Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rozporkowy biznes
Data Autor
jazgdyni
Witam Połączenie mistyki i ludzkich słabości z wielkim biznesem to doprawdy majstersztyk. Czego jeszcze możemy się spodziewać od tych geniuszy zarządzania ludzkością? Dla mnie te liczby są oszołamiające.
seafarer
@ jazgdyni "Świat istnieje dzięki masturbacji ..." Witaj krajanie 'zgdyni' ... :)  popatrz jakie to dziwy dzieją się na tym świecie ...
Do wpisu: Podaj dalej
Data Autor
jazgdyni
Dobry Ojciec przewidział i zabezpieczył, żeby już nigdy nie było militarnej wojny światowej. Dał ludziom wiedzę, a ci zbudowali bomby atomowe. Nikt, za wyjątkiem schizofreników paranoidalnych i skrajnych fanatyków - terrorystów, nie użyje broni nuklearnej. Bo tu nie może być zwycięzców. Wojny światowe będą się toczyć poprzez przejmowanie umysłów. W sferze ideologicznej, kulturowej, oraz oczywiście gospodarczej.
mjk1
Jabe jesteś boski. Nie rozumiem tylko, jak można tyle razy na grabie nadepnąć i niczego się nie nauczyć. Skoro jednak prosisz, wypada ową prośbę spełnić. Sowiet to po angielsku advice. W tym momencie zapytasz, dlaczego więc Angole nie nazwali Związku Radzieckiego-Advice Union. Tu już niestety trzeba znać zasady gramatyki angielskiej a nie angielski dla klientów sieci McDonalda. Szczegółowo nie będę tłumaczył, bo i tak nie zrozumiesz, więc napiszę Ci tylko, że dla przeciętnego Angola jest różnica pomiędzy związkiem rad a radą związku. Podobnie w naszym kraju są ludzie, którzy widzą różnicę pomiędzy np. cichą lipą a licha c…ą, że Ty do nich nie należysz, to już naprawdę tylko Twoja wina.    
Anonymous
Gdyby to był problem z moją osobą to byłoby nieźle. Aż takim egocentrykiem nie jestem. Będzie wie trochę ble, ble, ble czyli niepoprawności nienawistnej politycznie. Problem widzę w nienazywaniu rzeczy po imieniu. Potem wynikają z tego fałszywe kierunki, fałszywe flagi. Tymczasem białe jest białe a czerwone jest czerwone, a siadając do stołu z szulerami tym bardziej trzeba grać w otwarte karty, a nie udawać głupiego. To pułapka częsta i chyba leżąca w naturze ludzkiej, ale polityka to nie sprawy prywatne gdzie każdy może się mylić na własny koszt. Oczywiście doceniam trud rozwiązywania dylematu stawianego Polsce: albo damy się oszukać albo nie będzie żadnego interesu. To dylemat petenta PKO, który nie spełnił kryteriów i został frankowiczem w kolejnym banku, by w dalszej kolejności zaciągał chwilówki. W temacie poruszonym przez Pana zwrócę uwagę na troskę o nasz rozwój, abyśmy pozostawali w konflikcie z Niemcami. Dlatego doceniam, że rocznicę wybuchu wojny upamiętniają wspólnie prezydenci Niemiec i Polski. Nie doświadczaliśmy konfliktów z Niemcami prawie przez tysiąclecie. Póki Prusy nie podbiły Niemiec. Dlatego istotne jest rozróżnienie cywilizacyjnych postaw ze strony Niemców. Tresuje się nas tymczasem w niewłaściwości sojuszu z Hitlerem, a czym innym jak nie nową pruską polityką w służbie rewolucji jest Unia Europejska? Jesteśmy w niej w sojuszu z nowym Hitlerem czy nie? I zastanawia propagandowa dwoistość przedstawiania Rosji. Jesteśmy naturalnymi wrogami pod względem geopolitycznym i cywilizacyjnym, a mimo to 17 IX 1939 nie ma należnej rangi. Nie zyskał brakiem wypowiedzenia wojny czy stwierdzeniem tego faktu. Został przemilczany w relacjach rządu Londyńskiego - nie zawarto traktatu pokojowego. Nie wyciągnięto wniosków z mordu w Katyniu. Prowadzono wojnę na korzyść czerwonej zarazy zamiast stać z bronią u nogi, czym propagandowo tresuje się nas do dziś. Jednocześnie ubezwłasnowolniono nas w NATO, które "rotacyjnie" z Rosją się konfliktuje i godzi prowadząc politykę ponad naszymi głowami. Nic więcej nam nie potrzeba niż przyjęcia za dobrą monetę głoszonej przez Trumpa polityki relacji dwustronnych opartych na wzajemnych korzyściach. Rozgrywanie roszczeń wobec Niemiec przez pośredników to gorzej niż naiwność.
