Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak wiesz co, to wierz
Data Autor
mjk1
Napisał Pan: „We wielu poprzednich artykułach starałem się przekonać i udowodnić, że największym wyzwaniem XXI wieku jest pozyskiwanie energii (choć może jeszcze ważniejszym problemem jest magazynowanie energii)”. W pierwszym swoim wpisie odniosłem się tylko i wyłącznie do problemu magazynowania energii, który to problem Pan uważa za jeszcze ważniejszy od pozyskiwania energii. Wyraźnie zaznaczyłem to w pierwszym zdaniu. W odpowiedzi napisał Pan, że: „Nie ma na razie dobrej, czystej i taniej metody produkcji H2”. Odpowiedziałem, że jest i uzasadniłem. Na pańskie pytanie: „A prąd do elektrolizy to skąd?”, też odpowiedziałem. Napisał Pan również, że: „Wiatraki i słoneczniki zapewniają 7%. Optymiści twierdzą, że jak dojdzie do 15% to będzie duży sukces. Więc po co powtarzać niemieckie oszustwa?”. Odpowiedziałem, że mija się Pan z prawdą i uzasadniłem podając adresy polskich stron internetowych nie niemieckich. Odpowiedział Pan, że nie interesuje Pana czy ktokolwiek, nie tylko Szwaby, potrafi uzyskiwać więcej niż 7% energii ze źródeł odnawialnych. Najważniejsze, że my nie potrafimy i nie mamy zamiaru tego robić. Wybaczy Pan, ale na takie pojęcie patriotyzmu kontrargumentów znaleźć nie potrafię.    
jazgdyni
@mjk1 Nie wiem, co pana motywuje, że co rusz, wyjeżdża pan z tymi szwabami - a Niemcy to, a Niemcy tamto. W dupie mam tych oszustów dla durni, co to niby wszystko mają z OZE, jednocześnie uruchamiając kolejną kopalnię węgla brunatnego. Zorali ludziom mózgi dokumentnie. Skąd biorę swoje dane? Bo mnie proszę pana Polska interesuje, a nie Niemcy i Burkina Faso. Więc i dane mam polskie   rynekelektryczny.pl Ps. Ja mam prawo nazywać go Mirkiem. Tak mówimy między sobą drogi panie (po prawdzie to już parę lat się nie kontaktujemy). Ps2. Elektrowni wodnych nie wliczam do "nowoczesnych" OZE
mjk1
„Wiatraki i słoneczniki zapewniają 7%. Optymiści twierdzą, że jak dojdzie do 15% to będzie duży sukces. Więc po co powtarzać niemieckie oszustwa?”. Nie wiem skąd bierze Pan te dane, ale portal „Wysokie napięcie” podaje, że już w 2018 roku Niemcy, pierwszy raz w historii, całe swoje zapotrzebowanie na moc pokryły ze źródeł odnawialnych. Szczegóły tu; wysokienapiecie.pl W połowie 2020 roku udział źródeł odnawialnych wzrósł do 55% i dalej rośnie. Szczegóły tu: gramwzielone.pl To wszystko w sytuacji, kiedy nie magazynujemy energii, którą produkują wiatraki i słoneczniki, kiedy nie jest potrzebna. Gdyby z nadmiarowej energii wyprodukować wodór w procesie elektrolizy, można by wykorzystać go do uzupełnienia energii w okresach niedoboru. Wytwarzanie wodoru w procesie elektrolizy jest zeroemisyjne a wydajność procesu w przypadku wytworzenia energii z jego spalenia wynosi obecnie 80 % a teoretyczna szacowana jest na 93% czyli więcej niż elektrownie szczytowo-pompowe.   O wykorzystaniu wodoru i tlenu z elektrolizy w ogniwach paliwowych nic Pan nie wspomniał, więc odnieść się nie mogę. Dokładnie takie samo zdanie, jak ja, ma profesor Mirosław Dakowski, którego Pan nazywa Mirkiem. Wszystko to Pan profesor opisał w książkach o energetyce dostępnych na jego stronie internetowej. Radzę się zapoznać i ewentualnie z nim polemizować, bo ja widocznie nie jestem dla Pana partnerem do dyskusji. Mimo wszystko pozdrawiam.      
