Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zapiski dyletanta, Cz 3. Chiński smok stracił oddech
Data Autor
jazgdyni
Pozwolę sobie nie zgodzić się do podciągnięcia ekspertów pod jeden sztychulec. Dość wyraźnie rozdziela się wirusologów, epidemiologów, zakaźników praktyków, czy lekarzy praktyków POZ - pierwszego kontaktu, albo lekarzy rodzinnych. I widziałem na własne oczy, że wątpliwe stwierdzenia jednego, np Giza, czy Rachoń weryfikowali z innym fachowcem. Oczywiście dla widza jest to żmudna praca, bo musiałby cału dzień siedzieć przed telewizorem. No, chyba, że tak jak ja, ma już tv z nowszej generacji i może sobie program rejestrować, nagrywać (to nie to samo), zatrzymywać, cofać i przyspieszać. Ja na przykład sobie zatrzymuję tv, załatwiam inne sprawy, by potem 8 godzin TVP Info obejrzeć w półtorej godziny, odrzucając reklamy i nieustanne powtórzenia. Tyle o nowoczesnej percepcji wiedzy i informacji. Co do statystyk to pełna zgoda. Brak ujednoliconego standardu (jak w fizyce układu SI) pozwala na różnorodne manipulacje danymi. I wtedy, jak pisałem, UK ma 600 zarażonych i 20 zgonów, a Niemcy 3000 zarażonych i 5 zgonów (któregoś tam dnia). Tak nie może być. Nawet jak pacjent był stary, powyżej 80 i miał niewydolność krążeniową, to zmarł tylko dlatego, że zetknął się z koronawirusem. Mówienie, że zmarł bo był na coś chory, jest paskudnym niemieckim nadużyciem. Tak więc, może po tej epidemii w końcu ustali się wspólne międzynarodowe standardy w statystyce medycznej. A co do reszty, to cierpimy na brak pełnego zbioru danych. Dywagujemy za naukowcami - ekspertami, wiedząc, że dane są cząstkowe, lub tylko niekompletne. Wowczas w logice decyduje pierwsze twierdzenie Goedla o niezupełności. A szczególnie takie krótkie stwierdzenie - "dowodliwość jest zawsze słabsza od prawdziwości". I jak na razie obracamy się wyłacznie tylko na takim niepełnym obszarze, gdzie braki uzupełniamy przypuszczeniami. A to, z punktu widzenia nauki, jest niedopuszczalne. Pozdrawiam Ps. A co my na pewno wiemy o sezonowości tego wirusa? Tylko przypuszczamy. Dzisiaj po raz pierwszy usłyszałem, że on się ma najlepiej w okolicach plus 8 stopni. lecz dlaczego - nie wiem.  
Anonymous
Tak jak się obawiałem - znając komunizm z autopsji - podjęto działania destrukcyjne pod pretekstem epidemii. I w ekonomii działają eksperci z mianowania. Właśnie w radio WNET wystąpił ekspert od Vat - Modzelewski. Jaki nieubłagany w krytykowaniu banków, aż można uwierzyć! youtube.com Rzeczywiście nic nie będzie takie same - to jest upaństwowienie kosztów niewydolności systemu bankowego.
Anonymous
Tok FM podaje fakty, dość przewidywalne, jakie są społeczne potrzeby w dziedzinie telemedycyny i cyfryzacji. Tak w praktyce wyglądają efekty działania państwa, bo to państwo stworzyło ten system, a pacjenci i lekarze ten system wypełnili. Teraz należy się spodziewać, że państwo będzie "podejmować działania". Państwo jest niewydolne i całe szczęście, a "ta grupa zawodowa lubi zarabiać podążając przetartym torem" i też na szczęście - ten tor został wytyczony przez pokolenia pacjentów mimo wpływu państwa. Dlatego NWO to niewystarcza. Na wyższym poziomie ładu przewidziana jest defragmentacja społeczeństw do poziomu jednostek i centrali. Obecnie realizacją tej idei zajmują się korporacje, temu też służy "uberyzacja". Dlatego skrytykuję ideę "doktor uber" jako mającą swoje pozytywy ale prowadzącą do dehumanizacji medycyny, do uprzedmiotowienia pacjenta i lekarza. Skrytykuję z tych samych względów i uberyzację,  telemedycynę z jakich krytykuję legalizację narkotyków. Wszystko jest dla ludzi ale nie w sytuacji gdy państwo jest niesuwerenne, niewydolne, gdy jest pożywką dla mafii i korporacji w służbie wrogich idei.