kaliszanin
nie mam kompleksów więc ich nie konsultowałem ale jako praktykowi wierzę panu. ad1. skoro uważa pan, że angole czytają pański tekst po polsku to to właśnie kwalifikuje się do skonsultowania. ad2. szczerze tego argumentu w dziaiejszej gejopolityce nie ogarniam.  ad3. bla bla bla - to cytat zdaje się pański, bardzo głęboki. ad4. stoi, ale proszę się już więcej nie asekurować. jak cię cenią tak cię wożą - ja nigdy nie narzekałem.
jazgdyni
Tak jest. I ostrzegam - już wiele osób w mojej akcji konsumenckiej się skarżyło, że kupując żywność w Lidlu przywlekli do domu mole spożywcze. Jak się w końcu ujawnią, to zaczynasz długotrwały, krwawy bój.
jazgdyni
Kolejny specjalista od dzielenia włosa na czworo, czyli gamoń, co będzie gadał, byleby tylko nie działać. Panu się coś w życiu udaje?
jazgdyni
Bla, bla, bla ... - A na początku Bóg stworzył Adama i Ewa. Więc nie do amerykańskiej finansjery tylko do Pana Boga trzeba się zwrócić. Panie Marku - co z Panem?
jazgdyni
Cóż, kompleksu niższości, jak twierdzą psychiatrzy, trudno się pozbyć. My, marynarze, mający niemiłych i przechwalających się Niemców zamykaliśmy i zawsze to skutkowało, krótkim: - Ja,ja - Volkswagen is gut! Ad1. Zauważył Pan, że tekst jest dwujęzyczny. A Angole i Amerykanie nie tylko, że używają cale zamiast centymetrów, galony zamiast litrów i mile zamiast kilometrów, to nasze poczciwe miliardy nazywają bilionami. Oczywiście niepoprawnie, ale co im zrobimy? Ad2. Oczywiście możliwe do realizacji, przy pomocy silnego wsparcia zewnętrznego. Ile to już lat Ameryka okupuje Niemcy? Jakoś nie słyszałem, że okupacja się skończyła. I jeszcze jedno - długo Niemiec w historii nie było. Były takie księstwa, że Bawaria wraz z Napoleonem walczyła przeciwko Prusom. A jak sobie niemiaszki popiją, a jest tam np Bawarczyk i szkop z Niedersachsen, to jest murowana kłótnia co lepsze - BMW czy Mercedes. Ad3. To my policzymy warość utraconych kresów i co? To nie my im zabraliśmy, tylko świat nam dał, więc niech się zwrócą do świata o korektę. Ad4. Założymy się, że nie? Oczywiście będzie to rozłożone na stulecia. Dopiero co spłacili Francję za I WŚ. Lecz przecież głównie nie o forsę chodzi. Te 100 mld euro rocznie wystarczy (no dobra, może nawet 50). Jak byłem gówniarzem to miałem Garbusa. Potem już nigdy nie kupiłem przereklamowanego niemieckiego rzęcha. Wystarczy, że dużo byłem wożony po Europie Mercedesami i tak niewygodnych foteli nie ma w żadnych innych autach. A bardzo łatwo się obejść bez niemieckich smakołyków a w radiu słuchać sobie coraz lepszej Trójki panie Untermensch.
