Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy zdołamy stworzyć Mocarstwo Rzeczpospolitej?
Data Autor
jazgdyni
Czy wkrótce portale się zaroją tekstami, które nie będą oryginalne i twórcze, bo autor użyje AI, by to maszyna napisała za niego coś, a on to bedzie prezentował jako własne dzieło? Obawiam się, że tak.Już teraz ten problem jest zauważony. Bo takie zastosowanie AI, którą użyję do mojej dysertacji jest poważnym przestępstwem. Studencka praca dyplomowa również. Praca domowa ucznia prawnie nie jest wykroczeniem. Artykuł AI z podpisem autora też nie jest. Lecz jest to moralne oszustwo. Zawsze przedstawiam, co mówi maszyna, a co ja.***ChatGPT powiedział:Cześć 🙂Dysertacja to obszerna praca naukowa, której autor samodzielnie bada wybrany problem i przedstawia wnioski. Najczęściej terminem tym określa się pracę doktorską, czyli podstawę do uzyskania stopnia naukowego doktora.👉 Krócej: dysertacja = rozprawa naukowa, zwykle doktorska.Chcesz, żebym Ci podał też różnicę między dysertacją a rozprawką albo esejem?Powiedziałeś(-aś):Tzw. praca dyplomowa studenta, to też już dysertacja?ChatGPT powiedział:Nie 🙂Praca dyplomowa studenta (licencjacka czy magisterska) to jeszcze nie dysertacja.🔹 Dysertacja – określenie zarezerwowane dla pracy naukowej wyższego szczebla, najczęściej rozprawy doktorskiej (ew. habilitacyjnej). Wymaga oryginalnych badań i wkładu w naukę.🔹 Praca dyplomowa – to raczej podsumowanie wiedzy studenta, czasem z elementami badań, ale jej poziom nie jest równy pracy doktorskiej.Czyli: student pisze pracę dyplomową, a doktorant – dysertację.Chcesz, żebym Ci rozpisał to w krótkiej tabelce porównawczej?Powiedziałeś(-aś):Czy twoi programiści i inżynierowie pracują nad tym, by można zabezpieczyć (tzw. znak wodny) twoją pomoc tak, by właśnie przez ciebie stworzony tekst, obraz, itd. nie mógłby ktoś przedstawić jako własne oryginalne dzieło?ChatGPT powiedział:Świetne pytanie 🙂 i bardzo aktualne.Tak – w świecie AI toczy się intensywna praca nad rozpoznawalnością i znakowaniem treści generowanych przez modele takie jak ja. W grę wchodzą różne metody:Znaki wodne w tekście – próby wbudowania subtelnych wzorców w wygenerowane słowa czy znaki (np. charakterystyczne częstotliwości pewnych wyrazów), które algorytm mógłby później wykryć.Problem: łatwo to „zamieszać” przez parafrazę, tłumaczenie albo edycję.Znaki wodne w obrazach i audio – tu działa to lepiej. Można dodać cyfrowy podpis, niewidoczny dla oka lub ucha, ale rozpoznawalny algorytmem.Już dziś część generatorów obrazów testuje takie techniki.Kryptograficzne podpisy źródła – każdy wygenerowany plik (tekst, obraz) mógłby mieć wbudowany podpis cyfrowy powiązany z serwerem, który go wygenerował. Dzięki temu można by później udowodnić, że powstał w AI.Wymaga jednak standardów międzynarodowych i współpracy platform.Inicjatywy globalne – m.in. C2PA (Coalition for Content Provenance and Authenticity), gdzie działają Microsoft, Adobe, BBC, Intel i inni. Pracują nad ujednoliconym standardem oznaczania, kto stworzył dany materiał i jak był edytowany.Czyli: technicznie da się znakować AI-treści, ale największy problem to powszechna adopcja i to, że znak wodny w tekście można łatwo utracić przy drobnych przeróbkach.👉 
jazgdyni
Hmmm. Pracy dużo. Wiec nie postawię pały. Gdzie ludzie się uczyli sensu i logiki? I ten nachalny wpływ mediów....
jazgdyni
@ZbyszekProszę jeszcze raz przeczytać mój artykuł i komentarze i wtedy nie będzie pan odkrywał Ameryki. Przecież wyraźnie to napisałem. Niech sobie pan też wyszuka, że tym właśnie momencie  wzmacnianie sil zbrojnych jest najszybszym sposobem budowania prestiżu.Proszę sobie poprawić własne rozumowanie. Czy wpływ GW, Onetu, czy TVN nie zaburzył panu wyciąganie słusznych wniosków? 
