|
|
Dark Regis @Sake3 matematyka w Polsce ma się całkiem dobrze (jeszcze), problem leży gdzie indziej. Raczej w tym, jacy ludzie pchają się na świecznik i jakim ludziom pozwalają pracować. Te sam zespół problemów dotyczy matematyki, jak i innych dziedzin wypieranych przez gender, poprawniactwo, albo przez żydowskie "badania historyczne" w PAN. Środki są marnotrawione (pewnie celowo) na realizację agendy unijnej w zakresie nauczania i badań. Ich tematy dobiera wysokość proponowanych grantów w połączeniu z "wizerunkiem w postępowym świecie" (murzyństwo). Polska powinna postawić na własne badania choćby ortogonalne do europejskich, bo każdy kraj ma swoje partykularne interesy i nie ma tu żadnej współpracy w zakresie i na polu tematów najistotniejszych, czyli obronności, narzędzi utrzymywania suwerenności, własnego wojska. To jest innym potrzebne jak kotu zegarek.
Co do matury, to nie lubię urawniłowki. Jestem zdania, że jak ktoś chce się uczyć matematyki to niech się uczy, a jak nie to nie. Musi to być jednak w sposób jasny powiedziane, że jak nie znasz matematyki to zawody lub stanowiska x,y,z są dla ciebie zamknięte z powodu "stwarzania niebezpieczeństwa w ruchu lądowym". Jak prawo jazdy nic więcej. To wystarczy. Eksternistyczną maturę z matmy można przecież zrobić dla gości nawet po pięćdziesiątce, gdy już zmądrzeją i nabiorą ogłady ;) |
|
|
Dark Regis Dobra wrzutka. W momencie gdy połączy się te kilka różnych technologii stosowanych obecnie przy tworzeniu prototypów komputerów kwantowych istnieje całkiem realna możliwość upchnięcia wszystkiego w obudowę peceta. W tym celu warto skupić się na badaniach w zakresie nanotechnologii. Potrzebny będzie system nanolaserów do realizacji warstwy "chińskiej" a także do wykorzystania jako "system chłodzący" w podejściu Google'a, do utrzymywania pułapek na atomy i takie tam zadania. Ta technologia jest już rozwinięta:
en.wikipedia.org
Warto zauważyć, że odpowiednio traktowane atomy mogą wykonać znacznie więcej dziwnej roboty niż samo światło.
Podkreślę jeszcze raz, że użyteczny komputer kwantowy musi składać się z dwóch warstw: klasycznej (maszyny Turinga), która służy za interfejs, podaje i odczytuje dane, a także z warstwy kwantowej, w której obliczenia odbywają się na zasadzie - to ogólne pojęcie - analizy funkcjonalnej, czyli (potencjalnie) na nieskończenie wymiarowej przestrzeni, na której za pomocą bramek, luster i innych akcesoriów realizuje się operatory dla tej przestrzeni. Zna Pan zasadniczą różnicę pomiędzy koncepcjami przestrzeni Banacha oraz Hilberta? Obie są oczywiście nieskończenie wymiarowe, ale Banach położył nacisk na topologię, czyli tzw. zupełność (ciągi Cauchy'ego), zaś Hilbert na uogólnienie zwykłej geometrii analitycznej na nieskończenie wymiarów (rachunku na macierzach). To jest uogólnienie takiej prostej własności, że w R^n jak mamy jedno równanie F(x1,...,xn)=0, to ono opisuje twór (n-1)-wymiarowy (dla płaszczyzny krzywa, dla przestrzeni powierzchnia). W szczególności dla F liniowego czyli an*xn+...+a1*x1=0, co oznacza, że ten twór możemy albo opisać iksami i to będą wektory leżące na tym czymś (prostej, płaszczyźnie), albo za pomocą pojedynczego wektora danego przez (a1,...,an), który odpowiada wektorowi prostopadłemu to tego czegoś. W ten sposób mamy parę wektor-kowektor, albo wektor-funkcjonał. Problemem tu jest oczywiście co to jest nieskończenie wymiarów minus 1, ale to zbędna intuicja, bo opieramy się na tym, że wektory leżące na tym czymś są wszystkie prostopadłe do wektora prostopadłego, a to wyraża się właśnie podanym wyżej równaniem z zerem, czyli takim [x,f]=0, gdzie nawiasy [] oznaczają iloczyn skalarny z braku możliwości zapisania tutaj jak w teorii. W razie wątpliwości Google.
