|
|
Roz Sądek @wielkopolskizdzichu
...poradniki żywieniowe dla Prawdziwych Polaków
========
Upał, upał, upał. Jeśli Was wystrzelili niedługo po Gagarinie, to nie macie nie tylko klimy, ale nawet wentylacji :( |
|
|
wielkopolskizdzichu jazgot z zofią wydadzą poradniki żywieniowe dla Prawdziwych Polaków, oczywiście sałatka zwana niemiecką wyklętą będzie. |
|
|
jazgdyni @Zofia
Pani Zofio - ja jem zupy! I kocham zupy. Sam robię: od grochówki i kapuśniaku, po różne chłodniki i buliony. Żony specjalności to barszcze i żurek. Czasami wolę tylko jedną sytą zupę, niż wszystkie dania.
Taka ciekawostka: moje apetyty zależą od pór roku. Teraz mam hipsa na punkcie pomidorów z cebulą dymką. No i owoce. A moja pani doktor zabrania mi truskawek, bo podobno mają wysoki indeks glikemiczny.Też coś...
Pozdrawiam |
|
|
wielkopolskizdzichu 2022. Ani ty ani jazgot nie liznęliście biologii, w związku z tym każdy kit można wam wcisnąć. Badania genetyczne wyjaśniły ścieżki, które zostały opisane opisane przez Darwina. Genetyka w żaden sposób jego założeniom nie zaprzecza.
|
|
|
Roz Sądek @wielkopolskizdzichu
Jak na razie genetyka potwierdza podstawowe stwierdzania Darwina.
=========
Który macie rok w kapsule czasu? |
|
|
wielkopolskizdzichu "Na śniadanie była zupa mleczna (bułka zalana mlekiem była pychota). ......... Na kolację był twarożek z miętą i biała kawa."
Iście pisowska fantazja i niemonotonność kulinarna.
|
|
|
Zofia Bardzo dobry temat , który autor poruszył. Moje pokolenie, kiedy Mama nie pracowała zarobkowo a prowadziła dom jadło się bardzo proste dania a wartościowe. Na śniadanie była zupa mleczna (bułka zalana mlekiem była pychota). Komu teraz by się chciało to robić. Kiedy wszędzie ten pośpiech. Na obiad niezliczona ilość przepysznych zup. Kto obecnie je zupy! Na drugie gołąbki, racuchy, placki ziemniaczane, pierogi itd...Komu by się chciało tyle pracy włożyć w obiad. Na kolację był twarożek z miętą i biała kawa. Teraz wielkomiejskie państwo mlaskają jedząc chleb ze smalczykiem na wyjazdach wakacyjnych. Znaleźli się ludzie , którzy z serwowania różnego rodzaju dań zrobili sobie biznes życia. Dołączyli do nich dietetycy i lekarze i zaginął rozsądek. Nie poruszam ilości jedzenia. Bo i tu trzeba mieć rozsądek. |
|
|
jazgdyni 8-)))))))))))))))))))))))) |
|
|
jazgdyni @u2
No i właśnie...
Minęło parę lat i ogórki już są wartościowe. A małosolne i kiszone do już prawdziwe lekarstwo. Ja nawet nie oczyszczam z białego nalotu i wypijam wodę ze słoja. Tak polecał mi prawie przyjaciel, niestety śp, gastroentereolog. Zdradził mi też, że ścisłe trzymanie się godzin i typowych 3 posiłków, to stary, nieważny dogmat. Głodny w nocy? To jedz. |
|
|
u2 pieprzyć wszystkie diety!
Generalnie ... zgadzam się. Ale moja już śp. znajoma pytała się mnie, czy podjadam w nocy. Czasami zaglądam do lodówki i strasznie się cieszę jak zobaczę ogórka małosolnego lub jakiegoś innego ogórka :-)
PS. Ponoć ogórki nie mają magicznych mocy, są wodniste, ale cóż na to poradzę, że je lubię ? No i warto jednak wiedzieć co jest dla nas dobre. Znana jest chyba wszystkim czytanka z Alexandra pt. One man`s eat is another`s poison, czyli nie wszystko co nam smakuje, smakuje również innym i vice versa. |
|
|
jazgdyni @u2
Chyba nie całkiem mnie zrozumiałeś: pieprzyć wszystkie diety!
