Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czaszka pustki nie znosi - wypełnia ją kaszą pęczak
Data Autor
jazgdyni
Nie, nie - nie mam dolnych połówek sinusoidy. Przepuszczam wszystko przez diodę... wrrróć, przez diody, konkretnie taki mostek, tak, że te dolne połówki też mi patrzą do góry. Nie ma stresu, zero null wścieklicy. Głupki, margoty i także ten tutaj lokalny trzpiotek - margotek, bardzo się wysilają, by nas zdenerwować. A tu nic proszę państwa. Co najwyżej po główce pogłaskać i uspokoić: - Cicho Kazik, cicho. Albo Dżordż.  
Czesław2
Niech Pan tylko dolnej połówki sinusoidy nie wypełnia czymś niepotrzebnym Sytuacja w kraju na wielu ludzi działa deprymująco, a bezsilność powoduje duży stres.Zresztą, pewnie o to chodzi przyjaciołom.
jazgdyni
@Zygmunt K Widzę Zygmuncie, że Ty ciągle na wysokich obrotach. Zazdroszczę Ci energii. Bo ja mam sinusoidę. Uściski
jazgdyni
@Trot Fajne. Dobrze pisze i dobrze myśli. Świetny gość. Tylko to - "Bo Morawiecki pasuje do PiS jak pięść do oka." Chyba nie rozumie, że właśnie O TO CHODZI! Bo tam się już robiło kółko różańcowe. A Mateusz to człowiek do wynajęcia i sprzątania. Dokładnie jak Harvey Keitel w Pulp Fiction. I jest bardzo, bardzo potrzebny, tam gdzie jest. Nie wiem, gdzie go umieszczą, jak Prezes zdecyduje się na premierostwo. Finanse już zajęte przez genialną Jadzię (rany, jak ona mnie rajcuje...) Ale integrujemy się całkiem podobnie. Hmmm...
jazgdyni
Tak konweniuje, że aż płakać się. Kupiłem sobie wtedy pierwszą koszulę w kwiaty w Zagrzebiu i szpanowałem w Gdyni, jak cholera.
jazgdyni
@Czesław2 Mówisz Summertime, a mnie się to otwiera. Jak zbudowałem pierwsze w życiu stereo i puściłem to, to niemalże się posikałem, jak chciałem złapać pszczołę w pokoju. Dlatego w muzyce wolę stereo niż 5.1 youtu.be
jazgdyni
@Trot Posłuchałem.... Ooooouuuuuuuuuu...........shit. Jeśli ktoś mi jeszcze raz powie, że nie ma poza wszystkim żywej świadomości zbiorowej i że można się tam włamać, na przykład do kolesia u mafjozów, to powiem mu, że jest zwykłym robalem zawierającym ca. 128 komórek nerwowych. Bo nie otworzyłem linka, a wiedziałem co przesłałeś. Tylko nie wiedziałem, że jest to studyjna próba. Ten pewnie zakłócał. W moim Woodstock stał wyżej. Hey Trot, where you goin' with that gun in your hand... youtu.be A tu jeszcze na spokojny sen i pogodny poranek, youtu.be
Zygmunt Korus
Samolot idzie wpoprzek szklanki... Skojarz co Autor miał na myśli tym wpisem i linkiem do muzycznego utworu. Ahoj do domyślnych!
Czesław2
Mój syn, tak moje klimaty plus własne poszukiwania, nie tylko anglojęzyczne, ale kraje Jugosławii, Rosja itp. Rosyjskego alfabetu zresztą sam się nauczył, do czegoś tam mu potrzebny był.
jazgdyni
Jeżeli to będzie moje ukochane Oh Lord, if you buy me a Mercedes Benz, to cię przy okazji wyściskam. Ale zajrzę na link nieco później. Dzieje się. Ciiiiii
Czesław2
Kiedyś puściłem bratanicy, 20 lat Summertime. Zrobiła wielkie oczy i pytanie: co to jest? To przecież nie rap i nie discopolo.
