska (nas) jest dużo,ale prawdziwych wodzów bardzo mało.
Pozdrawiam |
|
|
Warmia Takiego Pana lubię z chłodną, długodystansową analizą .
Kaczyński powiedział, że dzisiaj politykę robi się w bardzo wąskim gronie.
Reszta to pretorianie ( to nie JK) wierne wojsko. Prof. Legutko i Krasnodębski - generalicja. Może utrzymają tą naszą tratwę sterując i dryfując na przemian.
|
|
|
Warmia Coś jakby we Francji się rozlewało. Radość komentującego Kuisza można różnie interpretować. Jeżeli ma ruszyć jakaś fala burząca porządek to wyjdzie z Francji . Czyżby sytuacja przyspieszyła? |
|
|
jazgdyni Wszystko to są ważne tematy do poważnego przedyskutowania. Tylko...ja tutaj akurat zajmowałem się czymś innym.
Pozdrawiam |
|
|
mjk1 Wybaczy Pan, ale dalej nie za bardzo rozumiem. Jeżeli ta Unia, to taki świetny interes, to korzystne akurat dla naszych hodowców ślimaków, jest to, że zaliczyli ślimaka do ryb a nie odwrotnie. Hodowcy ślimaków mogą się załapać na dotacje z puli rybołówstwa. Krzywizną banana nikt u nas akurat nie jest zainteresowany, ale nie dlatego, że krzywe banany są smaczniejsze od mniej krzywych, tylko z zupełnie innego powodu. Z drugiej strony, cieszy mnie pańskie wyjaśnienie. Fajnie, że jednak wchodzimy do tej Unii, żeby ją przebudować i pozbyć się jej wad. Ja cały czas jestem za tym rozwiązaniem, bo uważam, że polskie społeczeństwo zasługuje na takie same warunki egzystencji, jak społeczeństwo francuskie, niemieckie, czy włoskie. Jak Pan to jednak wytłumaczy społeczeństwu? Naszemu społeczeństwu. Przecież nikt nie chce zrzec się suwerenności na rzecz dobra wspólnego. Jak przekonać choćby pielęgniarkę, że wynagrodzenie takie jak jej niemieckiej odpowiedniczki, nie jest dyskryminacją polskiej pielęgniarki? Jak wytłumaczyć społeczeństwu, że budując wspólne państwo, nie wypada żądać reparacji wojennych? I wreszcie jak powiedzieć tym biednym Jankesom, że jednak nie ich baza, a wspólna europejska armia? Jak Pan widzi problemów jest wiele a tzw. twardy elektorat PiS może tego nie zrozumieć. I co wtedy?
|
|
|
jazgdyni Zła interpretacja, a ironia cieniutka.
Nic się od nas nie rozleje. To oni sączą idee totalitaryzmu do nas.
Czy jak ktoś mi prostuje banana i z ślimaka robi rybę, to już nie zamordyzm?
A co do sprawy - my i unia. To za cenny interes, by się obrazić i uciec. Trzeba tylko pozbyć się wad. I przebudować. |
|
|
jazgdyni Cześć Zygmuncie!
Jesteś gościem ze szczytną przeszłością. Dali Ci popalić. I jeszcze dziś się z draniami zmagasz. Lecz jesteś wojownikiem. W biznesie też to widać. Szybkie akcje i dobre efekty. Takich właśnie trzeba więcej. Jednakże działasz w pewnym ograniczonym polu. I sam jesteś sobie sterem i żeglarzem. Jest nieco inaczej, gdy jesteś fragmentem dużej układanki.
Takim puzzlem, który musi się dopasować. Nie ma wyjścia. Więc dla dobra całości, mimo, że cały czas toczy się walkę, trzeba być giętkim i elastycznym. I wiedzieć, co można odpuścić, a czego nie. Często wielu przywołuje ten nieszczęsny traktat lizboński. Ale to były inne czasy, inna epoka. Wtedy byliśmy pięć razy słabsi niż teraz. Weź pod uwagę dzisiejszą postawę wobec uchodźców. Twarda? A rok temu wieczni malkontenci wieszczyli, że nigdy nie zrobimy przekopu Mierzei Wiślanej, bo ruskie nie pozwolą. Jednak kopiemy. Gdzie można być twardym, bez drastycznych negatywnych efektów, tam jesteśmy. A gdzie to nie ma sensu, bo koszty są za wysokie, to się cofamy. Na chwilę zapominamy o urażonej dumie i godności. Generalnie chodzi przede wszystkim o to, byśmy stale wzrastali, stale rośli w siłę. W dłuższej perspektywie.
A jak na dodatek weźmiesz pod uwagę, że właśnie toczy się globalna wojna cywilizacyjna (wczorajsza sesja naukowa o prześladowaniu chrześcijan), a my świadomie i z pełną odpowiedzialnością narzuciliśmy sobie rolę bycia krytycznym ogniwem w tej walce, to musimy być ostrożni, żeby nie spieprzyć czegoś jakimś pochopnym, czy błahym ruchem, jak np. wojna z durnym trybunałem w Luksemburgu.
Wielu dyskutantów wścieka się na mnie, gdy przywołuję Machiavellego. Fakt, to nie są szczyty etyki, honoru i godności. Lecz on na pierwszym miejscu stawia efekt - skuteczność działań. I ja też. Więc choć się burzę, to spokojnie czekam.