Z odżywianiem jest tak jak z pogodą, czy giełdą: - to zjawiska chaotyczne i zależne od bardzo wielu zmiennych i ich niewielkich wahań. Tu trzeba zawsze podchodzić indywidualnie i holistycznie. Więc prawdziwy naukowy dietetyk, będący również medykiem, musi ciebie przez parę miesięcy badać, obserwować i testować, by zgodnie z twoimi preferencjami jak i potrzebami organizmu skonstruować w przybliżeniu schemat pożywienia. To zawsze jest coś wyjątkowo indywidualnego.
Lecz co do pH to się zgadzam. Wprost jestem miłośnikiem kwasów, lub chocby kiszonek. Szczególnie tych z dużą ilością Lactobacillus.
Z moich obserwacji zauważyłem, że najgorsze są momenty "wilczego apetytu". Wtedy rozsądek i samokontrola się wyłącza. To jakiś atawizm chyba. |
|
|
wielkopolskizdzichu Nie zdziwię się jak po przeczytaniu jakiejś książki jazgot udowadniać będzie płaskość Ziemi. Jak na razie genetyka potwierdza podstawowe stwierdzania Darwina. |
|
|
u2 Co do Eskimosów i Hindusów, to żyją w ekstremalnych warunkach. Eskimosi w zimnie, Hindusi w spiekocie. Więc i dieta musi być odpowiednia. Kształtowała się ona wiekami, jeśli wręcz nie tysiącleciami. Eskimosi wymagają dużo energii, a ta pochodzi tylko z wysokokalorycznego białka, Hindusi muszą uciekać od spiekoty, mają energię prosto ze Słońca, im mniej jedzą tym są zdrowsi.
PS. Jest dieta dr Kwaśniewskiego, którą stosował onegdaj Lech Wałęsa. Podczas kuracji czuł się tak dobrze, że podejrzewał że dosypują mu jakichś prochów :-) Dieta kwaśna również może być zdrowa o ile jest stosowana przez fachowców. Ale na świecie panuje moda na dietę zasadową, a to nie musi być zdrowe. Ta dieta również wymaga fachowców. |
|
|
jazgdyni @sake3
Nie zawieram w moim tekście spraw patologii. A otyłość i obżarstwo to już patologia (BMD>30). To obżeranie się o czym piszesz, to zaburzenia obsesyjno - kompulsywne. Często też depresja.
Czyli choroby. |
|
|
jazgdyni @u2
Mój wniosek jest prosty - wszystko jest względne i chaotyczne, więc naukowo nie można tego ogarnąć. Ludzie Pacyfiku mają nawet monstrualne wagi i wymiary. Jeszcze niedawno Eskimosi na Alasce (tu są dokładne badania), żywili się prawie wyłącznie mięsem i tłuszczem wielorybów dożywając 80-tki. A chyba większość populacji Indii, to od urodzenia wegetarianie. Ale jakie pyszności oni robią z tych grochów i jogurtów. Tak, że dobrze, jak naród żywi się zgodnie ze swoją kulturą. Te wszystkie makdonaldy, kfc, burgery, czy sushi i kebaby narobiły tylko bałaganu.
I chudy i gruby mogą być zdrowi, sprawni i radośni. To siedzi w mózgu. |
|
|
u2 wiek, wzrost, waga, ciśnienie
To ponoć obecnie niepoprawne politycznie pytać o wagę, nawet na wizycie u lekarza.
PS. Ciało jest jak samochód, im lepiej się o nie dba, tym dłużej nam służy. Widzę wielu zgarbionych ludzi, chodzących o kulach i ledwie kuśtykających. Z punktu widzenia fizyki za duża masa na rusztowania jakimi są kości. Mniejsza waga, mniejsze problemy z chodzeniem i pozyskiwaniem codziennej energii. Ale nawet osoby o dużej masie, jeśli są energiczne to mogą długo pożyć. A na pewno łatwiej im przytłoczyć w dyskusji chudzielca, przykład adwokat Kalisz :-) |
|
|
sake2020 Pokrzepiający wykład dla tych co lubią zjeść, ale otyłość nie bierze się chyba tylko z nadmiernego apetytu. Oglądałam z ciekawości telewizyjne cykliczne programy ,,Wielkie sprawy wielkiej wagi''.Nie sądze by ci rzeczywiście ponadnormatywnie a nawet monstrualnie otyli pacjenci byli akurat żarłokami,przypuszczam,że w grę tu wchodzą inne czynniki powodujące zaburzenia wagi. Leczenie tych pacjentów musi więc być połaczeniem operacyjnego kilkakrotnego usunięcia tłuszczu przy jednoczesnej ostrej diecie i trwa nieraz kilka lat. |