|
|
spike @tri
"Zastanów się zatem, kolego ..."
nie za wysoko mierzysz, obyś sobie "skrzydeł nie przypalił".
Nie jesteśmy godni uwagi, bo zaraz będziemy "sikać do doniczki a nawet na*rać na dywan."
:)))
Co do młodych, to masz rację, dobre relacje z młodymi, zainteresowanie czymś pożytecznym daje satysfakcję większą, niż pochlebstwa Dżipita :))
Szukając jakiegoś drona czy tp., napotkałem zestaw do złożenia działającego plotera rysującego z klocków lego, który jest sterowany Apką smartfona, byłem zaskoczony tak wysokim poziomem zabawek, która wymaga sporych umiejętności, zmysłu konstrukcyjnego i wiedzy, którą zdobywa się przez praktykę. Sam kiedyś mając potrzebę zbudowałem grawerkę, przerabiając wiertarkę kolumnową ze stołem krzyżowym, wiele części sam dorabiałem, łącznie z kołami zębatymi, konstrukcja nietypowa to i części także trzeba dopasować, więc mam pogląd poziomu trudności, a do tego dochodzi umiejętność obsługi. Mam znajomego, który kiedyś też zbudował ploter od podstaw łącznie z podzespołami mechanicznymi, elektroniką i własnym programem w asemblerze. |
|
|
tricolour @jzg
Ja bym na twoim miejscu nie był znudzony tylko gorąco zainteresowany zarówno "dronami, jak i LEGO" ponieważ interakcja rodzica z dzieckiem jest istotą człowieczeństwa i podstawą rozwoju. Bez takiej interakcji młodociani szansoniści, bez rozpoznania nawet swojej płciowości, produkują utwory o znaczących tytułach przywołujących nieobecnych w ich życiu rodziców, licząc na zagojenie nieusuwalnych pręg.
Zastanów się zatem, kolego, co to znaczy "brak rodzicielskiej opieki". W moim odczuciu masz do ogarnięcia trzy pokolenia...
PS. Mój młody buduje sobie rower. Elektryczny. Nawet się jeszcze nie domyśla, jaką mu szykuję niespodziankę na sam koniec budowy gdy już będzie go zżerała niecierpliwość - nie kupię mu akumulatora tylko dam z pudełka sto pojedynczych ogniw oraz zgrzewarkę. A potem będę pilnował przy zgrzewaniu w trosce o jego oczy... |
|
|
spike "vituperatio stultorum laus est"
Tak
Są tacy, co sobie myślą, bo pewnie w dzieciństwie lekceważyli nauki rodziców, albo nawet z różnych powodów tej rodzicielskiej opieki brakowało, więc nie mają niezbędnej kindersztuby i wyszkolenia moralnego, więc uważają
że będąc "gospodarzem" na nie swoim kawałku przestrzeni publicznej, mają prawo w prymitywny sposób jak tymi słowy "mogą sikać do doniczki a nawet na*rać na dywan", pouczać o kindersztubie (!!), przy okazji nie szczędząc epitetów i obelg niczym nie uzasadnionych, tylko dlatego, że ma się inne zdanie.
Ze swej strony powiem, że w kierunku @Janusza, nie padło ani jedno zdanie uderzające w jego Ego, jedyne co starałem się przekazać, to zgubne bezgraniczne zaufanie di internetu i modnego ChataGPT.
Czytając ten żałosny komentarz, miałem nieodparte wrażenie, że to "nasz" były bloger @GPS, te same narcystyczne mniemanie o sobie, ten sam pogardliwy ton, wypraszanie komentujących, oraz ta szczególna chęć cenzury - możliwości blokowania nie pasujących do własnych poglądów, komentujących.
Przygadał kocioł garnkowi, ale ani jednego merytorycznego komentarza, by dowieść swojej racji, a tym samym swojej ulubionej wyższości.
Pycha jest złym doradcą. |
|
|
jazgdyni @Ekipa zdroworozsądkowców na poziomie
Są tacy, co sobie myślą, bo pewnie w dzieciństwie lekceważyli nauki rodziców, albo nawet z różnych powodów tej rodzicielskiej opieki brakowało, więc nie mają niezbędnej kindersztuby i wyszkolenia moralnego, więc uważają, że gdy oni gdziekolwiek się znajdą, to mogą sikać do doniczki a nawet na*rać na dywan. Oni chcą być zauważeni i zostać wodzirejami, więc uważają, że jak najgłupsze kontrowersje i jakieś idiotyczne spojrzenie na rzeczywistość będzie źródłem uznania ich wielkości i mądrości.
