Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wątrobiarzom mówię NIE!
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
sake, nie widze. Co ma piernik do wiatraka. Pzdr
tricolour
Sake, litości. Po pięciu latach udało sie wskazać lokalizację, gdzie za rok zaczną budować, a za pięć lat zaczną robić pierwszy samochód. W Los Angeles w dwadzieścia cztery godziny wyremontowano w całości 50 kilometrowy odcinek autostrady szesciopasmowej w każdą stronę. Chińczycy w 48 godzin budują 20 piętrowy wieżowiec. A my fabrykę w jedenaście lat. To nie wiara jest potrzebna tylko chęci zamiast gadania.
mjk1
Spróbuję Was pogodzić. Może uda się bez wyzwisk i walenia po szczękach. Najpierw podstawy. Samochód jaki znamy, to z technicznego punktu widzenia, taka mała elektrownia na kołach. Poprawniej, mały „zakład energetyczny” przetwarzający energię powstałą ze spalania benzyny na energię mechaniczną napędzającą samochód. Samochód elektryczny zasilany akumulatorami skutkuje tym, że te wszystkie małe „zakłady energetyczne” na kołach zastępujemy jednym dużym stacjonarnym. Z tego zakładu stacjonarnego energia musi być przesłana do stacji ładowania rozsianych po kraju. Inaczej się nie da. Każda taka stacja w przypadku zaledwie kilku stanowisk ładowania po 50 kW jedno wymaga kolejno: linii zasilającej 15 kV, rozdzielni SN 15kV, transformatora 1000 kVA, rozdzielni NN 0,4 kV i stacji prostownikowej. Nie pytam w tym momencie o koszty, ale o jakikolwiek sens tej zamiany? Drugi problem to ilość energii potrzebnej do zasilania tychże samochodów. W tym momencie, być może kilku komentatorów parsknie śmiechem, ale coś założyć muszę. Zakładam na początek 1 000 000 (jeden milion) samochodów elektrycznych. Wyliczając 1 000 000 x 50 kW= 50 000 MW. Tyle potrzeba energii, gdyby wszyscy chcieli naładować samochody jednocześnie a taka sytuację założyć musimy. Przy dziennej generacji energii na poziomie 18 000 MW szczegóły tu: pse.pl  z pobieżnych wyliczeń wychodzi, że musielibyśmy wybudować ok. 10 elektrowni wielkości Bełchatowa. Znów nie pytam o koszty, tylko o sens tych inwestycji. Czyżby wiec samochody elektryczne nigdy nie zastąpiły samochodów spalinowych i nie wyparły ich z rynku? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że na dzień dzisiejszy nie ma lepszego napędu dla samochodu, jak silnik elektryczny. Czym zasilany? Bateriami, nie jednak ładowanymi na stacjach ładowania a wymienianymi na stacjach wymiany baterii. Tesla też stawia na stacje wymiany a nie ładowania przy tradycyjnych akumulatorach i masowej elektromobilności. Dodam, co bardzo ważne bateriami niewymagającymi ładowania. Nie jednak ogniwami laclanchego a znanymi od dawna i dużo bardziej wydajnymi ogniwami metalowo powietrznymi. Konkretnie magnezowo powietrznymi, aluminiowo powietrznymi lub cynkowo powietrznymi, które są trzykrotnie wydajniejsze od litowo jonowych i dużo tańsze i prostsze w produkcji.                   
jazgdyni
@rzm Kombinuje pan. Ale to tak nie będzie. Powiem tylko, że minie era samochodów prywatnych. Przyczyna: to się nie będzie opłacało. A resztę przeczyta pan w felietonie.
sake2020
@Tricolour...Tylko w bajkach ma Pan dżiny albo czarodziejki które po machnięciu różdżką w jedną noc budują pałace,obsypują złotem.Niestety dorastamy i sami musimy budować zamki a także jako że tkwimy w rzeczywistości elektrownie,fabryki własną pracą.Do tego te potrzebna jest wiara a nie ględzenie i krytykowanie każdej inicjatywy.
