|
|
Czesław2 @nonparel Największy dowcip w Pana komentarzu to "produkcja trwałych rzeczy". To ten rodzaj dowcipu jak z węglem, że już jest Po 2000 pln przy dochodzie większości emerytów na wsi max 4k pln na rodzinę w domku. Staruszkowie chrust zbierają. To wprowadzenie katastratu tylnymi drzwiami. |
|
|
Czesław2 @Imć Globalne korporacja mają właścicieli. Globalnych. |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Podoba mi się ten komunizm komórkowy.
Tylko... czy ja wiem? Ciągle mamy taki Klub Rzymski, Palantów z Davos, Grupę Bilderberg i jeszcze parę pomniejszych. To nie komórki. To tkanka rakowa. |
|
|
jazgdyni @nonparel
Witam, witam
To, że naszą planetę MUSIMY utrzymywać w porządku i czystości, jest bardzo ważnym zadaniem dla wszystkich. Lecz zrzucanie winy na węgiel, CO2 i inne węglowodory, to wyłącznie ideologia jako narzędzie dla oszukańczego biznesu.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Kto to jest "profesor Meisner"? Może chodzi o profesora Meissnera, którego ogromnie cenię i szanuję? |
|
|
jazgdyni Też pozdrawiam. Również powierzchownie. |
|
|
jazgdyni @sake3
Cześć Sake
[covid] ... jest wiodącym argumentem do wygrania przez opozycję.
Dlaczego tak uważasz? |
|
|
jazgdyni @Jan1797
Po prostu Niemcy i spora część tzw. zachodu, porzuciły pragmatyzm i zdrowy rozsądek dla ideologii. Dla bolszewizmu, który wspierają dla zmyłki takimi ideowymi dziwolągami, jak klimatyzm, czy seksualizm człowieka. |
|
|
jazgdyni @spike
Powiem ci więcej: - cała ta krystalografia, czyli przestrzenna organizacja i uporządkowanie materii nieożywionej, nadal nie do końca jest wytłumaczone. Ciągle jeszcze coś odkrywany, jak grafen, czy nano-rurki. |
|
|
spike "Nie, nie zasila zaworu gazowego tylko odcina dopływ gazu poprzez uwolnienie sprężynowego odcinacza, napiętego przy zapalaniu."
O matko jedyna, porównujesz mnie do milicjanta, samemu będąc ORMOwcem intelektualnym:))))))))
ty masz pękniętą sprężynę w głowie !
W skrócie można napisać, że słyszałeś gdzieś bicie dzwonów, ale nie masz bladego pojęcia gdzie i dlaczego.
Jak napisałem, termopara zasila bezpośrednio zawór odcinający gaz, polega na tym, że zawór w stanie spoczynku, jest NC - zamknięty, w chwili jak zapalasz gaz, płomień palnika podgrzewa termoparę, pokrętło palinka musisz chwilę przytrzymać, by termopara się nagrzała, wtedy zasila cewkę elektrozaworu, który otwiera dopływ gazu do palnika, wtedy możesz puścić pokrętło palnika, mamy sprzężenie zwrotne, jak płomień palnika zgaśnie, np. zalany, termopara stygnie, przestaje zasilać cewkę zaworu, ten odcina gaz do palnika.
-po drugie, masz wiatraczek w głowie, zamiast rozumu jak każdy ORMOwiec.
nie mam kominka, a także wiatraczka, domyślam się, że zasila go ogniwo Peltiera, termopara raczej nie wchodzi w grę, wymaga dość dużej temp. by zaczęła pracować.
-po trzecie:
"nie pisz, że ogniwo daje napięcie, bo tak pisze humanista."
a rozumiesz tekst pisany jak ORMOwiec, czyli wcale, wskaż mi cytatem, gdzie to napisałem, swoją drogą, bez napięcia, nie ma prądu, jak sprawdzasz jakikolwiek układ elektryczny, to pierwsze co robisz sprawdzasz czy w danym miejscu jest napięcie i jaką ma wartość, potem możesz sprawdzić, jaki w tym obwodzie płynie prąd, zapytaj @jazgdyni, zna się na rzeczy, lepiej niż ja, bo ty nie masz zielonego pojęcia o tym, a mimo to, jak ta żaba nadstawiasz nogę do podkucia.
|
|
|
Jan1797 - Jedenaście lat gwarancji działania baterii to raczej sukces😉
- Niemcy mają jakieś tam swoje problemy z ekologami, sami je stworzyli. Wynoszą ekologów pojedynczo i pewnie zlikwidują protest przeciwko budowie kopalni w.b. Mamy już wiele takich straszących pustką i ciemnością wymarłych kopalń, a kto i kiedy zamknął wydobycie warto przypomnieć😉
Obok kopalń w zakładach hutniczych można uruchomić produkcję diamentów przemysłowych można, tylko skąd wziąć ludzi. Dziennikarze raczej się nie nadają😉 |
|
|
tricolour @spike
Tobie trzeba jak milicjantowi?
