Otrzymane komantarze

Do wpisu: Szpanerzy. Zapomniana klasa?
Data Autor
Edeldreda z Ely
@jazgdyni  Ale przyzna Pan, że wokalistka  umie bardzo wdzięcznie odrzucić włosy do tyłu? ;) W ogóle, mimo tuszy jest w niej wiele gracji. Oto jeszcze jeden jej kawałek: m.youtube.com Udanego dnia! 
jazgdyni
@spike Ty nie doczytałeś, albo nie zrozumiałeś. Ja mam szacunek dla wszystkich hobbystów, co to kochają coś sobie podłubać. Praktycznie robią to dla siebie. To nie są elementy kategorii "rzeczy". Coś czego staje się posiadaczem - i najważniejsze - ja sam to wystrugałem. Hobbystom nie zależy na poklasku tłumu. Nie chcą imponować. Dlatego są szczęśliwi. A taki strugacz łódek, jak chyba każdy widzi, szczęśliwy nie jest. Trudne dzieciństwo go zepsuło.
tricolour
@spike Jakie? Jeśli możesz, to napisz... Jutro, dziś już późno.
tricolour
@tomaszek Wiesz, co jest dla najbardziej cenne? To, że gdy stoję w marinie, to nikt nigdy nie zauważył, że moja konstrukcja w jakikolwiek sposób odstaje od tych obok, fabrycznych. Kiedyś, w Dźwirzynie cumując w marinie harcerskiej gadałem sobie z starszym panem, który tam coś naprawiał, no i jakoś zeszło na tematy szkutnicze. I gdy mu powiedziałem, że toto moje od zera, to popatrzył wnikliwie mówiąc: "tak, teraz gdy pan to powiedział, to rzeczywiście widać". Więc jeśli uważasz, ze zaprezentowana przeze mnie moja konstrukcja jest "chorwata" to jest to dla mnie wyraz najwyższego uznania, za który dziękuję. Dobranoc.
spike
@tri to masz dużego syna, tak masz rację, dla takich chwil warto żyć. Wiesz, ja praktycznie nie miałem zabawek, bo o nie prosiłem, miałem o wiele ciekawsze zajęcia. :)
Tomaszek
Wiesz co wierzę Ci w te studia , bo co ? Bo nic . Po prostu . Te szkockie fale po whisky to poważna hipoteza . Kiedyś to mówili że podłoga się podnosi . A tu masz , fale elektromagnetyczne . Janusz to mało że elektronik to jeszcze marynarz . Fale opanował do perfekcji w każdym aspekcie i żadna whisky go nie zaskoczy . Jego zapytaj jak coś nie wiesz . 
tricolour
@tomaszek Dziękuję za "szacun". Projekt mój, wykonanie moje. Wiesz, to takie romantyczne - rozmawiał ch.. z ciulem. 😁
u2
Whisky odgrywa w tym bardzo ważną rolę. Ta nie tak dawno odkryta u nas trucizna powstała, tak, tak, w Irlandii. Ale spróbujcie to powiedzieć w Szkocji - ha, ha... Nie dawno nawiedziłem Aldi w środku Suwałk, niedaleko Manhattanu, czyli ul. Witosa 4 (Witos to był prawdziwy Polak, choć litewskiego pochodzenia). Kupiłem buteleczkę Old Mull, czyli starego muła. Pewnie go wcześniej kosztowałem, ale dopiero teraz poczułem jego boską moc. No łeb nie napierniczał, a stan błogości nastąpił po pierwszym drinku. Szkoci, genialna nacja. To Szkoci wynaleźli fale elektromagnetyczne, których nie mogłem rozgryźć nawet podczas moich pionierskich studiów na PW. Już wiadomo na NB, że studiowałem na Wydziale Elektroniki PW, choć nie na najbardziej prestiżowym instytucie :-)
Tomaszek
A ten RIB to Chorwata . Poznaję po kolorze i wyposażeniu . 
