Otrzymane komantarze

Do wpisu: G... i D... Zielony ład. A gdzie brązowy?
Data Autor
Jabe
Do rzeczy proszę.
mjk1
Słowo się rzekło, kobyłka u płota Dżabe. Ciemny lud i ciemny Dżabe powinieneś uczciwie napisać. Słyszałeś o helikopterze Friedmana? Słyszałeś. Szkoda jednak, że słyszałeś a nie czytałeś. Sam przyznawałeś wielokrotnie, że wiedzę czerpiesz tylko z Internetu a wiedza zawarta w bibliotekach jest dla Ciebie nic nie warta. Dlatego o helikopterze Friedmana wiesz dokładnie tyle, co przekazali Ci inni. Przypuszczam, że głównym i jedynym Twoim edukatorem był patafian w muszce zwany „krulem”. Opowiedział Ci, jak to Friedman opisywał sytuację, co stanie się, jak rozsypiemy nad jakimś krajem, pieniądze z helikoptera. I jako przykład podał Rodezję, która zmieniła po pewnym czasie nazwę na Zimbabwe. Sprawdziły się rozważania Friedmana nieprawdaż?   Prawdaż. Niestety drogi Dżabe, ten stary cwaniak Friedman, rozpatrywał również sytuację, co stanie się, gdy rozsypiemy pieniądze z helikoptera, nie tylko nad biednym krajem, ale także nad bogatym. Tego jednak już Twoje guru Ci nie przekazało, więc o tym nie masz bladego pojęcia. Jeżeli jednak cokolwiek o tym wiesz, to napisz, kiedy, gdzie i z jakim skutkiem rozsypano pieniądze z helikoptera nad Europą. Dla ułatwienia podam Ci, że było to w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Próbuj, a najlepiej poproś swoich edukatorów o pomoc Dżabe. Wizyty w bibliotece nie proponuje, bo nie wiedziałbyś nawet jak się w niej poruszać a co dopiero korzystać. Pozdrawiam słodko Dżabe.    
mjk1
Nie potrzeba ani specjalnej chęci, ani siły. Wiedza jest na wyciągniecie ręki. Ja, podobnie jak Pan, kończyłem uczelnię techniczną i miałem tylko jeden semestr ekonomii, wtedy z przymiotnikiem polityczna. Nie chcieliśmy tego słuchać, bo rzeczywistość wyglądała inaczej a raczej tak nam się wydawało, że wygląda inaczej. Nie mówili całej prawdy o ekonomii w naszej części Europy, ale dokładnie omawiali wady systemu istniejącego po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Tam było dokładnie tek samo. Też omawiano wady naszego ustroju, przemilczając wady swojego. Ja zainteresowałem się ekonomią na serio, dopiero jak u nas zainstalowano kolejny jedynie słuszny ustrój. Przeżywszy socjalizm rozumiałem doskonale, że z próżnego i Salomon nie naleje, ale nie mogło mi się pomieścić w głowie, że ludzie żarcia po śmietnikach szukają a jednocześnie producenci, nie mogąc znaleźć nabywców, niszczą żywność idącą w tysiące ton. Zadałem, więc sobie pytanie, czy czasem nauczyciele, mówiąc o wadach systemu zwanego kapitalizmem nie mieli racji. Wystarczyło pójść do biblioteki Akademii Ekonomicznej w Katowicach, która teraz jest Uniwersytetem. Akademia, nie biblioteka. Nie tylko znalazłem potwierdzenie słów tamtych nauczycieli ekonomii. Znalazłem również rozwiązania tych problemów, które podali w swych pracach wymienieni przeze mnie we wcześniejszym wpisie ekonomiści. Nie polecałbym jednak tej wiedzy nikomu, gdyby rozważania teoretyczne nie sprawdziłyby się w praktyce. Okazało się, że wszystkie bez wyjątku zostały wprowadzone i wszystkie bez wyjątku z rewelacyjnym, przewidzianym w teorii, skutkiem. Niektóre za naszego życia. Najlepiej jednak sprawdził się system zaproponowany przez Friedmana, który wprowadzono na krótko nawet w naszym kraju w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Jak będę maił okazję opiszę, choć nie jestem jedyny na tym portalu, który te zagadnienia zna. Na koniec krótkie wyjaśnienie. Giełda o której Pan napisał, ma dokładnie tyle wspólnego z ekonomią, co totalizator sportowy. Zauważył Pan chyba, że w totolotka ludzie często wygrywają. Większość jednak przegrywa. Wygranym jest jednak za każdym razem totalizator zwany sportowym. Pozdrawiam Pana.       
