Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bestialstwo rewolucji cz.1
Data Autor
jazgdyni
@taganka Właśnie - "Psychologia tłumu" ogólnie ujmując "deindywidualizacja". Bodajże Freud to pierwszy odkrył. W psychologii zachodniej o wiele bardziej adekwatne jest wówczas pojęcie mob, niż określenie crowd. Le Bon już ponad sto lat temu ładnie uporządkował. Polecam też Williama McDogall'a "The Group Mind". Serdeczności
alchymista
Mam nadzieję, że w ramach przyczyny bestialstwa zauważy Pan bezradność ludzi, których lider został zastrzelony podczas obławy policyjnej. Bezradnośc ludzi, na których rząd ukraiński swoją chwiejnością przerzucił koszty tej wojny. Takich ludzi łatwo sprowokować do "spontanicznej" walki. Ale niekoniecznie do bestialstwa. Podkreślam, niekoniecznie do bestialstwa. Jeśli rząd Ukrainy chce uniknąć kolejnych prowokacji, musi działać zdecydowanie i bezwzględnie. Ma do czynienia z takim właśnie przeciwnikiem.
jazgdyni
@siermięga Z rewolucjami już tak jest, że bardzo trudno uchwycić realnych przywódców. Inni walczą i mordują, a potem inni czerpią korzyści. W każdej rewolucji pełno jest agentów, prowokatorów i kryminalistów. Zobaczymy, czy da się rozwikłać tragedię Odessy. Pozdrawiam
Gustave Le Bon w swojej książce "Psychologia tłumu" wyjaśnił moim zdaniem jasno przyczyny tego rodzaju bestialstw. Główna teza w powyższej książce sprowadza się do stwierdzenia, że człowiek w tłumie doznaje swoistej transformacji umysłowej, zanika jego indywidualna osobowość, a staje się natomiast częścią zbiorowości (tłumu), wchodząc jednocześnie i inny rodzaj świadomości, świadomości tłumu. W stanie tej transformacji umysłowej przykładowy Kowalski staje się, jako część tłumu, zdolny do czynów jakich nigdy by nie popełnił poza tłumem. W stanie tym traci poprzednią zdolność racjonalnego rozumowania i oceny swoich czynów, kieruje się zaś tylko i wyłącznie emocjami. I to by było mniej więcej na tyle.
jazgdyni
@eska Witam Bo to jest niewątpliwa prowokacja. Z tego co wiem, a wiem niestety jeszcze za mało. Do dziś nie wiemy wielu rzeczy (czy w budynku byli "zwykli, neutralni" ludzie, kto podpalił na III piętrze, bo to była robota od wewnątrz, kto strzelał, bo nie pro majdanowcy, którzy nie mieli broni, kto dał rozkaz bierności milicji, kto wstrzymał straż pożarną, itd, itd) Postaram się rozsądnie wyjaśnić, gdy fakty staną się bezsporne. Pozdrawiam
Proszę Pana,to był właśnie sygnał ,sygnał o niewyobrażalnym[dla ludzi o normalnej psychice] okrucieństwie na jakie nas stać i na co jesteśmy gotowi aby nasze cele zostały zrealizowane i nie cofniemy się przed niczym.Ktokolwiek za tym stał i wydał takie polecenie razem z tymi co to zrobili powinien zawisnąć na sznurze,powieszeni powinni zostać przed miejscem popełnionej zbrodni.Wracając do rewolucji ,jeden z generałów dowodzących korpusem ekspedycyjnym dławiącym powstanie w Wandei ,napisał do podobnego sobie bandyty "kazałem sobie uszyć wysokie buty z wyprawionej skóry powstańców"!
