Otrzymane komantarze

Do wpisu: Artyści dzieciom
Data Autor
Zygmunt Korus
Panie Januszu, nie bardzo kumam, skąd słowo "artyści" w tytule?  No i ten pierwszy akapit...  - może tak?: Dzieciaki potrafią być bardzo okrutne. Np. wtedy, aż serce ci się kraje, gdy jedna koleżanka niewinnie, boć bezmyślnie, obnosi się ze swoim nowym szkolnym plecakiem, a ta druga, biedna: "a  ja mam wszystko stare, po siostrze, połatane i zużyte". To tyle jeśli chodzi o cyzelatorstwo, bo każdy tekst z bloga "jazgdyni" winien przechodzić do archiwum perfekcyjny, z myślą, że może trzeba będzie po coś ponownie sięgnąć. Uśmiechnąłem się też, gdy sumka z "wrednego podstępu" została przeznaczona na dobro z domieszką "gastrycznych trucizn". Cały, pełen niuansów i odcieni, bliski prawdziwego życia Kamiński! Niemniej temat polskiej biedy, zwłaszcza głodujących dzieci, już tak nabrzmiał, że wpis ten okazał się bardzo potrzebny, o czym świadczyly głosy dyskutantów. Pozdrawiam.
jazgdyni
Ależ oczywiście Pani Andziu. Nie za bardzo lubię instytucje charytatywne. Uważam, ze za dużo zarabiają na ludzkiej biedzie. Jak się dobrze rozejrzeć w koło, to bieda wyskakuje, jak grzyby po deszczu. Jak chce się pomagać bezpośrednio, to się da. Trzeba być tylko ostrożnym, by nie urazić ludzkiej dumy i godności. Serdeczności
Panie Januszu (pozwoli Pan tak zwracać się do siebie?),to piękne o czym Pan pisze. Ja z prawdziwą biedą zetknęłam się dokładnie 10 lat temu.Przyszła do mnie młoda kobieta w zaawansowanej ciąży z czteroletnią dziewczynką.Dziecko nic się nie odzywało,ale cały czas się kręciło,wierciło i przytulało do matki.W końcu zapytałam,czy nie jest chore.Usłyszałam wtedy : "bo ja właśnie chciałam pożyczyć 10zł,bo ona jeszcze nic nie jadła,dlatego tak się kręci". Uczucie jakiego wtedy doznałam,jest nie do nazwania i opisania.Była godzina około jedenastej przed południem.To był moment przełomowy w moim życiu.Diametralnie zmienił się mój ogląd rzeczywistości, postrzegania tego,co się wokół mnie dzieje. Minęło dziesięć lat,a bieda wokół nas narosła tysiąckrotnie. Ludzie nie wiedzą,że wielką pomocą jest kupienie takiej rodzinie tylko kilograma cukru,a tego we własnym -nawet średnio zaopatrzonym portfelu- nie odczują,a dzieci,często po tygodniu,wypiją słodką herbatę. Dzieci wcale nie mają rodziców alkoholików.W znakomitej większości przyczyną jest brak pracy.
jazgdyni
Pani Andziu Wnuczka chodzi do drugiej klasy podstawówki na obrzeżach miasta. Docierają tu również dzieci z okolicznych przysiółków i osad. Raz, siarczystą zimą, gdy przyjechałem po wnusię, w gromadzie dzieciaków zobaczyłem chłopczyka w cienkim sweterku, bez rękawiczek i czapki. Moja najsłodsza oznajmiła mi, że on jest biedny i nie ma kurtki i całej reszty. A na nogach cienkie adidasy. Opiekuję się tamtymi dzieciakami. Monitorujemy, czego im brakuje i robimy zbiórki. Dostają rzeczy, także dla braci i sióstr. Znam ich radość. Pozdrawiam Ps. Ta bieda jest największym świństwem III RP. Wczorajszy projekt ulżenia najbiedniejszym, pod kuratelą szanownego pana prezydenta Komorowskiego, spowoduje wzrost dochodów trzy-osobowej biednej rodziny dokładnie o 30 złotych. Rozumiecie to państwo???
Proszę Pana.Trochę się wahałam czy napisać to,co myślę o tym,co Pan zrobił.Łatwiej jest -w tym anonimowym świecie- być przykrym,niż napisać szczerze,narażając się niekiedy na niewybredne uwagi. Temat biedy,a szczególnie biedy dzieci jest mi bardzo,bardzo dobrze znany.Nie wyobraża Pan sobie nawet,jak wiele radości wprowadzi Pan w domy,do których trafią tornistry.To będzie tak,jakby samo niebo tam zajrzało,a proszę mi wierzyć,że wiem co piszę. Pozostaję z wielkim szacunkiem.
Ten Twój sarkazm ... Dziękuję pięknie za uprzejme słowa,tym bardziej,że nie zawsze bywam wobec Ciebie miła.A pamiętliwy jesteś,oj jesteś ... A ja już dwukrotnie odpuściłam Traubemu - Skarżypycie (dwa grzechy mniej :). Nie ma tutaj miejsca na to,abym mogła się odnieść do tego co piszesz,poza tym,jest to temat do dyskusji,ale nie pisemnej.Odniosę się tylko do dnia dzisiejszego.Człowiekowi czasem wystarcza jeden promień słońca.Jedno miłe słowo.Jedno pozdrowienie.Jedna pieszczota.Jeden uśmiech.Dobry uczynek o jakim pisze jazgdyni.Ja spotkałam Jezusa (jakkolwiek to dla Ciebie brzmi). I na nic tu rozum,cywilizacja,kosmos,nikczemność dziejowa.Bo wiara to miłość serca ...
