Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bóg i DNA
Data Autor
jazgdyni
@#Ptr jestem panem zafascynowany. Przeprowadzić tak spójny i logiczny wywód wymaga nie lada talentu Czasami wdaje s[ę, jakby umysły niektórych kolegów były zasilane jakimś spróchniałym surowcem. Cieszę się, ze pan raczył się odezwać pozdrawiam
wielkopolskizdzichu
Biblia to jedna z moich ulubionych lektur, podobnie jak Katechizm KK pod światłym okiem JPII sporządzony. Parę tomów Wed też przeczytałem, a nawet podręczników Kriszny. Koran też mam na półce.
sake2020
@Ryszard Surmacz......Góra zachowuje się dwuznacznie?Góra tzn.kto?A jak my się zachowujemy?Śmierć Polaka sprowadzono tu na NB do akademickiej dyskusji,o Bogu,pisania wierszy,filozoficznych rozważań,namawiania do egzorcyzmów.Polska ,to co się dzisiaj dzieje ,rzeczywistość jest spychana do kąta i rozmywana,o niej się nie mówi albo blogerzy na NB kwitują lekceważaco,że nie zajmują się bieżączką .
Ptr
Odpowiedź napisałem, ale "matrix' wolno działa. 
wielkopolskizdzichu
Co ma do tego Lempart? 
Ptr
Proszę przeczytać całość to znajdzie Pan kilkadziesiąt ( może więcej , nie liczyłem) cudów, a każdy jest nieprawdopodobny. I wie Pan co ? Nie mam podstaw , aby Panu wierzyć bardziej niż Ewangelii. I po drugie , słowa zmieniły świat i skutki trwają. Lub słowa objawiły ,że zmiana świata nastąpi. I zadziwiające jak to okazuje się być prawdziwe.  
wielkopolskizdzichu
Jeszcze jedna sprawa. Nie jestem purystą ortograficznym, robię raz po raz błędy. To co ty odstawiasz, jest kpiną z języka ojczystego, o ile faktycznie masz, choć odrobinę polskiej natury.
wielkopolskizdzichu
"1. Stary Testament , ale przede wszystkim Ewangelie są zapisem ciągu zdarzeń ponadnaturalnych." Podstawowe pytanie.  Czy te zdarzenia faktycznie zaistniały.  Albowiem jeśli wierzyć w faktyczne nakarmienie tysięcy ludzi, pięcioma koszami chleba na pustyni, to bezkrytycznie należy przyjąć iż swojego czasu Król Małp zbudował groblę pomiędzy Indiami a Cejlonem, w celu pokonania sił zła przez Ramę.
wielkopolskizdzichu
"Moze to, ze potrafi zrobic cos z niczego, praktycznie z drobnych datkow, dawanych z serca, a tych ludzi nikt do niczego nie zmusza." Zbiórka na ratowanie stoczni, zwolnienia od VAT za ściągane z zagranicy samochody, dotacje z budżetu RP nie są drobnymi datkami. Rydzyk jak cały KK funkcjonuje w przestrzeni publicznej, wypowiada się publicznie i korzysta z publicznych pieniędzy w związku z tym podlega publicznej krytyce. Gdyby Rydzyk utrzymywał się wyłącznie z pieniędzy dawanych przez ufających mu, gdyby Rydzyk nie był uczestnikiem rozmów ustalających obsady spółek skarbu państwa etc. można byłoby przejść nad nim do porządku dziennego. , ale skoro Rydzyk chce zgrywać politycznego i finansowego machera, to podlega publicznej ocenie.
Ptr
!