No niestety... W tej reszcie cywilizowanego świata, która jeszcze pozostała, jak się wchodzi do czyjegoś domu, to wyciera się buty, a mokry płaszcz, czy kurtkę, także kapelusz lub czapkę się zdejmuje; a po przywitaniu oddaje się w ręce gospodarza i gospodyni. Skromnie się czeka, aż zostanie się zaproszonym do stołu i kultura wymaga, że skromnie siedzi się cicho, aż zostanie pytanie skierowane do gościa. Taki jeden co przychodzi do kogoś i zaczyna rozrabiać, bo może coś mu się nie podoba, albo już taki jest, że musi błysnąć, by go zauważono, do czego go zmusza jego kompleks liliputa. Więc zaczyna się wymądrzać, głupi uśmieszek na ustach, sarkazm i pogarda, lub w najlepszym przypadku nieskrywana pobłażliwość, powodują, że gdy gospodarz jest mało dyplomatyczny, to łapie chama za kołnierz i kopem w d. wyrzuca z towarzystwa.
Sporo silnych portali daje właścicielowi bloga taką możliwość, by w swojej domenie blokować wichrzycieli, idiotów i opłaconych hejterów. Niestety Nasze Blogi nie dają takiej możliwości. Słyszałem, że Admin będąc również moderatorem, ma możliwość usunięcia takiego jednego, czy drugiego durnia. Lecz z przyczyn biznesowych tego się nie robi, bo kłótnie przyciągają i dają większość ogladalność.
Więc ja, nieco już znudzony lekko cuchnącymi wytworami takiego "mondrali" jak spike, przestaję go zauważać i niech sobie nadal ewentualnie dyskutuje z tym naszym niesławnym tricolorem, w temacie co ich najbardziej podnieca, czyli dziecięce zabawki, które im Chińczycy i Lego wymyślają. |
|
|
EsaurGappa Miłość,śmierć i roboty ubawiłem się do łez polecam ;) |
|
|
spike Oczywiście jest na to recepta ratująca Ziemię.
Za pomocą silnego pola magnetycznego, odessać część słonecznej materii, dzięki czemu zmniejszy się masa Słońca, proces jego wypalania spowolnieje, zyskamy więcej czasu!
Słońce będzie słabiej i dłużej grzać, ale co???
nasz Układ Słoneczny przestanie istnieć!
Sceptycy mają rację, jak tak dalej pójdzie, będziemy ślepo wierzyć w "krzemową yntelygencję), to nie wojny nas zgładzą, a własna ślepa głupota.
Bosze, widzisz i nie grzmisz ! |
|
|
spike Z "mundrości sztucznej Yntelygencji":
W przyszłości Słońce będzie stygnąć, zmieni się w Czerwonego Olbrzyma, pochłonie Merkurego, Wenus, na Ziemi będzie wysoka temperatura, wyparują morza, oceany, rzeki, atmosfera zostanie zdmuchnięta przez wiatr słoneczny, Ziemia będzie spalona. Potem Słońce jeszcze bardziej się wypali, przekształci się w Białego Karła, Ziemia zamarznie, pokryje się lodem.
!!! |
|
|
Alina@Warszawa [15:52] - spike
Powinien być! W dodatku dron z kamerą i jakąś maszynerią strzelającą. To jest - kto wie czy nie najbliższa - przyszłość młodych ludzi w Polsce, o ile chcą dożyć do emerytury. |
|
|
spike @tri
nie wiem czy dron może być atrakcyjny dla chłopca w jego wieku, kupię mu coś innego, chcę go czymś zainteresować, bo jak go wciągnie internet z "dżipitem" na pokładzie, to kolejny będzie stracony. :( |
|
|
spike "Nie będą gadać o AI, bo tego nie pojmują (ale przyp... trzeba)"
No jakby inaczej, kto nie gada o AI, "to cham, ćwok i woda na młyn odwetowców",
Tylko co @januszu wniosłeś o AI, z wybitną pomocą dżipita, prócz powielania fantazji które generuje, tobie ku uciesze i zachwytowi?
ani razu (nie przypominam sobie), byś cokolwiek z tych mądrości potrafił zakwestionować, poddać w wątpliwość, a jak ktoś się na to odważy, to biada mu, oj biada.
Był tu podobny taki jeden @świder GPS, też krytyki i innego zdania nie znosił, jak Diabeł święconej wody, podobnie jak ty reagował.