tricolour
@Jazgdyni Kolega przysłał mi foto z drzwi lekarza mniej więcej takiej treści: Pacjenci, ktorzy przyszli do mnie po potwierdzenie diagnozy pozyskanej z Google, proszeni są o potwierdzenie tej diagnozy w Yahoo. Telemedycyna, moim zdaniem, to taki seks przez internet. Duża kasa dla usługodawcy, a odciski na ręce Kilenta.
jazgdyni
Witam Panie Marku Problemem (i to egoistycznie) telemedycyny zajmowałem się rok temu, konkretnie zeszłego lata, gdy rozważałem wdrożenie projektu roboczo zwanego "doktor uber". W tym projekcie, co zresztą opisałem w artykule - apelu o potrzebie fundamentalnych zmian służby zdrowia, były właśnie dwa kanały: personalny - lekarz na zawołanie i techniczny - telemedycyna. Zresztą moja praca dyplomowa tej telemedycyny dotyczyła. Zasadniczy problem, który mnie rozłożył, to strasznie mała baza lekarzy skłonnych pracować w nowatorskim systemie. Zauważyłem, że ta grupa zawodowa lubi zarabiać podążając przetartym torem. Drugi kłopot to inwestorzy. Ostrzeżono mnie przed polskimi - zniszczą i okradną natychmiast. Cóż, obcy też nie lepsi. A Tok FM słucham w samochodzie na podniesienie poziomu adrenaliny, lub gdy mam chęć na cyrkową rozrywkę.
Anonymous
Sprawa ekspertów: Jedni eksperci są ekspertami z tego powodu, że pacjenta na oczy nie widzieli i wiedzą, że im to nie grozi podobnie jak podejmowanie decyzji. Inni z kolei wśród objawów wiedzy i doświadczenia zdradzają się wpadkami, które przypominają, że wiedza jest dyscypliną strategiczną i struktury władzy jawnej i tajnej muszą mieć informacje i nimi sterować. Np. słyszę negowanie laboratoryjnego pochodzenia wirusa o udowodnionej naukowo manipulacji nie w oparciu o inne badania tylko o machnięcie ręką lub o siłę autorytetu. Potem ci eksperci sieją propagandę w mediach społeczeństwu a w raportach decydentom. Jednocześnie nie znamy żadnych wiarygodnych danych o obecnej epidemii w porównaniu do epidemii grypy i wirusów grypopodobnych w ub.latach. Wynika to z braku wiedzy o zakaźności i tempie rozprzestrzeniania się, braku statystyki ciężkości zachorowań, a nawet brak wiarygodnej statystyki zgonów. I dotyczy też grypy. Wynika to obecnie z braku dostatecznej ilości testów do badań przesiewowych, z kwarantanny i izolacji, z powodu małej wiarygodności statystyki medycznej na dużych populacjach, wieloośrodkowo prowadzonej i wieloośrodkowo cenzurowanej. Liczba 349 zgonów "na koronawirusa" we Włoszech 16 marca robi wrażenie i tak samo niewielka ilość zgonów (2) w Niemczech. Obie to jednak statystyka. Ta mówi, że statystycznie codziennie zmarło 1777 Włochów (2019r.) i 2623 Niemców (2018r.). Nawet wiedząc, że są dwie odmiany wirusa - skutkujące cięższym lub lżejszym przebiegiem - nie wiemy prawie nic. Nie dziwi w tej sytuacji różnica strategii w różnych krajach. Boris Johnson może przesadził z imprezami masowymi, teraz to koryguje i zalecił izolowanie ludzi z grupy ryzyka ciężkiego przebiegu choroby ale ma słuszność, że epidemia się wygasi jak większość się zarazi, wytworzy odporność i przestanie być nosicielami również potencjalnymi. Tak jak w wypadku szczepień planowanych korzystają niezaszczepieni tak tu skorzystają niezakażeni w starszym wieku. Jednocześnie słuszna jest strategia opóźniania epidemii by uzyskać spłaszczenie. To da nam zysk również z niedocenianej sezonowości, a przecież to też się da przedstawić na wykresiku ekspozycji na UV. Rzeczywiście nic nie będzie takie same, ale nie z powodu epidemii, tylko z powodu reakcji na epidemię.