Do wpisu: Kaczyński (naczelnik)
Data Autor
tricolour
@Jazgdyni Nie będzie żadnej komunikacji ponieważ wasza konstrukcja zakłada wyłącznie słuchanie jednego człowieka. Każdy, kto ma odwagę mówić, a najgorsze to w swoim imieniu, jest niszczony. Nie ma żadnej komunikacji, ma być posłuch. Z całej ludzkiej głowy potrzebne są wam uszy do słuchania i język do lizania w podzięce. Dlatego drzewa się wytnie, a pałacyk zamieni na hotel (jesli dla swoich, to nawet i na godziny).
jazgdyni
Piszę dalej Więc - racja - natychmiast trzeba zreformować edukację, by nie dopuścić, aby kolejne pokolenia wyrastały na tęczowych, "róbta, co chceta", wydziarganych lewaków. Potrzebny jest natychmiastowy STOP. Lecz jeszcze ważniejsza jest zdecydowana walka z szerzącym się obłędem wśród całego społeczeństwa, któremu sączy się przez kroplówkę, lewacką kulturę kłamstwa, oszukańczych teorii naukowych (dziura ozonowa, wina działania człowieka za ocieplanie klimatu, czy tragiczne skutki przekopu Mierzei Wiślanej), oraz absurdalnych ideologii (gender, poprawność polityczna, Black Lives Matter). Tu trzeba działać natychmiast i to z całą mocą. Zanim nie będziecie jako rodzice mogli zasnąć, bo wasza 12 letnia córka wam oznajmi, że chce spróbować, jak to jest być lesbijką, bo Ala zawsze się jej podobała. Zachód Europy już jest chyba przegrany, lecz w Polsce ciągle dominują zdrowe siły, które się nie poddają. Niestety, one też słabną. Problemem, który natychmiast trzeba załatwić jest komunikacja. Prosty i uczciwy przekaz o dużym natężeniu. Tworzenie nowych kanałów informacji. Wyjaśnianie i nagłaśnianie poczynań władzy. Ostra walka z kłamstwem, dezinformacją i całym tym fejkiem. Walka profesjonalna, a nie oddawanie pracy tłumaczenia i przekonywania społeczeństwa amatorom, co to nie potrafią ripostować, brak im właściwych słów i brak im cienia charyzmy. W Polsce komunikacja w kanale władza - społeczeństwo leży na łopatkach. Telewizja pozwala (nie wiadomo dlaczego), by w dyskusjach trzech wyuczonych lewackich "oratorów", zakrzyczało każdego biedaka z prawicy. Efekt - ludzie coraz mniej pojmują. Dużo się chwali, mało tłumaczy. Czuję, co zresztą widać na portalach, że nawet wytrawni publicyści są zagubieni dzisiaj, w momencie realizacji przez Kaczyńskiego konsolidacji władzy na następne lata. Tak, czy inaczej - komunikacja, bądź, co bądź, tylko narzędzie, musi być natychmiast naprawiona. Po to, żebyśmy nie przegrali wojny informacyjnej. To właśnie musi być pierwszy krok teraz. Bez tego tylko będziemy tracić. Serdeczności
jazgdyni
@Ryszard Surmacz Też pesymizm? Ja nie odpuszczam. Chyba tylko zawieszę pisaninę tutaj, bo poziom zidiocenia, histerii i paniki, mam nadzieję, że czasowo, przekroczył już pułap absurdu. Myślałem, że kretynów mamy mniej. Niestety.. Praktycznie wszyscy z naszej, jakże wąskiej grupy, piszemy o świadomości narodowej, polskiej mentalności, braku autorytetów i wytrzebieniu polskiej inteligencji. I tak, jak pisze Ziemkiewicz i co wyraźnie widać choćby na tym portalu, pozostała tylko inteligencja pracująca. A ta nadal jest podenerwowana, bo słoma w butach ciągle uwiera. Miałem zaszczyt w ogólniaku być kształcony w