Super, pan z Gdyni promuje trzecia wojne swiatowa. Cale szczescie, ze wiekszosc wie iz wybory tuz, tuz, wiec nalezy kroliczka gonic.
kaliszanin
proszę jeszcze pamiętać, że z tą pamięcią z każdym kilometrem od polskiej granicy jest coraz gorzej i to niezależnie od obranego kierunku podróży. a przy próbie tłumaczenia czegokolwiek wychodzi się na kosmitę.
tricolour
Tańcowanie z Niemcem w rocznicę nie jest złe. Tańcowanie codzienne w Lidlu jest złe.
Związek Radziecki to określenie narzucone nam przez agresora i okupanta.
xena2012
Z ciekawości zajrzałam na portal Dziennik.pl zwłaszcza na komentarze.Co przeczytałam ?Większość komentatorów obwinia polski ówczesny rząd o wywołanie wojny swoim ,,niepotrzebnym'' heroizmem i uporem.Obecny rząd też jest obwiniany o upamietnianie takich rocznic czy za uroczystości religijne i prace IPN.Prof.Szarek z IPN został nazwany kołkiem i głupolem Czyż mozna więc się dziwić,że tacy ludzie będą ,,radośnie'' tańczyć i świętować z takimi indywiduami jak Dulkiewicz czy Grzelak? I czy możemy sobie wyobrazić,że za kilka lat nie będzie już komu o takich datach pamietać?
Jabe
Skoro nie sowiecki, tylko radziecki, bo po polsku sowiet to rada, zapytuję: jak poprawnie powinno być po angielsku?
mjk1
„Dnia 23 VII 1939 r. III Rzesza Niemiecka i Związek Sowiecki podpisały pakt Ribbentrop-Mołotow, pakt przesądzający o napaści na Polskę i o jej likwidacji. W dniu 1 IX Niemcy dokonały zbrojnej inwazji, a 17 IX inwazji dokonał CCCP”. Przede wszystkim nie CCCP a Związek Radziecki, nie sowiecki, bo po polsku sowiet to rada. To jednak mało istotny szczegół. Nie każdy przecież musi być orłem z gramatyki języka polskiego. Teraz o samej inwazji – tej radzieckiej.  O trzeciej nad ranem 17 września 1939 roku zastępca ludowego komisarza spraw zagranicznych Rosyjskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej Włodzimierz Potiomkin przekazał ambasadorowi Wacławowi Grzybowskiemu notę dyplomatyczną w której zamieszczono oświadczenie, że w związku z ucieczką rządu polskiego z kraju, zachodzi konieczność obrony mienia i życia ludności ukraińskiej, białoruskiej i polskiej zamieszkującej tereny na wschód o Bugu. Dokładnie obywateli polskich tych narodowości, o których rząd polski „zapomniał”. O ludności „zapomniał”, ale o pięciu tonach złota Banku Polskiego, nie zapomniał. Na podstawie tej noty, Naczelny Wódz, który też dał nogę, wydał rozkaz, aby z ZSRR nie walczyć. Aby ocenić, czy Związek Radziecki postąpił słusznie czy niesłusznie, musimy cofnąć się wstecz. Dokładnie do 26 stycznia 1934 roku, kiedy to Józef Lipski i Konstanty Neurath z przedrostkiem von, podpisali polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy. Na podstawie tego porozumienia 2 października 1938 roku Rzeczpospolita Polska z numerem II, dokonała zbrojnej agresji na Czechosłowację celem obrony ludności polskiej przed czeskim terrorem. Przed czeskim, nie niemieckim, bo  z zajętych terenów wysiedlano tylko Czechów. Niemców nie wysiedlano. Nie mnie jednak oceniać, które z tych „pokojowych” zajęć było słuszne, czy niesłuszne. Każdy, nie tylko autor artykułu, powinien ocenić to sam.