Dark Regis
Dobrze myślisz Rolniku, dobrze myślisz. Ciepło. ;) Właśnie taki jest trend i ja wyczuwszy go kiedyś dawno temu napisałem, że w przyszłości będzie symulacja pracy np. w komputerze (choć nie tylko, bo zdolności ruchowe też należy rozwijać - zwirtualizowane siłownie), żeby utrzymać armię ludzi zawsze gotową do podjęcia prawdziwej realnej pracy w razie awarii systemu lub innego kryzysu. To jedyny sposób na utrzymanie spokoju w masach ludzkich przy ogromnym bezrobociu i brakiem wizji przyszłości spowodowanych rozwojem robotyki, inny niż ćpanie, zbójowanie i masowa eutanazja. Symulacja pracy może być różna: od wklepywania danych księgowych, po raz tysięczny tych samych, po kopanie "golda" w jakimś MMO. Wszystko zależy od temperamentu, upodobań i zdolności osobnika - robotnika symulowanego. Poza tym jest to świetny sposób zajęcia czymś załogi, podczas długich misji kosmicznych, o czym nie napisał Lem :)
sake2020
@Tricolour....Nie złosliwy czlowieczku,po prostu warto zwrócić uwagę jak zmienia się precyzyjność,dokładność urządzeń,aparatów,jak szybko postępuje ich unowocześnienie.W Polsce te to jest widoczne,ale Polacy wolą jęczeć i narzekać byle dopiec rządowi.
tricolour
Tomaszku, Z koprofagią dzieci kończą w przedszkolu, a tobie tylko ona w głowie. Napisałem i to nie jedną. Na twoją niewykształconą niczym konkretnym zazdrość pozostaje tylko jedno: wykształć dzieci, bo na ciebie za późno. Wiem, że to bolesne, ale trzeba było chodzić do szkoły...
tricolour
@Sake A co na przykładzie komputerów? Ze kiedyś były spalinowe, a teraz elektryczne?  
Tomaszek
Jakę ty DTRkę napisałeś ? Chyba do wibratora .
tricolour
@Rolnik Jeszcze w maju dostalem maile, w ktorych z nieukrywanym zdziwieniem pisano, ze powierzchnia biurowa w najlepszych miejscach stolic jest zbędna. W Wawie mamy pół wieżowca przy Alejach i tak jest w każdym liczącym się kraju, na całym świecie. I te miliony na wynajem nagle się uwolniły - hurra, będą nowe jachty!
sake2020
@rolnik z mazur....Postęp techniczny istotnie spowoduje,że po latach samochód elektryczny będzie przeżytkiem,ale na dzień dzisiejszy jest to optymalne rozwiązanie.Czy nie widzi Pan tego na przykładzie komputerów?
tricolour
Zapomniałeś dopisać, że mamy też omnipotentnych starych, którzy zejdą zanim małolaty z błyskawicą dorosną. Teraz ci omnipotenci są już nikomu niepotrzebni, zostali wywaleni poza społeczeństwo więc jedyne, co im pozostało, to pisanie, że jeszcze mogą. Mogą owszem pisać, ale już nic innego nie mogą, w przeciwieństwie do "smutasów". Mniam.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ jazgdyni otoz to. Samochód jako taki czy spalinowy, czy elektryczny czy nawet napedzany wodorem to przezytek. Nie ma sensu w to inwestowac. Trend idzie w kierunku stay at home i zamawiaj w powiedzmy amazonie. Pracuj zdalnie a jak musisz się przemieszczać to skorzystaj z szybkiej komunikacji albo wez sobie mala hulajnoge, ktora stoi na kazdym rogu ulicy. Auto jest i bylo symbolem wolnosci i czasem statusu. To juz mija bezpowrotnie.  Swiat , ktory znamy, ludzi wolnych mija bezpowrotnie i do tego byla/jest potrzebna plandemia. Bez urazy. Niezle piszesz i dobrze się to czyta ale bez wkladnia kija w szprychy nie byloby zadnej dyskusji. Pzdr
Tomaszek
Copyright dla Janusza za ten weekend . Może Ci rabatu udzieli bo o piciu nie piszesz . 
jazgdyni
Miałem te przypadki też. Emigrant spod Żywca, mimo iż wie, że jestem z Gdyni, pyta co rusz, czy znam Iksińskiego z Podhala, czy Igreka z Krakowa. Oni nagle zaczynają pamiętać Polskę, jako małe podwórko.
jazgdyni
Ślizgasz się cwaniaku jak Borysław Budka, albo Czaskowski. Bo odpowiedzieć nie potrafisz. Tylko pierdoły i komunały.