Tomaszek
I jak zwykle dyskutujesz z wybranymi argumentami , w dupie mam twoje testy i zdjęcia . Już ci pisałem co trzeba mieć , nie masz ? Czas minął . To chyba piąty dzień straszenia fotkami . Mam lepsze .  RIBek taki nawet fajny , nawet mnie nie interesuje kto go zrobił . Nie ty i tyle . Garnki ktoś kupił i się ciesz .  No i jeszcze jedno . To centrum CNC to zrobiło . A ty tylko udajesz że posklejałeś . żadne aj waj . Gdybyś to na prawdę zrobił byłby jednak szacun , byłby .Kiedyś dla dzieciaków był mały modelarz . A  patałach co mnie od chujów publicznie wyzywa to zasługuje tylko na kopa . 
tricolour
@tomaszek Nie w innym garażu tylko w suszarni obok garażu, ten sam brązowy gres. Zaczynasz mnie nudzić i nie tylko mnie. Nawet twój pan janusz dostrzegł to, przed czym ty tak się bronisz, inni też, nazywając paździerzem mego RIBa. Dla nich paździerz, dla mnie niepaździerz. Jest też dla mnie oczywiste, że nigdy nie "kupisz tych garnków" więc po raz ostatni proponuję ci prosty test: który fragment chcesz na fotce z dowolnie śmieszną autoryzacją? Twoja niechęć wzięcia udziału w zabawie jest dowodem na moją prawdomówność, a twoje tchórzostwo. Serdecznie cię pozdrawiam uśmiechem znad Odry, choć oczywiście możesz zobaczyć na zdjęciu Chorwata, i pałac Dioklecjana w Splicie (te wieże po lewej) bo jak wiadomo Wrocław jest głównym kierunkiem turystycznym dla całych Bałkanów i centrum sportów motorowodnych. 😛 imgbox.com
tricolour
@spike. Historia z przedwczoraj i wczoraj.  Przychodzi mój dwunastolatek i pyta: - tato, mogę kupić sobie figurkę, za swoje? - Możesz, pokaż.  - To ta, z książki. - 130? Drogo. - Ale za swoje przecież! - kup sobie. Ale nie ma gdzieś taniej?  .... - tato, jest na Ali, dwie dychy. - No widzisz, kup sobie. - Tato, trzeba czekać piętnaście dni... Dobra nasza, myślę, czas na smrodek dydaktyczny czyli jak w praktyce działa zasada nieoznaczonosci, z której wywiodłem "stałą Plancka" będąca iloczynem ceny i czasu oczekiwania. Syn nie był wniebowzięty, poszedł sobie. Wraca: - Tato, można kleić drut? - Nie. Można spawać lub lutować. - Mamy drut do lutowania (spawarki się boi)? - Nie mamy. - Tato, Leroy jeszcze czynny? - Czynny. - Kupisz mi drut? - Kupię. - A kebaba? - Nie. Albo drut albo kebab. - Chcę drut. Wracamy, idziemy do piwnicy. Lutownica, pasta do lutowania, pinceta: uważaj gorące! Mijają dwie godziny, kilka krzyków, jeden płacz, syn wraca z czymś na kształt ludzia. - Tato, to jest egzoszkielet (tu pada nazwa, nie wiem czego), potrzebuję modelinę. Wiesz co, tato, koniec z klockami Lego. Kocham cię. ...... Warto żyć...
Tomaszek
Ale poprzedni był w innym garażu  . Garaż nie ten co w pierwszym zrzucie . imgbox.com i ten imgbox.com . Kadłub też inny . Inne wręgi i pawęż , Twój puzzel też wyparował  . Podobna ale nie ta sama łódka  . . Pierwszy przesłał ci Chorwat a potem cię olał bo dupę trułeś , drugi też ci jakoś powoli fotki przesyła . cztery dni i trzy fotki . Pewnie też cię oleje ..Z resztą jaka to różnica . Nie kupuję tych garnków i tyle .Ty lepiej te garnki sprzedawaj komuś innemu .
spike
"Dojrzały i spełniony człowiek, który ciężko pracował. I dało mu to nie tylko wiele osobistej satysfakcji, lecz był doceniany i za swój trud i kompetencje sowicie wynagradzany, nigdy nie będzie dłubał w korze, tworzył rzeczy niepotrzebne i głupotami zapełniał ostatnie lata." Podam przykład z mojego otoczenia, poza granicami Polski, mamy krewniaka który był neurochirurgiem i ordynatorem, czyli człowiek o wysokich kwalifikacjach i oczywiście zarobkach, a w domu, w wolnych chwilach, w piwnicy gdzie miał swój warsztacik, dłubał w drzewie, robił dla siebie różne rzeczy, jest w na emeryturze i dalej sobie dłubie w tym drzewie, nie chce wołać fachowca, do tego jeszcze zwiedził cały świat, z racji zawodu, jak i wypoczynku. Podobnych ludzi trochę znam.