Ptr
Oto kilka moich myśli i tez : 1. Stary Testament , ale przede wszystkim Ewangelie są zapisem ciągu zdarzeń ponadnaturalnych. Prawie wszystkie wydarzenia opisane mają  charakter ponadnaturalny. W dodatku słowa wypowiadane jakby spontanicznie i przypadkiem mają znaczenie epokowe. ( Jezeli ktoś sądzi , że  Jezus był podobny do po prostu gwiazd polityki czy rozrywki to się myli ). 2. Nauki ścisłe opisują pewne ścisłe relacje w przyrodzie w sposób poprawny, ale nie kompleksowy, lecz nie są w stanie opisać bardziej  skomplikowanych zjawisk właśnie zauważanych na polu kultury, religii, filozofii. Nauka jest w stanie w niektórych przypadkach dać odpowiedź  na niektóre problemy filozoficzne , religijne dopiero po setkach lat - np. oświecenie, ale nie jest to wyjaśnienie całkowite , np mechanizm  powstawania chorób, natura ciał niebieskich. Niby wiemy, ale nie wiemy czym jest życie, ani czym jest kosmos i dlaczego jest tak wielki.  3. Świat poznawalny naukowo  ma stronę realistyczną , sprawdzalna doświadczalnie, ale posiada też głąbię z której ten realizm się wyłania.  Głębia jest właśnie obiektem spekulacji filozoficznych, gdyż nie jest bezpośrednio poznawalna. Nauka przewiduje przyszłe zdarzenia na  podstawie aproksymacji zdarzeń już zaistniałych , ale nie widzi co wyłoni się z głębi.  4. Rozumienie Boga ( lub wartości najwyższej ) jest względne i odnoszę wrażenie ,że potocznie w sporach religijno-ideologicznych chodzi tylko  o utrzymanie własnych zasobów , wydzielenie i zamknięcie się w określonym obszarze zasobów tożsamości ideologicznej i dążenie do tego ,  aby te ideologie dominowały, na zasadzie mocy propagandy, mocy fizycznej stojących za nimi sił i mocy emocjonalnej stojących za nimi  społeczeństw.   5. Świat religii, nauki, DNA, cuda - wszystko dzieje się w jednym i tym samym naszym świecie, który jest przestrzenią skonstruowaną w sposób  daleko bardziej złożony niż kod DNA. Ta inteligencja przewyższa człowieka w sposób niewspółmiernie większy. To człowiek jest ograniczony  intelektualnie i poznawczo.  6. Wszelkie narody i ludy były i nadal są w pułapce stałych mechanizmów ( socjologicznych, psychologicznych, religijnych, ekonomicznych)  jakie wynikają z natury człowieka, Zwykle jest to syndrom podboju jako drogi silniejszego do zdobycia wartości wyższej. ( Ewangelicznie  opisane jako gwałtownicy zdobywają Niebo ). Może to być syndrom rewolucyjny, zemsty - niszczenia wartości innych , aby ustanowić własne,  ponieważ były traktowane jako gorsze.  To wszystko jest walką o własne zasoby emocjonalne. Po prostu bronią własnych emocji etykietowanych jakimiś hasłami tożsamościowymi.  7. Nie ma to wiele wspólnego ze zrozumieniem kompleksowo całości.
angela
Zdzichu, a co komu ojciec Rydzyk zrobił.  Moze to, ze potrafi zrobic cos z niczego, praktycznie z drobnych datkow, dawanych z serca, a tych ludzi nikt do niczego nie zmusza. Tylko radio Maryja i tv Trwam od zawsze są  polskimi mediami, niezależnie kto rzadzi. To wlasnie te media sa solą w oku tych, co chcą przekazywac falszywe informacje, i ta tv obnarza wszystko, i niczego nie moga ukryć przed spoleczenstwem, dlatego tak tych mediow i ojca dyrektora nienawidzą.  Od samego powstania sa osmieszane media, a  ich zalozyciel odsądzany od czci i wiary. Ale niech wszyscy wiedzą,  ze  jezeli chca mieć choc troche rownowagi w ocenie sytuacji w kraju, zawsze niech obejrzą tv Trwam. 
Ryszard Surmacz
@ Boruta Popieram.