jazgdyni
Wiatraki i słoneczniki zapewniają 7%. Optymiści twierdzą, że jak dojdzie do 15% to będzie duży sukces. Więc po co powtarzać niemieckie oszustwa? A z wodorem na dzisiaj jest tak, że aby otrzymać 1 kg H2 to wytworzy się 9 kg CO2. A takie są te metody: Na skalę przemysłową wodór otrzymuje się następującymi metodami: Poprzez konwersję realizowaną podczas przepuszczania alkanu nad parą wodną, np. metanu: CxH 2y + 2xH 2O →(2x+y)H 2 + xCO 2 CH 4 + 2H 2O → 4H 2 + CO 2 Przez reakcję pary wodnej z koksem w reakcji Boscha: C + H 2O → CO + H 2 Termiczny rozpad CH 4: 2CH 4 _2000 °C_͕ C 2H 2 + 3H 2 Reakcje metanu z tlenem: 2CH 4 + O 2 → 2CO + 4H 2 W laboratorium można go otrzymać na kilka sposobów: Elektroliza wodnego roztworu soli lub wodorotlenku metalu alkalicznego bądź wody: 2H 2O → 2H 2 + O 2 Reakcja metalu z kwasem: np. Zn + 2HCl → ZnCl 2 + H 2↑ Spalanie magnezu w parze wodnej: Mg + H 2O → MgO + H 2↑ Reakcja metalu amfoterycznego z roztworem zasady: np. 2Al + 2NaOH + 6H 2O → 2Na[Al(OH) 4] + 3H 2↑ Reakcja otrzymywania wodorotlenku dobrze rozpuszczającego się w wodzie przez połączenie metalu aktywnego z wodą: np. 2K + 2H 2O → 2H 2O−KOH + H 2↑ Powyższe reakcje roztwarzania metali wykonywać można dogodnie w aparacie Kippa. Nie ma na razie dobrej, czystej i taniej metody produkcji H2. Elektroliza? A prąd do elektrolizy to skąd?  Proszę sobie sprawdzić ampery.
mjk1
Najpierw o magazynowaniu energii, czyli czymś, czego podobno robić nie potrafimy. Wiatraki i baterie słoneczne mogłyby wprawdzie wyprodukować wystarczającą ilość potrzebnej energii elektrycznej, niestety produkują ją w nadmiarze wtedy, kiedy jest najmniej potrzebna.   Gdybyśmy tylko znali takie zjawisko fizyczne, jak elektroliza wody, wtedy moglibyśmy z tejże wody w całkowicie ekologiczny sposób, wyprodukować tlen i wodór. Spalając ten wodór moglibyśmy wyprodukować energię elektryczną w tradycyjnej elektrowni cieplnej, wtedy kiedy te wiatraki i baterie jej nie dostarczają a tlen użyć do innych celów. Gdybyśmy jeszcze wiedzieli, że proces elektrolizy jest całkowicie odwracalny, moglibyśmy wyprodukować energię elektryczną bez udziału elektrowni cieplnej. Teraz muszę zawieźć córkę do Krakowa. Jak wrócę postaram się napisać, jak można byłoby wykorzystać do produkcji energii elektrycznej słońce.    
jazgdyni
@Maverick Jak rozumiem, Pan myśli o końcowym produkcie - całym generatorze zimnej fuzji, takim, który już można sprzedać. Tego rzeczywiście nie jesteśmy w stanie zrobić. Ale blogosfera jest zapchana pomysłami domorosłych, garażowych wynalazców. Myślę, jeżeli jeszcze studenci starej szkoły fizyki atomowej, która u nas była na wysokim poziomie, by się zebrali w think-tank, to przynajmniej prototyp mógłby u nas powstać. Nie bez powodu w światowej atomistyce przywołałem Curie Skłodowską (a była jeszcze córka Irena) i Ulma. Nie katujmy się propagandą, że wszyscy dobrzy wyjechali, a został tylko chłam. To nieprawda. Wyjechali ci obrotni i zorientowani merkantylnie.  A czego brak, to giełdy inwestorów. Ps. A co do tego ma rząd? Może wspierać projekt, albo nie. To dyrektorzy instytutów mogą być hamulcowymi. Ps2. Kto wie, ile w Polsce jest reaktorów atomowych (czynnych i nieczynnych)? To jest ciekawe.  
EsaurGappa
Przepraszam że czasem się wymądrzam bez sensu,brak mi pokory gdy pan porusza temat który jednocześnie mnie fascynuje i przeraża.
jazgdyni
Pragnę przypomnieć, bo to chyba napisałem, Livermore najpierw zajmowało się bombami, a dopiero później przeszło do zastosowań pokojowych. To kwestia priorytetów w danej chwili.
jazgdyni
No i co? Ja, karzełek, przy prądzie widziałem tylko plazmę o temp. 24 tyś degC. W laboratorium wysokich napięć już dobre kilkaset tysięcy. Milion? Sto milionów? Do mikrofali i już.
