|
|
spike @janusz
"Czy te newtonowskie prawa nie są piękne? No pewnie. że tak."
Zgadzam się, każdy rozsądny człowiek lubi mieć porządek i jasność prawa, wtedy wszystko się układa, pasuje do siebie.
----------------------------------
"Niestety, nadszedł XXI wiek i chyba wszystko diabli wzięli.
A jak się temu dobrze przyjrzeć - tu dopiero jest piękno!"
tu mam wątpliwości, ten poprzedni porządek jak dom na skale, został zburzony teoriami , nauka budowana jest na piasku.
Nie byłoby w tym nic strasznego, ale teorie są traktowane jak dogmaty, których większość naukowców odmiennym zdaniem, boi się podważyć, bo wie że będzie szykanowany, a nawet niszczony, koronnym dowodem jest obecnie ocieplenie klimatu spowodowane przez człowieka, co usprawiedliwia oszukiwanie narodów na skalę światową, a co jak widzimy powoduje narastający kryzys gospodarczy, który zwiastuje upadek gospodarki światowej, czyli nadejdzie bieda, a ta wywołuje wojny.
Śledzę osiągnięcia astronomiczne, kosmiczne itp. ale ilość wodolejstwa jaki tam jest prezentowany, przeraża, szczególnie te o wciskaniu powstawania życia w kosmosie, które zostało 'zasiane" na Ziemi, dzięki czemu z brei organicznej powstały bakterie i inne ustrojstwa, które drogą tylko ewolucji, doprowadziły do pojawienia się człowieka, ręce opadają.
W tym samym czasie matematycy dowodzą, że prawdopodobieństwo samoistnego powstania życia, które jest niezwykle skomplikowane w budowie i funkcjonowaniu, jest niemożliwe, tym bardziej pod względem ilości i różnorodności gatunków.
Nastały czasy, że naukowcom już się nie wierzy, w ich szeregi wkradła się korupcja, a to chwieje fundamenty nauki, ograniczając, czy wręcz hamując postęp.
:) |
|
|
Alina@Warszawa Piękny wykład! Ja się przy okazji zastanawiam jak te zmiany prędkości, grawitacji, natężenia promieniowania słonecznego wpływają na organizmy takie jak np. człowiek? Bo że mają wpływ, każdy wie po sobie. Pewnie dlatego powstawały "horoskopy" ...
Może bylibyśmy w stanie jakoś pojąć to wszystko, ale czy przeciętny ludzki mózg, takiego np. zwolennika Tuska jest w stanie nadążyć chociażby za obracającą się Ziemią (ok. pół km/s)? A może to dobrze, że nie nadążamy, bo od tej całej wiedzy zwariowalibyśmy? |
|
|
r102 w głupie miejsce się wpisało - można jakoś skasować ? |
|
|
r102 Nauka nauką - czy tak jak w Polsce obecnie raczej paśnik dla hodowanych w chowie wsobnym pokoleń "naukowców" - ale Polak który był jednym z twórców podstaw dzisiejszej cywilizacji technicznej - obok Bessemera, Martena, Edisona/Tesli - nasz całkiem zapomniany Ignacy Łukasiewicz nie był "naukowcem" tylko skromnym aptekarzem... |
|
|
jazgdyni @ Wszyscy
Pozwólcie, że jeszcze się nieco powymądrzam.
Kiedy Mikołaj Kopernik dokonał swojego fundamentalnego przewrotu, po ptolemeuszowskich epicyklach - "Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię, a polskie wydało go plemię", jak napisał pra, pra,,,dziadek Jan Nepomucen Kamiński ze Lwowa, który, ma dodatek urodził się w roku 1777, a wiemy, co znaczą trzy siódemki, w odróżnieniu od paskudnych 666; to jeszcze kilkadziesiąt lat później, Johannes Kepler wyciągnął te regularne okręgi orbit planet w piękne elipsy, a słońce umieścił w jednym z ognisk tych wszystkich elips.
I tak właśnie, lrok po kroku rozwijało się piękno matematyki natury, porządku, harmonii i piękna.