większości przez przedwojenną kadrę. Polski, matematyka, fizyka, niemiecki, chemia... nawet alkoholik wuefista, to wszystko byli starsi ludzie ze swoją klasą, poziomem i stylem. Praktycznie tylko trzy osoby były z nowego nadania - małżeństwo: ona geografia, on pewu i jeszcze tylko młoda profesorka od ruskiego. Nawet panie w stołówce i woźny Tomaszewski byli przedwojenni. Szkoła w przecudnym, paruhektarowym parku ze starodrzewiem i z dwoma stawami, a budynek, to pałacyk z XIX wieku. Dzisiaj metodą na kunę, Urząd Miasta zwlekał z przybiciem zielonej tablicy, a złodziejski niby właściciel - ZNP, sprzedał to najgorszemu z gdyńskich deweloperów, skończonemu burakowi, a ten powycinał drzewa w parku, a pałacyk zamienił w koszmarny hotel, bo jego mamuśka uważa się za artystyczną projektantkę. Tak się niszczy historyczne więzy z Międzywojniem. A niektórzy koledzy, z którymi się w tej wspaniałej szkole uczyłem, okazali się cynicznymi szubrawcami, którzy do dzisiaj rządzą Gdynią. Po co ja to piszę? Żeby pokazać, że szubrawcy ulokowali we władzach - od władz Europy, po samorządy terytorialne, czy uniwersytety - kolejnych "swoich" szubrawców, aby ci nadzorowali doprowadzanie społeczeństwa do obłędu. Popatrz tylko na sesję plenarną Parlamentu Europejskiego. Na tego idiotę z Hiszpanii, co pyta się Sikorskiego: - Jak wam pomóc [obalić Kaczyńskiego]? Na te rozhisteryzowane europejskie idiotki. Na komisarz Ursulę von der Leyen, jak bezrefleksyjnie, ba, bezrozumnie, wierzy w prowokacje, że w Polsce są strefy LGBT. Czy to oznacza, że oni wszyscy są tacy durni? Nie. A może to tacy potwornie zakłamani hipokryci? Pewnie mała grupka dowodząca tak, ale reszta przecież nie. A ta nauczycielka z Gdyni, co uczyła dzieci, jak być dobrym, tęczowym lewakiem, a że robiła to tak nachalnie, z takim przekonaniem i nienawiścią do wszystkich "normalnych", iż w końcu (długo za późno) wyleciała z pracy. Otóż ci wszyscy ludzie, i w Europie, i w Polsce, są w obłędzie. Obłędzie, który nie jest chorobą, tylko stanem zaczadzenia, pewnego wdrukowanego fanatyzmu i oni są przekonani, że czynią dobrze. Taki fanatyzm to bardzo niebezpieczna rzecz. Likwiduje zdrowy rozsądek, zmienia percepcję rzeczywistości i popycha nawet do ekstremalnej przemocy. CDN
Ryszard Surmacz
@ Jazgdyni Jest gorzej, bo rozpędzonej bylejakości nie da się zatrzymać. Zatrzyma ja jedynie katastrofa i mocny rachunek za głupotę i dupowatość. Jeżeli chcemy zmienić system nauczania, w pierwszej kolejności musimy zmienić podręczniki. Nie zrobiono tego. Jedziemy na peerelowskich. Jeżeli chcemy zmienić poziom nauczania, musimy wprowadzic nowych ludzi (sa tacy) i nowy system. System jest stary i myślenie też.  Uczelniana punktoza jest podrzuconym kukułczym jajem. Zenek Martyniuk petryfikuje systemowa dupowatość. Cywilizacja polska istnieje, ale jest zakopana w archiwach i genach. Jezeli chcemy ja odkurzyć, musimy wrocić do okresu renesansu, kiedy się narodziła i zapoznać sie z pismami Frycza Modrzewskiego i Orzechowskiego. Ale sie nie chce. W tamtym czasie ważniejszy był Orzechowski, dziś jest - Modrzewski. Potem mamy szkołę rycerska, nowy świat wyartykułowany przez Wielk Emigrację