EsaurGappa
...są poza za zasięgiem ludzkich możliwości...naprawdę patrzysz a nie widzisz słuchasz a nie słyszysz ...Czy człowiek współczesny posiadając taką wiedzę potrafił by wykorzystać ją tylko do dobrych celów?Śmiem wątpić czy nasz wspaniały Bóg zaryzykował by taką ewentualność.  Wydaje mi się że wszystko jest w naszym zasięgu,jesteśmy krok od ewolucyjnego skoku,jednakże czy dałbyś dziecku  możliwość ujarzmienia ognia,kiedy ta twoja latorośl nawet słowa nie potrafi szanować i kontrolować!?
Maverick
Polska jest wydrenowana z talentów i raczej innej roli nie będzie mieć niż ma dostarczać taniej siły roboczej do robót niechcianych w Europie. Tam wszyscy mądrzy są w gębie i na kawałku papieru, Poziom edukacji spada a nacisk idzie na ształcenie durni lewackich. Nawet byli enkawudziści stają się koneserami dobrych win. Świetlana przyszłość, optymistyczne nastroje, i jak zawsze polskie brawado nie poparte rzecywistością.  Po pierwsze na takie projekty trzeba mieć bazę industrialną, Po drugie specjalistów. Po trzecie "know how" wiedzieć jak to zrobić. Po czwarte trzeba mieć fundusze a nie być podporządkowanym City Of London Rothschild, któc ry podstawia nam ministrów finansów. Po piąte trzeba mieć odpowiedzialny rząd co nie zadłuża przyszłe generacje w szponach niewypłacalnego niewolnictwa.
Jabe
Fuzja wymaga temperatur około 100 milionów stopni Kelvina (około sześć razy wyższych niż w jądrze Słońca). Reakcje syntezy deuteru z trytem wymagają temperatur przekraczających 100 milionów stopni.
jazgdyni
@JzL Serdeczne dzięki Józiu za te komentarze. Mówią po ludzku z czym mamy do czynienia i z czym zmaga się prawdziwa nauka stosowana, czyli ta, która ma popchnąć ludzkość do przodu. Tokomaki, to niezbędny, ale przejściowy etap do dochodzenia do syntezy jądrowej, nie mówiąc już o zimnej fuzji. Nie chodzi o to by małpować niesamowite zjawiska Wszechświata, olbrzymich temperatur i sił słabych i mocnych. Człowiek powinien wymyślić własne rozwiązanie, o ile jest w całym Wszechświecie tworem unikalnym, a nie tylko małym trybem w machinie.
JzL
NASA donosi, że słońce wytwarza niektóre z nich. Chociaż energia wytwarzana przez rozszczepienie jest porównywalna z energią wytwarzaną przez fuzję, jądro Słońca jest zdominowane przez wodór i w temperaturach, w których fuzja wodoru jest możliwa, więc dominującym źródłem energii na metr sześcienny jest fuzja niż rozszczepienie bardzo niskiej liczebności radioizotopów.  Rozszczepienie nie jest znaczącym źródłem energii, o ile temperatury i gęstości są wystarczająco wysokie, aby nastąpiła fuzja. Temperatura powierzchni Słońca wynosi 5778K.  Ołów topi się w temperaturze 621,5°F. Aluminium topi się w temperaturze 1221°F. Miedź topi się w temperaturze 1,984°F. Wolfram, stop o najwyższej temperaturze topnienia, topi się w temperaturze 6170°F. 6,170 ° F .  Ale tutaj jest konwersja. (6170°F - 32) × 5/9 + 273,15 = 3683,15°K Jak działają reaktory syntezy jądrowej How Stuff Works… Fuzja wymaga temperatur około 100 milionów stopni Kelvina (około sześć razy wyższych niż w jądrze Słońca). W tych temperaturach wodór jest plazmą, a nie gazem. Plazma to wysokoenergetyczny stan materii, w którym wszystkie elektrony są oderwane od atomów i poruszają się swobodnie. Słońce osiąga te temperatury dzięki swojej dużej masie i sile grawitacji ściskającej tę masę w jądrze. Aby osiągnąć te temperatury, musimy wykorzystać energię z mikrofal, laserów i cząstek jonów. Reakcje syntezy deuteru z trytem wymagają temperatur przekraczających 100 milionów stopni. Aby osiągnąć te niezwykłe temperatury, w tokamakach zwykle stosuje się trzy oddzielne systemy grzewcze, z których każdy jest