tricolour
@jzg Załóżmy roboczo, że masz rację wszak ludzi inteligentnych cechuje zdolność śmiałych ekstrapolacji. W świetle wypowiedzi pointującej przydlugi wywód "Rozumiem co to hobby... Lecz wiem, że większość robi to tylko po to, by zaimponować otoczeniu i leczyć swoje kompleksy osobistego niedowartościowania" powiedz nam wszystkim w jakim celu planowałeś napisać siedem książek, na raz trzy pisałeś, a nie wydałeś żadnej? To ciekawe zagadnienie gdy się zechce je obejrzeć w optyce, którą wyraziłeś, nieprawdaż? I na pytanie: "Po jaką cholerę mieć mnóstwo kłopotów (i wydatków) trzymając swoją łódkę. Ktoś może wytłumaczyć?" - tak, mogę wytłumaczyć: łódkę (hobby) buduje się nie po to by ją mieć, tylko po to, by ją budować. I to jest sens całej tej kwestii, którą podnoszę od lat.
jazgdyni
@EzE Wybacz, ale do konia bardziej mi facet pasuje. Szczególnie taki jak Lee Marvin youtu.be I was born under a wandrin' star I was born under a wandrin' star Wheels are made for rollin' Mules are made to pack I've never seen a sight that didn't look better looking back I was born under a wandrin' star Mud can make you prisoner, and the plains can bake you dry Snow can burn your eyes, but only people make you cry Home is made for comin' from, for dreams of goin' to Which with any luck will never come true I was born under a wandrin' star I was born under a wandrin' star Do I know where hell is? Hell is in hello Heaven is goodbye for ever, it's time for me to go I was born under a wandrin' star A wandrin' wandrin' star When I get to heaven tie me to a tree Or I'll begin to roam, and soon you know where I will be I was born under a wandrin' star A wandrin' wandrin' star
jazgdyni
Hej chłopaki! Co tu się dzieje? Zdziecinnienie na wakacje? Czy raczej ten polsko - szkopski kundelek urządził wam klasyczną, nazistowską (tę z SA nie z SS), Schwantzparade. Ja mam większego! Za to ja mam sprytniejszego. Cała ta emocjonalna, pełna przechwałek dyskusja jest smutna i pokazuje ludzi, którym  Znowu w życiu mi nie wyszło. Uciec pragnę w wieli sen ... Sam wiem, że zbyt późno jest, By zaczynać wszystko znów. Znowu szarych dni pagóry, Znów codziennych rzeczy las. To lament przegranych. Dojrzały i spełniony człowiek, który ciężko pracował. I dało mu to nie tylko wiele osobistej satysfakcji, lecz był doceniany i za swój trud i kompetencje sowicie wynagradzany, nigdy nie będzie dłubał w korze, tworzył rzeczy niepotrzebne i głupotami zapełniał ostatnie lata. Mózg należy zatrudniać, a nie tylko ręce! On zazwyczaj, gdy już miną mu lata młodzieńczego zapału, nie buduje sam domu, nie naprawia samochodów, a w garażu, czy w oborze, nie struga latawców, helikopterów, łodzi, czy krążowników. Sam był fachowcem, zna wartość fachu, więc nawet do wymiany uszczelki woli fachowca zawołać; albo szklarza by okna wyregulował, elektryka, by znalazł usterkę. Szanuje sam siebie i woli już dać zarobić innym, jako,  ze sam już dosyć zarobił. Gdy mimo tego, ma żaglowego jopsa, to kupi sobie niezła Bavarię, albo lepiej - jakieś dzieło młodszych kolegów a gdańskiej Polibudy, na przykład Denerta. Fakt, melona trzeba wydać na to. Tylko... tak postępują szpanarzy. Kupują na pokaz i tylko by się pochwalić. tak jak to smieszne - Ja to zrobiłem - tu pietro wyżej - Ja to mam. Każdy kto się ceni i na starość nie zgłupiał, a żona, albo dzieciaki nudzą, że chciały by sobie pożeglować, to po prostu sobie taką łódkę wypożycza. Czy to na Egejskim, czy w St. Thomas, czy nawet katamaran na Madagaskarze. Po jaką cholerę mieć mnóstwo kłopotów (i wydatków) trzymając swoją łódkę. Ktoś może wytłumaczyć? Rozumiem co to hobby. Rozumiem zakręconych maniakalnie. Lecz wiem, że większość robi to tylko po to, by zaimponować otoczeniu i leczyć swoje kompleksy osobistego niedowartościowania. Raczej wstydzą się śpiewać Znowu w życiu mi nie wyszło...