en.wikipedia.org |
|
|
Guildenstern Osobiście z cinkciarzami do czynienia nie miałem, za moich czasów były już kantory. Stwierdziłeś natomiast: "Do nas w gorach przyszli z haslem " Gott mit Uns "..i spalili cala wies lacznie z dziecmi i dziadkami...Germanska odmiana Katolicyzmu..Bracia w Chrystusie..Dlatego umilowalem nasz Goralski..Reszta to Chinskie podrobki..z ta tutaj wlacznie.." (pisownia oryginalna, kopiuj wklej). Cytowany tekst czyni cię schizmatykiem. Jak nie wiesz co to znaczy to spytaj kogoś kto nie ma zrytego ze szczętem łba a nie tych swoich smakoszy "nalewek". Sugestia na temat czołówki była w związku z twoim dość znacznym rozhamowaniem. Poziom reakcji, sugeruje, iż z taką diagnozą spotykasz się nie pierwszy raz. BTW mnie twoje opinie też nie interesują tyle, że zaśmiecasz to forum. I nie napinaj się z tym strzelanie z liścia. Sprawiasz wrażenie takiego co prędzej strzeli z ucha, prowoku. |
|
|
Ryan Tak prawie obok tematu
Jak się naukowcy uporają z tymi problemami i taki komputer będzie seryjnie produkowany to ciekaw jestem jaka będzie jego cena np. w Argosie i jak będzie hulał na nim internet
ps.
sorry z wrzutkę |
|
|
Julia Ad Dziękuję Imć Waszeci. |
|
|
Pseudonim hehehe..teraz rozumiem z kim mam zaszczyt,,Teczowy , jednorozcu :-)0 |
|
|
Tomaszek A ty u lekarza byłeś ? Wiesz ? Nie COVID , nie internista . |
|
|
Dark Regis Mógłbym, ale po co mam wyręczać politechniki, Oni to obecnie wykładają dla inżynierów:
if.pwr.edu.pl
Problem stanowi co innego. Jak tych ludzi przekonać, że mogą to coś zrobić w Polsce zbudować komputer własnymi siłami, a nie tylko wyjeżdżać do USA. Reszta w tekstach do wygooglowania typu "Polacy pomagają w konstrukcji komputera kwantowego". Warto zwrócić uwagę na system chiński, bo jest on dużo prostszy od projektów amerykańskich, a jak pamiętam, to optoelektronika rozwijała się w moich czasach na PW (późne lata 80-te). Zresztą pokazywano nam te wiekopomne osiągnięcia w ramach rekrutacji na PW. I co? Pomysły sprzedanie, sukces odnotowany? Gdzie są wdrożenia?
spidersweb.pl
"Chiński komputer kwantowy działa na zupełnie innej zasadzie niż komputer Google. O ile w przypadku Sycamore do obliczeń wykorzystywane są superschłodzone nadprzewodniki, to Jiuzhang jest w stanie sam sterować pojedynczymi fotonami. Jego zaletą jest fakt, że nie potrzebuje on do pracy superchłodzenia (Sycamore już tak). Minusem natomiast jest to, że Jiuzhang ma niejako zadanie wbudowane sprzętowo. Oznacza to, że choć wykonywane przez niego obliczenia realizowane są błyskawicznie, to umie on wykonać tylko te konkretne obliczenia."
To ostatnie zdanie oznacza, że z różnych bramek Hadamarda i innych bramek kwantowych trzeba zastawić taki stół jak na obrazku np. dla zagadnienia z teorii grup.
"Jiuzhang w trakcie eksperymentu wysyłał impulsy laserowe, które następnie wprowadzane były w labirynt składający się z 300 rozdzielaczy wiązki i 75 zwierciadeł, po czym wykonywał obliczenia."
To jak? "Stara" optoelektronika czy nie?
