Otrzymane komantarze

Do wpisu: Szczeniak kontra Nerwus
Data Autor
jazgdyni
Chcesz autentycznie uczciwie pogadać, to podaj kontakt. Nie będę zaśmiecał dyskusji uwagami skierowanymi tylko dla ciebie. Taka moja tajemnica lekarska.
jazgdyni
Zwróciłem na to uwagę Michałowi Rachoniowi (to też nasz Gdynianin). Istnieją banalnie proste metody techniczne w reżyserce, wyciszania wypowiedzi perorującego idioty. Niech kłapie dziobem bezgłośnie. Lecz są aż dwa kłopoty - 1/ techniczny - widzę w obsłudze programów na żywo dosyć marną jakość - dżingle nie na czas, notoryczne mylenie załączników, kłopoty z łączeniem i obsługą wywiadu internetowego, itp; 2/ problem etyczny - wyciszony gadający automat i jego ugrupowanie podniesie wrzask, że tvp cenzuruje wypowiedzi opozycji. Olejnik i koleżanki brutalnie przerywają nieprawilną wypowiedź. To kwestia kultury osobistej. Ciężko z chama zrobić przyzwoitego człowieka. Serdeczności
jazgdyni
... Pozdrawiam
jazgdyni
Kurcze, to jeszcze jeden z priorytetów do szybkiego załatwienia - ordynacja wyborcza. Praktycznie spece od list czynią nas bezwolnymi. Tych klocków jest naprawdę dużo do poustawiania. To faktycznie proces na długie lata. Tymczasem, jak PIS chce coś szybko, nawet z błędami przepchnąć przez sejm, bo sytuacja tego wymaga, to ten skorumpowany kabotyn od was oznajmia, że ponieważ w sejmie zrobiono to tak szybko i niechlujnie, że teraz senat będzie to gruntownie analizował. W taki sposób blokują naprawę kraju. Identyczna taktyka w Sądzie Najwyższym. Pozdrawiam
Lech Makowiecki
Kiedyś wszystko było prostsze. Za obrażanie trzeba było stawić się na udeptanej ziemi (jeśli się miało zdolność honorową) lub odszczekać kłamstwa...  Natomiast zwykły cham dostawał normalnie po pysku i był otoczony ostracyzmem środowiska... PS Proponowałem już, żeby przydzielać dyskutantom limity czasowe, a na czas wypowiedzi interlokutorów  zaklejać pozostałym usta taśmą klejącą... Nie przyjęło się... Ale dziś, na "skajpie" można by po prostu wyłączać mikrofony czekającym na swoją kolej w dyskusji...
jazgdyni
Hej! tarczyński kocha takie nawalanki. W Brukseli się go boją, bo jeszcze lepiej przywala po angielsku. Co się stało z Pasierbiewiczem nie wiem. Wiek?  
jazgdyni
Otóż to. Grodzki go ewidentnie upokarzał. To taki mały śmierdziel i kabotyn. A Karczewski pewną godność ma.
jazgdyni
Jaki tam garaż. Salon garażowy. Na 3 samochody, okna, kafelki, itp. Tylko cholerny stromy zjazd. Myślę o windzie towarowej. Gdybym tylko miał Rollsa.... No właśnie! Wydawnictwo Literackie. Chyba oni wtedy mieli monopol na Lema.
tricolour
"Szczeniak zawsze wrzeszczy, atakuje i obraża, jeżeli ma pewność, że jest absolutnie bezpieczny" - a gdy go z tej pewności obedrzeć, to milczy albo lata na skargę do mądrzejszych.