Tak, termopara jest w każdej kuchence gazowej, a nawet przy każdym palniku. Nie, nie zasila zaworu gazowego tylko odcina dopływ gazu poprzez uwolnienie sprężynowego odcinacza, napiętego przy zapalaniu. To bardzo prosty i przez to skuteczny układ zabezpieczający, którego każda w zasadzie awaria powoduje wyłaczenie gazu. Dodam dla szczegółu, że prąd jest rzędu ułamka miliampera, a dość mocną sprężynę utrzymuje się zamkniętym polem magnetycznym dzięki czemu wrażliwy (to dobrze) jest nawet na niewielkie zabrudzenia.
Po drugie, wpisz do guglarki "wiatraczek na kominek" to sobie obejrzysz. Wiatraczek taki zaczyna się obracać przy około 60 stopniach stojąc na czymś gorącym. Zimnym końcem ogniwa jest górna część, w zasadzie radiator chłodzony "zasysanym" powietrzem. Dlatego w cudzysłowie, że powiew jest ledwo, ledwo. Nie rozbawiaj mnie tą cyrkulacją spalin, bo właśnie na niego patrzę.
I po trzecie - nie pisz, że ogniwo daje napięcie, bo tak pisze humanista. Pracę wykonuje prąd, nie napięcie. Rozumiesz? Pracę wykonuje strumień wody (prąd), a nie wysokość (napięcie) z jakiej spadają krople. Oczywiście iloczyn tych wielkości ma wymiar mocy, ale trzeba rozróżniać rolę czynników iloczynu. |
|
|
spike Jak już powiedziano, "kto szuka ten znajdzie", ale w tej kwestii będzie trudno coś wykombinować, pewnie to kwestia czasu, materiały, technologia etc.
Kieeeedyś miałem inny pomysł, ale podobny, chciałem zbudować baterię termopary, która by zasiliła silnik rożna grilla, chciałem był niezależny od zewnętrznego zasilania, bateryjnego czy sieciowego, który jest dostępny, ale kłopotliwy. Okazało się, że jest to owszem możliwe, ale nie tak łatwe do wykonania, bateria termoogniw musi być dość złożona, bo i ma dać odpowiednią moc silnikowi, dałem temu spokój. Jak chcesz zasilać dom, sprawa jest jeszcze bardziej kłopotliwa, na dzień dzisiejszy niemożliwa.
Jakby się tak dało, to wyobraź sobie wszelkiego rodzaju elektrownie od węglowych po atomowe, odpada kłopot z grzaniem wody na parę, by ta napędzała generator prądu.
Jak wcześniej wspomniano, był taki generator zastosowany w sondzie kosmicznej, musieli coś zrobić prostego i nieawaryjnego, tym bardziej, że mld km od Słońca, ogniwa słoneczne nie mają zastosowania, tam jest ciemno.
Jak coś znajdziesz i wykombinujesz, daj znać, patent masz w kieszeni :) |
|
|
spike "Termoparę masz w każdej kuchence gazowej, na kominku kręci mi się wiatraczek ogrzewany jego ciepłem"
Coś kolego pomyliłeś, termopara w kuchence służy do kontroli płomienia, w piecach gazowych termopara bezpośrednio zasilała zawór gazowy, jak płomień zgasł, termopara nie dawała zasilania, gaz był wyłączany. Z tym wiatraczkiem w kominku to też jakieś SF, sam piszesz, że za małe daje napięcie, a wiatraczek może się obracać dzięki cyrkulacji gorących spalin, które idąc do komina, napędzają twój wiatraczek, jedynie co można zrobić, to wiatraczek będzie miał wbudowaną prądnicę i on będzie zasilać żaróweczkę, byś wiedział, że jest ciąg i się nie zatrujesz, kwestia konstrukcji wiatraczka, odpornego na temp. spalin. |
|
|
spike "by, cholera, jeszcze nie iść do piachu."