Ryszard Surmacz
@ sake3 Problem ma naturę kierunkowa - jeżeli stwierdzimy, że Boga nie ma, to bogiem staje się człowiek i nie wiadomo co mu przyjdzie jeszcze do głowy. W każdym badź razie nic dobrego. Jezeli natomiast uznamy, że Bog istnieje, wszystko wraca na własciwe tory. Trzeciej drogi nie ma. Albo-albo!  Dotychczasowa inercja ludzka ośmieliła tych wszzystkich, którzy tu na ziemi chca zastapić Boga. Ośmieliła to tego stopnia, że dziś mamy już wojnę. Po jednej stronie sa społęczności świata, a po drugiej - oni. Problem w tym, że do dziś nie wiadomo po czyjej stronie jest Watykan. W historii nie jest to jednak nic nowego. Już renesans przełamał nadmierne zdogmatyzowanie Kościoła: Kopernik swoim dziełem "O obrotach ciał..." , a Luter, Kalwin i Zwingli, jak pisze Bruckner, uratowali katolicyzm. Innowierstwo wywołał reakcję w postaci kontrreformacji i w wyniku jej działalności podniósł się ogolny stan ducha ludzkiego, poziom moralności i religijności. Dziś przeżywamy podobny okres, ale czy Kościół znajdzie odpowiednia siłe w sobie, czy będa musieli znależć ja ludzie? Już na pogrzebie JPII było widać wyraźny podział świata na dwa obozy: za i przeciw. Chcemy, czy też nie, mamy dwa aktywne fronty: 1. walkę o zachowanie chrześciajańskich wartości i 2. walkę, nie tyle z ateizmem, co z mało sprecyzowanymi źródłami  tej agresji. Sprawa p. Sławka jest elementem tej walki. Toczy sie ona na dole i na co dzień. Góra, jak na razie zachowowuje się dwuznacznie.
tricolour
Masz rację: Jedraszewski należy do Boruty. Za całokształt.
wielkopolskizdzichu
"odp...dol" Zajechało wulgarnością rodem z Strajku Kobiet. Jędraszewski był biskupem pomocniczym Petza, krył i nadal kryje jego szmaciarstwo. Facio nie ma zdolności  moralnej do bycia kapłanem katolickim.
od Jędraszewskiego to się panie Zdzichu odp...dol 
jazgdyni
@angela Piękny wiersz. Dziękuję za umieszczenie go tutaj.
jazgdyni
Dobra sake3! Są problemy przypisane do danego momentu czasu, lecz są problemy odwieczne. Ponieważ dzisiaj mamy kłopoty, jakie mamy, to mamy porzucić podstawowy i naważniejszy dyskurs człowieka? I to w momencie, gdy rozwalają nam życie, jakie chcemy zatrzymać i rozwijać. A o transplantologie proszę się nie martwić. Od paru lat są już próby rekonstrukcji narządów z uzyciem drukarek 3D i komórek macierzystych. Obawiam się tylko, że transplantacja mózgu nigdy nie będzie możliwa.
jazgdyni
Chyba się z tym opracowaniem zetknąłem. Tylko... czy "zrozumienie życia" należy szukać na polu nauki, czy w domenie filozofii. Tu są nieco inne aparaty pojęciowe i stopnie swobody intelektualnej.
jazgdyni
Też tego nie jestem w stanie zrozumieć. Brak narodowej asertywności bardzo mnie smuci. Takich, jak Macierewicz, Waszcykowski, czy Tarczyński usuwa się na bok. Dlaczego?
wielkopolskizdzichu
"Zabawne że większość ateistów to bardzo często najgorliwsi, religijni fanatycy, gotów są krzyczeć w niebogłosy," Znam bardzo wielu ateistów i żaden z nich nie mieści się w określonych przez Panią ramach. Po prosu ulega Pani mechanizmowi, który powoduje że paru najbardziej głośnych i fanatycznych stwarza, pozory że dotyczy to większości.  Podobny pogląd na mają ci, którzy myślą iż każdy Katolik to Rydzyk, albo Jędraszewski. A przecież olbrzymia większość Katolików to uczciwi, pełni dobroci ludzie , absolutnie nie podobni do tych wymienionych wcześniej.