w stanie dostarczyć do paliwa znacznie ponad milion watów mocy. Razem wytwarzają i podtrzymują plazmę, która jest wystarczająco gorąca, aby zajść wysokoenergetyczne zderzenia wymagane do fuzji. Składniki plazmy o temperaturze 100 milionów stopni poruszają się bardzo szybko i pozostawione same sobie wkrótce rozdzielą się tak daleko, że zderzenia staną się niezwykle mało prawdopodobne. Aby utrzymać gęstość plazmy wystarczająco wysoką, aby rzeczywiście doszło do zderzeń, naczynie plazmowe jest otoczone ogromnymi elektromagnesami. Tworzą one pola magnetyczne 10 000 razy silniejsze niż pole magnetyczne Ziemi i ograniczają ciągłą cyrkulację plazmy w naczyniu w kształcie pierścienia. Jeśli jednak plazma stanie się zbyt gęsta, zderzenia innego rodzaju – między jądrami a elektronami – zaczynają wytwarzać duże ilości promieniowania. To promieniowanie, zwane bremsstrahlung, wysysa energie caly tekst tu: salon24.pl
JzL
USA na progu zapłonu termojądrowego Przez dziesięciolecia naukowcy dążyli do bezwładnościowej syntezy termojądrowej (ICF) jako środka do osiągnięcia zapłonu – procesu syntezy, w którym samonagrzewanie generuje więcej ciepła termojądrowego niż jest tracone we wszystkich procesach chłodzenia w paliwie termojądrowym celu. Badania nad syntezą jądrową i fizyką plazmy są prowadzone w ponad 50 krajach, a reakcje syntezy udało się z powodzeniem osiągnąć w wielu eksperymentach, aczkolwiek bez wykazania zysku netto na mocy syntezy jądrowej. National Ignition Facility poinformował, że jest na progu zapłonu termojądrowego… 8 sierpnia 2021 r. eksperyment w National Ignition Facility (NIF) w Lawrence Livermore National Laboratory (LLNL) wykonał znaczący krok w kierunku zapłonu, osiągając wydajność ponad 1,3 megadżuli (MJ). Ten postęp stawia naukowców na progu zapłonu syntezy jądrowej, ważnego celu NIF, i otwiera dostęp do nowego reżimu eksperymentalnego. Eksperyment był możliwy dzięki skupieniu światła laserowego z NIF- wielkości trzech boisk piłkarskich — na celu wielkości kulki, który wytwarza gorący punkt o średnicy ludzkiego włosa, generując ponad 10 biliardów watów mocy termojądrowej na 100 bilionowe części sekundy.  „Te niezwykłe wyniki NIF posuwają naprzód naukę, na której opiera się NNSA, aby zmodernizować naszą broń jądrową i produkcję, a także otworzyć nowe ścieżki badań” – powiedziała Jill Hruby, sekretarz Departamentu ds. Bezpieczeństwa Jądrowego i administrator NNSA.  „Uzyskanie eksperymentalnego dostępu do wyładowań termojądrowych w laboratorium jest kulminacją dziesięcioleci prac naukowych i technologicznych, które trwają prawie 50 lat” – powiedział dyrektor laboratorium krajowego Los Alamos, Thomas Mason.  „Umożliwia to eksperymenty, które sprawdzą teorię i symulacje w reżimie wysokiej gęstości energii bardziej rygorystycznie niż kiedykolwiek wcześniej i umożliwią fundamentalne osiągnięcia w naukach stosowanych i inżynierii”. Fuzja kontra rozszczepienie... Zwolennicy czystej energii nie będą chcieli mieć z tym nic wspólnego, bez względu na to, jak jest bezpieczna. Amerykańscy naukowcy mówią, że „Fusion” od dziesięcioleci jest świętym Graalem. cdn.
jazgdyni
@NASZ_HENRY Za moich czasów na polibudzie, a chyba i także w gierkowskiej rzeczywistości, prof. Kaliski to był superhero. Może by przycisnąć Mirka Dakowskiego, bo pewnie wie coś więcej.
jazgdyni
@u2 Byłem na prawdę zaskoczony, jak przejrzałem pełną listę obecnych reaktorów atomowych i atomowych elektrowni. To kilkadziesiąt nowych rozwiązań. Weź człowieku wybierz, gdy, jak Polska, masz ograniczony fundusz, najlepszą.
jazgdyni
No jasne. Dzięki. A kiedyś miałem taki dobry paluszek... Zawsze trafiał tak gdzie trzeba.