My tu sporo rozmawiamy o ruchach i siłach warto sobie przypomnieć, że: Ziemia nie porusza się wokół Słońca ruchem jednostajnym. Jej ruch jest nierównomierny, choć regularny. Jej prędkość orbitalna zmienia się w zależności od odległości od Słońca. Kiedy Ziemia jest bliżej Słońca (w peryhelium), jej prędkość wzrasta, aby przeciwdziałać silniejszemu przyciąganiu grawitacyjnemu Słońca. Kiedy Ziemia znajduje się dalej od Słońca (w aphelium), jej prędkość maleje, gdy przyciąganie grawitacyjne słabnie.
W ruchu Ziemi wokół Słońca zmiany prędkości – czyli przyspieszenie (lub opóźnienie) – zachodzą w sposób regularny i zgodny z prawami dynamiki grawitacyjnej. Przyspieszenie dośrodkowe jest wynikiem grawitacyjnego przyciągania Słońca i zmienia się w miarę zmiany odległości Ziemi od Słońca:
Gdy Ziemia zbliża się do Słońca (w okolicach peryhelium), przyspieszenie rośnie, co powoduje wzrost jej prędkości orbitalnej.
Gdy Ziemia oddala się od Słońca (w okolicach aphelium), przyspieszenie maleje, a prędkość Ziemi spada.
Przyspieszenie (czyli druga pochodna prędkości) Ziemi na orbicie zmienia się w zależności od siły grawitacji między Ziemią a Słońcem, która maleje z kwadratem odległości. W rezultacie, przyspieszenie jest najsilniejsze, gdy Ziemia jest bliżej Słońca, i najsłabsze, gdy znajduje się dalej.
Czy te newtonowskie prawa nie są piękne? No pewnie. że tak. Świetnie pasują do wówczas rozwiniętych mózgów człowieka i wszystko pasowało. Niestety, nadszedł XXI wiek i chyba wszystko diabli wzięli. Już nie klasyczna matematyka wszechświat opisuje, tylko matematyka chaosu (konkretnie chaosu deterministycznego). A jak się temu dobrze przyjrzeć - tu dopiero jest piękno!
|
|
|
jazgdyni @Alina et consortes
Tak więc:
W naturze występują cztery fundamentalne siły, które rządzą wszystkimi oddziaływaniami i procesami fizycznymi w naszym Wszechświecie:
Grawitacja
Jest to siła przyciągania między obiektami posiadającymi masę. Działa na duże odległości, a jej intensywność maleje wraz z kwadratem odległości. Grawitacja powoduje m.in. spadanie obiektów na Ziemię, orbitowanie planet wokół Słońca oraz strukturę galaktyk. Jest najsłabsza spośród czterech sił, ale działa na bardzo dużych skalach.
Elektromagnetyzm
To siła działająca między ładunkami elektrycznymi. Odpowiada za oddziaływania elektryczne i magnetyczne. Dzięki niej możliwe są zjawiska, takie jak światło, działanie urządzeń elektrycznych czy chemiczne wiązania atomów i cząsteczek. Elektromagnetyzm działa na średnich i dużych odległościach, jest znacznie silniejszy od grawitacji i wpływa na wszystkie cząstki mające ładunek elektryczny.
Siła jądrowa silna (oddziaływanie silne)
Jest odpowiedzialna za wiązanie protonów i neutronów w jądrach atomowych, przeciwdziałając ich wzajemnemu odpychaniu się. To dzięki niej istnieją stabilne atomy. Oddziaływanie silne jest bardzo intensywne, ale działa tylko na krótkich dystansach (na poziomie subatomowym, czyli w skali jądra atomowego). Bez niej jądra atomowe nie mogłyby istnieć.
Siła jądrowa słaba (oddziaływanie słabe)
Jest odpowiedzialna za procesy rozpadu cząstek subatomowych, np. rozpad beta w atomach. Jest słabsza niż siła silna i działa na bardzo krótkich odległościach. Oddziaływanie słabe jest kluczowe w reakcjach jądrowych, takich jak te, które zachodzą w Słońcu, oraz w procesach powstawania pierwiastków.
Te cztery siły stanowią podstawę fizyki i są odpowiedzialne za wszystkie obserwowane zjawiska w przyrodzie, od skali kosmicznej po najmniejsze cząstki subatomowe.
