Otrzymane komantarze

Do wpisu: Narodowe przywary
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Pewnie Bolek Jarkowi za małą dolę wypłacał za wygrane i stąd ich rozstanie, a przecież charakterologicznie jak bliźniacy. Zawistni, małostkowi, pyszałkowaci.
JzL
jabe Wypełniał mu kupony toto-lotka A że miał szczęśliwa rękę to i Bolek żyje do dziś jak Bill Gates 
tricolour
@Guild Spokojnie, wkleję, nie musi mnie Pan zachęcać kopniakami, wystarczy dobre słowo. Ale może nie jako pierwszy wyskoczę ze zdjęciami, bo będzie, że tak bardzo chcę się pochwalić, że aż na tę okoliczność wątku oczekuję. Zresztą tajemnicy wielkiej nie ma, bo już pisałem, że pływam tym, co sam zaprojektowałem i własnoręcznie wykonałem. Ale żeby była właściwa kolejność rzeczy, to może najpierw Pańskie dzieło, potem moja wydmuszka. Która wydmuszką jest w istocie, bo to laminat epoksydowy, a w środku generalnie pusto...  Bardzo zatem proszę, geniusze przodem, hołota w drugiej kolejności. Ps. Rozumiem, że Pan tak w lot chwyta Imci, że z oczywistego zrozumienia prościzny (by nie rzec - prymitywizmów) slowa z siebie nigdy nie wydusił.
jazgdyni
@IW Cholera Imci, uszczypnąłeś mnie mocno. Dwie godziny nie mogłem się skoncentrować, bo rozmyślałem o tym linku YT. Niby taka siermiężna i chałupnicza praca, czym zajmuje się tylko trzeci świat, lecz jednocześnie pięknie nam to pokazuje nasz spryt i pomysłowość. A moje 40 lat na morzu, a w tym 30 lat pod obcą flagą, pokazuje, że gdy zadufany zachód w końcu pokona swoje uprzedzenia wobec Polaków (bo są zawsze, choćby Duda z Morawieckim śpiewali w duecie, jak jesteśmy podziwiani) i naocznie się przekona, że w wielu sprawach jesteśmy lepsi niż oni, to na trwałe zaczynają nas szanować. Szczególnie jesteśmy, co chociażby widać po naszych strażakach, świetni w sytuacjach awaryjnych i kryzysowych. Gdy innych to paraliżuje, to my dostajemy porcję dodatkowej energii i spokoju. Nieco gorzej jest, gdy mamy zadanie zespołowe. Zazwyczaj znajdzie się jedna menda, która będzie bruździć. Coś podobnego jak sytuacja ze szczepieniami. Już nie pamiętam, który noblista to powiedział, ale jest to coś dokładnie o Polakach - W nauce bardziej niż wiedza, liczy się wyobraźnia. Bo wiedza oznacza, że już wykonano doświadczenia i rozwiązano równania. A wyobraźnia porusza się po tym, czego jeszcze nie wiemy.
jazgdyni
@IW :-))))))))))))) Kiedyś też tak się bawiłem. Oczywiście w znacznie mniejszym stopniu komplikacji i nie aż tak zminiaturyzowane. Tylko nie miałem specjalnego osprzętu do napraw. Wystarczyło mi głównie bawić się z kablami LAN i wtyczkami, by mieć dosyć. Ale to były typowe, popularne narzędzia instalacyjne. Oczywiście mikroskop to miał tylko technik, który spawał światłowody. Ja do moich robót miałem lampę z duży, szkłem powiększającym, do tego imadełka do płytek i szereg lutownic różnego kalibru. Od dobrych wielu lat przestaliśmy się bawić w jakiekolwiek naprawy. taniej było kupić cały podzespół, albo nawet całe urządzenie. Powiem, że takie odtworzenie zerwanej ścieżki 0,25 mm to była katorga. To jest faktycznie chałupnictwo. Ale w trakcie projektu, tak właśnie często się robi. Ręczna robota. Pzdr
Guildenstern
@Tric Proszę się pochwalić jako pierwszy swoim dziełem. I najlepiej zdjęcia wkleić. Bo na razie to Pan wychodzi na wydmuszkę. A teraz to wręcz na wazeliniarza. "Pana tu nikt nie rozumie..." Buhahaha, co za żałosna przylepa ;) Wypisz wymaluj Toudi z Gumisiów.