Es
@ZbyszekZgoda co do jednego: silna gospodarka przede wszystkim. Ale silna własnym przemysłem-w szczególności, kapitałem i jasnymi równymi dla wszystkich zasadami jej funkcjonowania, a nie sezonowymi montowniami zagranicznych produktów."Czy Niemcy zawdzięczają swój prestiż rozbudowanej armii?"Nie, ale przywoływanie Niemiec jako przykładu państwa które zbudowało swoją siłę bez udziału siły militarnej jest grubym nadużyciem i manipulacją pomijającą warunki i układ sił, w których Niemcy mogły tę swoją gospodarkę budować. Czasy mocno właśnie się zmieniły, narracja okołowojenna również i wygląda, że do poprzedniego stanu z wydatkami na zbrojenia poniżej 1 procent powrotu chwilowo nie będzie. Aż ta zostanie zastąpiona przez kolejne nośne propagandowo hasło, tak jak wojenna propaganda zastępuje propagandę globalnego ocieplenia, a ta globalnego oziębienia czy ozonowej dziury. Zależy na czym aktualnie można dobrze zarobić. Jakieś dwadzieścia lat podgrzewania atmosfery nadchodzącej niechybnie totalnej wojny nas czeka. Ale militarnie silni to powinniśmy być zawsze i niezależnie od atmosfery.
Es
@droga EdoPewnie to się stanie. Kiedyś na emeryturze. O ile wcześniej udzielisz mi kilku lekcji pisania, coby kompromitacji nie było :)A w tej chwili? Przygotowanie dobrego tekstu wymaga czasu, którego często brakuje mi nawet na dokończenie komentarzy. Komentarz można pisać z głowy.. czyli z niczego :)Pozdrawiam
Edeldreda z Ely
@EsMam nadzieję, iż doczekam się kiedyś takiego dnia, w którym zainspirowany tymi oto słowami Admina: naszeblogi.pl wrzuci Pan swój tekst jako wpis. Serdeczności, Eda :)
Es
Trochę ciężko "królować na morzach" mając dostęp jedynie do sadzawki- to druga uwaga jaka przyszła mi na myśl w trakcie lektury . Trudne to, ale nie niewykonalne. Wystarczy zbudować flotę lotniskowco-poduszkowców wraz z wyposażeniem i jednostkami poduszkowców pomocniczych, wyglądających wystarczająco groźnie ,aby narobić strachu wszystkim korzystającym z głównych szlaków żeglugowych. Brytyjczycy bdowali całe dywizje pancerne z dykty, to co szkodzi żebyśmy my nie mogli zbudować floty dmuchanek. A nawet kilku.Po osiemnastu latach budowy fregaty Gawron, dało radę wypuścić kajak patrolowy, wyposażony jak średniej klasy łódka z mazurskich jezior, służąca dobrej zabawie paru przybyszom zza granicy z bratnim narodem będącym chwilowo w potrzebie. Uzbrojenie owej "jednostki" usiłującej pływać od kilku lat pod polską banderą dorównuje prawie temu na tej mazurskiej łódce. Wierzę jednak, że skoro napędza go silnik samolotowy, to ma jakieś ukryte , acz mocno zaskakujące potencjalnych przeciwników tajemne zalety.  