na Zachodzie, potem literacka szkołę ukraińska i wileńska z okresu romantyzmu i wielka II RP, bez której nie potrafimy normalnie oddychać i rozumować. I na koniec Polskie Państwo Podziemne i okres walki podziemnej z obydwona zaborcami. Co z tego zostało? A bo chłopa bili, bo była bieda. bo sanacja, bo pańska Polska - czysty bolszwizm. Na temat konieczności zmiany świadomości Polaków piszę od kilkunastu lat, ale, jak grochem o ścianę. Dobrze, że Ziemkiewicz głosi to szerzej, ma większe możliwości, ale z kolei jego antypatia do Piłsudskiego traca naiwnościa i jakaś endecka nienasycon zemsta, ktora prowadzi do rytualnego zabójstwa Marszałka - cos nieprawdopodobnie głupiego. Gdyby natomiast potrzebę zmiany mentalności Polaków zaczynał głosić w tym samym czasie, co ja, i jemu zatkali by gębę. Jest kilku, których sie przebiło, ale nadal silniejsza jest peerelowska i postpeerelowska mentalność niewolnika i oczekiwanie na pomoc i dotacje. W swoja prawdę wciz nie możemy uwierzyć. No, nie da się wypełnić dziury po wymordowanej polskiej inteligencji. Nie da się.  Kaczyński doskonale znał stan mentalny swojej partii, wielu podpowiadało mu co ma zrobić. Zwlekał, bał się, nie mógł, nie chciał. Teraz historia nacisnęła guzik i zawołała "sprawdzam"!. I domek z kart zaczyna się walić - zgodnie z prawami fizyki. Lech, który miał wizję, zginał, teraz Jarosław, oby tak się nie stało, za swoje zaniechania, na placu boju może pozostać sam. A my wszyscy- od lewicy po prawicę - wraz z nim. Nie można rzadzić PRL-em w sytuacji nadarzajcej sie okazji zmiany układu politycznego. Taki jest niedzielny poranek, Pozdrawiam
Anonymous
"Kaczyński doskonale wie że nigdy nie ma bezkrytycznych pochlebców" Nie tylko Pani temu przeczy. Gowin nie będzie łączył się z PO bo to KO. On z Morawieckim i Dudą (mniejsza o płeć) utworzą nowe UD/UW. Dla Hołowni miejsce się znajdzie. Trzaskowski okaże się koalicjantem. To oczywisty sojusz oparty o wspólne poglądy i korzenie. Były już wystąpienia Dudowej i Dudówny jakby ktoś przeoczył. Nie ma w tej sytuacji powodu by nie wchodziły w przedwyborcza koalicję ugrupowania o normalnych poglądach na wartości cywilizacji łacińskiej. Ten światopogląd nie ma reprezentacji w mediach ale wśród wyborców nadal ma większość niezależnie od kreowanych sondaży. Ponieważ różowa koalicja jeszcze nie jest gotowa do odpalenia myślę, że nie będzie wyborów.
tricolour
Hahaha... ... gdy się wali i utrata władzy staje się realna, to nagle potrzebni są nauczyciele. Ci sami, których lżyliście w telewizorze, naprawdę zabawne. Na ministra edukacji i kultury bierzecie kogo? Macie odwagę przyznać, że kryterium jest czy dobrze liże, a nie czy się merytorycznie nadaje? Okłamujecie górników, że nie trzeba zamykac kopalń, choć jedziecie z planem zamykania kopalń, teraz macie w nosie rolników, nawet własnego ministra odwołujecie poprzez telewizor i to obraźliwymi słowami. To jest ta cywilizacja polska? Nie potraficie do niczego nikogo przekonać, potraficie tylko przekupić, a potem szantażować. Mnie wielokrotnie obrażałeś, ale ja spokojnie poczekam, aż się rozpadnie ten twój domek z kart i nic nie będziesz mógł zrobić... Hahaha...