Edeldreda z Ely
Nie z lat 90, co prawda i Henry będzie wytykał feminizm, ale fajna nuta, więc daję: m.youtube.com
tricolour
@tomaszek Proszę, kadłub przed kryciem pokładu. Garaż jakby ten sam, co? I ten śmierdziel Johnson. No wiesz, ja wolę by pachniała żona, a śmierdział silnik. Wolisz pachnące silniki? 😛 imgbox.com Ukłony dla małżonki.
Tomaszek
RIB na wodzie jest Chorwata . Twój w agrażu znalazł się po dwóch dniach . Gdzie zdjęcia z robity , Kupić każdy może .
Tomaszek
Drugi RIB w Chorwacji , który twój ? Tu nie o RIBa chodzi , tylko kto go zrobił . Chorwat ? 
spike
PS. powiem ci, że najbardziej lubię rozmawiać z hobbystami, pasjonatami, dla nich nie ma rzeczy niemożliwych :)
Edeldreda z Ely
@Tri & @All  Ufam, że w odpowiednim momencie plan ujrzy światło dzienne, objawiając zamiary Autora.  Chciałam jeszcze załączyć jedną muzyczną dedykację i wizualizację, ale Imć Waszeć Arabami wysoko poprzeczkę zawiesił... Zrobię to jutro - w południe - na szpanerachzapomnianejklasie? chociaż zawsze chciałam napisać: "na donaldsiewścieku" ☺️ 
spike
@tri nie musisz schodzić do tego poziomu, nie oczekuję, że nie będzie złośliwości czy uszczypliwości, też czasami to robię, ale te wulgaryzmy nie są do przyjęcia, jak sam ich będziesz unikał, to w ciebie nikt mięsem nie rzuci. Już tu kiedyś pisałem, że na NB wielu się spiera i od głupków wyzywa, ale jestem prawie pewien, że jakbyśmy się spotkać, to się może okazać, że potrafimy ze sobą porozmawiać, a i zakolegować, no może poza jednym takim, dla którego wszyscy to chamy. Danymi czasy miałem podobnie, były spory i kłótnie między kolegami, a obecnie jak się spotykamy, to "czule" o tym wspominamy, jak starzy przyjaciele i nimi jesteśmy.
tricolour
@tomaszek Twoje zdjęcia się nie otwierają więc cały twój wysiłek włożony w napisanie ostatniego postu poszedł na marne. Mam ekran logowania, a ja nie będę się nigdzie logował. Nie jest prawdą, że każdą fotkę możesz zrobić. Zakład o sto dolarów? Ja twoich zdjęć nie widzę więc walę w ciemno - proszę o trzecią fotkę wraz z półlitrem polskiej żytniej w lewym górnym rogu, Warką strong w prawym górnym rogu, paragonem ze sklepu we wroclawiu z datą dzisiejszą na te alkohole w lewym dolnym oraz serkiem Mlekpol w prawym dolnym. Zrobisz takie zdjęcie? No to czekam. Więc nie podaję ci hurtowych zdjęć ze zlotów czy spędów tylko z własnego domu. Jeśli nie chcesz uwierzyć, to i tysiąc nie wystarczy więc proponuję ci jedno na twój obstalunek, tak jak wyżej. Wiesz czego szukać, bo masz mego RIBa na wodzie. Ale ty nie chcesz, bo się boisz sam przed sobą przyznać, że sobie zrobiłem taką zabawkę. 😁