eska
Sorry, ale nagromadzenie zgrozy i upozowanie na mordy banderowskie z lat 40-tych śmierdzi na milę prowokacją - niby dlaczego nagle Prawy Sektor miałby mordować zwykłych ludzi i do tego tak okrutnie? I akurat w Odessie? To się nie trzyma kupy, jest zbyt "teatralne" - przepraszam za to określenie, wszak sprawa dotyczy strasznej śmierci. Ale tak to wyglada, jak inscenizacja, tyle że to nie aktorzy, a prawdziwe ofiary. I to jest właśnie potworne - "inscenizacja" pod propagandę Putina, do pokazywania pod hasłem - "patrzcie, oto banderowcy". Pozdrawiam
jazgdyni
@smieciu Witam O tym, co Pan pyta będzie w drugiej części. Tam postaram się zanalizować moim zdaniem wydarzenia odeskie. Mam już sporo materiałów i widziałem jak pokojowo nastawieni kibice dwóch drużyn piłkarskich byli atakowani przez pro-moskiewskich zwolenników. Wielu miało rosyjskie paszporty, albo byli z Naddnieprza. Tak to było na początku. Ale przepraszam, o tym będzie część druga.
jazgdyni
@NASZ_HENRY Dam wiarę. Ale nie zawsze. Nasz kolega Coryllus twierdzi, ze zawsze chodzi tylko o forsę. Otóż nie zawsze, choć przede wszystkim. Tylko ja tutaj nie o przyczynach rewolucji tylko o bestialstwie rewolucjonistów. Pozdrawiam
smieciu
To prawda co Pan pisze ale też brakuje tu tego jednego elementu. Tego samego co brakuje w zdarzeniach w Odessie. Czyli kto zainspirował te wydarzenia? Kto był rzeczywistym prowodyrem. Kto dał na to zgodę? Owszem tak jak Pan napisał tłum jest w stanie wyzwolić swoje najniższe instynkty gdy wie że nie czeka go kara. Ma tą szansę odreagować swoje odwieczne poniżenie. Tylko że ktoś musi do tego doprowadzić. Usunąć siły porządkowe. Dać to pozwolenie: gwarancję bezkarności. Odessa jest bardzo ważna, trochę postanowiłem pogrzebać w temacie. I choć "Marucha" kręci to jego zbitka "syjo-banderowcy" jest całkiem zgrabna. Paradoksalne zestawienie pojęć dobrze pasujące do podobnych sprzeczności zdarzeń różnych rewolucji i wojen. Kiedy morduje się jednych, winę przypisuje innym a za sznurki pociągają ci, którzy nie lubią się garnąć na pierwsze strony gazet. W Odessie z pewnością mieliśmy dobrze zorganizowaną akcję służb. Mamy ofiary: w większości zwykli mieszkańcy Odessy. Mamy przypisanie winy: to banderowcy (Prawy Sektor), bo tak się ucharakteryzowali i przedstawiali. Tylko kto pociągnął za sznurki i dlaczego jeśli to byli Rosjanie to rząd ukraiński nic z tym nie robi? Skąd ta cisza nad najdrastyczniejszymi zdarzeniami na Ukrainie? Czyli jak zwykle to samo. Powtarzające się w historii. Nabranie wody w usta w kluczowym momencie. Przez wszystkie strony.
NASZ_HENRY
Da Pan wiarę, że za rewolucjami stoją banki a nie pospólstwo z rewolwerami, maczetami i piłami ;-)
Do wpisu: Drania nazywajmy draniem, a łajdaka łajdakiem
Data Autor
jazgdyni
@taganka Witam Takie już są te wybory moralne. To prawda, w sytuacji fight or flight wybieramy ucieczkę, bo niestety prawdziwsza jest alternatywa fight or die. Jesteśmy gatunkiem społecznym i kalkulacyjnym. Rozważamy (proszę zwrócić uwagę - ważymy za i przeciw) sytuację i wybieramy najkorzystniejszy dla nas wariant. Trudno przełamać taki model w imię najwyższych nawet zasad. Dlatego wallenrodyzm jest taki rzadki, bo zawsze jest tragiczny. Pozdrawiam
Cytat "Jednakże w całym naszym życiu będziemy małymi oportunistami i chcę zobaczyć tego, który zatrzymany przez policjanta, bo jechał 100 na godzinę, zamiast dozwolonego 70, na sugestię funkcjonariusza, że za 50 zł może zapomnieć o wykroczeniu, mu odmawia." Z pozostałego tekstu można wywnioskować,że można i należy taką "świnią wzgardzić", która sprzedaje się, lub sprzedaje swoje zasady moralne (o ile je ma) za 50zł. Wydaje się, że każdy przytomny wie jednak,iż sytuacja wygląda inaczej. Ten każdy przytomny wie, że albo zapłaci 50zł., albo jeżeli bronić zechce swoich zasad moralnych to zapłaci 500zł. mandatu, straci ileś punktów karnych i być może prawo jazdy. Taka jest bowiem właśnie najczęściej sytuacja alternatywna. Ponadto każdy przytomny wie albo przynajmniej gdzieś mu się obiło o uszy powiedzenie, że "każdego można kupić, kwestią do ustalenia pozostaje cena" - i dlatego wewnętrznie czuje się rozgrzeszony. A jeżeli chodzi o oportunizm i konformizm. Na przestrzeni minionych setek i tysięcy lat człowiek wielokrotnie zaskakiwany był sytuacją typu "walcz albo uciekaj", przy czym (korekta)druga opcja była i jest nadal wielokrotnie częściej wybierana. Amerykanie twierdzą, że "jeżeli cofasz się przed złem, to nastąpi taka chwila, iż zło przyprze cię do muru i zmuszony będziesz podjąć walkę, ale już w znacznie gorszej sytuacji. Do takiego samego wniosku dochodzi też, chociaż poniewczasie pastor Martin Niemöller mówiąc: "Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."