Jabe
Tylko czemu prezes w tym dopomógł?
jazgdyni
@Lech Makowiecki & @Ryszard Surmacz Wszystkie wasze diagnozy są jak najbardziej słuszne. Tak - edukacja jest pierwszoplanowym zadaniem. Tylko jak to dobrze i szybko zrobić? Bo jest to proces ciągły, gdzie pewnego, chyba najważniejszego elementu, nie da się zmienić rewolucyjnie. To nauczyciele i wychowawcy. Jaki procent z nich jest dobrych i skłonnych podporządkować się, choć właściwie powrócić do właściwego paradygmatu nauczania? Konieczne natychmiastowe zmiany w kuratoriach. Absolutnie niezbędne są zmiany na wydziałach pedagogicznych wyższych uczelni, tak, by kolejni nauczyciele przestali łopatą wkładać niepotrzebną wiedzę do głów, tylko uczyli dzieciaki dobrze korzystać z własnych umysłów. A Ministerstwo Edukacji musi mieć już dzisiaj rewolucyjny plan naprawy. Etc. , etc. I tu mamy potężny kłopot - jest wizja, wiemy, co robić i jak być powinno, ale brak nam mocy przerobowej - brak ludzi. Bo równolegle działania naprawcze muszą być wykonywane w służbie zdrowia, w całym aparacie sprawiedliwości i oczywiście w strukturach medialnych. Edukacja - najważniejsza - musi dać nam nowych ludzi zdolnych do naprawy. Dlatego mówię, że to sanacja, czyli naprawa całego systemu państwa. Ziemkiewicz, całkiem słusznie, twierdzi, że koniecznie trzeba zmienić mentalność Polaków. Lecz problem z tym, że inni również chcą zmienić naszą mentalność. I to na znacznie gorszą - na mentalność neo-niewolnika, który bez zastanowienia zaakceptuje wszystko, co "mądrzy" z komitetu centralnego wymyślą - lgbt, aborcja na życzenie, eutanazja bez bez potrzebnej zgody, powiedzmy po 70 roku życia, itd. Czyli mamy wojnę. I to już nie ukrytą. Jawnie to widzimy. To wojna cywilizacyjna, lecz znacznie głębsza - dobra ze złem, prawdy z kłamstwem, piękna z brzydotą i rozumu z wyłącznym przyswajanej papki z Centrali. Ilu z nas zdaje sobie sprawę z ogromu zadania? Większość myśli bardzo ciasno - krótko terminowo i wyłącznie o tym, co wokół siebie. Tego raczej długo zmienić się nie da. Na szczęści widać, że ludzie bardzo pragną i poszukują właściwych wzorców. Więc zanim dobra edukacja zacznie działać, to media muszą natychmiast dostarczać najlepszych wzorców. A głównym źródłem jest oczywiście telewizja. Zenek Martyniuk i jak najwięcej sportu w TVP to dobre kroki na początek, zgodnie z rzymskim - "chleba i igrzysk". Nieważne, że ci z wyższej kultury sarkali. Lecz już powinien być krok drugi - więcej kultury, więcej mądrego przekazu, mniej polityków i wręczania orderów, a więcej ekspertów i autorytetów. Skończyć z populizmem, a zacząć z rzetelnym przekazem. To już praktycznie środek upadku klasycznej, tysiącletniej cywilizacji łacińskiej. Nie możemy dopuścić do zwycięstwa cywilizacji lewackiej, Spinellego, czyli faktycznie neomarksistowsko - kryptobolszewickiej. Zaporą musi się stać cywilizacja polska, która wypączkowuje z cywilizacji łacińskiej z jej żelaznymi fundamentami.  
