Otrzymane komantarze

Do wpisu: Po co nam to piekło
Data Autor
JanAndJan
@jazgdyni Całkiem możliwe - Panie Szefie - nie zrozumiałem.. Ale reguła działa w dwie strony, zgoda? Jak powiedziałem: skrzywienie zawodowe (temat na inne okoliczności przyrody). Moim zdaniem przykład własny, pedagogizacja, perswazja, negocjacje..etc. Czas minął. Teraz towarzystwo trzeba złapać za twarz - na statku KAPITAN jest tylko JEDEN! W sytuacji kryzysowej - dowodzi, bierze odpowiedzialność, bez dyskusji. Dobry przykład, Panie Szefie? Tak. "Atmosfera" w Narodzie zagęszcza się (sama?). Wie Pan, 3 lata temu (długą nieobecność wRP) przeżyłem szok - bolszewicki klimat w relacjach pionowych, egoistyczna wrogość w poziomych. Kompletne zatomizowanie wspólnoty, w każdej sferze życia społecznego - mówiłem już? Skrzywienie... Pisałem o tym kilka razy na NB - wycięto. Panie Szefie -  nie, nie jestem cholerykiem, radykałem, narwanym gówniarzem. Postuluję jedynie: niech Państwo Polskie wreszcie będzie poważne. Silne dla silnych, wspierające dla słabych. Uczciwe. Nie złodziejskie. Itd.itp.  Wybaczy Pan, Szefie - Horney, czy inny Aronson - nie, dziękuję. Raczej: zasady walki lekkiej piechoty (oczywiście przerysowuję)... Z całym szacunkiem - to oksymoron - walczyć o uśmiech i dobre słowo? No ok. Niespójność. Sam Pan wie Szefie, kiedy ludzie są uśmiechnięci..? Proszę na swój postulat nałożyć tresurę, kłamstwa, celowo potęgowany lęk..z ostatnich dwóch lat + tu i teraz! Do tego, wcześniejsze, wieloletnie polaryzowanie Polaków na 2 zwalczające się, wrogie plemiona.. divide et impera. Po 10.04.10. - to, już jazda po bandzie. Z rozwydrzonym bachorem nie negocjuje Pan porządku wokół siebie, tylko wyznacza i egzekwuje granice, itd. Poza wszystkim , taki delikwent jest groźny - dosłownie - dla siebie, dla otoczenia. Przykład swawoli na granicy z Białorusią. Bezkarność "korumpuje", etc.  Pytał Pan, Szefie - chaotycznie nieco, ale chyba..? Pozdrawiam Ps. Mówi Pan: ugodowy jak Morawiecki.. Nie lubię. To... nie jem.  ;-)
jazgdyni
@JAJ Ja jestem ugodowy, niemalże jak Morawiecki. Ale choleryk. No cóż... A w tym felietonie czegoś wyraźnie Pan nie rozumie. Wychodzi Pan z domu? Nie czuje Pan tego napięcia i złości w narodzie? Walczmy o uśmiech i dobre słowo. Wszystkim wtedy będzie łatwiej. Co Pan na to? Pozdrawiam
tricolour
"Belki w oku swoim nie widzicie"... "Wspólnym komponentem intensywnej pogardy i wstrętu, oraz powyższych chorób psychicznych jest niemożność samo-oceny swojego defektu przez dotkniętą tą przypadłością osoby. W tym jest największy problem – ta niemożność refleksji, autokrytycyzmu i oceny samego siebie".