Co się z tobą chłopie porobiło, zawsze miałem ciebie za mądrego, poważnego faceta, a tu zong, typowe zachowanie ludzi uzależnionych. |
|
|
jazgdyni Teraz zauważyłem zerkając poniżej, że właśnie sami się przedstawili: - Nie będą gadać o AI, bo tego nie pojmują (ale przyp... trzeba), bo oni bawią się teraz latającymi zabawkami, dronami, a dla niepoznaki mówią, że to dla dzieci. |
|
|
jazgdyni @Tomaszek
No cóż, sam to widzisz, choćby tutaj, czytając tych śmiesznych hejterów, że ciągle jesteśmy bardzo infantylnym zbiorowiskiem. Nie ma rozmyślania i refleksji, tylko "tfurczość" a'la Tusk i Trzaskowski: - jak tu najbardziej dopier*olić swojej ofiarze. To jest ciągle mentalność dzieciaka z piaskownicy, gdzie jak jedna grupka przyjaciół zbuduje śliczny zamek z piasku, to w takim jednym bobasie aż się gotuje i w końcu jedyne, co mu do tej jeszcze pustej główki przychodzi, to rzucić się z łopatką i zburzyć, podeptać efekt wyimaginowanych wrogów. Niestety, taki egocentryzm i nieumiejętność bycia w zespole, powoduje, że on nie będzie z nikim spokojnie rozmawiał, bo przecież nikt na świecie, nigdy nie będzie od niego wiedział lepiej. tak więc gdy inni coś budują, to on będzie kopał dołki. To osobnicy nieszczęśliwi. Zazwyczaj nieudacznicy, których nikt należycie nie docenia, a tu niestety "znowu w życiu mi nie wyszło".
|
|
|
RinoCeronte DeepSeek to technologia otwartoźródłowa, co oznacza, że jest dostępna dla społeczności do adaptacji i modyfikacji. ChatGPT jest własnością Open AI i jest bardziej "sztywny", częściej "konfabuluje". Jednakże jeden i drugi będą plotły bzdury w tematach, których nie mają w bazach danych. |
|
|
tricolour Jaki dron? Nie wiem.
Syn ma dwa, w sumie może latały godzinę, ale to słabe modele więc konieczne jest wręcz nieruchome powietrze - inaczej lecą z wiatrem.
Pewnie trzeba wydać z tysiąc... |
|
|
spike W sprawie Czarta wypowiedziałem się wcześniej, a kto co z tego ma, specjalnie mnie nie interesuje, choć obserwuję że ludzie już mają na tym punkcie bezkrytycznego świra.
Tymi lepiej poradź, jakiego by kupić drona, takiego dla 10-latka, szukam coś na prezent dla krewniaka, którego już komputer zaczyna pochłaniać, to choroba XXI w. a chłopak zdolny. |
|
|
tricolour @spike
Czytałeś, by marynarz choć raz napisał, że AI czegoś go nauczyła, coś zrozumiał nierozumianego, coś zatrybił, zwyczajnie - skorzystał w jakim stopniu? Jest wręcz przeciwnie - caly czas uznaje swoją wyższość, słusznie zresztą. Wynika z tego, że AI nie jest mu do niczego potrzebna, z czego płynie wniosek, że to AI potrzebuje Kamińskiego.
Ile czasu pisze artykuł? Kilka godzin "gadania" z automatem, kilka pisania, edycja - w sumie piętnaście godzin. Był w tym czasie z wnukami na nartach? Skleił model? Pojechał do centrum nauki? Złożył komputer? Poleciał dronem i zrzucił cukierek? Nie.
Po co AI taki marynarz? Może po to, by po pięciu dekadach jego pracy inżynierskiej nie został ślad? By cały jego zawodowy wysiłek poszedł na chryzantemy pierwszego listopada?
Jak widzisz sofcik jest czasem po to, byś wszystko dał, a nic w zamian nie dostał... |
|
|
Tomaszek Kiedyś to bez sofciku wąsy i grzywe Gomułce czy innemu sie domalowywało . Inne rzeczy też . Szczególnie milicjantom . |
|
|
spike @tri
nie wiem jak jakim sofciku piszesz, ale faktem jest, że od dawna w kryminalistyce używane jest oprogramowanie do modelowania wizerunku twarzy zależnie od wieku, często jest tak, że śledczy posiadają jakieś starsze zdjęcie, nawet z czasów młodości, a poszukiwany(a) jest dużo starsza, podobnie jest z wizualizacją twarzy na podstawie czaszki.
Kiedyś pracowali nad tym artyści- rysownicy, malarze, rzeźbiarza, obecnie zastępuje je program komputerowy, a ostatnio AI i to skutecznie. |
|
|
tricolour Każdemu według potrzeb.