jazgdyni
@U1 Witam Choć to było już dawno temu, miałem fenomenalne nauczycielki języka polskiego, więc również literatury - panie profesor Niedźwiecką i Boczek. I mimo nacisku komunistycznych władz właśnie romantyzm królował w literaturze. Pani Izabela to wyjątkowo mądra osoba. I postać z krwi i kości. Nie jak np. Kataryna, na którą pracuje cały zespół. Społecznik, erudyta, sportowiec. No i najważniejsze - dobry człowiek. Trzymajmy kciuki, aby jak najczęściej dzieliła się z nami swoją mądrością i wiedzą. Ona nie ukrywa kim jest - sama wystawia się do oceny. Jak jej rasowe konie. naszeblogi.pl Pozdrawiam
Czytając .... wracam do szkoły , miałem prawdziwego nauczyciela ...... dziękuję Panu za powiedzenie wprost Kim jest Pani Izabela
jazgdyni
@Leon Witam! To ciekawe stwierdzenie - Almanzor, jako typowy islamski terrorysta. Przyznam, nie pomyślałem o tym... Chciałem tylko pokazać metodę walki z wrogiem (lis), a przy okazji piękno mickiewiczowskiej ballady. Tak, to prawda - to dzieło o ofierze. Dlatego podziwiam Izę, że daje takie nieśmiertelne tematy. Jest o czym rozmyślać. Pozdrawiam
chatar Leon
Pozwalam sobie nie zgodzić się z łączeniem Alpuhary z wallenrodyzmem (zresztą samo określenie "wallenrodyzm" jest mylące i nadużywane, nie Mickiewiczowskie, ale co najwyżej postmickiewiczowskie, jak zresztą słusznie Pan pisze, używane dla maskowania konformizmu). Almanzor to typowy, można by rzec, terrorysta islamski, którego Wieszcz celowo zestawił z bohaterem tytułowym (to zresztą jeden z wątków Mickiewiczowskiej polemiki z Byronem i tymi wszystkimi romantycznymi konwencjami). Konrad Wallenrod to dzieło nie o zdradzie, nie o przebiegłości, nie o metodach, to dzieło o ofierze, dzieło niesamowicie chrześcijańskie i niesamowicie mocne intelektualnie (czy można złożyć ofiarę ze zbawienia wiecznego? no i cały ten dziwaczny mechanizm zbawczy skonstruowany w utworze). Pozdrawiam
jazgdyni
Oto jakie pytania w tym temacie zaleca się uczniom i studentom (fragment) ( hamlet.edu.pl ) II. Wallenrodyzm jako konstrukcja literacka i wzór rzeczywistych zachowań. Czy byli "Wallenrodami" oficerowie polscy w armii carskiej (ks. Adam Jerzy Czartoryski, Jarosław Dąbrowski, Zygmunt Sierakowski)? pozytywiści? Polacy dobrowolnie lub przymusowo osiedleni w Rosji? socjaliści? zwolennicy ugody z Rosją, tacy jak np. Aleksander Wielopolski? uczestnicy powstania styczniowego, współpracujący z carskimi władzami (por. co na ten temat pisał współcześnie Wł. Terlecki w tzw. trylogii powstania styczniowego: Spisek; Dwie głowy ptaka; Powrót z Carskiego Sioła). Na wybranych przykładach ukaż, jak oceniali wallenrodyzm polscy pisarze, np. J.I. Kraszewski (cykl powieściowy Bolesławity: Szpieg. Para czerwona. My i oni, Moskal)? B. Prus w Lalce? A. Świętochowski w publicystyce? A. Asnyk w dramacie Kiejstut? F. Faleński w wierszach? Konopnicka w pismach krytycznoliterackich, m.in. w rozprawie Mickiewicz, jego życie i duch? Stanisław Witkiewicz jako autor artykułu Wallenrodyzm czy znikczemnienie (przedruk: "Kultura", Paryż 1977, nr 7-8)? B. Miciński np. w Nietocie? S. Żeromski? S. Wyspiański? III. Jak odróżnić Wallenrodów "prawdziwych" (zamaskowanych patriotów) od Wallenrodów "fałszywych" (lojalistów, kolaborantów, oportunistów)? Jaki może być pożytek z wallenrodyzmu? Co na ten temat pisał B. Prus (Kronika tygodniowa, "Kurier Codzienny" 1899 nr 6), a co Stanisław Witkiewicz (op. cit., nr 7-8)? IV. Czy można mówić o wallenrodyzmie drugiej wojny światowej i wallenrodyzmie pojałtańskim? Czy uczestnicy walki konspiracyjnej w czasach okupacji czuli się "Wallenrodami"? Co z Mickiewiczowskiego Wallenroda brał np. Andrzej Trzebiński ze "Sztuki i Narodu" (por. jego prozę Kwiaty z drzew zakazanych), a co np. L. Tyrmand w powieści Filip, T. Konwicki w Małej Apokalipsie, J. Pilch w Spisie cudzołożnic? (omów jeden z tych przykładów). Jaką funkcję pełnił wallenrodyzm w biografiach ludzi zaangażowanych w życie polityczne i publiczne po 1945 roku (por. wypowiedzi pisarzy w antologii J. Trznadla Hańba domowa)? Czy Miłoszowy "ketman" stanowi analogię wallenrodyzmu, czy jego zaprzeczenie (por. Miłosz, Zniewolony umysł)?
Do wpisu: Moje małe herezje albo schizmy
Data Autor
jazgdyni
Witam Pewne sprawy są zbyt proste, a zarazem głębokie, by być dobrze przez wszystkich zrozumiałe. Pozdrawiam
jazgdyni
@ruisdael Pewnie, że tak.... Każdy ma swój własny pakunek. Ale to zdanie zabrzmiało mi bardzo po żydowsku.
Poruszony temat ma bardzo dużą wagę."Gdybysmy mieli tylko takie problemy".Własnie, od tego problemu -miłość-posłuszenstwo -zaczynaja sie dalsze.Liebe -Liebe uber alles. Niestety ,tego nam w życiu brakuje
Gdybyśmy mieli tylko takie problemy... Pozdrawiam.
Do wpisu: Platformerska tuczarnia tłustych kapłonów
Data Autor
W/w to dzieci samego Lucyfera....:) Ja mówię o pomniejszej mierzwie. (Komuchy z mojego sąsiedztwa nie bardzo mają z kim gadac pod kościołem. I po mszy lecą do domów świńskim truchtem...)
jazgdyni
Klęczą w pierwszych ławkach, to prawda. Ale, że wstyd pali? Niemożliwe! Jaruzelskiego? Millera? Kalisza w jego Jaguarze? Senyszyn, deprawującą studentów?
Dzięki Bogu każdy znalazł swój sposób na zarobienie na bułkę z masłem i nikt się nie prostytuuje....:)A patrząc z perspektywy 30 lat, stwierdzam, że wielu komunistom niespecjalnie się opłaciło zaprzedanie sumienia.Dzisiaj niektórzy klęczą w pierwszych ławkach w kościołach. I niektórych wstyd pali...