PS: W przypadku pierścieni liczb algebraicznych np. Z[sqrt(N)], gdzie N liczba całkowita dodatnia, pojawia się problem obliczenia grupy jedności, która może być nieskończona. jeden za sposobów zaprezentował Serge Lang, używając ułamków łańcuchowych. Inne podejście polega na badaniu tzw. równania Pella. Jest to jednak problem niezwykle trudny, więc musi być rozwiązywany za pomocą komputera kwantowego (przynajmniej na razie?):
authors.library.caltech.edu
Dla N ujemnych jest prościej. Ale o tym już pisałem. |
|
|
Pseudonim Janusz..Jak widac potrafisz normalnie i w miare racjonalnie rozmawiac..
Nie mam zamiaru sadzic twojego ojca bo Bog nie dal mi takiego prawa..
Niemniej nie mozna zapomniec ,ze on,ty stanowicie czesc Polskiego spoleczenstwa ktora nazywalismy i nazywamy ONI..
Nie pozbedziecie sie tego Kainowego pietna bez NASZEGO przebaczenia..
A by ono zaistnialo musza zostac spelnione warunki jak :
- szczere wyznanie win
- autentyczny zal za grzehy
- prosba o przebaczenie
- sakrament pokuty
- zadoscuczenienie za popelnione winy
Jak MY to od WAS uslyszymy i zobaczymy ,ze spelniacie te warunki wtedy zdejmiemy z WAS to odium Kainowskiego pietna..Jak na razie WY nie robicie nic w tym kierunku..
Wiec MY dajemy Swiadectwo Prawdzie jak Chrystus nas uczy..
ps. Wiem to jako fakt,ze ty osobiscie i twoi koledzy stali za ufundowaniem i wmurowaniem tej tablicy..Znam rowniez okolicznosci w jakich do tego doszlo :-))
Znam wasze srodowisko od podszewki..Czlonkiem najblizszej mojej rodziny byl Sp Zbigniew Szczepanek.Kmdr. Kpt. oficer Marynarki Wojennej, wieloletni wykładowca nawigacji i astronawigacji w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni, .Znal osobiscie twojego ojca....Znal rowniez dokladnie to WASZE totalnie zdegenorowane Trojmiejskie.SB-ckie towarzystwo. umg.edu.pl
Wiem duzo wiecej bowiem tak sie zlozyla ,ze mam w reku jego 45 letnie pamietniki..Kiedys je przekaze do IPN.
Skarbnica wiedzy o PRL i rzekomej " komunie" ktora tak naprawde Komuna nigdy nie byla .. |
|
|
Julia Ad @Imć Waszeć -- a chociaż w zarysie mógłbyś przybliżyć, jakie zasoby są potrzebne do zbudowania komputera kwantrowego? Skoro algorytm kwantowy nie może być emulwoany na tradycyjnym super/komputerze, to kto w Polsce jest wogóle w stanie taką maszyną zbudować. |
|
|
jazgdyni Ubecja nienawidziła ojca. Nie miała na niego nic, a dobrze podejrzewała, że wymknął się z Obławy Augustowskiej.
Taką tablicę ufundowali mu pacjenci, którym często uratował życie.
dziennikbaltycki.pl
Ps. Tablica powstała już w wolnej Polsce. Wtedy komuchom nie stawiano. Burak jest autentycznie bardzo głupi. Tak, jak mówienie, że skończyłem WSM, a obok mam podane o wykształceniu. Co za tępy agent. Skąd oni ich biorą? |
|
|
Pseudonim Dokladnie..System " podzialow spolecznych" zostal zywcem przeniesiony z PRL-u i obowiazuje do dzis..
To wtedy Polacy byli podzieleni na MY ( Tradycyjna i Katolicka POLSKA ) oraz Oni ( roznej masci oportunisci, cwaniacy,zlodzieje a przede wszystkim Aparat biurokratyczny PRL bazujacy i rekrutujacy sie praktycznie w calosci z czlonkow PZPR, czy czlonkow rodzin LWO,MO,ORMO,SB,WSI ..
Ten system jest kontynuowany do dnia dzisiejszego przez 2 i 3-cie pokoleie wymienionych powyzej..
Prosty robotnik, pracownik rolny i jego dzieci nie mialy i nie maja zadnych mozliwosci zalapac sie na byle PRL-owskie " konfitury" czy obecne , bowiem te Mafijno-biurokratyczne stanowiska i powiazania na wszystkich szczeblach drabiny Administracyjnej w Polsce sa dziedziczne i przechodza z matki na corke z ojca na syna..