NASZ_HENRY
Eksperymenty z laserową fuzją jądrową prowadził w Polsce prof. Kaliski ponad 40 lat temu. Zakończyły się tragicznie po zderzeniu z ruskim Kamazem ☺☻  
jazgdyni
Gdzie?
u2
Choć zabezpieczenia elektrowni w Fukuszimie nie zdały egzaminu, bo nie były najlepsze, to jednak jeśli chodzi o ofiary : pl.wikipedia.org Ofiary Na skutek awarii, według WHO, wzrost zachorowalności na nowotwory będzie tak mały, że niezauważalny, a prawdopodobieństwo, że obecne dzieci w Japonii będą chore na nowotwory wzrosło o 1%[98]. Jak zauważył James Lovelock, tsunami, które spowodowało awarię w Fukushimie zabiło 26 tys. osób, podczas gdy w wyniku awarii elektrowni nie zginęła ani jedna[99].  
Ósemka zamiast dziewiątki.
Do wpisu: Narodowe przywary
Data Autor
tricolour
@Guild Nie wiem, czy to respekt. Do Imci pisalem, że zachowuje się jak playboy z tymi wykładami swoimi, które -- w mojej ocenie - idą psu w buty. Teraz owszem, prosiłem o konkretny wątek, ale po zapowiedzi, że potrzeba podstawy matematycznej, może będzie to kolejna sesja z czasopisma dla dorosłych z Imci w pozie głównej. A mnie chodzi o co innego: by nie linkować cudzego warsztatu, z czego duma narodowa rozdyma tylko napisać co się samemu zrobiło, z czego duma osobista rośnie. Bo ma podstawy własne, nie obce. Przecież to durnota chwalić się cudzym. I w takim kontekście moje pływadełko w niczym nikogo nie przewyższa, bo nie może skoro robione jest chałupniczo. Tak, to jest hobby, tak jak Pan pisał. Ale gdy założyłem blog i zaczął on być czytany, to najwięcej wejść było z Niemiec, potem z USA, potem z Czech a ledwo kilka z Polski. I to nie jest przypadek moim zdaniem, bo patrząc na nasze morze szczytem rozwoju plażowicza jest parawan, piwo w ręce i chińska zabawka na deptaku. I tępy śmiech króla życia więc blog jak sobie zbudować jacht przegra z parawanem. A w marinach stoją pływadełka czeskie, bo jak wiadomo Czechy są mocarstwem morskim. Więc pomysł na zbudowanie komputera kwantowego jest tak realny jak silne są osobiste hobby. To moja teza, może fałszywa, ale moim zdaniem niestety prawdziwa.
Guildenstern
@Tric. Nie przez celność, zresztą nie byłem adresatem żadnego z nich. O te do mnie się nie obrażam, na pewno są warte rozważenia. Chodziło mi o to, że okazuje Pan jednym pogardę a wobec innych respekt. A przy innej okazji obrusza się Pan, że ktoś użyje grubszego słowa. Co do Pana dzieła to gratuluję. Chociaż jestem ciekaw co z tego jest Pana pomysłu i w jaki sposób to przewyższa znane produkty. Ale nie naciskam. Być może bez szerszego opisu i tak nie umiałbym tego ocenić. "Co do komputera kwantowego..." z tym akapitem się zgadzam ale co niby miałoby się wydarzyć by zmienił się ten niekorzystny układ sił? Drwić łatwo ale to jest tylko mechanizm obronny, pozwala przetrwać ale nie prowadzi na dłuższą metę do celu. "nie jestem tu darzony szczególną sympatią" trudno to skomentować i trudno zostawić bez odpowiedzi. Takie teksty to zbyt często retoryka i pułapka na frajerów. Rzeczywiście musi Pan z tym żyć i myślę, że ma Pan wystarczające zasoby by samemu sobie z tym poradzić ;)
tricolour
@Guild Widzę, że moje określenia zapadają Panu w pamięci. Zakładam, że przez celność. Tak, sam opracowałem. Powstało w całości z autocadzie, potem stolarnia cnc, potem ręczne prace, by zima była znośniejsza. A co do komputera kwantowego - wie Pan, nie chcę znów jakiegoś barwnego skojarzenia, ale auta czy nawet traktora wyprodukować się nie da. Nawet durnej Castoramy podrobić czy ukraść. O Lidlu mi się już pisać nie chce, a to jest podstawa narodowych finansów: nie wywozić pieniędzy za granicę. "Spokojnie, wkleję" - bym nawet link do bloga mógł zamieścić, ale zwyczajnie boję się, że strzelę tym sobie samobója. Nie jestem to darzony szczególną sympatią, z pewnością zasłużenie więc muszę z tym żyć.  Proszę zatem o cierpliwość.