Jasne, że szczurołapów jest wielu. Lecz ja wolę dużego faceta z blond czupryną, niż śliskiego kagiebistę - bandytę, czy przeterminowaną makrelę. |
|
|
Zygmunt Korus Dobre opracowanie, sporo fundamentalnych obserwacji i odniesień historycznych przełożonych na "dziwne" dziś. Trzymając się jednak własnych emocji - tak, za czasów Tfuska Herr Podletza czułem się rzeczywiście jak pionek w państwie faszystowskim. Czytając Twój wciągający wywód wszystko zło tamtych ośmiu lat stanęło mi - w sposób przerażający - przed oczami. Szczególnie okres po Smoleńsku.
Nie mam jednak czasu, by mocno skontrować Twoje niektóre antytezy - działaniami, zaniechaniami lub zwykłym kapitulanctwem, za co obwiniam zwyczajnie i jednoznacznie obu Kaczyńskich (et consortes). Zapewne co wnikliwsi czytelnicy i Ty sam sobie podpowiesz, co mam na myśli. Jest tego mnóstwo, co sprawę operacji "ku faszyzmowi" popychało i nadal popycha jakby wyglądało na rewers owej false flag. Lizbona i odpuszczenie sobie aneksu do tego traktatu, tzw. wyłączenia brytyjskiego. W końcu to wyraźnie obejmuje ramy czasowe należące do Bliźniaków, tragiczne konsekwencje dla obecnej sytuacji Polski w Europie. Itd, itp. Jak się takie fakty weźmie pod uwagę i zracjonalizuje - to czy nie jest uprawnione pytanie, że może jesteśmy prowadzeni przez różnych, ale jednak szczurołapów? Sprytnie podmienianych i poprzebieranych w niby przeciwstawne idee. Skutek się będzie liczył. A tego nie wiemy. Jedni widzą przed nami suwerenność i wolność, a inni upadek kraju i zniewolenie. Moim zdaniem Opatrzność zadecyduje. Jak zawsze. |
|
|
mjk1 Wpis, to fantastyczna analiza naszej strefy politycznej. Bardzo dobra i zgrabna notka i z talentem napisana. Dowiedzieliśmy się z niej, że ten Guy, Guy Verhofstadt pomylił się, bo to nie PiS a tzw. totalna opozycja wprowadza w naszym kraju faszyzm. Jak już ta tzw. totalna opozycja wprowadzi faszyzm w naszym kraju, to tenże faszyzm rozleje się z naszego kraju na całą Unię i ją ogarnie, zdusi, zaleje, czy jakoś tak. Generalnie w całej tej Unii, czy też Verhofstadt-owej Guyni zapanuje totalitaryzm i zamordyzm. Nie mogę jednak zrozumieć, dlaczego żoliborski wielkolud wrzeszczy ja opętany, że wobec tej faszystowskiej Unii nie ma żadnej alternatywy a ktokolwiek myśli o polexicie, to głąb, oszołom i kiep. Byłby Pan w stanie wytłumaczyć tę woltę Prezesa?
|
|
|
jazgdyni Tak, tak!
Kiedyś mówiło się - ty gnoju! Dzisiaj - wiadomo. A już wkrótce będzie - ty faszysto. Będą jeszcze koszulki z przekreślonym Kaczyńskim i napisem NIE JESTEM FASZYSTĄ.
Lecz jak wygrają... to broń nas Panie Boże! |
|
|
jazgdyni Cześć Andrzeju.
W przyszłości będzie znak równości między faszystą i komunistą. Różnice są ściemą dla naiwnych. A jak by spojrzeć wstecz, to kto więcej ludzi wymordował, Hitler, czy Stalin? |
|
|
jazgdyni Nie, nie przeceniam ich. To dla mnie głupki. Ale zdalnie sterowane. |
|
|
xena2012 Słowa faszyzm ,faszysta weszły na trwałe do obiegu i nowomowy,maja tak wiele znaczen i tak wiele okreslają.........Faszysta dzis zostac bardzo łatwo,ot chocby biało-czerwona flagę niesiona w Świeto Niepodległości,czy wywieszona na Jasnej Górze.Tropiciele faszyzmu czuwają,przeciez z tego żyją.Niedługo to słowo stanie się zwyczajowym przerywnikiem w rozmowie niczym popularne słowo na ,,k''. |
|
|
Andy51 Cześć Janusz, bardzo dobra i zgrabna notka. Ale wystarczyło posłuchać Joanny Kluzik- Rostowskiej, to wiadomo byłoby, czym jest faszyzm i nazizm(;). A swoją drogą uważam, że lewacy dogadali się z faszystami , bo określając wszystko mianem faszyzmu, lub wszystkich mianem faszystów, tak de facto bronią towarzyszy, bo określenie kogoś mianem faszysty jest nośne, natomiast mianem komunisty nie. A niektórzy lewacy noszą koszulki z lewakiem z Argentyny, który był komunistą i mordercą, a spróbowałby ktoś założyć koszulkę z jakimś nazistą lub faszystą. |
|
|
foros Nie przecenia Pan PO? Aby zbudować partię faszystowską to coś trzeba umieć |
|
|
jazgdyni Witam
Jak się ma głębsze przemyślenia, a nie tylko bieżącą obserwację, to niestety musi to być nieco dłuższe.
Serdeczności |
|
|
Kazimierz Jarząbek Odpowiadam Autorowi, po drugim czytaniu, na pytanie: "Warto było?" -- Warto.
Takich analiz potrzeba więcej. |
|
|
marsie A myślałem, że ja piszę za długie notki! Ale jest OK - a komentarzami wrogów i pożytecznych idiotów proszę się nie przejmować! |