Ten Mafijny system Klik Biurokratycznych jest tym co niszczy Polske i jest tym znanym Eufemizmem znanym jako " Kliki lokalne"..
To sa zrodla podzialu w Polsce..ONI w walce utrzymania swojego Historycznego Status Quo ,Mafijno-administracynych przywilejow , rzekomej " elitarnosc" zrobia wszystko i pojda na kazda zdrade z kazdym aby tylko utrzymac swoj status..To PRL i Komunizm stworzyl im te warunki..To byla ich " ziemia obiecana " i naturalne srodowisko..Nie wyznaja ZADNEJ Ideologi czy Filozofi zycia spolecznego ( rowniez nie posiadali tego w PRL) poza wlasnym pelnym brzuchem i zyciowym komfortem....To typowe Pasozytnictwo..
Zadaj sobie pytanie ile kosztuje utrzymanie tego pasozytniczego systemu..i kto ponosi koszty jego utrzumania..Te kliki administracyjne oplacane sa bezposrednio z Budzetu Panstwa i naszych podatkow....
Przedstawicieli i ich reprezentatow jest tutaj na NB mnostwo i staraja sie oni tworzyc alternatywna wersje " Patriotyzmu" czy " Katolicyzmu " a w rzeczywistosci zalezy im tylko na utzrymaniu wlasnych i ich bekartow przywilejow spolecznych i benefitow z nimi zwiazanych.. |
|
|
Pseudonim Pieprzysz farmazony i malo wiesz..Nie wszyscy Lekarze-felczerzy byli na etatach w WKU ..Przychodzili na Komisje i " kwalifikowali medycznie " Ojciec gostka takim byl..Posiadal stopien wojskowy ,Komunistycznego oficera Ludowego Wojska Polskiego....
Wielu ludzi przeszlo, przez jego rece i wielu ma niezbyt mile z nim wspomnienia..
Korupcja ustalanie i przekazywanie lapowek odbywalo sie na zewnatrz w zaleznosci kto je bral..a brali wszyscy..Z " felczerami " ustalalo sie cene i sposob platnosci w ich gabinetach w Przychodniach....
Te praktyki byly calkiem intratnym biznesowym przedsiwzieciem i kazdy chcial sie zalapac do WKU na taka Komisje.. |
|
|
Pseudonim Na serio ? |
|
|
tricolour @Imc
Będziemy mieli komputer, to będziemy łupać szyfry po ile w Lidlu orzechy. Do niczego innego nie będzie potrzebny.
"Szanowni Państwo,. Przekazuję na Państwa ręce zaległy raport kwartał za II kwartał roku 2019. Był to okres w którym Spółka zmagała się ze skutkami braku środków na finansowanie rozwoju swojego sztandarowego projektu, to jest supersamochodu Arrinera, oraz ze skutkami wywołanego tym kryzysu organizacyjnego. Pomimo podejmowanych w tym zakresie prób, nie udało się znaleźć niezbędnego finansowania. W efekcie doprowadziło to do podjęcia decyzji o rezygnacji z rozwijania projektu supersamochodu Arrinera i zbycia aktywów związanych z tym projektem, to jest wszystkich posiadanych akcji Arrinera Technology S.A., o czym Spółka poinformowała w raporcie bieżącym ESPI nr 3/2021 z dnia 22 maja 2021 roku (...)" |
|
|
juur Ludzie są dziwni.
Co się musi stać by rodacy przestali dawać się rozgrywać okrągłostołowym cwaniakom, mistrzom mistyfikacji, kreujących linie podziału na „MY” i „ONI”. Różnice są pozorne, prawdziwa jest tylko kasa wysysana z naiwniaków, która ma zapewnić dostatnie życie im, ich dzieciom i wnukom na co solidarnie maja się złożyć wszyscy. Jak długo da się utrzymać ten stan tak długo będzie można doić, kasę bez przeszkód. Przykład to premier Morawiecki „wielki grabarz” przemysłu w ubiegłym tygodniu nawoływał do „patriotyzmu gospodarczego”. To jest tupet! Sobolewki zostaje w dużej części odpowiedzialnym za walkę z nepotyzmem. Część się zachwyca „ale im pokazali”. Nie ma się czym zachwycać. Pokazali palec wszystkim bo pycha i lekceważenie zastąpiły przyzwoitość.