Anonymous
Jest wiele kontrowersyjnych wątków. Dobrodziejstwa telemedycyny: skoro to takie dobre to po co jest przymusowe. Owszem przydaje się by wystawić kontynuację leczenia znanemu pacjentowi ale to można w wiekszości przypadków zastąpić przez dostęp pacjentów do leków bez recepty i pełnopłatność leków. To tylko wycinek. Pacjenta dobrze jest widzieć i kamera w komputerze tego nie zastąpi. Z opisanego kontaktu z lekarzem na zastępstwie wynika też, że leczy lekarz nie system. Jeszcze do niedawna były zachwyty, ale zaraz zaczęły się zgrzyty i wypaczenia spowodowane przez samą administrację państwową np.;tokfm.pl albo tokfm.pl Winni spekulanci oczywiście. Jakoś nie nadano temu rozgłosu i domyślam się, że nie chciano wylewać tego dziecka socjalizmu z kąpielą. Z telefonów np. pacjenci i lekarze korzystali od zawsze i nikt nie robił z tego wielkiego halo.
angela
Z powodu ingerencji władz w liczbę urodzeń, /dwoje dzieci na rodzinę/ , Chińczycy mieliby problem z utrzymaniem duzej ilosci emerytów, z liczby urodzeń poprzedniego kursu. Jak jest teraz po epidemii,  ilu emerytów 'zrezygnowało' że swoich  zarobionych uposazen???  Narazie temat trwa. 
Do wpisu: Zapiski dyletanta, Cz 2. Perfidny Prezes.
Data Autor
jazgdyni
Nie byłbym taki pewny, kto kogo chce wyru...ć. Przypominam, co zrobiły Niemcy, gdy Włochy poprosiły o pomoc w rękawicach, maseczkach i plastykowych goglach. Ja nie mam pewności kto cechuje się większym altruizmem - Niemcy, czy USA? Przypomnę też, jak nie oglądając się na nikogo wprowadzono akcję Wilkommen!
tricolour
W dzienniku można też rzeczowo ująć "Administracja Donalda Trumpa zaoferowała niemieckiej firmie medycznej „duże sumy pieniędzy” na wyłączny dostęp do szczepionki na Covid-19" co wygląda mocno żałośnie. Nasz główny sojusznik chce wyru...ć resztę świata, bo ma spore moce drukowania pieniędzy.
jazgdyni
Fakt. Pracują jak cholera. Po 17 godzin dziennie, postępy mają, ale nie za bardzo. jak ten obciach z owieczką Dolly. Jest pewien problem, o którym powszechna opina mało wie. My mamy dwa niezależne DNA w każdej komórce. Nasze oryginalne, oraz tajemnicze mitochondrialne  mDMA. To jakby Projektant nieco zabezpieczył świat  przed durnymi manipulacjami. Sami Imciu wiecie, że przy dwóch zbiorach znacznie trudniej prosto dojść do celu.
Dark Regis
No dobrze, ale jednak ciekawą kwestią jest to, czy rzeczywiście zadziałała tu "Natura", czy może ktoś cwany i bezwzględny jej trochę dopomógł, prawda? Przykładowo ślady czegoś w tej podobie: "Clustered regularly interspaced short palindromic repeats (CRISPRs) and CRISPR-associated (Cas) systems are revolutionizing the field of genome editing. Able to achieve highly flexible and specific targeting, CRISPR-Cas systems can be modified and redirected to become powerful tools for genome editing in many species, including mammalian cells. We are continuing to expand our suite of genome editing products to span the entire cell engineering workflow, from cell culture reagents and sample preparation to genome modification, to detection and analysis of known genetic variants. Currently we offer our CRISPR-Cas9 in five formats, an all-in-one expression vector, Cas9 mRNA, Cas9 protein, CRISPR Libraries services, and complete service for engineering your cell of choice to produce a custom-designed, stable cell line that meets your requirements." Na przykład modyfikując mychy, nietoperze tudzież inne węże: "Correction to Artificial Virus Delivers CRISPR-Cas9 System for Genome Editing of Cells in Mice." - Li L, Song L, Liu X, Yang X, Li X, He T, Wang N, Yang S, Yu C, Yin T, Wen Y, He Z, Wei X, Su W, Wu Q, Yao S, Gong C, Wei Y. Coś strasznie dużo tu chińszczyzny, isn't it?
jazgdyni
Nie silę się na oryginalność. Zamiatam wszelkie informacje.