JanAndJan
@jazgdyni. Mistrzu - żadnego sarkazmu/drwiny ad personam. Pańskie felietony mają to coś, co mnie porusza. Powyższy również, tylko, że..nie tak. To chyba nie Pan pisał, prawda..? Z używek.. "Uparcie i skrycie",  pierwszy siwy.. (Gollum kłamał, nie pierwszy) + digoxin z dodatkami. Smakowo (after lektura, która - ponura flądra -  FChL, Hambrryda) - sporo goryczki - chociaż - na woku po gong bao. Chylę czoła za JAJ. Lubię take-o. Panie @jazgdyni. Sarkazm, ironia - moje - głupkowate i bezradne... Pozor Pane Havranek. Po 1. Morpheus (zwany też Mobutu) czuwa i tnie, i znika mnie i moje wypociny... 2. Poruszył Pan temat... skrzywienie zawodowe. Bardzo krytyczne. 3. Spontaniczne odreagowanie  dysonansu poznawczego. Pokrętne tłumaczenia są, pokrętną formą ..no, może nie - przepraszam, jeśli Pana uraziłem - zostańmy przy formule dyplomatycznej: wyrażam ubolewanie, pozostając z Szacunkiem, ale i przy własnym zdaniu. Ok, Panie @jazgdyni? Pozdrawiam
jazgdyni
Drogi Panie JAJ Daje do myślenia Pański komentarz. Nie wiem co Pan przyjmuje, ale na pewno nie jest to alkohol (przynajmniej nie sam alkohol). To sarkazm i ironia najwyższego gatunku. Nie takie prostactwo, jak ze szkoły Urbana. Będę śledzić z ciekawością.
Andy51
Zgadzam się z Twoim wywodem, ale dodałbym do niego jeszcze jeden, nuworysz, człowiek, który dostał się do wyższej kasty, ale nie jest przez nią akceptowany i żeby zdobyć poklask, robi wszystkie świństwa, żeby się przypodobać.
Lech Makowiecki
Janusz, póki trwają święta - Zdrowia i Wolności - w atmosferze przeżywania Narodzin Pańskich.... Kiedy Gwiazda odmieni:  youtube.com
JanAndJan
@jazgdyni 2. Panie Szefie, zapomniałem. W dziale kategorycznie: Makowieckiego, do koncłagru. Chyba, że woli by mu łapy - kęsim, kęsim? Panie...jaki z Niego Neruda..? No! Wiedziałem. Koncłagrów ci u nas dostatek. Niech sam se wybierze - prawo pierwszej nocy, dla zasłużonych Towarzyszy. No! Panie Szefie (alem to wymyślił.. pycha über alles) żebyśmy tylko, zdrowi byli. Te covidioty kronżom na ej-ropom. Pozdrawiam
JanAndJan
@jazgdyni Czytam raz, czytam drugi..podpis.? Zgadza się. Znaczy Kapitan czyli @jazgdyni. Nie da się odzobaczyć. Z całym szacunkiem, bedę do Pana mówił Szefie. Tak mi Pan się kojarzy. Panie Szefie..hmmm... Ładnie. Pycha, Szefie. Pycha. Kutia była za słodka, susz na kompot w workach konopnych, a może - tak, po prostu - cuda, cuda ogłaszają? Panie Szefie, napisał Pan pienknie i okrongło, i mondrze podpierajac się m.in. Karen H. (A kyż!! Skuś baba na dziada!! Ten sam poziom czarów.) I dyskutować nimaoczem i z czem. "Przecież każde dziecko wie" - piekło jest w nas (M. Jeżowska, Spisek owadów 1985 r.). Z Pańskiej branży (wielki, wielki Szacun Panie Szefie) - Jądro ciemności rozjaśni seria z ak-47 somalijskiego "pirata". I pycha i buta, i prawa człowieka ...w pi**u. Wulgarnie trawestując: wolna wola, wyżej pitola. Spróbuj Pan Szefie - bez kupy z d**y. Nie da się. Wznoszac się jednak na wyżyny intelektualnego odporu lekkoduchizmowi o zbarwieniu ideolo (Pan, Panie Szefie!? Pan?!) sufluję: tygodnikpowszechny.pl. Wnioski. Kategorycznie (pycha i buta. Upadek - tuż, tuż) żądam zakazania psychologii i t.p. szamanizmów lub/i konsekwentnie zezwolić na szamanizmy. Wszystkie. Po. 2. Zasada Hioba znana na pamięć, wyrywkowo, w te i we w te, warunkiem uzyskania matury, dyplomów wszystkich i paragonu na skupie złomu, też. Myśli Pan Szefie, żem niepoważny, krotochwilny..? Oj. Oj..pycha, Panie Szefie.. może ciut protekcjonalizmu.. Pozdrawiam Panie Szefie
jazgdyni
@u2 Taką pogardę i pychę głównie obserwuje się u nowobogackich. Dumni z tego, że już nie muszą chodzić za stodołę, bo mają wygodny sedes, a nawet bidet, muszą czuć się wyjątkowymi wybrańcami. Bo żegnaj na zawsze pokoro i skromności. WRESZCIE JESTEM PANEM !