Anonymous
Problem jest, że nie tylko Niemcy są nam dłużni. W pierwszej kolejności winni tych zbrodni wojennych i strat materialnych są organizatorzy II wojny światowej. To amerykańska finansjera inwestowała w okresie międzywojennym w hitlerowskie Niemcy i stalinowską Rosję i to ona stoi w pierwszej ławie oskarżonych. W drugiej oczywiście Niemcy. Tyle, że nie sami. Stoją w parze, ręka w rękę z Rosją, która nie tylko się nie pokajała, nie odżegnuje ale wręcz nawiązuje do ciągłości tradycji zbrodniczej. W trzecim rzędzie winni są sojusznicy z 1939r., którzy nie wywiązali się ze swoich zobowiązań, na swoją zresztą szkodę. W czwartym rzędzie są państwa reprezentowane na konferencjach w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Te siły działają również obecnie. Chowanie głowy w piasek, zamieranie w bezruchu niczego poza propagandowym ogłupieniem nie daje. Piękną klamrą spinającą dzieje są obecne obchody wybuch II wojny światowej. Wychodzi przy tym rola i wartość naszego sojusznika jakby ktoś zapomniał o 10 IV 2010. Przypominane są powiązania światowej rewolucji. Wciąż trwałe jak za czasów obławy augustowskiej ustalającej status podbijanej Polski. Tym razem janczarzy rewolucji współpracują przez Washington Post. Ta akcja to nic innego jak szantaż polityczny, w którym dobry car z ameryki mimo złych bojarów przyjedzie jak tylko zdecydujemy się na płacenia haraczu. Tak wygląda sprawa "naszych roszczeń".
kaliszanin
4 sprawy: 1. proszę się zdecydować czy pisze Pan o miliardach czy o bilionach,  2. jaką wartość miałby dla Pana podpisany nawet w obecności PDT jakikolwiek traktat pokojowy przez tak bezwzględny, okrutny i wyrachowany naród? poza tym czarni systematycznie twierdzą, że sprawa jest zamknięta a o czerwonych nawet szkoda pisać. 3. ostatecznie jak nam szkopy policzą wartość ich ziem utraconych to na końcu się okaże, że jeszcze przyjdzie nam dopłacić.  4. reasumując dostaniemy 0 miliardów  (bilionów) USD i tym razem to ja jestem gotów się założyć o to z panem.  ps biegnę szybko do swojego niemieckiego auta by słuchając w nim niemieckiego polskojęzycznego radia zajechać pod niemiecki market kupić trochę ichniej trutki dla niepoznaki żywnością zwanej a jak zdążę to zadzwonię za pośrednictwem niemieckiego operatora do cioci co pod stuttgartem wyciera dupsko gościowi, z którym pan chce podpisywać traktaty pokojowe. niemniej jednak udanego weekendu Panu życzę.
jazgdyni
Przepraszam za edycję. A le ten cholerny portal ma coś nie tak z edytorem, że na podglądzie wszystko jest OK, a jak się zapisze, to wychodzi znacznie gorzej. Administracja powinna przeskanować skrypt w sprawie edytora.
Do wpisu: Instrukcja obsługi
Data Autor
kaliszanin
założyłby się Pan, naprawdę? nie żal by było tak ciężko wyhuśtanych pieniędzy tracić?
kaliszanin
szanowny pan jest taki nieufny i podejrzliwy, zupełnie jak ja a tu proszę złapany i osądzony: tvp.info
tricolour
Bycie dobrym w 2% przypadków rozwiązywanych nieszablonowo i jednocześnie nawalanie w 98% przypadków prostych to generalnie jest powód do płaczu. Obok naczelny politruk pisze, ze budżet przestał być bankomatem dla przestępców. Takiego slowa użył, słowem jednym nie mówiąc, co się stanie z przestępcami. Czyli nic? Przy takim podejściu do sprawy nikt mnie nie przekona, ze byli jacyś przestepcy. Raczej koledzy.
jazgdyni
98% sytuacji rozwiązuje się właśnie trzymając się (dobrze zrozumianej) instrukcji. A co do pozostałych 2%, gdy trzeba działać nieszablonowo i zdecydowanie instrukcję łamać, to też istnieje wiedza i szkolenie tzw. Crisis Menagement, czyli zarządzanie kryzysowe. I powiem, że my Polacy jesteśmy w tym dobrzy.
jazgdyni
Praktycznie to nie trzeba tak wiele znać. Każdy powinien mieć na stałe zakodowane precyzyjnie, co jest dobrem, a co złem. I wiedzieć, że Kara Boża jest nieuchronna i może być już wcześniej wykonana przez społeczeństwo.