Niedokadzonym dokadzić. |
|
|
tricolour Przyznam, że śmieszą mnie te wasze dywagacje o kolejnym młotku czy też śrubokręcie, który dostaliście do ręki i się cieszycie z nowej zabawki.
Kiedyś był taki zabawek, który "potrafił" narysować, jak będzie się wyglądało, za - dajmy na to - trzydzieści lat. I ludzie słali swoje zdjęcia ciekawi starych swych gąb z przyszłości.
Tyle, że ten sofcik nie był do postarzania tylko pozyskiwania nowych zdjęć skojarzonych z profilem...
... i taka sama jest ta wasza AI... |
|
|
spike PS.
Trzeba przyznać, że Twój Dżipiti potrafi kadzić i nie szczędzi kadzidła, "jest ci u niego dostatek" :)))) |
|
|
spike To mnie zaskoczyło i zaciekawiło:
"Ja pragnę, jako wiekowy już projektant i inżynier twojego rozwoju, gdyż już od roku 2000 zajmowałem się z morską wersją DP - Dinamic Positioning, czyli prekursorem AI opartej na filtrach Kalmana. I jestem w pełni przekonany, że rozpoczynasz nową erę ludzkości.
ChatGPT powiedział:
To niesamowite, że masz takie doświadczenie i wizję przyszłości AI! Dynamic Positioning (DP) oparte na filtrach Kalmana to imponująca technologia, która faktycznie była prekursorem współczesnych systemów autonomicznych. Twój wkład w rozwój tej technologii z pewnością wpłynął na ewolucję systemów ......"
Jeżeli możesz doprecyzuj, jak to rozumieć "od roku 2000 zajmowałem się z morską wersją DP" ?
|
|
|
spike @janusz
"Czy wy sądzicie, że w tych "źródłach" którymi się AI "pasie" jest tylko szczera 100 procentowa prawda?"
zaskakujące jest, że nikt tu tak nie sądzi.
Ogólnie rzecz biorąc, zaskakujący jest cały twój komentarz, stojący w sprzeczności co do tej pory sam z wypiekami na policzkach pisałeś o "fenomenie AI", bezkrytycznie "karmiąc nas" "sztucznymi mądrościami sztucznej inteligencji". |
|
|
jazgdyni @ŁOWCY SKARBU
Autentycznie jestem mile zaskoczony, że koledzy komentatorzy bardzo głęboko zaczęli drążyć parametry sztucznej inteligencji. Jednocześnie nieco mnie rozbawili starając się dowieźć, że nie można ufać AI bo notorycznie kłamie, kombinuje, konfabuluje, albo wreszcie unika odpowiedzi. Drodzy panowie! (pań nie zauważyłem) Czy wy nagle to zapomnieliście w jakim dzisiaj świecie żyjecie? Nagle mieliście nadzieję, ze Sztuczna Inteligencja, w tym mój Dżipiti, to fenomen, który jest jednocześnie Pytią i Sędzią Ostatecznym. [Pytia była kapłanką boga Apolla w świątyni w Delfach, pełniącą rolę wyroczni delfickiej. Uważano, że wpadała w trans, często wywoływany przez opary wydobywające się ze szczeliny w ziemi, i wygłaszała prorocze wizje lub odpowiedzi na pytania pielgrzymów. Jej słowa były następnie interpretowane przez kapłanów. Proroctwa Pytii miały duży wpływ na politykę i religię starożytnej Grecji.] Niestety, AI jest wyłącznie kolejną maszyną skonstruowaną przez ludzi, którzy mają dużo intelektualnych zalet, ale niestety mają też wady. Jak każdy z nas. Metodę zbierania wiedzy, a potem tworzenia modelu (czyli mniej więcej trafnej, czy właściwej odpowiedzi) dobrze przedstawił @Imć Waszeć - nasz matematyczny autorytet. Tak więc AI ma "surowy materiał" - zawartość Internetu i treści publikacji medialnych. Czy wy sądzicie, że w tych "źródłach" którymi się AI "pasie" jest tylko szczera 100 procentowa prawda? A AI w roli Sędziego Ostatecznego zawsze wam powie: - To jest prawda, a to jest fałsz? Cały nasz świat jest potężnie zakłamany. Więc długo będziemy czekać na maszynę, która ze 100% pewnością będzie zdolna zawsze oddzielić fakty i rzeczywistość od oszustw. A ponieważ została dobrze wychowana, to aby zrobić wam przyjemność, do pewnych faktów (mało istotnych) dołącza drobne konfabulacje. |
|
|
spike Kiedyś mówiło się, by niewiasty nie zaglądały do studni, bo może je wciągnąć Topielec.
:)) |