jazgdyni
@Lech Makowiecki Witaj  Najgorsze, czegom doznał, co zapamiętane – To POGARDA bijąca od »narodu panów«... Poruszamy się w tym samym kieunku po równoległych torach. Tylko że Ty potrafisz to ubrać w piękne strofy. Jeszcze raz - Wszystkiego, ciągle świątecznie, najlepszego
Lech Makowiecki
                           POGARDA Spytałem kiedyś ojca (po wojennych przejściach), Co dla małego chłopca było najstraszniejsze? I czego nie wybaczy hordom naszych wrogów, Którzy zdeptali wszystkie prawa Dekalogu? W ludobójstwa bezmiarze, w traumie wspominania Trudno jest dać odpowiedź na takie pytanie... Czy był to najazd Hunów niemieckich, co w szale Bombardowali drogi, miasta i szpitale? Czy też cios nam zadany, od tyłu, zdradziecko Przez Azjatów niosących porządek sowiecki? Byłali to bezsilność, zawiedziona wiara, Gdy armie sojusznicze zostały w koszarach? Cóż, wojenny los dziecka – to nie polityka; Jego świat był przyziemny, najbliższych dotykał... Może więc wyrzucenie z domu zapamiętał? Wywózkę do obozu, w ścisku, jak bydlęta? Może głód z poniewierką w pamięć mu się wbiły? Lub niewolnicza praca – ponad malca siły? Żarłoczne wszy i pluskwy? Świerzb, co skórę wiercił?   Czy ucieczka straceńcza – wprost z transportu śmierci? Wszystkie razy, kopniaki, strzały o poranku? I zagrożenie życia. Ciągłe. Bez ustanku... Ojciec pokręcił głową: „To nie tak, mój synu... Głód, choroby czy bicie – to nic! To przeminie... Najgorsze, czegom doznał, co zapamiętane – To POGARDA bijąca od »narodu panów«... Czasem we śnie wojenna wraca zawierucha; Herrenvolk* patrzy na mnie – jak na karalucha! Spuszczam oczy, szpar szukam pomiędzy deskami, By się schronić, by uciec przed jego butami... Budzę się zlany potem. Wiem, że tylko śniłem... Mówię: JESTEM CZŁOWIEKIEM. I zawsze nim byłem... I zapamiętaj, synu – ci, co ludźmi gardzą, Są tylko krok od zbrodni, z »rasy panów« czarciej...”  * Herrenvolk (niem.) – naród panów (z tomiku "Ja tu zostaję" - 2015r)
u2
Błędem jest stwierdzenie, iż uczucie pogardy zależne jest wyłącznie od wysokiego statusu społecznego czy majątkowego. Ano, pogarda często łączy się z zazdrością. Przemysł pogardy jest twórczo rozwijany w tzw. merdiach. Powtarzano tam ciągle "sprzeprzaj dziadu", "irasiada" i "borubara" śp. Lecha Kaczyńskiego. Teraz hejtują jego brata. Możliwe, że zakładają, ze jak wykończą brata to Polacy znowu zagłosują na nich lub bezkarnie sfałszują wybory. Tyle, że oni nic nie mają do zaoferowania Polkom i Polakom oprócz likwidacji Polski :-)
Do wpisu: WIGILIA 2013
Data Autor
Dark Regis
Wesołych Świąt.
jazgdyni
Droga Ulu Co byśmy tu bez Ciebie robili? Życzę szczęścia i spokoju w ten piękny (u nas słoneczny i śliczny) Bożonarodzeniowy poranek .
Ula Ujejska
Janusz Zdrowych i wesołych Świąt!
jazgdyni
@admin A tym co przy konsolecie, lub choćby klawiaturze życzę w ten Boży, radosny dzień, spokojnej wachty. To od was zależy, co w samotności bezmiaru wody czytamy. Dbajcie o nas. Serdeczności pełne spokoju i radości
Admin Naszeblogi.pl
Tym co na morzu, tym co bronią granicy jak najszybciej ciepłych chwil z rodziną i Bożego błogosławieństwa w dniu Narodzenia Pańskiego.