jazgdyni
Jak zdrowie? OK? Samochody elektryczne to slepa uliczka i totalna bzdura ... Czyli co pan proponuje? Może z powrotem konie, osły i wielbłądy? Wiatraki tak - to totalna bzdura i chwilowy, szybki biznes. Nic więcej. Lecz auta elektryczne, gdy rozwój baterii, którego już nie da się zatrzymać, gdzie już lit zastępuje się tanim sodem, a w matematyce wprowadzono całkiem nowe pojęcie krętości, będzie taki, że w kilogramie akumulatora będzie można zmieścić tyle energii, że cała bateria pozwoli pojechać ponad 1000 km, a czas ładowania nie przekroczy 20 minut, nie będą miały konkurencji, bo produkcja wodoru i bezpieczeństwo z nim związane są za drogie. Tylko, że wkrótce czeka nas inna komunikacyjna rewolucja. O tym piszę osobny felieton. Na razie powiem tylko, że cały proces przemieszczania się zostanie podzielony na dwa rózne systemy: dalekobieżny z prędkościami od 300 km/h w górę, oraz bliski, który będzie zupełnie inny od tego jaki teraz mamy.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ jazgdyni, Samochody elektryczne to slepa uliczka i totalna bzdura i ekologiczna i ekonomiczna, tak jak np wiatraki. Za kilka lat nikt o nich nie będzie mowil. Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ tricolour pisalem kiedys prace na uczelni o tzw remote work ( praca z domu albo zdalna ) bylo to ze 30 lat temu.  Wtedy do glowy ni nie przyszlo, ze będzie to z powodu plandemii wymuszone. Ale prosze już wtedy ktos myslal. Pzdr
jazgdyni
Fakty? Choć jeden proszę.
jazgdyni
Zaraz usłyszysz, że to nędzna kopia Volkswagena.
jazgdyni
@Warmia Witam Jasne, że PiS, taki jaki jest dzisiaj, zakończy swój byt. Ale uprzednie lewactwo już nie wróci. Choćby Chułownia codziennie ryczał jak bóbr w tefałenach. PiS przetarł szlak, by narodziła się nowa patriotyczna partia, młoda, prężna i nowoczesna. Młoda nie znaczy, że nie będzie w niej miejsca dla najlepszych po 60-tce. Lemingi - smutasy rzeczywiście są już chore. Chyba nieodwracalnie. Wpisany, klasyczny odruch Pawłowa, tak zwany prajming, czyli mentalne zaprogramowanie. Tylko ci moskiewsko - berlińscy spece, robiąc to po raz pierwszy, nie przewidzieli, że doprowadzi to do stanów paranoidalnych, a nawet pełnej schizofrenii. Dla nich pożegnanie się ze zdrowym rozsądkiem jest bezbolesne. Tak jak zawsze - wariat nigdy nawet przez chwilę nie pomyśli, że jest wariatem. Tutaj na portalu mamy smarkacza z manią prześladowczą (czyli paranoja) i zaburzeniami kompulsyjno - obsesyjnymi. Mamy gościa, który w opilstwie topi swoją dwubiegunowość. Mamy cały podręcznik psychiatrii. Biedaków jest najwyżej kilkanaście procent, ale wrzeszczą tak okropnie, jakby ich było z tysiąc. Dziewczynki z marszów z błyskawicą nieco podrosną i się obudzą. Z zażenowaniem będą wspominać jak się dały omamić starej krowie. Lecz ci tutaj, te smutasy, są już dla świata rozumu straceni.
tricolour
@Sake "Śląskie miasto Jaworzno zostało uznane za optymalne miejsce na produkcję Izery – realizowanego przez ElectroMobility Poland polskiego debiutu w dziedzinie elektrycznych samochodów osobowych. Już jesienią 2021 roku ma nastąpić symboliczne „wbicie łopaty” pod nową inwestycję, a na 2024 rok planowane jest rozpoczęcie produkcji aut w nowej fabryce". Aaaaa za pięć lat pierwsza sztuka, na razie przez rok trawka będzie rosła. Jak elektrownia jądrowa - też ma być, ale trawa rośnie bo wiadomo, ze z dobrej trawy dobry prąd. Planowany.
Es
Wiem że ciężko przejść obojętnie widząc/ słysząc jak ktoś próbuje wciskać bzdury, ale Twój wysiłek niestety jest daremny. A to, że kropla drąży skałę jest marnym pocieszeniem.