|
|
Tomaszek Dobri ranek pane Havranek
W mojej strefie to klasówki i odpytywanie skończyły się czterdzieści pare lat temu . Później starałem się żeby było wesoło . Tyle że poniektórym dyskutantom wychodziło głupkowato .
I to robi różnicę .
|
|
|
jazgdyni Tomcio - w której ty jesteś strefie czasowej? Wschodnie wybrzeże? |
|
|
jazgdyni @spike
W swoich rozlicznych certyfikatach, które musiałem zdobyć do mojej pracy, raz dobrowolnie zgodziłem się na test deprywacji sensorycznej. Deprywacja sensoryczna znajduje zastosowanie w terapii, gdzie pomaga obniżyć poziom stresu i poprawić koncentrację, a także w badaniach nad psychologią i percepcją, pozwalając lepiej zrozumieć, jak mózg reaguje na brak stymulacji zmysłowej. Chciałem się przekonać, ile wytrzymam.
Deprywacja sensoryczna to stan, w którym człowiek jest celowo pozbawiony dostępu do bodźców zmysłowych. Można to osiągnąć poprzez izolację od dźwięków, światła, dotyku, a nawet zapachów. W praktyce często wykorzystuje się specjalne pomieszczenia lub urządzenia, takie jak komory deprywacyjne wypełnione solanką o temperaturze ciała, które zmniejszają działanie bodźców zewnętrznych.
W pewnych specjalnych zawodach sprawdza się, ile człowiek może wytrzymać.
Długotrwała deprywacja może wywoływać różne reakcje, w tym dezorientację, halucynacje, lęk i inne negatywne skutki psychiczne. Mózg, pozbawiony bodźców, zaczyna generować własne wrażenia, co może prowadzić do omamów.
Tak, że potrafię sobie wyobrazić tego kosmonautę. Nic przyjemnego. |
|
|
spike @tri
jedno mnie zastanawia, skoro kosmonauta nie ma okien, to skąd będzie wiedział, który z żyroskopów jak ma skierowaną oś obrotu?
dodam, że w podstawowym pytaniu nie wspomniałeś, że je ma na pokładzie.
Utrata orientacji przestrzennej zdarza się pilotom samolotów, np. jeżeli padną przyrządy, jest to częstą przyczyną katastrof i nie lecą w stanie nieważkości. |
|
|
Tomaszek HeHeHe
Ale się porobiło . Neverending klasówka i odpytywanie na forum u Janusza . Spajku pisał o rozrywce a za Elvisa się boczył . Kolorowy powtarzał z synem Jugola siódmą klasę a Spajka nie poduczył bajdełej . Teraz mam rozterkę w Himalaje czy na odbitę . Tylko nie próbujcie doradzać bo mi jajca posiwieją i beema zardzweieje zanim rozterki się rozwieją .
Wesoły wieczór to idę spać . |
|
|
Tomaszek Lady Gazrurko
Przeoczyłem zdanie koleżanki po fachu inż Mamonia "najbardziej lubimy piosenki które już znamy" czyli " Siła, ciężar zależy od "g" - czyli przyśpieszenia ziemskiego, a to JEST ZALEŻNE OD SIŁY GRAWITACJI ...." , Szkoda że Rycha Petru schowali . Albo jak chcesz to Spajka dokooptuj bo inż Mamonia bym oszczędził , ale do cytatu pasuje . |
|
|
tricolour @ptr
Tak, było pytanie o grawitację wewnątrz Ziemi, na które odpowiedziałem w pierwszym zdaniu: "Ta, pochodząca od Ziemi będzie równa zero". I także dodałem, że nie są to wszystkie siły tam dzialające.
O tyle ten dodatek był istotny dla mnie, że syn ma właśnie podstawy rachunku wektorowego więc uczę go widzieć rzeczy możliwie szeroko.
Przykładowo: by wykryć ruch po orbicie potrzebne będą dwa żyroskopy o różnych osiach obrotu, by wyeliminować niefortunny przypadek osi obrotu prostopadłej do płaszczyzny orbity. |
|
|
Ptr Były pytania gdzie zaczyna się grawitacja, a więc jaka ona jest np w połowie głębokości Ziemi lub też 200 km ponad powierzchnią. Albo pytanie czy grawitacja na szczycie Mount Everest jest większa czy mniejsza niż na poziomie morza ? Przy założeniu ,że ME na nachylenie ścian np. 50 stopni. Komputer może to obliczyć w ułamek sekundy.