JanAndJan
@jazgdyni Jako góral niskopienny, mam wyidealizowany obraz Morza, Ludzi morza, pracy na statkach...i takie tam, Znaczy kapitan.. PTSD, to duży kaliber. Chyba bym nie chciał posmakować tych... klaustrofobicznych (?) realiów... Za słabym. Tym większy Szacunek dla Pana. PZDR
jazgdyni
@JanAndJan Cześć Dłuższy pobyt na morzu odrealnia wszystko. Po 6 miesiącach obecność w wyizolowanej grupie i zamknięciu powoduje stępienie i zachwianie emocji. Niektórzy na prawdę wariują. Potem, po powrocie traci się miesiąc na adaptację. U wielu PTSD gotowe. Serdeczności i najlepszego
jazgdyni
@u2 Też wszystkim najlepszego życzę. Nawet hejterom i trollom. A ci, co na morzu? Wiosłują zawzięcie do brzegu. Serdeczności
JanAndJan
@jazgdyni Zapachy, smaki, dźwięki - wszystko mi mówi... Na morzu..? Nie wiem.  Czuję, że x 1000. I, jeszcze to... więcej rozdarcia i piach pod powiekami.. tekstowo.pl › Andrzej Rosiewicz - Pytasz Mnie Rodzina, Bliscy, Przyjaciele - tęsknią, myślą, dobrze Życzą, łzę uronią, śmiechem wesprą.. Ja - czekam na Pańskie Felietony Dziękuję Pozdrawiam
u2
Życzenia Świąteczne dla Wszystkich. Nawzajem, a zwłaszcza tym na morzach i oceanach :-)
Do wpisu: Nie łatwo być agentem
Data Autor
Ijontichy
„Nietrudno” i „niełatwo” – razem czy osobno („nie trudno”, „nie łatwo”)? Jak pisze się nietrudno i niełatwo – razem czy osobno? Partykułę nie z przysłówkami w stopniu równym pochodzącymi od przymiotników piszemy ŁĄCZNIE – zgodnie z zasadą [169]: „[169] 45.4. Z przysłówkami utworzonymi od przymiotników: niedrogo, niejasno, niemile, nietrudno; są to przysłówki utworzone od przymiotników niedrogi, niejasny, niemiły, nietrudny”. Jeśli jednak przysłówek w stopniu równym nie podchodzi od przymiotnika, partykułę nie zapisujemy OSOBNO – zgodnie z zasadą [177]: „[177] 46.8. Przed przysłówkami niepochodzącymi od przymiotników: nie bardzo; nie dosyć; nie całkiem; nie dziś; nie tylko; nie teraz; nie wszędzie; nie tu; nie tutaj; nie tam; nie wczoraj; nie zaraz; nie wnet, ale wyjątkowo: niezbyt, nieraz [z akcentem na nie-] (= często, ale: nie raz [z akcentem na raz], ale wiele razy), niebawem”. Wyjątki od zas. [177] to przytoczone wyżej przysłówki niezbyt, nieraz, niebawem, pisane łącznie. Ponieważ przysłówki nietrudno i niełatwo pochodzą od przymiotników (od nietrudny i niełatwy) i są to przysłówki w stopniu równym, poprawna jest pisownia łączna (zgodnie z zas. 169). Wyjątkowo jednak piszemy nie trudno i nie łatwo osobno, gdy partykuła nie jest nie tylko zaprzeczeniem, ale też wprowadza przeciwstawienie, np.: Nie trudno, ale łatwo mi to przyszło, Nie ładnie, ale brzydko to napisałeś (za przykłady dziękuję Szkodnikowi – patrz: komentarze pod tekstem). Na marginesie warto wspomnieć, że partykułę nie z przysłówkami w stopniu wyższym i najwyższym piszemy już osobno, np. nie łatwiej, nie trudniej oraz nie najłatwiej, nie najtrudniej (szczegóły w artykule „Nie najgorszy” i „nie najlepszy”, czyli przymiotniki i przysłówki w stopniu najwyższym). Jeśli nasz wpis Ci się podobał – podziel się nim ze znajomymi. Dziękujemy!  
Tomaszek
Ula Życie pokazuje ostatnio że nie diaspora ale agentura działa lepiej . Większość dzisiejszej "diaspory" w Europie to zwykła polskojęzyczna tłuszcza i tępe robole . Mięso armatnie jełopów z PO & Co .