Ja mam jeszcze swoje własne przemyślenia dotyczące przestrzeni, czyli wszystkich wymiarów rzeczywistości i Wszechświata (naszego, bo inne, jeśli są, mogą mieć inaczej). Otóż moja przestrzeń jest pięciowymiarowa. Składa się oczywiście z tych x,y, z, następnie z t - czasu, oraz z informacji - praw wszelakich, jak dla mnie, ustalonych przez Twórcę - Wielkiego Kreatora. Dodam. że nie tak dawno w końcu zrozumiano, że wszystkie cztery wymiary, x, y, z, t, można wyginać, rozciągać i inne chece. Coś takiego jak strzałka czasu już nie jest wyłacznie problemem metafizycznym i tęgie głowy się zastanawiają - w jakim właściwie kierunku podąża czas. No i ten pieprzony problem teraźniejszości.
No to na razie. |
|
|
jazgdyni @Alina@Warszawa
Dobry wieczór!
Wszystkie te zjawiska i prawa dynamiki (czyli ruchu i sił) w kosmosie można poskładać do kupy i może coś wyjdzie. Albo nie. Przypomnę więc już wiekowy problem, odbierający rozum fizykom, a nawet matematykom - problem trzech ciał. Za żadną cholerę nie da sie obliczyć trajektorii i innych parametrów, jeżeli obserwujemy trzy soldne ciała kosmiczne swoją masą i dynamiką wzajemnie wplywające na siebie.
Takie jaja. A tu wszyscy na raz mają kłopot i chcą sobie racjonalnie w głowach poukładać co się dzieje. Jednego zaciekawia siła Coriolisa, a naszej Damie niesamowite prędkości - orbitalne i obrotowe.
A ktoś już sobie przemyślał ruch dziecięcego bączka, gdy się go ładnie rozkręci? Skurczybyk się nie przewraca, a jego tor kreśli dziwne pętelki.
Piszesz Alicjo:
"...przyciąganie grawitacyjne to takie samo przyciąganie jak magnetyczne, ale obejmujące całą materię, a nie tylko związaną z metalami?"
Mamy w naturze kilka naturalnych sił. Na szczęście nie za dużo. Dlaczego i jak, to najlepiej sam Pan Bóg wie. Tu się już nie zmieści, więc CD. |
|
|
spike @alina
"Każdy tu pisze o grawitacji w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości."
no i słusznie, kiedyś jeszcze mniej wiedziano, a też mówili i pisali różne rzeczy, a co nie potrafili uzasadnić, tłumaczyli boskimi siłami.
Obecnie sporo wiemy, ale i tak za mało, nawet prognozy pogody nie zawsze przewidzimy, mimo komputerom olbrzymiej mocy obliczeniowej.
Tak rozmowa jak tu, w większości to powielanie tego, co się domyśla jeden z drugim naukowiec, więcej jest SF, niż faktów, bo zakres zainteresowania też się zwiększył, sięgamy aparaturą w głęboko kosmos, widzimy rzeczy, do tej pory niedostępne człowiekowi, stąd różne poglądy, to przypomina słynną "burzę mózgów", tylko jest jedna różnica, podczas takiej debaty nikt z nikogo nie kpi, dyskutowane są najbardziej niewiarygodne teorie, często z takich niedorzeczności rodziła się prawdziwa teoria, potem badania.
Z geniusza Tesli też szydzono, ośmieszano, oczerniano, a jednak miał rację, chwała mu za to!
Jeszcze w kwestii grawitacji, na niebie latają sobie obiekty, dla których grawitacja "nie istnieje", a może też czas i przestrzeń, panują nad nimi. |
|
|
Alina@Warszawa Każdy tu pisze o grawitacji w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości.
A rzeczywistość jest taka, że każda planeta obraca się, wiruje wokół własnej osi z szaloną prędkością - Ziemia ma równik o długości ok. 40 000 km i ten porusza się z prędkością 40 000:24= 1666,7 km/h, czyli prawie pół kilometra na sekundę! Sama prędkość Ziemi na orbicie okołosłonecznej jest jeszcze bardziej szalona. Nic dziwnego, że wielu ludzi boli głowa :)
Co z tego wynika pewnie sami naukowcy do końca nie wiedzą, tym bardziej, że nawet nie wiedzą co się dzieje w samym jądrze Ziemi, bo przecież tam nie byli, nie zmierzyli, mogą tylko wysnuwać hipotezy o płynnym jądrze, jego temperaturze, ładunku elektrycznym, polu magnetycznym, czy innych zjawiskach, które wykryli na powierzchni naszej planetki. Z tym, że nie wiadomo, czy wykryli wszystkie, a jak nawet coś wykryli, to czy zrozumieli i to ujawnili.