A przypadek szczególny jest tzw. trywialny.
Ok. nie zajmuję się profesjonalnie fizyką klasyczną , ale spadający swobodnie będzie miał nierównoległe kierunki spadania w kierunku centrum grawitacji.
Zawieszony w przestrzeni międzygalaktycznej nie będzie miał żadnych efektów. Może mieć własny moment pędu.
Latający na orbicie może wykrywać ruch żyroskopem. Odróżnić go od własnego momentu pędu brakiem siły odśrodkowej wewnątrz.
Pierwotnie pytanie było o grawitację wewnątrz Ziemi.
A więc czy punkt środkowy Ziemi , dla uproszczenia punkt materialny symbolizujący Ziemię na orbicie odczuwa grawitację ? Jest w polu grawitacyjnym Słońca.
Mozna powiedzieć ,że grawitacja wewnątrz Ziemi jest równa polu grawitacji Słońca. Ale to zmienia nasze domyślne założenia. Czyli odpowiedż na pytanie jak przesunie się względem Ziemi ciało umieszczone wewnątrz Ziemi. Takie były nasze domyślne założenia.
|
|
|
Ptr Całe to teoretyzowanie może mieć takie oto znczenie ,że to rozumiemy lub nie rozumiemy. A jeżeli rozumiemy to idioci próbujący wykpić prawdę opowiadaniem o parówkach nie dadzą rady tej prawdy wykpić i zastąpić dowolnym kłamstwem. Niestety na skalę masową każdy powinien uruchomić swój umysł , aby umieć odróżnić prawdę od kłamstwa, umieć coś policzyć , udowodnić. Zdaje się ,że już starożytni Grecy posługiwali się logiką by coś udowodnić. Podobnie semici w sprawach religijnych. Ale współcześnie mało kto ma jakiekolwiek pojęcie i narzędzia do obiektywnej oceny , a większośc to tzw lemingi lub barany. |
|
|
tricolour @ptr
No to ja mam do kolegi pytanie, eksperyment myślowy: czy kosmonauta zamknięty w statku bez okien, odczuwający stan nieważności, ma możliwość uzyskania odpowiedzi na pytanie, czy znajduje się na orbicie, czy swobodnie spada w polu grawitacyjnym czy też może znajduje się w przestrzeni międzygwiezdnej z dala od jakiejkolwiek dużej masy?
Bardzo proszę o odpowiedź.
A po drugie: nie trzeba całek, by wyznaczyć grawitację wewnątrz jednorodnej kuli - wystarczy geometria. |
|
|
spike @Ptr
nie wiem jakie może mieć znaczenie kosmiczne dla obiektów latających przez nasz US kierunek grawitacji i jej wielkość w środku planet czy księżyców, np. grawitacja planet jest wykorzystywana do rozpędzania, hamowania czy zmiany kierunku sond kosmicznych, a żyroskop nie jest zależny od grawitacji Ziemi czy innego ciała niebieskiego, w stanie nieważkości też działa, np. jest wykorzystywany do stabilizacji "fruwającej" po orbicie stacji badawczej, genialne w swej prostocie rozwiązanie. |
|
|
Ptr Jeżeli ktoś chce odpowiedzieć sobie na filozoficzne pytanie jaka gdzie jest grawitacja to niech z tego punktu policzy sobie całkę potrójna po gęstości Ziemi x odwrotność kwadrat odległości od tego punktu i sprawdzi czy mu dobrze wychodzi. No i żadne tam ogniska elipsy i zmiany prędkości nie wpływają. Takie zewnętrzne wymuszenia na podobieństwo przypływów i odpływów ze wzgl. na ruch Księżyca to nie ten przypadek. W kapsule wewnątrz Ziemi nie zmierzysz żadnego kierunku grawitacji. A żyroskop nie pokazuje grawitacji i nic nie mówi o grawitacji. |
|
|
spike @Janusz
no wiadomo, NB to nie forum naukowe, a luźna dyskusja dla rozrywki.