Jabe
A jeśli był, co u jego boku robił obecny naczelnik?
wielkopolskizdzichu
Tego nie wiem, ale wiem na pewno, że lewactwo i LGTB na niego nie głosowało. Głosowali na niego ci sami palanci co później na PiS.
JzL
wielkopolskizdzichu A czy Wałęsa był sprzedajna dziwką SB? Tak dla potomnych pytam
Pseudonim
Pieprzysz od rzeczy palkowcu..To ,ze z Walesa jest cos nie tak wiedzielismy i widzieli podczas 1-go Zjazdu Delegatow Solidarnosci w 1981 a nie nie w 1990.. Lzesz od zawsze jak  bura suka
tricolour
@Imc Dziękuję. Zobaczymy, co wyjdzie. Prawdę mówiąc bardziej bym sobie wyobrażał, że chętny napisze coś o sobie, niż opierać się będziemy na teoretycznych fundamentach. Każdy chętny o sobie, nie o kimś - na tym mi zależy. Imci, Pana tu nikt nie rozumie nawet gdy udaje, że choć trochę łapie. Dla mnie jest oczywiste, że Pan nie jest matematykiem od ósmej do szesnastej. Ale chcę zobaczyć (a właściwie udowodnić przykładami tezę) że większość inżynierów wcale nimi nie jest, a co najwyżej udaje między ósmą, a szesnastą. No ale zobaczymy.
Dark Regis
@jazgdyni Pokażę Panu pewien przykład (trochę z innej bajki), który uzmysłowi nam trochę lepiej na jakim poziomie stoimy względem tych zaawansowanych "zachodnich wynalazków". youtube.com To jest pojedynczy osobnik, a my mówimy o zespole. Stać nas na więcej?
Dark Regis
@tricolour. Dobrze założę u siebie osobny wątek, ale najpierw muszę sklecić jakieś fundamenty teoretyczne (matematyczne), żeby rozmowa nie wisiała w próżni. Tak się składa, że ostatnio pisałem o Conwayu i teorii grup, więc po prostu napiszę jak ja widzę ultra szybki sposób wyłożenia tego tematu, żeby powiedzmy w miesiąc wiedzieć już czym się te grupy je. To jest zupełnie możliwe i osiągalne, chociaż akademiccy wykładowcy będą się zapierać, powtarzając bajki o minimum dwóch latach. Pan zapewne zauważył i wie jaki mam problem tu na Naszych Blogach. Chodzi o brak możliwości używania znanej choćby ze szkoły notacji matematycznej. Poruszamy się obecnie w tego rodzaju oparach absurdu, jak uczniowie liceum, którym na maturze zamiast typowego użycia iksów ktoś dał zadanie, gdzie napisał wielomian kwadratowy ze zmienną "kot". Chodzi o typowe dla zwykłego człowieka obejmowanie znaczenia wzoru wzrokiem. Tak jak widzimy powiedzmy znaki drogowe. Kiedyś tu opowiedziałem historyjkę, która wydarzyła się na seminarium u prof. Przytyckiego na UW, gdy referowałem pracę jednego z obecnych na sali doktorantów. Używał on w niej symboli greckich ksi, psi, dzeta itp. na oznaczenie zmiennych, funkcji, miar itd. Ponieważ nie za bardzo wychodziło mi sykanie przez zęby z powodu jakiejś krosty na języku, to zmieniłem te oznaczenia na własne. Nagle w tylnym rzędzie wybuchł protest. Oburzył się autor tej pracy, który znienacka oświadczył, że nic nie rozumie z tablicy. Tak właśnie musi dla wielu wyglądać "wykład" o głupiej teorii liczb na NB. Nie rozumieją, bo obrazki będące wzorami nie kojarzą im się z tym, co już kiedyś widzieli lub studiowali. Taki to Rejs. No więc ja mogę temat barwnie opowiedzieć, ale zrozumieć musi już każdy we własnym zakresie, a notacja nie będzie nam w tym pomagać wcale. Napisałem jak to zrobić, ale to robota ręczna dla Admina (góra pięć minut w szablonie strony blogów). Zresztą nawet taka Wikipedia nie ma z tym problemu. Dlaczego teoria grup? Ponieważ praktycznie wszystko, o czym