sake2020
Pełnienie misji kierownika basenu jest chyba zbyt wielkim wyzwaniem dla kogoś pokroju Jońskiego.Przecież to pewna odpowiedzialność za sprzęt,ludzi i dlatego Joński udał się w politykę.Tu nie musi myśleć ani zmagać się z problemami,przecież opozycja jedynie wykonuje rozkazy i wytyczne przysyłane sms-ami z Brukseli i Moskwy.Dostał zlecenie na atakowanie rządu to robi to w miarę swoich możliwości.Aż dziw,że w tak lichej posturze mieści się tyle chamstwa i złości.Nie rozumiem jedynie po co Tarczyńskiemu utarczki słowne z takim głąbem? Takich Szczeniaków jest zresztą wiele,tyle że prawa strona nie reaguje,nie chce być Nerwusem a jedynie pokornie nadstawia policzki.Szkoda.Taki Szczeniak jak Pasierbiewcz choć lata szczeniactwa ma już dawno za sobą też atakuje i próbuje wciągnąć w swoja chorą grę prezesa Kaczyńskiego,przedtem Terleckiego.Kaczyński nie reaguje na te wyzwiska,nazywanie go bęcwałem,dyktatorem co Pasierbiewicz w upojeniu powtarza po trzy razy w każdym zdaniu.Jednak problem leży gdzie indziej.Na takie zachowania patrzy młodzież i w rzeczywistości dowcipne pokazanie przez Pana zwarcia Szczeniaka z Nerwusem nie prowadzi do optymistycznych wniosków.Poprzeczka chamstwa zdaje się przekraczac granicę i młodzież potrafi to wykorzystać.
Anonymous
c.d. Marszałek Karczewski wyjaśnia wątpliwości co do roli polityków w polityce.  "Zaznaczał, ze będzie pracował w szpitalu – „w tym, w innych szpitalach, bo wiem, że jestem tam bardziej potrzebny niż tutaj”. Woli być I dyżurnym w szpitalu niż wicemarszałkiem Senatu. I nie chodzi nawet o wice tylko sens działania i poczucie sprawczości.
Anonymous
Król kolektywny oznacza bezkrólewie. Jednak jest jakiś cel tej gry jest skoro wybory można było przeprowadzić na co najmniej 3 sposoby w 3 terminach byle zachować minimum konsekwencji. Nie jestem Kasparow więc nie wiem na jaki efekt motyla liczy prezydent. O ile to gra a nie ruchy Browna.
jazgdyni
Panie Marku! Gra pan w szachy? Gra. To wie sz.pan, że różne figury poruszają się dziwnie - piony o jeden do przodu (normalnie), potem inne tylko po skosach, drugie po pionach i poziomach, a te cwane konie to wiadomo jak. A biedny król to już w ogóle ma nielekko. Tak samo jest tam u góry w polityce. Oni nie mogą robić wszystkiego co zechcą. Jak jest na funkcji konia to tylko dwa do przodu i jeden w bok. I jeszcze taki problem - kto właściwie jest królem?
jazgdyni
@Trotel To jest paniedzieju problem. Albo blablam, jak mówił chiński oficer gwarancyjny, z którym spędziłem rok na burcie, jak sobie wybudowaliśmy nieduży tankowiec w Szanghaju. Jak tylko wyciągałem aparat foto z kieszeni, by udokumentować kolejną usterkę, to z przerażeniem machał rękoma i wrzeszczał - no blablam! No blablam! Chińczycy mają duuuży problem z wymówieniem R. Więc ad rrrrrrrrem. U antypolaków to tak 78% nie używa aktywnie mózgu, tylko archiwizuje kolejne wchłonięte nauki i polecenia swoich mistrzów - od Michnika do Budki. Czyli ich mózg to taki komputer bez procesora. Albo lepiej - mają tylko twardy dysk. I to jeszcze zróżnicowany. Kochana pani MKB to ma tak na oko 50 kB, a powiedzmy Grodzki to nawet 1 GB, bo on ma jeszcze bardzo rozwinięty kalkulator. U niby-naszych to fakt zaniku funkcji myślenia oscyluje gdzieś wokół 30% grupy. Ale chłopaki i dziewczyny starają się. Tylko czasami potrzebują kopa ( elektrycznego - 10 kV, 20 mA). Kurcze, idę do garażu grzebać w kartonach, bo mam coraz większego smaka - un grande gusto - na Pirxa i Ijona Tichego (mój szef na polibudzie to był prorektor Marian Cichy, czyli Tichy) Ho fame, vado a mangiare qualcosa  
jazgdyni
Eeee - to mamy zawsze. Szczególnie za kierownicą. Ale tylko w intencjach. My nie jesteśmy szybcy w nawalaniu.