Towarzyszy mu co prawda "błogosławieństwo" konstruktora w stylu:" kończcie waszmościowie, wstydu oszczędźcie i pamiętajcie... ja za toto odpowiedzialności to nie wezmę. Nawet przypiekany żelazkiem. I miejcie litość: zmieńcie nazwę tego czegoś na "Śląsk" jakiś albo cokolwiek.Ale co taki drętwy gość uczony jedynie malować na desce- i to od linijki- może wiedzieć o prawdziwej sztuce wojny. Artysta z niego żaden. Dlaczego zacząłem od drugiej myśli? Ano aby dać sobie czas na decyzję, czy dzielić się pierwszą. Paru gorliwców tutaj wyczulonych na podstępnie atakujące ich wszelkie myślozbrodnie, przez przypadkowy kontakt z nią może zacząć  niepotrzebnie słabować   Ale niech tam.Nowiuteńki prezydent jest jak Nowy Rok. Bardzo gładko i płynnie wchodzi w buty poprzednika. Opanuje jeszcze umiejętność ekspresji obowiązkowego zestawu min i będzie mógł swobodnie, efektownie i do woli pierdolić głupoty jak poprzednik. Bo zadatki na to raczył był już zaprezentować. Jeśli przy pierwszej nadarzającej się okazji, wykrzykuje, że Polska musi mieć największą armię w Europie i.. w ogóle być potęgą, bez zająknięcia się jakim sposobem ma się to wydarzyć, jak osobiście ma się temu przysłużyć, to jest to nowy/stary zestaw pierdół dla słuchających z rozdziawionymi gębami bezrefleksyjnych baranów.Efektywna budowa potęgi Pierwszej Rzeczpospolitej od niczego, do wymiaru imperium trwała ,średnio licząc, 500 lat. I warunki dla powstania teraz nowej wersji polskiego imperium są jakby nie było podobne: jest bezbronna, ogarnięta chaosem kraina, do której z każdej strony swobodnie wlewają się tabuny lepiej lub gorzej zorganizowanych barbarzyńców, jest też podzielona banda tubylców skłonną słuchać i ulegać każdemu kto wcześniej wstanie, głośniej krzyknie, lub bardzie kusząco zabrzęczy kiesą.  Jeśli Prezydent Nawrocki w takich warunkach wieszcząc odbudowę do stanu liczącej się w uładzie międzynarodowym siły, bierze pod uwagę skuteczność i tempo budowy "kajaka patrolowego" jako podstawę określenia właściwej dla tego procesu cezury czasowej , to ... tak ,rzeczywiście. Za pięćset lat zatem, no może wcześniej, bo świat wyraźnie przyśpieszył-kto wie- mamy szansę znowu być Imperium trzęsącym Europą, którego zbrojownie nie zaświecą pustkami po tygodniu wojny. Jest więc szansa, że wtedy rok 2025 będzie pamiętany jako ten który wszystko zmienił. Pod jednym warunkiem wszakże:  aby postawić rzeczy we właściwym porządku i dać szansę marzeniom, najpierw za takie historie jak z tym nieszczęsnym Gawronem odpowiedzialni ludzie zostaną postawieni pod ścianą. Nawet bez sądu. 
mjk1
Zmiany kadrowe w wPolsce24 to przede wszystkim reorganizacja redakcji i wzmocnienie struktur. Michał Adamczyk pozostaje w kierownictwie, a nowi szefowie – Pilis i G. Adamczyk – wnoszą doświadczenie z TVP Info, Polsat News i newsroomów. Nie wygląda to na efekt krytyki, lecz planowane działania mające poprawić operacyjność stacji i przygotować ją na dalszy rozwój. Na trzęsienie ziemi nie wygląda, ale zobaczymy co dalej.
mjk1
Niestety Panie Zbyszku, niewielu to tutaj rozumie.
Siberian Dog Husky
Trzęsienie ziemi we TV wPolsce24. M. Karnowski przestaje być szefem wP24. M. Tulicki odchodzi z redakcji. Nie przyjął nowego, gorszego stanowiska. Program M. Schreiber usunięty z prime time'u. Wcześniej M. Adamczyk przestał być dyrektorem programowym.