będę mówił w taki lub inny sposób opiera się na grupach. Zwykła mechanika z wykładu dla fizyków i inżynierów to jest teoria grupy, która składa się z podgrupy obrotów i podgrupy przesunięć, które są razem powiązane jako tzw. produkt półprosty (niemal kartezjański, ale przemieszany). Spotkał się Pan kiedyś z takim ujęciem mechaniki hamiltonowskiej, a co za tym idzie także mechaniki relatywistycznej? Pewnie nie. Takie podejście prosto z marszu pozwala rozwinąć teorię tensorów i spinorów. Musi być jednak wykonany wstęp dotyczący tego, czym jest działanie grupy na zbiorze, co to są orbity, stabilizatory, reprezentacje grup, charaktery. Cała współczesna fizyka matematyczna po prostu na tym jedzie od lat. Tak samo kryptografia. Pod moim poprzednim tekstem było wyrażone życzenie, abym naświetlił problem teorii Galois i grupy Galois wielomianu, a to jest właśnie prosta konsekwencja działań grup i da się na palcach pokazać jako produkt półprosty. To jest o sposobie budowy grupy.
wielkopolskizdzichu
Jakie zniesmaczenie. Wałęsa był figurantem, aczkolwiek w czasie strajków, do tego by być pierwszoplanową postacią nikt się nie garnął. Szydło wyszło z worka gdy Kaczyńscy zrobili go Prezydentem RP. Okazał się małym człowiekiem, lansującym z jednej strony postkomunę z drugiej torując ścieżkę kariery najbardziej szkodliwym elementom - Kaczyńskim. Charakterystyczne jest to, że jego tępy elektorat cały czas potrzebuje wodza, obecnie stał się nim Prezes PiS.
Pseudonim
Zaprezentowalem duzo szersza opinie na ten temat ale admin nie pozwolil jej zaistniec.. Cziasz niezle to i widzisz co sie wkolo dzieje.. Walesa byl tylko do obalenia kolejnej flachy wodki..to byly i sa jego jedyne kwalifikacje... Nic sie nie zmienilo w PRL 2.0 od czasow ktore pamietam..poza swiezo odmalowanymi fasadami.. " Komunisci" w jeden dzien zostali " Kapitalistami" zmieniajac ksiazeczki partyjne PZPR na ksiazeczki czekowe.. Zabieg przeszedl bez sladu i w nie zauwazony sposob..Nawet tego nie skomentowano....Reszta to bicie piany i podsmiewujki z masy glupich Polakow ktorzy juz nie wiedza o co w tym wszystkim chodzi.. Jabe ..trzeba uwaznie sluchac i rozumiec o czym mowi..without prejudice.. " zdzichu' to stary  milicyjny PZPR-owski beton....   
JzL
 Pre-Iliryjczyk Co na to @Zdzichu Co na to @Jabe Zniesmaczenie czy cos wiecej?
Pseudonim
Poza kolejno oproznianymi flaszkami, nikogo nie obalil..
tricolour
@Imć Tak, to prawda. Nie doceniam jako zbioru.  Proszę zobaczyć nawet tutaj, poniżej jest "rozmowa" o komputerze kwantowym, podczas której każdy z jej uczestników mówi, co mu się luźno kojarzy. To pokłosie zerowej kultury technicznej rozumianej jako umiejętność tworzenia. Ktoś coś przeczytał, coś liznął i chce błysnąć w towarzystwie trzema zdaniami. Z tej rozmowy nic nie będzie bo jest płytka na trzy zdania. Proszę zrobić eksperyment (Panu napiszą, mnie nie) i zapytać, co w ostatnim roku rozmówca zbudował. Tak: zbudował, czyli miał potrzebę, zdobył (lub już mial i tylko skorzystał) wiedzę, umiejętności, narzędzia, finanse oraz materiały i korzystając z tego potencjału -- zbudował. Proszę zapytać, co nam szkodzi. Będzie podstawa do realnej rozmowy, co się nam może udać gdy połączymy siły. Bo ja stawiam tezę, że z braku osobistych aktywności nic się w dużej i długiej skali nie uda. Proszę założyć osobny wątek, serio proszę.