Ale z tego co naukowcy wykryli na Ziemi wcale nie wynika, że na innych planetach jest tak samo, czy tak samo skonstruowana jest gwiazda taka jak Słońce, czy inne gwiazdy. Pan Bóg jako główny konstruktor mógł przecież mieć poczucie humoru i fantazję i stwarzać różne rzeczy, o których nam maluczkim się nie śniło, i o których jeszcze długo nie będziemy mieć bladego pojęcia.
A może przyciąganie grawitacyjne to takie samo przyciąganie jak magnetyczne, ale obejmujące całą materię, a nie tylko związaną z metalami?
Skąd się bierze przyciąganie magnetyczne? Skąd się bierze przyciąganie grawitacyjne - ciekawe pytania. |
|
|
spike @tomaszek
nie wątpię, jestem pewien, że białe myszki także widziałeś, może pobaw się z nimi, będzie im przyjemniej, niż nam tu z tobą :))) |
|
|
Tomaszek Spajku a Elvisa nie widziałeś ?
Bo ja tak . W Zambrowie na dancingu . Prawdziwy był i po angielsku śpiewał . |
|
|
spike @janusz
"Grawitacja działa na masę wokół centrum planety, ale w centrum wszystkie masy nad jądrem ciągną z każdej strony równomiernie, znosząc się wzajemnie."
to zdanie wybitnie mi się nie podoba, naiwnie sądziłem, że grawitacja pochodzi z masy, masy dzięki swej grawitacji zbliżając się i sumują,
a to :
"w centrum wszystkie masy nad jądrem ciągną z każdej strony równomiernie, znosząc się wzajemnie."
brzmi jak zaklęcie.
Astrofizycy twierdzą, że w kosmosie są przypadki, gdy gwiazdy łączą się, ich masa i gęstość wzrasta, a przy tym grawitacja, że zapadają się same w sobie, tworząc czarną dziurę.
W centrum czarnej dziury też jest nieważkość :)))
|
|
|
spike @EzE
czyli "chłopaki zawinili, a Panią obwiniają"
Pzdr. |
|
|
spike @tri
"Jego obecność łatwo sprawdzić zwykłym wahadłem, którego płaszczyznę wahań "przestawia" siła Coriolisa."
no tak zwykłym wahadłem, w domu go nie zrobimy:
jest takie w Muzeum Nauki, ja widziałem "oryginał" we Fromborku.
Poruszyłeś "siły Coriolisa", jak niektórzy twierdzą , dzięki niej, będzie można generować "sztuczną grawitację".
ciekawe tematy są na tym świecie. :)) |
|
|
spike @ptr
"Ziemskie w środku jest zrównowazone czyli zerowe. A słoneczne jest też zrównoważone przez ruch orbitalny. A więc nieważkość."
może czysto teoretycznie, czyli matematycznie, a równaniami można wszystkiego dowieść.
Kiedyś oglądałem dok. o Słońcu, chodziło też o konwekcji plazmy słonecznej, jak też jej odrywanie się od powierzchni, w pewnym momencie wspomniano o jądrze Słońca, stwierdzono, że te cząsteczki plazmy nigdy nie przemieszczą się na powierzchnię, bo grawitacja im nie pozwoli.
Gdzie się zaczyna a gdzie kończy grawitacja?
W kwestii tej nieważkości w centrum Ziemi, wykorzystano w filmie Pamięć Absolutna, chodzi o windę którą można było przemieścić się z jednego końca planety na drugi, przez jądro Ziemi, wtedy pasażerowie doznawali stanu nieważkości, ciekawe. |
|
|
tricolour @ptr
Dokładnie tak, jak piszesz - żyroskop pokaże kierunek gwiazdowy czyli dla obserwatora w układzie związanym z Ziemią wykona jeden obrót na rok. To niby mało, ale to jest stopień na dobę czyli tyle, co jednostka na noniuszu kątomierza szkolnego. Da się zobaczyć, że obserwator - choć nie odczuwa sił - porusza się jednak w układzie nieinercjalnym.