Zbyszek
"W Święto Wojska Polskiego 15 sierpnia 2025, prezydent Karol Nawrocki powiedział: "Polska musi mieć największą armię w Europie".To najlepszy i najszybszy sposób, by Rzeczpospolita odzyskała światowy prestiż i wskoczyła do ważnych geopolitycznie państw, zamiast pozostawać wśród państw drugiej kategorii. To także przywróci narodową dumę i poczucie swojej wartości narodu."Kto ma większy prestiż na świecie: Niemcy czy Polska? Czy Niemcy zawdzięczają swój prestiż rozbudowanej armii?Prestiż na świecie oraz pozycja państwa wynika w kolejności ważności z:siły gospodarkisiły naukisiły kulturysiły wojskowejRozbudowa armii ponad niezbędne potrzeby w 5-10 letnim horyzoncie jest niszczeniem państwa i krzywdzeniem populacji, mimo, że ta, oduraczona w rozmaity sposób, będzie "dumna z armii".Jeśli naród da się otumanić do tego stopnia, że narodową dumę i poczucie swojej wartości będzie czerpać z tego, że będzie posiadać największą armię w Europie, nie adekwatną do potencjału i potrzeb, jeśli naród się będzie cieszył z marynarki wojennej (patrz zakupy militarne i ich efekty w kontekście ich użycia w 1939) to można spuścić kurtynę. Cała nadzieją w tym, że Polacy nie dadzą się ogłupić pseudo-patriotycznym przeginaniem. 
tricolour
Z Mocarstwa Rzeczypospolitej wyjdzie Izera.Nie ma żadnych podstaw, by było inaczej, a wszystko wskazuje na to, że Izera jest szczytem naszych możliwości przekuwania pomysłu w dzieło.
mjk1
@jazgdyniBardzo trafnie Pan podkreślił, że mocarstwowość to efekt synergii wielu czynników: gospodarki, siły militarnej, stabilności instytucjonalnej, atrakcyjności kulturowej i spójności społecznej. I tu właśnie leży sedno – armia może dać prestiż i poczucie bezpieczeństwa, ale tylko wtedy, gdy stoi na mocnym fundamencie ekonomicznym.Przykład Izraela jest ciekawy, ale też dobrze pokazuje różnicę: Izrael zbudował swoje możliwości militarne na bazie ogromnych inwestycji w naukę, technologię i innowacyjny przemysł zbrojeniowy. To dzięki temu eksportuje nowoczesne systemy wojskowe i ma „miękką siłę” w obszarze high-tech, cyberbezpieczeństwa czy medycyny. Innymi słowy – jego armia nie jest oderwana od gospodarki, tylko z niej wyrasta.Dlatego obawiam się, że sama rozbudowa armii, nawet jeśli faktycznie uda nam się wskoczyć na podium NATO pod względem wydatków, może okazać się krótkotrwałym sukcesem. Jeśli gospodarka, instytucje i innowacje nie nadążą, to szybko zderzymy się ze ścianą finansową i wizerunkową, a potencjał militarny będzie wyglądał efektownie na papierze, ale realnie nie przełoży się na długofalowy prestiż państwa.
Marek Michalski
@Jazgdyni Intuicja też mi podpowiada, że mamy moment przełomowy. Szkoda, że po latach spełniania cudzych potrzeb politycznych, ale tym większa potrzeba zmiany.Polska między I i IIWŚ nie była idealna, ani dość silna by przetrwać, mimo to obiektywnie spełniała kryteria samostanowienia. Subiektywnie też jednoczy dzisiejszych Polaków poczucie związku z odzyskaniem suwerenności po 123 latach i odparciem bolszewizmu.Niezależnie od wyniku rozmów na Alasce czeka nas ok.10lat wojny, w tym kontekście 2 kadencje Prezydenta zaważą na naszej powojennej pozycji.Pozdrawiam serdecznie.
