|
|
u2 mechanizm nazwany sztuczną inteligencją przeora wszystkie cywilizacje i kultury tak głęboko, że nawet trudno to sobie wyobrazić.
Do czasów wojen światowych ludzkość stawiała jako wzór cywilizacje i kultury starożytne. Kultury antyczne grecka i rzymska były wzorem doskonałości. Po wojnach światowych powstała fantastyka naukowa, aby wyrwać ludzkość z niekończących się wojen. Przyszłość zaczęła być postrzegana jako coś obiecującego, a nie zagrażającego ludzkości. Tak samo SI aka AI może być wspaniałym narzędziem, służącym do rozwoju ludzkości, ale może również być wykorzystana do samozagłady ludzkości w zbliżającej się wojnie światowej. Tacy Chińczycy nie chwalą się przecież swoimi osiągnięciami w dziedzinie SI tylko je intensywnie wdrażają w życie w celu sterowania ogromnym społeczeństwem. Tutaj oczywiście czai się niebezpieczeństwo, bo co znaczy komunizm w praktyce to już przerabialiśmy w czasach PRL-u.
PS. Oczywiście przed wojnami światowymi był genialny Jules Verne, prekursor S-F, ale również on żył w niespokojnym 19 wieku. |
|
|
Tomaszek " mechanizm nazwany sztuczną inteligencją przeora wszystkie cywilizacje i kultury tak głęboko, że nawet trudno to sobie wyobrazić". I kto wie czy nie będziemy z łezką w oku wspominali chłopaków z piórkiem w dupie jako takiego Wild Things naszych czasów . To bedzie straszniejsze niż wszystkie rewolucje jakie znamy . Z rzeczy na P zostanie tylko pluć i pierdzieć . |
|
|
jazgdyni Jasne, jasne
Patrzenie wstecz i ciągłe odwoływanie się do historii raczej nie świadczy dobrze nie tylko o kreatywności umysłowej, inteligencji twórczej i wyobraźni. Gadanie w stylu 'wszystko już było' świadczy o kiepskiej percepcji i nieudolnego wnioskowania, szczególnie o rewolucyjnym, głównie technologicznym, mobilnym i komunikacyjnym przełomie, jakiego świat nie widział.
Na dodatek w najbliższych latach, mechanizm nazwany sztuczną inteligencją przeora wszystkie cywilizacje i kultury tak głęboko, że nawet trudno to sobie wyobrazić. |
|
|
Edeldreda z Ely Czytam sobie, czytam rozwój komentarzy pod wpisem Pana Janusza i myślę sobie w pewnej chwili: "Kurcze - to wymarzony temat do skomentowania dla @Roz Sądku... W następnej sekundzie wzrok mój pada na panel z awatarami: "Jest! Już pisze!“ — myślę sobie 😁 |
|
|
Maverick Czy świadomość ludzi spada i czy zdają sobie sprawę z tego co nadchodzi?
Zapraszam do obejrżenia i skomentowania.
rumble.com |
|
|
Roz Sądek Nic się nie dzieje takiego, co nie działo się przez całą historię ludzkości. Każdy stary człowiek widzi koniec świata, do którego prowadzi pokolenie jego wnuków. Nota bene, w mojej 3 pokoleniowej rodzinie wszystko gra jak należy. Tak ją z żoną wychowujemy. Co do modnego zwalania części winy (?!) na Papieża; nie jest specjalnie tajemną wiedzą, że to Bóg go wybrał, więc o co chodzi?
|
|
|
Roz Sądek Nic się nie dzieje takiego, co nie działo się przez całą historię ludzkości. Każdy stary człowiek widzi koniec świata, do którego prowadzi pokolenie jego wnuków. Nota bene, w mojej 3 pokoleniowej rodzinie wszystko gra jak należy. Tak ją z żoną wychowujemy. Co do modnego zwalania części winy (?!) na Papieża; nie jest specjalnie tajemną wiedzą, że to Bóg go wybrał, więc o co chodzi?
|
|
|
u2 Co nie zmienia faktu, że autorem The Wild Thing jest Chip Taylor. |
|
|
wielkopolskizdzichu Taylor napisał to na zamówienie the Wild Ones. |
|
|
u2 oni wzięli to z twórczości The Wild Ones
Jeśli już, to jest kawałek autorstwa Chipa Taylora. A The Troggs i Jimi Hendrix nagrali najbardziej znane wersje The Wild Thing.
en.wikipedia.org
|
|
|
u2 Niemen, który robił się na kulturystę, przechadzał się z ręczniczkiem w slipkach, czekając na zachwyt pań.
Historia się poniekąd powtórzyła w latach 70-80-tych kiedy Grzegorz Ciechowski trenował kulturystykę i ukończył filologię polską. No i oczywiście był wokalistą Republiki. |
|
|
jazgdyni @u2
Wiesz, w Orłowie o płyty Sp i LP było stosunkowo łatwo. Połowę tych pięknych do dzisiaj willi, zamieszkiwali kapitanowie i starsi mechanicy. Mieli dzieciaki, więc przywozili z każdego rejsu płyty. Dlatego Gdynia, a nie Gdańsk była stolicą big-bitu. A jak zdałem do ogólniaka jedynki, to właśnie opuszczało ją trzech z Czerwonych Gitar. Mam do dzisiaj jednocyfrową legitymację Klubu Niebieskoczarnych. Rany! Tamten okres to wybuch muzyki. Niemen, który robił się na kulturystę, przechadzał się z ręczniczkiem w slipkach, czekając na zachwyt pań.
Działo się. Ja nawet raz na basie zagrałem w Operze Leśnej. Kiepsko poszło, bo jestem zdecydowanie jednoręczny.
Pozdro |
|
|
wielkopolskizdzichu Wild Things nie jest utworem The Troggs, oni wzięli to z twórczości The Wild Ones |
|
|
u2 Wild Things kapeli Troggs
Świetny kawałek z 1966. Wczoraj obejrzałem bodajże na Filmnet Family The Beatles - Explosion. The Troggs to taki typowy zespół z lat 60-tych, eleganccy w garniturach, grzywka a la Beatles. Oczywiście byłem za mały, aby pamiętać lata 60-te z autopsji. Ale już w latach 70-tych kolega miał stryjka za granicą, który przeszedł wojnę z armią Andersa i nie wrócił do PRL. I ten stryjek przysyłał mu płyty winylowe, w tym całą kolekcję The Beatles. Oczywiście słuchaliśmy ich z kolegą wiele razy :-) |