By podnieść temperaturę sporu co jakiś czas generowana jest łzawa opowieść jak to rodzina składała się na majątek, na który w żaden sposób nie da znaleźć pokrycia w dochodach. Strona sporu nie ma znaczenia. Opowieść jest zawsze taka sama, że rodzina a postępowanie w życiu jak dr Judym i Matka Teresa razem wzięci to pikuś.
Widzę po obu stronach przygotowanie do akcji „wybieramy mniejsze zło”. Jeżeli ktoś wkłada palec w płomień i za każdym razem efektem jest poparzenie a ten ktoś powtarza ten sam eksperyment spodziewając się innego wyniku to mądry raczej nie jest. Jeżeli wiemy jaki będzie wynik wybierając uporczywie tych samych to czy nie lepiej wybrać kogoś innego o którym nic nie wiemy bo w takim wyborze istnieje jakaś szansa, może nawet 50%.
Wracając do komputera, który może być niezwykle zaawansowany a nie ma ogólnej kultury technicznej, naukowe i przemysłu to nic on nie znaczy. Taki komputer u papuasów nie przyda się nawet na stołek bo będzie parzył w tyłek u eskimosów tyłek będzie do niego przymarzał. Zerowy z niego pożytek. Przez ostanie lata wiele zrobiono i robi się nadal, że gdyby taki komputer spadł nam z nieba to i tak nic to nie zmieni. Może premier korzystnie go sprzeda i ogłosi sukces. Apropos sprzedaży to coś niedobrego dzieje się w prawie Lasów Państwowych. A tu cisza. |
|
|
Tomaszek Pieprzysz farmazony jak politruk w wojsku . Jak byłeś też w tym syfie to wiesz o co chodzi . A twój wykład o WKU to jakaś paranoja . W WKU siedziały trepy Czyli zawodowi oficerowie i nikt tam się nie zapisywał . Nawet lekarze byli wojskowi i pielęgniarki . Z z tym zetemesem to chyba trafiłem dobrze , bo zaczynasz się tłumaczyć że wszyscy . Gówno prawda , Jeżeli większość to paru w klasie ? I gówno wiesz o Orzyszu tygrysuku , tyle że se gębę wycierasz albo trepem tam byłeś i rżniesz głupa . Coś tematów wojskowych nadużywasz . Z gór do Orzysza daleko to i ręka wuja nie sięga . Wiesz ? Taki Wojskowy hipis . |
|
|
sake2020 @Imć Waszeć.......Wydaje mi się że dyskusja o polskim komputerze kwantowym powinna być zapoczatkowana debatą stanie polskiej matematyki.Jak wygląda dotyczczasowe nauczanie,czy nie powinno być więcej godzin lekcyjnych zwłaszcza w obliczu nawoływań,że nie powinna być przedmiotem egzaminacyjnym.Wieści zza oceanu,że matematyka jest wymysłem białych i jako taka rasistowska i faszystowska mogą się tu też przyjąc.Należy zacząć od tego czy szkolnictwo wyższe jest przygotowane do większych wyzwań,bo jak widać kadra naukowa jest za bardzo rozpolitykowana i chyba dp końca nie wie jaki jest zakres obowiązkówŚwiat nawet i teraz idzie powoli naprzód pomimo trudności i chaosu i może tu na NB zaczniemy zwrac sie do siebie jak cywilizowani ludzie w tematach które do postępu mogą sie przyczynić.KOmputer kwantowy?Czemu nie? |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Ja nie mam pojęcia, jaki jest dzisiaj stan naszej matematyki. Potrafi pan zebrać zespół, by skutecznie zainteresować kogo trzeba? Sądząc po przeszłości, ta część powinna się udać.
Natomiast hardware? Mamy to, co potrzeba? I najważniejsze - to musi być projekt autonomiczny - tylko naszych - bez wsparcia kumpli z lewej i prawej. Nie mniej kontakty, bez zdradzania powodu z takiego Palo Alto byłyby cenne.
Jak zwykle naszą piętą achillesową jest publicity, patenty i wprowadzanie na rynek. Czyli zwykłe handlowanie. Tyle już pomysłów sprzedaliśmy za psie grosze. A w Teksasie, a nawet całych Stanach nie ma ani jednego pomnika Ignacego Łukasiewicza. To zazwyczaj na końcu dajemy się wyr***ć. |