:) |
|
|
spike @jabe
"ich nazwisko nic tobie nie powie"
Matematycy oparli swoje twierdzenie na prawdopodobieństwie. |
|
|
spike @alina
"zmiany prędkości, grawitacji, natężenia promieniowania słonecznego wpływają na organizmy takie jak np. człowiek? Bo że mają wpływ, każdy wie po sobie. Pewnie dlatego powstawały "horoskopy" ..."
masz rację, wszelkie oddziaływania fizyczne kosmosu mają wpływ na nasze organizmy, naszą Ziemię, układ słoneczny, ale horoskopy odnoszą się to naszych zdarzeń losowych, ludzie od zawsze chcieli poznać przyszłość, horoskopy nie uwzględniają wielkości fizycznych.
Najważniejszym dla ludzkości był horoskop przepowiadający kiedy przyjdzie na świat Mesjasz Jezus.
:) |
|
|
Alina@Warszawa Ja tam nie idę ani za Tuskiem, ani za Kaczyńskim ... Są jeszcze inne możliwości, które trzeba wykorzystywać, tzn. iść tylko za tymi, którzy mówią prawdę i działają w naszym interesie. Tusk - nigdy nie spełnił tych warunków, a Kaczyński owszem, czasami, dlatego powinien mieć pomocników z innych opcji. którzy utrzymywaliby prezesa na polskim kursie i kursie katolickim, nie chanukowym. |
|
|
jazgdyni @spike
Ja już nie pociągnąłem dalej, bo nie chcę mącić potężnie w głowach rewolucją (kolejną) , Ogólną Teorią Względności Einsteina. Niby to można prosto interpretować - energia i masa zakrzywiają czasoprzestrzeń, a to zakrzywienie wyznacza trajektorie, po których poruszają się obiekty.
Jednakże matematyczne równanie, które to w sposób epokowy udowadnia, jest wykonane przy pomocy matematyki tensorów. Niestety, w geometrii przestrzeni większość z nas jest na poziomie skalarów, wektorów i macierzy. Nawet dla wielu poważnych fizyków i matematyków nie jest proste i łatwe. A jeszcze dojść do Algebry Liego... To już specjalistyczne studia są potrzebne. I pojemna czacha.
nara
|
|
|
jazgdyni @Jabe
Matematycy coś dowodzą?! Coś ci się chyba Jabe pochrzaniło. |
|
|
jazgdyni @Alina@Warszawa
To wszystko, o co pytasz, zależy m.in. od tego, czy jesteś osobą wierzącą. Ja jestem wierzący, tylko... powróciłem do Boga, po młodzienczych, studenckich latach, gdy "zachorowałem" na agnostycyzm. Generalnie w tezę niemożliwe jest całkowite poznanie rzeczywistości nadal z pełnym przekonaniem wierzę, lecz słynną tezę, głównie i agnostyków i ateistów - Nie można udowodnić, że Bóg istnieje, ale nie można też udowodnić, że Boga nie ma - rzuciłem już po kilku latach, bo cała nauka i filozofia radykalnie dowodzi, że musi istnieć WIELKI STWÓRCA WSZYSTKIEGO. To nasz Bóg Ojciec. On prowadzi swój program wszechświata i istot świadomych wyposażonych w wolną wolę; a naukowcy mają potężną zagwozdkę z tak zwaną Silną Zasadą Antropiczną. Bardzo upraszczając wszystko we wszechświecie tak jest skonstruowane i tak precyzyjnie działa, by służyć życiu, a najbardziej świadomym istotom myślącym.
Bóg Ojciec "nie rozdawał rozumu po równo" i nie jesteśmy w stanie czytać myśli innych (bo wtedy byłoby to mrowisko), i dał każdemu wolność do własnych poglądów i oceny rzeczywistości. Więc będą tacy co kochają Tuska i tacy co pójdą zawsze za Kaczyńskim.
Co do postępu naszej wiedzy rozłożonego na całe wieki, to wg. mnie świadomy element Wielkiego Projektu. Tak dorastamy powoli, a mimo to, chyba nigdy nie dotrzemy do jądra. |
|
|
Jabe Którzy to matematycy dowodzą, że samoistne powstanie życia jest niemożliwe? |