jazgdyni
@Imć Waszeć Jako klasyczny hardware'owiec staram się trzymać rękę na pulsie. Sytuacja jest rozwojowa, żeby nie powiedzieć, przełomowa. Co oznacza, że jutro może przynieść nam zupełnie nowe, oryginalne rozwiązanie. Jeżeli przyniesie to nam i wyliczy fizyka i matematyka. Tu warto zwrócić uwagę na zjawiska turbulencji. Ja to zrobiłem, bo jest to w zakresie mojej ulubionej idee fixe - matematyki chaosu. Zapewne już wiesz Imci, ale warto, by inni też wiedzieli, że eksperymentalnie udało się zrobić zjawisko kwantowe na poziomie makro. Nie nano i nie bliskie zera temperatury. A wczoraj obserwując gwałtowną dziesięciominutową burzę, myślę, że w takich nieprzewidywalnej dynamice zjawisk pogodowych, również mamy coś z zakresu kwantowego. Tutaj en.wikipedia.org widać, że już wiele zjawisk pasuje do zabawy fluktuacji dużych obiektów między masą i energią, z falami i energią. Ja osobiście obserwowałem demonstrację eksperymentu z zakresu turbulencji, gdzie jeden walec obracał się w drugim walcu, wypełnionym cieczą o odpowiedniej lepkości. I w czymś tak prostym, ci, co wiedzieli, co widzą, właśnie zaobserwowali zjawiska kwantowe. Wniosek mój taki, oczywiscie, zarówno rozwiązania amerykańskie, jak i chińskie są ważne, bo już działają. Lecz jest więcej prawdopodobne, że wkrótce ktoś popracuje nad innym, taniutkim zjawiskiem fizycznym, jak na przykład efekt Halla, albo nawet chemicznym i zostanie skonstruowany, dzisiaj niewyobrażalny komputer kwantowy. Przypomnijmy sobie, jak przecież niedawno, pewne odkrycie spowodowało, że pamięci komputerowe błyskawicznie przeskoczyły z kilo, do terabajtów. Tu ukłon w stronę kolegów po fachu (wyszkolonym - mentor prof. Białko), zajmującymi się ciągle pólprzewodnikami.
JzL
Pre-Iliryjczyk  Jeśli nie było w Polsce komuny to kogo Wałęsa obalał Tak dla znajomych pytam
Dark Regis
Nie doceniasz Polaków Tri, a to błąd.
Dark Regis
@Sake3 matematyka w Polsce ma się całkiem dobrze (jeszcze), problem leży gdzie indziej. Raczej w tym, jacy ludzie pchają się na świecznik i jakim ludziom pozwalają pracować. Te sam zespół problemów dotyczy matematyki, jak i innych dziedzin wypieranych przez gender, poprawniactwo, albo przez żydowskie "badania historyczne" w PAN. Środki są marnotrawione (pewnie celowo) na realizację agendy unijnej w zakresie nauczania i badań. Ich tematy dobiera wysokość proponowanych grantów w połączeniu z "wizerunkiem w postępowym świecie" (murzyństwo). Polska powinna postawić na własne badania choćby ortogonalne do europejskich, bo każdy kraj ma swoje partykularne interesy i nie ma tu żadnej współpracy w zakresie i na polu tematów najistotniejszych, czyli obronności, narzędzi utrzymywania suwerenności, własnego wojska. To jest innym potrzebne jak kotu zegarek. Co do matury, to nie lubię urawniłowki. Jestem zdania, że jak ktoś chce się uczyć matematyki to niech się uczy, a jak nie to nie. Musi to być jednak w sposób jasny powiedziane, że jak nie znasz matematyki to zawody lub stanowiska x,y,z są dla ciebie zamknięte z powodu "stwarzania niebezpieczeństwa w ruchu lądowym". Jak prawo jazdy nic więcej. To wystarczy. Eksternistyczną maturę z matmy można przecież zrobić dla gości nawet po pięćdziesiątce, gdy już zmądrzeją i nabiorą ogłady ;)
Dark Regis