Po drugie: wykonanie zdjęć słońca (lub rysunku nawet) kilka razy w roku o tej samej porze pokaże, że orbita nie jest kołowa ponieważ słońce przesuwa się na prawo i lewo nad horyzontem i nie tworzy linii prostopadłej do horyzontu - tworzy ósemkę i to dość grubą. Czyli prędkość kątowa ziemi nie jest stała, a jeśli nie jest stała, to jest dodatkowe przyspieszenie (oscylacyjne) o wektorze stycznym do prędkości orbitalnej.
Dwa proste doświadczenia pokazują jak słabym układem odniesienia jest nasza piękna Ziemia. |
|
|
Ptr To było racjonalne. A teraz łamigłówka z krzyżowki. hasło: zOz na 5 liter zajęło mi z 15 min.
Dodam dla ułatwienia - na czasie. |
|
|
Ptr Suma oddziaływań grawitacyjnych wszystkich planet , Słońca, gwiazd, galaktyk nie wpływa na gawitację ,gdyz Ziemia wykonuje ruch swobodny w kierunku dowolnego wymuszenia, czyli spada i utrzymuje się równowga - nieważkość . Moim zdaniem. Zachowany jest moment pędu Ziemi. Wewnątrz ziemi nie działa wahadlo. Zyroskop pokaże zawsze ten sam kierunek gwiazdowy. |
|
|
jazgdyni @Ptr
Cześć Piotrze
No więc zapytałem mojego Alego:
Jaka grawitacja, jakie "g" istnieje w samym środku planety Ziemi?
ChatGPT powiedział:
W samym środku Ziemi, czyli w jej jądrze, grawitacja (przyspieszenie grawitacyjne, ggg) wynosi zero.
Oto dlaczego:
Grawitacja działa na masę wokół centrum planety, ale w centrum wszystkie masy nad jądrem ciągną z każdej strony równomiernie, znosząc się wzajemnie. Dla dowolnego obiektu znajdującego się w środku Ziemi siła przyciągania grawitacyjnego każdej otaczającej go warstwy masy działa więc w przeciwnych kierunkach. W efekcie grawitacja w samym centrum jest neutralna, czyli wynosi zero.
PS. Ja się trzymam hipotezy, że masa materii - im cięższa, tym bardziej - zakrzywia przestrzeń x,y,z, tworząc klasyczny lej. |
|
|
tricolour Owszem, grawitację równoważy orbitalna siła odśrodkowa, ale - jak dodałem - nie jest to jedyna siła. Orbita nie jest także kołowa, Ziemia po orbicie nie porusza się ze stałą prędkością, lecz zmienną o rocznym okresie. To są mierzalne wartości nawet warunkach domowych.
Owszem, można powiedzieć, że nie ma się poczucia oddziaływania, ale można zobrazować takie oddziaływanie. |
|
|
Edeldreda z Ely @Chłopaki
Przez Was już mnie pod takie memy profilują :) :
zapodaj.net
Pozdro!
|
|
|
Ptr Nie rozmawiamy o momencie pędu , ale o grawitacji , której nie ma, bo jest spadek swobodny na obiekt zwany Słońce plus ruch po orbicie. A więc ktoś w środku Ziemi nie mierzy żadnej grawitacji i nie ma poczucia kierunku ciążenia grawitacyjnego w ogóle. Żadnego słabego oddziaływania. |
|
|
Tomaszek Zaczynasz jak Tyfusy o Macierewiczu ? |
|
|
Tomaszek Coś jeszcze z ogródka polskiej motoryzacji . Fajne , co ?kama-amfibie.pl |
|
|
tricolour @ptr
Kolega nie odróżnia inercjalnego od nieinercjalnego układu odniesienia. Z faktu że przyspieszenie dośrodkowe jest równoważone przez ruch wirowy nie wynika, że nie ma przyspieszenia dośrodkowego. Jest.
Jego obecność łatwo sprawdzić zwykłym wahadłem, którego płaszczyznę wahań "przestawia" siła Coriolisa.
Wektor momentu pędu (efekt żyroskopowy) tez pokaże swoim niezmiennym kierunkiem. |