Ryszard Surmacz
@ Lech Makowiecki Zenek, porzadny chłop, ale jeżeli disco polo ma pozyskiwać elektorat i wyznaczać jakiekolwiek standardy, to ja rezygnuje, bo to zakamuflowany PRL - tak samo ogłupia.  Natomiast plan naprawczy powinien obejmować nie tylko sztukę, literaturę, muzykę, ale przede wszystkim szkołę - niższa i wyższa, media (przecież dziennikarstwo upada!), Kościół - słowem cała społeczna i naukowa działaność państwa, a także tę duszpasterska polskiego Kościoła. To nie jest trudne. Ale same pieniadze nie wystarcza, musi iść za nimi nowa myśl i struktura, która otwiera drzwi. Jakieś festiwale, nabory, nagrody, wyróżnienia, sponsoring i mecenat państwowy. Ale pieniadze przeznaczone na jakieś dzieło maja sfinansować je do końca - ksiażka z wydaniem, piosenka z nagłośnieniem itd., a nie wszystko do połowy, a potem rób sobi co chcesz. Nowe toruje sobie drogę i musi mieć przywileje. Ta struktura nie ma udowadniać wyższości przepisów administracyjnych nad procesem twórczym i utrudniać wszystko, lecz eliminować bezsensy administracyjne, zły poziom, demoralizację i dawać szansę tym, którzy chca coś dobrego zrobić lub zmienić. Dziś odróżnienie sensu od bezsensu jest jeszcze łatwe. Ale to wciż daleka droga. Gratuluję, załaczony wiersz oddaje istotę i sedno naszej przeszłości. Przykuwa uwagę. Pozdrawiam
Lech Makowiecki
Jazgdyni, Ryszard Surmacz! Jestem w podobnym wieku - mamy więc podobne doświadczenia... Jest gorzej niż za komuny - bo tam wróg był wyraźnie określony. I barykada precyzyjnie ustawiona. Komuna latami dewastowała Kościół (szantażem, wprowadzaniem tam swoich ludzi, aresztowaniami i mordowaniem opornych kapłanów). I  zatruwała umysły Polaków swą propagandą... Efekt? I teraz postkomuna obcina kupony tej działalności, ponadto przejęła edukację i pop-kulturę (które powinny edukować i wychowywać młode pokolenie - lecz  skutecznie je demoralizują). Bez odwojowania szkół i tożsamościowego przekazu w kulturze - będziemy tu mieli za chwilę "drugą Irlandię", która z kraju katolickiego stoczyła się w lewacką przepaść... Potrzebny jest NATYCHMIAST realny plan naprawczy i skuteczna riposta w tej hybrydowej wojence ideowej. Zenek Martyniuk nie pozyska już dla PiS więcej elektoratu. Trzeba uaktywnić przebojowy, patriotyczny przekaz młodych twórców i artystów. Są tacy, ale brak zielonego światła...
Ryszard Surmacz
@ jazgdyni No dobrze... jesteśmy prawie równolatkami, obydwaj dość dobrze pamietamy PRL. To duży kapitał porównawczy. Praca zawodowa pchnęła Cię w kierunku "cywilizacji" morskiej. To też wielki plus. Ja jestem szczurem ladowym, nigdy nie płynałem nawet dużym statkiem, ale za to dużo latałem samolotami, zdarłem kilka zelówek na reportażach i bardzo ceniłem sobie opowieści rodzinne głównie ciotek, bo wujkowie i stryjowie wyginęli na wojnach oraz dziadków, które sięgały powstania styczniowego. I to jest mój obszar ogladu. Bardzo  cenię też II RP, nie dlatego, że mi tam naopowiadano, lecz dlatego, że było to państwo, w którym myślało sie i czyniło po polsku (nie mylić z polactwem). Tak więc optymizm, czy pesymizm nie jest kategoria w której chce opisywać świat, czy swój stosunek do świata. Dlaczego o tym piszę - bo dziś większość chcacych opisywać rzeczywistość może opierać się na doświadczeniu, w którym niewiele sie wydarzyło, a jeszcze mniej uporzadkowało. Ciagle spotykam obieżyświatów, którzy dużo widzieli, ale nie potrafia tego właściwie ocenić. Kilka miesięcy temy spotkałem faceta, który był chyba wszędzie i przekonywał mnie, że zbrodnia wołyńska, to fikcja, bo tak mu powiedzieli na Ukrainie. A on jest otwarty na wszystkich. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak skrajny liberalizm nas wyjałowił. Itd.  Ponadto rozmawiamy nie o faktach dokonanych, lecz o tym, co może nastapić i co już raz w przeszłości miało miejsce. A skoro miało miejsce, to może się powtórzyć (przedwczesne wybory). Porównujac II RP z okresem powojennym (PRL+III RP), to raczej rozpacz, niż jakakolwiek nadzieja. Te porównania maja moc cudownie uzdrowiajaca, ale stosowamia tego leku zabronili komuniści i my nadal ich słuchamy. Zauważyłeś pewnie, że punktem odniesienia naszych polityków i naukowców nie jest najwyższy poziom światowy, lecz średnia krajowa. A "średnia krakowa" mówi, że wszyscy jesteśmy głabami, i tak zostaje. I teraz spróbuj wychylić łeb. W takim świecie władzy łatwo się żyje, ale też szybko ona gnije. I w taki sposób sami wyeliminowaliśmy sobie scenę polityczna, na której nie pozostało już prawie nic. Za wyjatkiem kilku osób. I to jest pesymizm? Czy realizm? Możemy brykać, harcować, wrzeszczeć, kłócić się jak Grecy, ale nie jesteśmy odporni na tego jednego kopa, który byle kto nam wymierzy i będzie po wszystkim. Wszystko wisi na łasce Amerykanów - dotad, dopóki płacimy. Nie mamy żadnej myśli państwowej, kulturowej, gospodarczej, nasze państwo nie funkcjonuje, nie wiemy jak się mamy zachować, ale wszyscy udaja, że jest rewelacyjnie... I to można nazwać optymizmem, ale czy tak jest naprawdę? Chodzi o to, aby zaczć myśleć realistycznie, nie wirtualnie... Pozdrawiam, być może do tematu podszedłem nazbyt realistycznie, ale dziś w nocy urodził mi się wnuk, i tak sobie rozmyślam. Bo my wraz ze swoj śmierci nie kończymy życia, my przygotowujemy je dla swoich następców.   
tricolour
@Jazgdyni Weź nie rozśmieszaj tym profesorem, co to przez całe życie nie tylko na mieszkanie, ale nawet na samochód nie zarobił. I pieniądze pożycza, bo nie ma. Ba, nawet na dentystę. Tak, robi wrażenie, opisać jakie? PS. Alzheimera masz? Bo albo nie pamietasz, co wcześniej napisałeś, albo cudze słowa traktujesz jak swoje?
jazgdyni
Ja myślę sam. Ale zauważyłem, że na was profesorska podkładka robi wrażenie. Więc idę na rękę.
jazgdyni
@Ryszard Surmacz Mogę Ciebie pocieszyć? Nie będzie żadnych przyspieszonych wyborów. Nie będzie rządu mniejszościowego. Jak myślisz, co się w tej chwili odbywa? Twarze czerwienieją w dyskusji; telefony się grzeją; wzburzone okrzyki i konspiracyjne szepty. Lubiłem się przypatrywać Grekom, jak prowadzili takie kontrowersyjne dyskusje, Dosłownie krzyczeli sobie nos w nos. Circa 5 centymetrów odległości. Raz, na początku chciałem interweniować, a wtedy obaj się do mnie uśmiechnęli i bardzo grzecznie mi oznajmili bym spadał na drzewo. A potem wszyscy przyjaźnie poszliśmy na parę mlecznego ouzo. Jeszcze lepsi w takich konfliktowych dyskusjach są Żydzi, a szczytem chyba, są narody kaukaskie. Póki szable są w pochwach nie ma się czym przejmować. Pozdrawiam