Jabe
Ciemny lud wierzy (bo mu wygodnie), że rządowi pieniądze przynoszą elfy i dobre wróżki, a produkty magicznie materializują się w supermarketach, by można było je za te pieniądze kupować.
jazgdyni
@mjk1 Nigdy nie miałem dość siły i chęci, żeby choć pobieżnie postudiować ekonomię. Niby to też nauka i ma swoje prawa, ale poziom losowości, oraz wagi warunków zewnętrznych jest tak wielki, że nawet najpotężniejsze komputery nie są w stanie oszacować ruchów giełdy. Wobec tego, oświadczanie, co jest dobrym ruchem, a co złym, jest tylko intuicyjne. A poleganie na tzw. autorytetach, może skończyć się Balcerowiczem, który właśnie zaufał Sachsowi z jego wydumaną terapią szokową, którą niemalże zrujnował Boliwię. No i mieliśmy potem lata biedy i złodziejstwa.
jazgdyni
@Ptr Tak pięknie poetyckiego opisania polskiej flagi nie znałem. To jest na prawdę chwytające za serce. Wielu nie pojmuje, że w dobrych czasach Rzeczpospolita sięgała aż po Dzikie Pola. Że tam właśnie, bliżej Kijowa, niż Krakowa, były najstarsze rody Polaków. Kniaziów. Jedyny prawomocny tytuł w Rzeczypospolitej. Żadnych hrabiów, baronów, czy markizów. A teraz biedna Ukraina, która nie może, albo nie chce znaleźć swych dawnych korzeni. Bo one są polskie... Pozdrawiam
jazgdyni
@Zdzichu Prześledź sobie drogę którą Krzyżacy trafili z Jerozolimy do Malborka. I może także historię Wielkich Mistrzów.
mjk1
Nie gniewaj się Dżabe, ale jesteś głupszy od lewego kalosza ostatniego cieśli oddziałowego byłej kopalni Katowice-Kleofas. Jak udowodnisz, że można nikomu nic nie zabrać i jednocześnie dać potrzebującym, to ja księdzem będę. Jeżeli jednak choćby pierdniesz, że nie da się nic nikomu nie zabrać i jednocześnie dać potrzebującym, to przysięgam, że rozjadę Cię na mokro. Masz wybór. Ryzykuj. Nie zaryzykujesz, bo o ekonomii masz tyle do powiedzenia, co daltonista o kolorach.  
Ptr
Skoro jest coś takiego jak klub normanych czyli super straight to jestem też SS. Dwie blyskawice mialy podobno znaczyć Win, Win. Ale nie ma się co chwalić ,że jest się normalnym. Bo też nie o ilość tu chodzi.  Barwy flag - palące się pole pszenicy. Ukraina - pole pszenicy.  Flaga polska - bialy oznacza ziemie pólnocne , ośnieżone , zamieszkałe przez blondynki, Ruś biala, Białystok, itp. czerwony oznacza Ruś czerwoną, ziemie poludniowe, gdzie jedzie się pod zachodzace słońce. Inne kierunki też maja swoje kolory chyba prasłowiańskie, ale nie pamiętam.  Prusy lubią kolor czarny. Zrobli sobie przed wojną flagę polską i wstawili czarny pasek - geograficznie pasowało.     
wielkopolskizdzichu
To samo proponuję tobie. Objaśnij o co lotto z twoim wyobrażeniem wpływu Bizancjum na Krzyżaków i Prusy.