Dobra wrzutka. W momencie gdy połączy się te kilka różnych technologii stosowanych obecnie przy tworzeniu prototypów komputerów kwantowych istnieje całkiem realna możliwość upchnięcia wszystkiego w obudowę peceta. W tym celu warto skupić się na badaniach w zakresie nanotechnologii. Potrzebny będzie system nanolaserów do realizacji warstwy "chińskiej" a także do wykorzystania jako "system chłodzący" w podejściu Google'a, do utrzymywania pułapek na atomy i takie tam zadania. Ta technologia jest już rozwinięta: en.wikipedia.org Warto zauważyć, że odpowiednio traktowane atomy mogą wykonać znacznie więcej dziwnej roboty niż samo światło. Podkreślę jeszcze raz, że użyteczny komputer kwantowy musi składać się z dwóch warstw: klasycznej (maszyny Turinga), która służy za interfejs, podaje i odczytuje dane, a także z warstwy kwantowej, w której obliczenia odbywają się na zasadzie - to ogólne pojęcie - analizy funkcjonalnej, czyli (potencjalnie) na nieskończenie wymiarowej przestrzeni, na której za pomocą bramek, luster i innych akcesoriów realizuje się operatory dla tej przestrzeni. Zna Pan zasadniczą różnicę pomiędzy koncepcjami przestrzeni Banacha oraz Hilberta? Obie są oczywiście nieskończenie wymiarowe, ale Banach położył nacisk na topologię, czyli tzw. zupełność (ciągi Cauchy'ego), zaś Hilbert na uogólnienie zwykłej geometrii analitycznej na nieskończenie wymiarów (rachunku na macierzach). To jest uogólnienie takiej prostej własności, że w R^n jak mamy jedno równanie F(x1,...,xn)=0, to ono opisuje twór (n-1)-wymiarowy (dla płaszczyzny krzywa, dla przestrzeni powierzchnia). W szczególności dla F liniowego czyli an*xn+...+a1*x1=0, co oznacza, że ten twór możemy albo opisać iksami i to będą wektory leżące na tym czymś (prostej, płaszczyźnie), albo za pomocą pojedynczego wektora danego przez (a1,...,an), który odpowiada wektorowi prostopadłemu to tego czegoś. W ten sposób mamy parę wektor-kowektor, albo wektor-funkcjonał. Problemem tu jest oczywiście co to jest nieskończenie wymiarów minus 1, ale to zbędna intuicja, bo opieramy się na tym, że wektory leżące na tym czymś są wszystkie prostopadłe do wektora prostopadłego, a to wyraża się właśnie podanym wyżej równaniem z zerem, czyli takim [x,f]=0, gdzie nawiasy [] oznaczają iloczyn skalarny z braku możliwości zapisania tutaj jak w teorii. W razie wątpliwości Google. en.wikipedia.org
Guildenstern
Osobiście z cinkciarzami do czynienia nie miałem, za moich czasów były już kantory. Stwierdziłeś natomiast: "Do nas w gorach przyszli z haslem " Gott mit Uns "..i spalili cala wies lacznie z dziecmi i dziadkami...Germanska odmiana Katolicyzmu..Bracia w Chrystusie..Dlatego umilowalem nasz Goralski..Reszta to Chinskie podrobki..z ta tutaj wlacznie.." (pisownia oryginalna, kopiuj wklej). Cytowany tekst czyni cię schizmatykiem. Jak nie wiesz co to znaczy to spytaj kogoś kto nie ma zrytego ze szczętem łba a nie tych swoich smakoszy "nalewek". Sugestia na temat czołówki była w związku z twoim dość znacznym rozhamowaniem. Poziom reakcji, sugeruje, iż z taką diagnozą spotykasz się nie pierwszy raz. BTW mnie twoje opinie też nie interesują tyle, że zaśmiecasz to forum. I nie napinaj się z tym strzelanie z liścia. Sprawiasz wrażenie takiego co prędzej strzeli z ucha, prowoku.
Ryan
Tak prawie obok tematu Jak się naukowcy uporają z tymi problemami i taki komputer będzie seryjnie produkowany to ciekaw jestem jaka będzie jego cena np. w Argosie i jak będzie hulał na nim internet ps. sorry z wrzutkę