Zaprawdę powiadam ci, że jak dożyjesz odpowiedniego wieku, to nie będziesz wiedział, że żyjesz, albo będziesz prosił Boga, by ciebie zabrał do siebie.
Opiekuję prawie 90 letnią naszą babcią, która nie pamięta, co przed chwilą jadła, nikogo nie poznaje, tak więc nie wie, że żyje.
W szpitalu spotkałem ponad 90 letnią babuleńkę, która czekała na wymianę rozrusznika, była "kumata", prosiła lekarzy, by nie wymieniać rozrusznika, bo chce już umrzeć.
Śmierć nie jest taka zła, jak nam się wydaje, coś o tym wiem. |
|
|
spike Klonowanie nie pomoże, jedynie klon może służyć jako dawca organów, jak w filmie Wyspa, a tam też "niechcący" pokazano ten problem, chodzi o świadomość, klonowanie nie przenosi świadomości, ma inną, w filmie była jakoś przenoszona, nad czym też obecnie pracują ci najbogatsi, chcą iść dalej, skopiować do pamięci komputera świadomość, by mogła tam bytować, praktycznie wiecznie, co też się nie uda.
Nie tak dawne badania dowiodły, że świadomość nie jest tożsama z mózgiem, to niezależny byt, mogący samodzielnie istnieć, a co najważniejsze, stwierdzono, że "nie pochodzi z tego świata" i nie podlega znanym nam prawom fizyki, dodać należy, że to stwierdził międzynarodowy naukowy zespół lekarzy klinicznych, więc ludzie, których słowo ma znaczenie.
Tak więc "daremna ich praca, próżny trud". |
|
|
Dark Regis Dobrze mówił Karoń, że teraz marksistowskie rewolucje będą wszczynać globalne korporacje. Bo mogą, bo potrafią, bo odwracają od siebie uwagę, bo stać je na to i jeszcze przy tym zarabiają. Innym bezcennym skojarzeniem jest to, że korporacje zwłaszcza globalne są komunizmem komórkowym (tak jak jest telefonia komórkowa). Roaming pomiędzy nimi działa podobnie jak kiedyś przez byle granicę, że turysta mógł z wycieczki bez spodni wrócić, za to wszystkie nadają na tych samych falach. |
|
|
Szukam wzorów którymi można obliczyć ile energii można uzyskać z pary różnych przewodników dla określonej w mm² powierzchni styku przy danej różnicy temperatur. Szukam też wzoru którym policzę straty dla określonej w cm dlugości elementów dla konkretnych metali. Krótko mówiąc proszę was o nazwę podręcznika od fizyki gdzie zjawisko Seebecka jest dobrze opisane. Ewentualnie proszę o link do strony gdzie tę wiedzę znajdę. Możliwe że jest to nieopłacalne, nieefektywne itd. ale jak tego sam nie policzę to nie uwierzę, hi, hi. |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Bill Gates jest dla mnie postacią karykaturalną. Tak chyba zawsze jest, gdy wielka fortuna przychodzi za szybko. Wśród wielkich starych rodów bogaczy, tego raczej nie ma. Taki to fatalny idiotyzm fanatyzmu, głównie z nudów, pojawia się dopiero w drugim, albo trzecim pokoleniu. jak ten niezbyt lotny, obecny król Karol II, albo córki tego amerykańskiego magnata ze Starbucksa, IBM, czy Disney'a.
Gates ma jeszcze taki problem, że jego żona jest jeszcze straszniejszą idiotką.
Ten Zeitgeist obecnie jest sztucznie wykreowany i jest to długotrwała krecia robota komunistów. A także wina ponad 70-cio letniego okresu względnego pokoju i dobrobytu.