Dark Regis
Prawdę mówiąc nie jest to myśl oryginalna (wirusy). Dowód: youtube.com ;)
jazgdyni
Wiecie Imci Coraz bardziej zaczyna do mnie przemawiać teoria spiskowa, że ten wirus został tak wystrugany, żeby oczyścić świat ze staruchów. Bo, cholera jasna, te darmozjady żyją za długo! Nie udało się Andżeli i Tuskowi wykończyć ich długotrwałą pracą. Dobrowolna eutanazja też nie stała się hitem, więc skosimy ich tym malutkim złośliwym kwasem nukleinowym. To taki typowy proces Natury.
jazgdyni
Ciężko się czyta, bo to jest proszę Pana dziennik. Luźne impresje. Radzę czytać tak, jak to rozdzieliłem. Dzienniki zazwyczaj nie są zborne, a ja na dodatek w tym wypadku nie piszę dziennika chronologicznego. Capisce? Nie będą strzelać, ani nawet wieszać. Wydaje się, że teraz są to instrukcje i gotowość na wypadek gdyby.
Roz Sądek
@jazgdyni "Na koniec jeszcze drobiazg z ostatniej chwili – moje Dyskretne Ucho się nie myliło. Wojsko i policja już dostały rozkazy i dyrektywy dotyczące działań po wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Taka ciekawostka...." -------------- Ostanie dwa słowa cytatu i te kropki na końcu, jak nic sugerują ciąg dalszy, o którym oczywiście musi Pan coś wiedzieć. Niech Pan nie trzyma nas w niepewności: będą zamykać i strzelać??? Za cały tekst pozwalam sobie przyznać Panu póki co, trzecie miejsce w rankingu: "Ciężko się ten chaos czyta".  
Dark Regis
O Karamba, jeszcze nikt nie napisał mocniejszego tekstu ;) Ale wszystko na nic. Angole ogłosili właśnie, że nie zamierzają nikogo powstrzymywać przed zarażeniem, wręcz zakładają, że zachorują wszyscy, więc będą co kilka miesięcy roznosić wirusa po świecie. Wydawane miliardy na walkę idą się ... w błoto. Ciekawe jaką minę mają teraz Chińczycy, którzy zaliczyli tąpnięcie gospodarki?
Do wpisu: Zapiski dyletanta, Cz 1. Tradycyjne niemieckie geszefciki
Data Autor
Dark Regis
W kwestii formalnej. Wikipedia stale uzupełnia bazę wiedzy o wirusie i jeśli ktoś dogmatycznie nie wierzy w prezentowane treści, to warto przynajmniej pochodzić po linkach na dole. Jak zwykle polska wersja jest dużo gorsza od angielskiej. Potwierdza się też stosowanie chlorochininy: 1) pl.wikipedia.org 2) en.wikipedia.org Przykład ciekawej informacji. Uwaga! Zaczyna się tworzenie aplikacji sztucznej inteligencji do kamer monitoringu w miejscach publicznych, które będą zbierały dane wrażliwe i medyczne: technologyreview.com
Dark Regis
Z pierwszej grupy maniakalnej tylko spraw seksualnych nie jestem w stanie zweryfikować, zaś reszta się zgadza. Dokładnie takie jest zachowanie pacjenta. Zresztą gdy taką regularność napadów zauważyłem, to mu to powiedziałem wprost, że nie życzę sobie żadnych urozmaicaczy życia w domu, ale on wtedy nie przyznawał się jeszcze do jakichś chorób typu wrzód lub jak twierdził rak. W każdym razie było to widać, że coś bierze. Z drugiej grupy depresyjnej nie mogę potwierdzić jedynie anhedonii i myśli samobójczych. Reszta się zgadza. Czyli jest to po prostu nadużywanie środków przeciwbólowych z grupy paracetamolu zawierających pseudoefedrynę, zgadza się? Pseudoefedryna, czyli czym odurzają się polskie nastolatki? - zdrowie.radiozet.pl
jazgdyni
Witam Zamierzam się dzisiaj publicznie zapytać o to profesorów w TVP. Coś wiele tych dziwnych infekcji ostatnio. Serdecznosci
jazgdyni
Proszę nie zapominać, że ja również zostałem już w 1986 "kupiony" początkowo jako operacyjny inżynier, a potem już jako specjalista. Dodam, że jeśli chodzi o gospodarkę morską, to pod Paryżem jest baza danych, m.in. gromadząca informację o wszystkich oficerach. I jeszcze dopowiem - po każdym okresie pracy, zwierzchnicy dokonują poufnych ocen, gdzie najwyższą, ważną jeżeli chce się wspinać jest excellent.