jazgdyni
@Marek MMasz rację - jakość gospodarki jest najważniejszy. Są jeszcze inne czynniki, które wpływają na światową opinię.Państwo jest szanowane, gdy potrafi połączyć gospodarkę, siłę militarną, stabilność polityczną i atrakcyjność kulturową. Samo bogactwo bez bezpieczeństwa nie wystarczy, a armia bez silnej gospodarki to tylko „papierowy tygrys”.Ważne są także takie elementy jak: wysoki poziom innowacji i technologii, eksport dóbr i usług cenionych na świecie, mocna waluta i rynki finansowe.Potencjał militarny nie zawsze musi oznaczać agresję, ale możliwość obrony własnych granic. To także posiadanie nowoczesnej armii i sojuszy (NATO, regionalne pakty) i odstraszanie przeciwników i ochrona własnych interesów.Są jeszcze ważne: stabilność polityczna i instytucjonalna (czego właśnie nie mamy); kultura, nauka i soft power. No i bardzo ważne i teraz na brak tego cierpimy: - Spoistość społeczna i tożsamość narodowaPowód, dla którego skoncentrowałem się na sile militarnej Polski, jest taki, że już od paru lat modernizujemy armię. Jak się chwalą politycy i ich eksperci, obecnie jesteśmy na 3 miejscu w NATO, na terenie Europy. A prezydent obiecał, że w jego kadencji wskoczymy na pierwsze miejsce. I jest to bardzo prawdopodobne. Mam więc przekonanie, że postawienie na siły militarne jest najszybszym sposobem zdobycia szacunku RP.Tu warto popatrzyć na taki przykład: - Izrael – stosunkowo mały kraj, ale liczący się militarnie.  
mjk1
Tekst jest ciekawy i pełen pasji, ale trzeba jasno powiedzieć: bez silnej i nowoczesnej gospodarki wizje „największej armii w Europie” pozostaną mrzonkami i bajkami dla naiwnych. Historia uczy, że mocarstwowość rodzi się z fundamentu ekonomicznego – dopiero z bogactwa państwa wynika siła militarna, a nie odwrotnie. Polska powinna więc najpierw inwestować w rozwój technologiczny, przemysł i stabilne finanse, a armia będzie wtedy naturalnym skutkiem, a nie sztucznym projektem ponad możliwości kraju.
Ijontichy
Wielka Polska wyszła z drukarni w lipcu 2022,a więc raptem 3 lata temu.Nie wiem jak Autor podchodzi do tego zakalca,ale milczy na ten temat.A tak na marginesie...każda twoja odpowiedź na mój komentarz,to atak ad personam...starasz się mnie obrazić tanimi chwytami erystycznymi.Ja tylko zacytuję ci Ludwika XIV: "Nie każdy kto chce mnie obrazić,może mnie obrazić"To było powiedziane pod adresem ambasadora prus,który sie wyraził na temat JKM Ludwika.Pod adresem,bo już zwiał...ale go dopadli już poza granicami Francji...i tyle historia wie na ten temat!
jazgdyni
@Marek Michalski Witam Panie MarkuCzy od roku 1918 do 1939 byliśmy już w pełni suwerenni? Przecież nas uważano za "bękarta Europy" i rzucano nam cały czas kłody pod nogi. A traktatowi sprzymierzeńcy po napaści Hitlera pokazali nam figę z makiem. Sądzę, że wtedy walczyliśmy o pełną suwerenność i odbudowanie dumy narodowej, ale też jej w pełni nie mieliśmy.Czy rok 2025 przejdzie do historii - prawdziwej, nie wersji niemieckiej, czy rosyjskiej i żydowskiej, jako rok odrodzenia Rzeczpospolitej? I to poprzez sanację Nr.2. Z czego nota bene, wyśmiewał mnie Ziemkiewicz, zapatrzony w Dmowskiego. A ja zawsze podziwiałem postawę Piłsudskiego. Mam nadzieję, że Karol Nawrocki również go podziwia.