I już do tego doszło, że większość nie zauważa coraz gwałtowniejszych zmian. Refleksja została wyeliminowana. Rządzi doraźna przyjemność. |
|
|
Dark Regis Prawda? Ale za to jak ostatnio zaroiło się w sieci od "pouczeń"? Dobrze mówili dziadkowie przed wojną, że to zbyt sprytna rasa, żeby mogli uniknąć kłopotów. Mówię "sprytna" a nie "mądra", bo to kolosalna różnica. Szop pracz też jest sprytniejszy w paluszkach od niejednego kasiarza, ale nikt nie sądzi o nim, że rozwiąże zadania na kolokwium. Podejrzane filmy czyli korporacyjny Zeitgeist:
1. (2 mies. temu) "How we’re doing on the path to zero emissions": youtube.com
2. (8 mies. temu) "Bill Gates Knows 'How to Avoid a Climate Disaster'": youtube.com
3. (8 mies. temu) "Solving for Zero, a great series on climate change": youtube.com
4. (rok temu) "How to Avoid a Climate Disaster": youtube.com
5. (rok temu) "Climate and the developing world": youtube.com
6. (3 dni temu) "Bill Gates on How Business Leaders Can Fight Climate Change": youtube.com
7. (rok temu) "Bill Gates Calls For ‘Green Industrial Revolution’ To Stop Climate Change": youtube.com
8. (rok temu) "Bill Gates Talks About How To Avoid A Climate Disaster | BookTube": youtube.com
9. (rok temu) "This tool will help us get to zero emissions": youtube.com
10. ......
No i co? Nie Zeitgest? Kto mu to reżyseruje, że niezmiennie odnoszę wrażenie powrotu do czasów słusznie minionych z prawdą ekranu? Te migawki i przebitki jak z formatu o życiu w jaskiniach Jukatanu, plemieniu Dogonów lub chupakabrze. |
|
|
nonparel Witam po długiej przerwie, marynarzu
1. Tak, mam tzw. magazyn energii na wypadek blackoutu. Da radę na ponad 24 godziny zasilić lodówkę, piec CO i akwarium.
2. Zgadzam się, że z tymi wiatraczkami i lusterkami to nie ekologię chodzi ale o kasę. Dotyczy to także namolnego promowania aut elektrycznych. Artykuły takie, że ktoś dał radę przejechać elektrykiem do Chorwacji wkurzają mnie. Tysiące osób podróżuje do Chorwacji samochodem spalinowym – i nie jest to żaden wyczyn. Tak sobie przypominam billboard za zdjęciem Cygana, który zaczął pisać doktorat. O innych piszących doktoraty (włączając w to moją skromną osobę) tablic informacyjnych nie było.
3. Widzę jednak problem szerzej: jeśli ten CO2 rzeczywiście tak rośnie i będą tego negatywne skutki, (dlaczego do cholery mierzą go na Manua Loa) to jest dużo do zrobienia względnie łatwo na już. Rozwój energii jądrowej (ale to jest be, bo nie ma z tego kasy), zachowanie lasów równikowych, elektryczny transport kolejowy zamiast TIR-ów i tramwaje (nie potrzeba baterii litowych), produkcja trwałych przedmiotów użytkowych, ograniczenie transportu w skali globalnej (ostatnio kupiłem kij do szczotki z Brazylii). Jakoś o tym nie słychać.
4. Jednocześnie należy wprowadzać nowe technologie. Takie jak te bateryjki diamentowo – jądrowe. Może ktoś wymyśli coś lepszego – niech działa konkurencja. A do tego czasu autko elektryczne jest niszowym rozwiązaniem dla tych, co mają domek, fotowoltaikę, dużo kasy i jeżdżą w obrębie aglomeracji: do GS-u po piwo i z powrotem.
5. Jako gospodarz na zagrodzie na co dzień używam tarcz diamentowych do cięcia.
nonparel |
|
|
Władysław Ludendorf nie czytałem tekstu, tylko przeleciałem wzrokiem, ale jeśli to rozpad beta to przez łóżko nie przejdzie. Ważne żeby nie połykać, chociaż połknięcie zawartości zwykłej baterii też do najbezpieczniejszych nie należy |
|
|
Es Czyżby profesor Meisner się spóźnił?Albo może inaczej. Ignorowano Profesora tak długo, że znowu budzimy się z ręką w... ? |
|
|
jazgdyni @adarus2
Cześć
Ciepło w prąd jest mało wydajne. Dotychczas w pojazdach kosmicznych stosowano klasyczne ogniwa atomowe. Też niewydolne za bardzo. W Voyager, jak nie było komunikacji, to wyłączano zasilanie. W projekcie prądu było na 10 lat. |
|
|
jazgdyni "The facility aims to hold about 3,250 of these massive canisters, which are about 10 ft long or longer. In the end, it will store about 6,500 tonnes of the spent nuclear fuel in total."
To tylko jeden z setek depozytów. Fakt, największy. Ciekaw jestem ile w Polsce już potajemnie zeskładowano tych odpadów.
popularmechanics.com |