jazgdyni
"...stany od radosnego koziołka matołka do deprechy powodującej awantury," Klasyka Imci. Pobrany lek, a konkretnie jego komponent wywołał stan dwubiegunowy, z angielska popularnie zwany bipolar. W  psychiatrii to jest poważna choroba, lecz w tym wypadku to był tylko zaindukowany epizod dwubiegunowy. "Zaburzenia afektywne dwubiegunowe, choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD), psychoza maniakalno-depresyjna, cyklofrenia – grupa nawracających zaburzeń psychicznych, w przebiegu których występują zespoły depresyjne i maniakalne lub hipomaniakalne, rozdzielone (lub nie) okresami bez objawów." Epizody maniakalne Epizody maniakalne charakteryzują się występowaniem następujących objawów: często brak wglądu gonitwa myśli halucynacje lub urojenia (w przypadku zaburzenia z objawami psychotycznymi) odhamowanie seksualne podniecenie psychoruchowe wielomówność trudności w koncentracji zawyżona samoocena zmniejszenie krytycyzmu (podejmowanie lekkomyślnych działań) zmniejszona potrzeba snu zwiększenie energii Epizody depresyjne Podczas epizodów depresyjnych mogą występować następujące objawy: problemy z koncentracją uwagi wyraźny spadek tempa wykonywanych czynności trudność w podejmowaniu nawet błahych codziennych decyzji anhedonia obniżenie nastroju obniżenie samooceny zaburzenia łaknienia (znaczące zwiększenie lub brak apetytu) zmniejszenie energii życiowej: rezygnacja z dotychczasowych aktywności, wycofywanie się z kontaktów społecznych problemy ze snem (na przykład wybudzanie się wczesnym rankiem lub hipersomnia) myśli samobójcze halucynacje lub urojenia (w przypadku zaburzenia z objawami psychotycznymi). Wiele narkotyków tak działa, więc i pewne związki chemiczne w lekach też. Wrażliwość osobnicza oczywiście jest różna Coś z tego pasuje?
Dark Regis
Oj proszę się jeszcze nie poddawać. Mama jeździ regularnie co kilka miesięcy do trzech szpitali klinicznych w Warszawie, a ja mam następnego dnia pełen przegląd sytuacji w polskiej wirusologii ;) Najczęściej zaczyna się właśnie jakaś "grypa", po dniu lub po kilku przechodzi, a moment zdrowienia koronuje swędząca wysypka na plecach wzdłuż kręgosłupa z jakimiś resztkami toksyn w formie grudek do wyciskania. :))) Naprawdę można się przyzwyczaić :D
jazgdyni
Witam To jest zagadnienie z którym zmagam się od paru lat, konkretnie, gdy zakończyłem z pracą na morzu. Proces odejścia z pracy na zawsze jest dużym stresem, przełomem życiowym, przykrym, bo coś ważnego już się skończyło, więc wielu jest początkowo w silnym stresie, a potem popada w depresję. Wówczas odporność immunologiczna człowieka spada drastycznie i różne schorzenia zaczynają hulać. Proces jest dosyć złożony i potrzeba tu dobrego profesora, by dojść do konkretnych wniosków. Kupiłem sobie nawet amerykański podręcznik geriatrii, lecz on raczej zajmuje się każdą chorobą z osobna. Nie ma całościowego spojrzenia. Jednakże staram się śledzić doniesienia medyczne i naukowe, a dodatkowo, jako, że mam dostęp do medycyny, eksperymentować nad osiągnięciem i utrzymaniem dobrostanu. Jedynym niepodważalnym wnioskiem jest konieczność uzyskania stanu wewnętrznego spokoju i porządku, nawet jeżeli trzeba do tego poszukać farmakologicznego wsparcia. Pomaga też temu wypracowanie codziennej rutyny, schematów i przyzwyczajeń. Chyba się zgodzimy, że nic tak nie potrafi wkurzyć, jak poszukiwanie kluczy, które gdzieś położyliśmy. Pozdrawiam