|
|
jazgdyni Taki jest źródłosłów. Oczywiście. Jednakże ja używam pojęcia erystyka do sztuki inteligentnego prowadzenia sporu. Nie, żeby moje było na wierzchu, tylko by dojść do sedna prawdy. |
|
|
jazgdyni Tak, Polacy to buntowniczy naród. Ale też łatwo ich kupić świecidełkami.
Nadzieja jeszcze nie umiera.
Musi tylko jeszcze nadejść moment.
Bardzo byłem zaskoczony, że 10 kwietnia 2010 nie dało narodowi odpowiedniego impulsu.
Gdyby to zdarzyło się teraz, w 2014 mogłoby być inaczej. |
|
|
Polacy do narod buntowniczy, przynajmniej do niedawna. Ale na tyle niedawno, ze jeszcze zyja ludzie mogacy porownac owczesny i obecny stan nastrojow spolecznych.
Ja np co niedziela wychodzilem z kosciola z nowa nadzieja, nawet w stanie wojennym.
Odwrotnie niz teraz.
Obawiam sie, ze z obecnych relacji spolecznych juz dawno wyparowala solidarnosc [troska-caritas-milosc], pasterze wypieraja sie wiary, a z tego wszystkiego i nadzieja ginie, chociaz jako ostatnia. |
|
|
Teresa Bochwic "Mądrzy ludzie" to żywy cytat z Pana wpisu. Ja tez bym nie uzywala. Byłoby dobrze, gdyby erystyka zanikała, ale raczej kwitnie. Trzymam się definicji "eristikós (gr.) - kłótliwy, od éris oznaczający kłótnię, spór, walkę oraz imię bogini niezgody, córki Nocy, towarzyszki Aresa na polu bitwy, będącej uosobieniem waśni, niezgody i kłótni." Nie warto prowadzić dyskusji z krętaczami. |
|
|
jazgdyni Ja jeszcze widzę punkt 3 jako WŁASNOŚĆ.
Ojczyzna = własność.
Gdy taką tożsamość sobie uświadomimy, to bronić ojczyznę oznacza bronić swojej własności.
Jednakże nastąpiło zerwanie tej tożsamości. Bo długo własnością żonglowano. Odebrano majątki i do dzisiaj nie uregulowano spraw własnościowych. |
|
|
jazgdyni Witam
Ja bym nie zastosował kategorii "mądrzy ludzie". Albowiem jest ona względna i trudna do sprecyzowania. Na to nakładają się emocje, upór i przywiązanie do swoich poglądów.
Aspekt, który mnie martwi, to nieumiejętność (albo niechęć do) prowadzenia dyskusji. Erystyka zanika. Głównie również przez tych co szkolą panie Olejnik, czy Pochanke.
Poza tym, jak już wspomniałem, istnieje całkowicie obiektywne kryterium, jak logika i nauki ścisłe. W tym rachunek prawdopodobieństwa.
Wobec tego, przeprowadzenie operacji maskirowki versus podłożenie materiałów wybuchowych ma się jak 1 do 1000. To przecież można policzyć. Jak się chce. To dlatego AM mnie bardziej przekonuje.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni @minimax
Oczywiście, to polityka neokolonialna. Bez formalnego ogłaszania własności eksploatuje się, jak Kongo, czy Nigerię.
Wysysa się z Polski co się da, a co metropolii przeszkadza, niszczy się bezwzględnie (stocznie).
Niestety, do buntu jest bardzo daleko. |
|
|
to, co już dawno ma każdy Murzyn w Alabamie
Kwestia ukladu odniesienia. PRL i pochodna - w tzw iii rp - traktowana jest jak kolonia. Ceny wyzsze niz metropolii [eksploatacja], jakosc gorsza, podatki wyzsze, poziom zycia nizszy. Narzedzie w metropolii [maszyna] traktowane jest u nas jak luksus [+clo,akcyza,vat], zatem ta sama maszyna jest 2x drozsza, a uwzgledniajac sile nabywcza - 8x drozsza.
Efekt jest taki, ze Polacy przywykli do A bycia ponizanymi i B eksploatowanymi.
Dlatego sie NIE BUNTUJA, choc tylko BUNT moze nas wyzwolic.
Jak na Islandii. |
|
|
Teresa Bochwic Pisze Pan jazgdyni: "codziennie się niezmiernie dziwię: - Dlaczego mądrzy ludzie z taką niechęcią odnoszą się do wydarzeń na Ukrainie? Dlaczego codziennie widzę artykuł o Banderowcach? Nikt nie chce przyjąć do wiadomości, że najprawdopodobniej jest to pierwsza prawdziwie obywatelska rewolucja w Europie. Czy zawsze muszą za wszystkim stać Żydzi, Ruskie i Niemcy? Że jest to niby robota NWO? - Dlaczego Telewizja Republika jest be?" No więc nie chodzi o żadne inne poglądy, innych poglądów nie trzeba unikac. Jacy mądrzy ludzie mówią z niechęcią o wydarzeniach na Ukrainie? W wielu nieprzyjemnych dla nas wydarzeniach uczestniczyli rozmaici Żydzi, ale błędem jest wyciąganie z tego uogólniajacych wniosków o Żydach jako takich, dopóki istnieje choć jeden Żyd, który w tym nie uczestniczy(ł).
Trzeba moim zdaniem unikac bredni rozsiewanych przez ludzi, którzy pokazali już, że nie są godni zaufania. Jeżeli Macierewicz ma rozmaite materiały, jak choćby ostatnio ujawnione zdjęcie z salonki, a ma też z pewnością inne materiały, świadczące, jak i kiedy odbyła sie katastrofa, to po co ma tracić czas na dysputy z panem, którego fascynowala koncepcja maskirowki? Niejeden chciał AM przekonywac w tej sprawie, po odmowie niejeden się obraził. Mnie też w pewnym momencie fascynował FYM, aż się okazało, co to jest warte. Jedyna ciekawa koncepcja, oparta na informacjach o manewrach czasem 9w Smoleńsku podobno nie przestawiono jak zwykle w końcu marca zegarów, czas byl w okresie wydarzeń kompletnie pomylony i celowo falszowany, co zresztą widzielismy na własne oczy) to koncepcja 35stana w salonie24. Ale też pewnie osoby, mające dostep do dowodów, więcej wiedzą na ten temat. . |