Jabe
Zwierzęta leśne nie stają się bogatsze, gdy je leśnicy dokarmiają. Generalnie, gdy ktoś zabiera, a później rozdaje, to on jest bogaty, a nie ci, którym on daje, bo to on rozporządza. Pomagałem bardzo biednym – Podziwiam.
jazgdyni
Obywatele są bogatsi, gdy w końcu stać ich na to, co skromie pragną. Indywidualnie. Pomagałem bardzo biednym i rozumem, co to jest wyjście z nędzy.
mjk1
Nie Szanowny Panie. Na razie społeczeństwu nic nie dajemy. Napisałem to na blogu Pana Ryszarda Surmacza, zabieramy tym, którzy maja środki i dajemy tym, którym brakuje i absolutnie nic to nie daje. W tym momencie rodzi się jednak pytanie, czy można dać społeczeństwu nie zabierając nikomu? Aby odpowiedzieć na to pytanie wystarczy przestudiować choćby Knappa, Kaleckiego, Keynesa a najlepiej Friedmana. Smith oczywiście ma rację, że państwo jest bogate bogactwem swoich obywateli, ale nie jest to sprzeczne z teoriami wcześniej wymienionych przeze mnie ekonomistów. Jak jest Pan zainteresowany mogę rozwinąć.   Pozdrawiam.  
Jabe
Obywatele nie bogacą się przez to, że są dokarmiani tym, co sami wypracowują.
jazgdyni
Czyli ciągle jeszcze społeczeństwu dajemy za mało. a gospodarka słabo się rozwija? Państwo jest bogate, bogactwem obywateli.  Adam Smith. twórca ekonomii.
jazgdyni
Rozumiem. Ty Zdzichu nie zrezygnujesz.  Tylko, co ty z tą kuśką powyczyniasz?
jazgdyni
Pozdrawiam i żegnam. Miłego dnia.
wielkopolskizdzichu
Tiia..... jazgot chce przekonać nas, że jak do łóżka, zaczną mu się pakować dwie atrakcyjne lesbijki - w typie rubensowskim, jaki lubi -  to on je osobiście na kopach za drzwi wyekspediuje.
Teutonick
A cóż to znowu za zwierzenia o poranku?:) Sam siebie waść potrzebujesz przekonywać czy jak?:)
mjk1
A co kogo obchodzi jakieś głupie 12 mld. złotych pieniążków? Dla nas najważniejsze, że Deutschland śmierdzi g...m. To nas najbardziej cieszy i zajmuje. Kto by się tam jakąś głupią gospodarką przejmował.
tricolour
Hehehe... "Zdaniem PIH skrócenie tego terminu do 30 dni (płatności...) oznacza w praktyce przesunięcie ponad 12 mld zł do międzynarodowych koncernów, które kontrolują większość produkcji żywności w Polsce. Polskie sieci w praktyce wydadzą pieniądze, które wcześniej mogły jeszcze inwestować przez 30 dni" Hehehe... Uchwalamy prawo, które pozbawi polskich sklepikarzy pieniędzy i da niemcom kolejne 12 miliardów. Zielony ład.
tricolour
Ty dziadek tyle gadasz o wódce, że wyraźnie masz z tym problem. Od rana wścieknięty piszesz nerwowe elaboraty więc wyraźnie spadł poziom we krwi, zanim polecisz do sklepu i go wyrównasz do dziennej wartości. Ciekawe, że w każdym wątku musisz się kłócić. Nigdy nie widziałem jednego choćby spokojnego, ale w każdym wazeliniarsko smyrasz się z potakiewiczami. Choroba uczuć.
jazgdyni
Dziekuję Dobry Człowieku. Gramatyki, ortografii uczyłem się w podstawówce. w 1-2-3-4-5 klasie. Kupę lat temu. Teraz na starość, to się nieco myrga. Może gdybym pisał piórem (pamięć mięśniowa), to by było lepiej. Rozumiem, że ty Zdzicho, świeżo uczący się Polnische Sprache, masz to wszystko, jak na patelni. Więc pomagaj mi dalej. I nie oszczędzaj.