Anonymous
Widziałem. Tylko po co to przedstawienie dla suwerenów? Co do zyskania miał PiS biernie czekając na to co wodzirej Gowin z Szumowski, z Grodzkim, leśnymi dziadkami z PKW i SN wymodzą w sprawie wyborów? Gra na udupienie Dudy? Duda też siedział i nic nie robił, a skoro może odwołać członków PKW, to chyba mógł się ich zapytać w kwietniu jak tam Panowie? Gotowiście na 10 czy w lesie jesteście?
Czesław2
Od tej celnej reguły widzę jeden wyjątek. Mianowicie bezinteresowna (lub interesowna ) chęć przypier... bliźniemu.
Do wpisu: Pogardzamy słabością
Data Autor
jazgdyni
To przykre, lecz niestety ani pani ton, ani pogardliwa argumentacja nie zachęca do wymiany zdań. Nie mam ochoty na swary z osobą która nie widzi powiązania szacunku z kulturą. Pani odpowiedniki widzę akurat codziennie w wykonaniu komunistycznych posłanek, które uważają, że pyskowanie jest pożądanym atrybutem polityka. Nie jest. Ani polityka, ani internauty. Mając nadzieję, jako osoba niekulturalna, że już na moim blogu więcej pani nie zobaczę. Do widzenia.
kaliszanin
@Pani Anna,  nie zrozumiała Pani, on był w tym sklepie właśnie zapolować na mamuta a został przywołany do pionu przez jakąś młodą pindę. 
sake2020
Zaczyna być familiarnie na NB .Miłe wspominki odnośnie naszych milusińskich.Może niedługo nawet się polubimy?
Pani Anna
@jazgdyni Myli Pan szacunek z kulturą szanowny panie. Panu się zreszta wiele rzeczy myli. Prosze sobie nie dorabiac filozofii do tego, że użył Pan na forum NB chamskiego określenia "młoda pinda" w stosunku do obcej kobiety, ktora się Panu naraziła. Pan sobie da lepiej spokój z zakupami, skoro sa dla Pana tak traumatycznym przeżyciem, że aż tutaj musi się Pan wszystkim wyżalić, tylko tyle moge poradzić. Dobrze, że nie ma Pan za zadanie przynieść do chałupy upolowanego mamuta.
jazgdyni
Jako, że zaledwie w cudzysłowie, to mogę mówić w pani "stylu". Nie pojmuję co ma oznaczać kwantyfikacja JAKAKOLWIEK kobieta. Współczesne panie wiele sobie nagrabiły by w "dżentelmenie" uśpiła się rycerskość. Chciały kobiety równouprawnienia, więc dlaczego się właśnie pani dziwi, że straciły automatyczny i bezwarunkowy powód do niekwestionowanego szacunku i demonstrowanej rycerskości. Teraz już jest po równo - i facet i kobieta MUSI SOBIE NA SZACUNEK ZASŁUŻYĆ. Nie ma za darmo więcej Droga Pani. Ja coś o pani wyglądzie? Znowu pani nie rozumie...
tricolour
@Kaliszanin Ale może on nazbierał przez dziesięć lat 1500 osób, które kiedyś coś tam liznęły - nie wiadomo. Wiadomo za to, że stałych tu bywalców jest może dwudziestu, nie więcej. I tak oto z promili we krwi robi się 25% - ale żeby zauważyć jedną czwartą krytykantów, to trzeba mieć odwagę w sobie, nie promile.
kaliszanin
@Tricolour,  tylko chciałem zauważyć, że nie za każdą odsłoną /wejściem kryje się nowy czytelnik. 
Pani Anna
@Tricolour jak to czytam, to jakbym swojego widziała... Ja już to mam za soba, dlatego radzę Panu - proszę się z tego cieszyć i korzystać póki się da, bo pewnego dnia, całkiem niespodziewanie zamiast słodkiego 9latka zobaczy Pan w domu wielkiego faceta z brodą, który właśnie komunikuje Panu, że jutro się wyprowadza...