TalidomID
Ateizm w swojej istocie oparty jest na wierze i pysze, a nie na odkryciach naukowych, których jak się okazuje nigdy nie jest dość. Zabawne że większość ateistów to bardzo często najgorliwsi, religijni fanatycy, gotów są krzyczeć w niebogłosy, że tak naprawdę to nic nie ma, byle ktokolwiek chciał im wtórować, lub chociaż słuchać.
sake2020
@Andy....Mordowani są chrześcijanie na całym świecie ale w KK obchodzimy z powagą i chrześcijańkim przesłaniem Dni Islamu i to w tym samym czasie co rzezie.
angela
Najpiekniejszy wiersz, i jaki prawdziwy. MARIA KONOPNICKA Mię­dzy zie­mią a nie­bem rzu­ci­łeś błę­ki­ty, Boże, w sło­necz­nych bla­skach chwa­ły Twej ukry­ty! Lecz nie­gdyś tak przej­rzy­stą była ta za­sło­na, Że zie­mia wy­cią­ga­ła do Cie­bie ra­mio­na W unie­sie­niu mi­ło­ści, jak­by Cię wi­dzia­ła... Ludy mó­wi­ły wów­czas: »Oto Jego bia­ła Sza­ta, gwiaz­da­mi tka­na... oto łuk tę­czo­wy... Oto głos pe­łen gro­mów... oto bla­ski gło­wy... Wszy­scy Cię czu­li, Boże! wszy­scy Cię wi­dzie­li... Tyś był w pło­ną­cym krza­ku, Ty w ja­skra­wej bie­li Roz­to­pio­ne­go w glor­ję wierz­choł­ka Ta­bo­ru... Ty w gwieź­dzie po­ran­ko­wej... Ty w szep­tach wie­czo­ru Ro­dzi­łeś się — cier­pia­łeś — i le­ża­łeś w gro­bie; Lu­dzie, jak­by po bra­cie, pła­ka­li po To­bie... Szły wie­ki — na błę­ki­tach ze­bra­ły się chmu­ry... Lek­kie owo ve­la­rium przej­rzy­stej pur­pu­ry, Od opa­rów łez gorz­kich, od krwi rdza­wych dy­mów, Od cie­nia wiel­kich mo­gił, upa­dłych ol­brzy­mów Ściem­nia­ło tak, jak gru­by, czar­ny kir sie­ro­cy. Ludz­kość idzie nie­pew­na, stą­pa­jąc wśród nocy... Wie­kom i lu­dom trud­no doj­rzeć Cię w za­ćmie­niu — I są, co za­po­mnie­li zwać Cię po imie­niu.  Cza­sem tyl­ko prze­le­ci bły­ska­wi­ca du­cha, Nie­cąc pło­mien­ną łunę w oba nie­bios koń­ce, A za nią chwi­lę świe­ci peł­na bla­sków dro­ga... Cza­sem iskra, pa­da­jąc na ser­ce, wy­bu­cha... Ludy wte­dy wo­ła­ją: »Oto świe­ci słoń­ce!...« A my­śli­ciel w za­du­mie mówi: »Wi­dzę Boga!« — Lecz wnet przy­ga­sa wszyst­ko... gwiazd bla­dych ty­sią­ce Sto­ją na cza­tach, jak­by po­ra­żo­ne, drżą­ce — I zło­tych swych pro­mie­ni prze­źro­czy­stą przę­dzę Za­rzu­ca­ją na ból nasz — i na na­szą nę­dzę... Co­raz rza­dziej, w roz­pa­czy i zwąt­pie­nia męce Czło­wiek wzno­si do nie­ba za­ła­ma­ne ręce; Ciem­no mu w du­szy — nie wie, ośle­pły ża­ło­bą, Że ma jesz­cze błę­ki­ty — i Boga nad sobą... Ach! od­słoń się — i ukaż lu­dom Two­je lice! Ze­pchnij w ostat­nią prze­paść zmrok i ta­jem­ni­ce... Ro­ze­drzyj gro­mem swo­im, jak nie­gdyś w świą­ty­ni, Za­sło­nę, co nam Cie­bie nie­wi­dzial­nym czy­ni... Zdmuch­nij po­tęż­nem tchnie­niem mgłę, któ­ra od­dzie­la Od oł­ta­rza Twej praw­dy smut­ne­go czci­cie­la... Po­wiedz lu­dom, co Twe­go ocze­ku­ją sło­wa, Żeś Ty nie Ado­nai, żeś Ty nie Je­ho­wa, Ale że imię Two­je, prze­czy­ste i świę­te, Imię, co nie ma koń­ca — nie było po­czę­te, Imię, przy któ­rem ga­sną pro­mie­nie sło­necz­ne, Jest świa­tło wiecz­ne!