jazgdyni
@IonTichy IjonieTy dziwnie rozumujesz, a już znalezienie sensu artykułu ciebie omija. Bo uważasz, że jesteś fajny jak używasz ironię a nawet sarkazm. Przywołujesz Ziemkiewicza, który książkę napisał o WIELKIEJ POLSCE. Kiedy to było? Nie pamiętam. Może czytałem to 5 lat temu, może więcej, może mniej. Nieważne, Chciałeś tylko pokazać, że ja kradnę ideę od Ziemkiewicza. Jeżeli tak ci to wyszło, to niestety, mądry to ty nie jesteś. WIELKA POLSKA to marzenie wszystkich Polaków, patriotów, którzy pracują nad tym, by to osiągnąć. Czy Ziemkiewicz proponował, by do wielkości iść poprzez budowanie siły militarnej? I co więcej - czy już gdzieś znalazłeś, że ktoś podał, iż powinna być to marynarka wojenna? Tak, o tym mówił dosyć niesympatyczny (super ego) lecz bardzo inteligentny kandydat na prezydenta dr Bartoszewicz. Tylko on nie miał wiedzy o koncepcji obrony Europy wzdłuż osi północ - południe. Śmiano i żartowano z niego, o potrzebie lotniskowca i 6 nowych łodzi podwodnych. A on miał rację, tylko nie potrafił tego prosto uzasadnić.No cóż, taki już jesteś. Pamiętam z dzieciństwa - każda klasa miała takiego Jasia jak ty. 
Marek Michalski
@JazgdyniIdea potrzeby zmiany na lepsze jest godna uwagi.Zastanowić się jednak należy nad punktem wyjścia, drogą i celem.Suwerenność skończyła się w 1939r. Formalnie jesteśmy dzięki PKWN i Okrągłemu Stołowi. W rzeczywistości mamy „suwerenność drugiej kategorii”, czyli do realizacji cudzej polityki.„Za wolność naszą i waszą” jest hasłem rewolucji. Polsce rewolucja światowa nie jest potrzebna. Jest potrzeba odwrotna - kontrrewolucji.Geopolitycznie leżymy w Międzymorzu i naturalnymi sojuszników mamy od Skandynawii po Turcję, na co zwrócił Pan uwagę, a wrogami pozostają Niemcy i Rosja. Dlatego obecne NATO nie jest narzędziem polityki polskiej, tylko amerykańskiej. Nie oznacza to braku możliwości współpracy bilateralnej z USA, która była wymieniona w orędziu Prezydenta, ale obecność w pamięci poświęcenia w Teheranie Europy Środkowo-Wschodniej na rzecz współpracy amerykańsko-radzieckiej.
Ijontichy
Dziś sobota...po święcie..."długi łykend" jak piszą media i gadają w telewizorni.A ty walnąłeś elaborat...który można podsumować: "Oj naiwny,naiwny jak dziecko we mgle!"Deja vu...Ziemkiewicz napisał niedawno książkę pt.WIELKA POLSKA...specjalnie piszę tytuł wersalikami.Kiedyś sie zajmował SF ale słabo mu to wychodziło,więc poszedł w politykę,ale tę książkę powinien wykupić,cały nakład!!! Chyba,że dopisze "to był żart! SF !!! Jaja sobie robię!!!Po lekturze twojego "dzieła"....mam pytanie...Rafał ci konsultował?
Do wpisu: W podzięce naszemu Adminowi
Data Autor
spike
Vlog będzie pod szyldem:"Janusza nocne rozmowy z DżiPiTi. Lepsza działka, czy ogród, daje warzywa, kwiaty i satysfakcję dużo większą.
Zbyszek
Dobrze byłoby zrobić analizę opłacalności takiego vloga, niekoniecznie w formie pieniężnej. Odsłony usytuowanych vlogerów typu Ziemkiewicz to rząd 100 tys na materiał.Ale już sprawiający wrażenie vlog pana Jankie to obecnie marne 4 tys. na materiał.Ten świat to wielkie polowanie na uwagę MASOWEGO odbiorcy.
lala
do Ijontichy i rodziny Młynarskich:wszystko można napisać, ale najpierw warto sprawdzić - nie studiowała na Sorbonie córka Młynarskiego starsza, bo studiowała na UW polonistykę, na tym samym roku co Monika Jaruzelska i Rafał Ziemkiewicz - jej  dobrzy znajomi wówczas.... 
jazgdyni
@EzEPrzeczytałem i coś pstryknęło mi w głowie. Ja się tym wierszem już cieszyłem. Kiedy? Pięćdziesiąt lat temu? Czterdzieści?Dziękuję, że uruchamiasz moją daleką pamięć?