jazgdyni
Czyż część tych komentarzy tutaj, pięknie, niemalże w sposób naukowy nie potwierdza dobitnie, że jądro zgniatające Polskę, przesunęło się ze wschodu na zachód i to ci zza Odry, jak tyle razy w naszej historii, konsumują umysły tych najsłabszych i służalczych. Dla nich idea Vaterlandu jest magnesem o potężnej sile. Pozwoliłem sobie zakpić ze szwabów w identyczny sposób, jak oni od lat, codziennie pomiatają Rzeczpospolitą. Jak ordynarnie i chamsko atakują. Zamieściłem zdjęcie z Donaldem Trumpem, jako, że on za swojej prezydentury został wrogiem No.1 Germanii (cham jeden chciał wycofać swoje wojsko i kazał płacić za ochronę!). Lecz może niektórzy pamiętają, że to nie jest nowy motyw i kompozycja, bo na wielu tych ich wesołych paradach, jako jeb...cy w d. przedstawiany notorycznie był Jarosław Kaczyński. Ha, ha, ha! Ja, ja, ja! Das ist gut! I ci żartownisie, kiedyś perliście śmiejący się, drugą ręką roztrzaskując o mur główki niemowlaków, mają zostać panami, szefami, ba... bogami tych wszystkich Radków Zdradków. Zawyła zgraja lokalnych owczarków niemieckich, trzymana ciężką łapą przez redaktora Węglarczyka, który dzisiaj zastępuje Urbana. Piana im z pysków pociekła, obnażyli kły i dalejże na bluźniercę, który kala trzy kolory - czarny, czerwony i złoty, umiłowanego Vaterlandu. To nie Niemcy, to Polacy dawno przed nimi, rozlewali gówno na polach. To, że MY robimy to w sposób przemysłowy i nawet specjalne maszyny zbudowaliśmy, świadczy tylko o naszej volkswagenowskiej przewadze. Drugi, co pewnie na czole ma wiadomy tatuaż, a prawa raczka mu już nawet automatycznie podskakuje do góry w czasie pozdrowienia, poważnie zraniony ryczy - zabiję tych, co kalają Teutonię. My, pępek Europy, niedawno wielkie cesarstwo rzymskie, zawsze panowie wszelakich Polacken, nie pozwolimy nikomu śmiać się z naszego smrodu i Beate Uhse. Ci wschodni pół-ludzie nigdy nie osiągną należytego poziomu, by zrozumieć nasze wyrafinowanie i subtelność. Pomniejsze owczarki niemieckie tylko powarkiwały z boku, demonstrując przynależność do watahy w mundurach Hugo Bossa. Kto miał jeszcze wątpliwości - to widzi. tego cofnąć, czy zakryć się nie da. Ps. Zdzicho jak zwykle rozczulił mnie. U Ryszarda na blogu po prostu otwarcie oznajmił - "Nie ukrywam, nie jestem w stanie docenić, jestem tępy."   
jazgdyni
Dodam jeszcze, żeby obudzić tych biednych Helmutów i Klausów cierpiących właśnie na tradycyjny Katzenjammer, oświadczam, że ja jestem SS. Tak tak - otwarcie to mówię - jestem SS. Jednakże nie w tym przeklętym znaczeniu sprzed trzech ćwierćwieczy, tylko dzisiejszym - jestem Super Streight. Internetowo #superstreight. I wszystkich samców prawdziwych, bez ogolonych pach i noszących, kiedy trzeba skarpetki, namawiam do przystąpienia do tego ruchu. Co to oznacza? SS w całej tej wyliczance genderyzmu, czy LGBTQi...XYZ, to płeć, o anatomicznych zdecydowanych cechach męskich, która wyłącznie tworzy życiowe relacje z kobietą również SS. Osobiście lubię krągłe panie (ideał nieustający to Marylin Monroe), nie daj Boże zasuszone szkieletory, albo babo-chłopy z basem i na dodatek z wąsem. Poza tym - przeróżne kobiety kocham, większość oczywiście platonicznie; ważne tylko, by miały "to coś". Prawdziwi faceci wiedzą co. Czują to od pierwszej chwili. Więc dalejże - budujmy Nowe SS! Tutaj conieco w temacie - wykop.pl A tak na dziś jest definicja: urbandictionary.com  -  Super Straight Formal Definition: A Man who only has sexual interest in Cis-Gender Females / dates Cis-Gender Females or A Woman who only has sexual interest in Cis-Gender Males / dates Cis-Gender Males  Cis-Gender means a person's sex at birth and gender are equal. Polecam również, jako zabawę na sobotni poranek rozkminianie ze słownika LGBTQi słów   beniz i tzipa.