Andziu ! Bardzo Ciebie lubię chociażby za te „Chabry z poligonu” i tak w ogóle za miłe ujmujące wypowiedzi w komentarzach. I proszę uwierz mi, że nikim nie pogardzam. Nikomu też nie chciałem dokuczyć, czy kogokolwiek urazić lub „gonić wierzących”. Ja po prostu poszukuję prawdy. Jeśli dzisiaj w dobie podboju kosmosu, rozwoju nauki, techniki i cywilizacji nie można ludziom zaufać, to na podstawie jakich przesłanek można polegać na ludziach sprzed tysięcy lat ? Czy tamtą prawdę potwierdziły prochy katów i popioły ofiar ? Jeśli w XX wieku stać było ludzi na morderstwa niewinnych kapłanów, bezbronnych górników i stoczniowców w imię ideologii, to do jakiego fałszu i barbarzyństwa w imię religii musieli być zdolni w tamtych zamierzchłych czasach, gdy rządziło prawo silniejszego i bogatszego - PRAWO KADUKA ? ---------------- Pozdrawiam wszystkich KATOLICKIEJ WIARY. ***
A Pan, Panie Janie, chyba WIERZY, że nie wierzy?
Ech,Janie.Dlaczego tak ciągle dziwisz się,ironizujesz,pogardzasz tymi którzy WIERZĄ.Ciesz się z tego że żyjesz,że dany Ci został czas na radość,na śpiew,na taniec,na bycie szczęśliwym. Po co go więc tracisz na na bezsensowną pogoń za WIERZĄCYMI. Po co martwisz się tym,co nie zostało Ci dane. Żyj spokojnie,uśmiechaj się. Daj swojemu sercu i rozumowi wolność,bo nie od Ciebie zależy nasza WIARA,cokolwiek nie napiszesz. Ani Twoje życie,ani szczęście nie zależą przecież od naszej KATOLICKIEJ WIARY,więc proszę,daj już spokój.
jazgdyni
Doprawdy, proszę się nie martwić. Dopilnuję, by trafiły w odpowiednie ręce. Pozdrawiam
Piszemy "pozarozumową" albo "poza- rozumową" (cząstka "poza" z przysłówkiem- można łatwo sprawdzić w sieci...:) Czasem nie jesteśmy tacy mądrzy na jakich pozujemy....:)))))))Najlepiej powiedzieć sobie:"wiem, że nic nie wiem"...
Obawiam się, Panie Janie, ze nawet gdyby Pan razem z rodziną zęby w ścianę wbijali z głodu, to Pańskie dziecko nie dostałoby tego plecaka od księdza.
Niesamowicie - niewyobrażalnie niezrozumiałe jest dla ludzi myślących zrozumienie tych, co wierzą w niemożliwe do zrozumienia, gdyż niemożliwe nawet do wyobrażenia. Bo czy zrozumienie nieskończoności wszechświata i kosmosu jest w możliwościach rozumu człowieka ? Czy można sobie wyobrazić nieskończoność ? Rozum ludzki tego nie pojmuje - nie potrafi objąć nieskończonych przestrzeni. A skończoność ? Jeśli się coś kończy, to powinno mieć granicę, mur, jakąś metę, kres. Jeśli nie potrafię przekonać do istnienia nieskończoności, czy skończoności, to nie twierdzę, że jedno czy drugie istnieje. Ale też nie twierdzę, że nie istnieje. Jeśli można jeszcze zrozumieć wiarę ludzi ze wsi, którzy poza krową, czasami samochodem i zawsze w niedzielę mszy świętej niczego więcej nie widzieli, to już całkowicie niemożliwe jest zrozumienie wiary ludzi bywających w świecie. Wiara tych, którzy zetknęli się z różnymi religiami, wyznaniami, sektami, wyroczniami wreszcie, jest poza logicznym rozumowaniem. Wierzący człowiek światowy który miał możliwość widzieć prymityw, zacofanie i nędzę wiernych na świecie, wyzysk w imię religii i bogacenie się cwaniaków, kosztem zniewolonych umysłowo biedaków, jest sam albo cwaniakiem, albo ….. właśnie, kim ? Nie da się przecież pogodzić prymitywu z wykształceniem, inteligencją, czy wiedzą o świecie. Zatem co ? Świadomie znalazł sposób na życie. Bo skoro nie jest ani pokornym dobrowolnym żywicielem pasożytów , ani cwaniakiem, to dlaczego uparcie twierdzi to, w co sam nie wierzy ? Dla ludzi myślących jest to niewyobrażalnie niezrozumiałe. ---------------------- Chyba że poza rozumowo WIERZY, ŻE WIERZY. ***
Do wpisu: O S T R Z E Ż E N I E
Data Autor
W Polsce obecnej takie wartości jak GOSPODARKA, EKONOMIA, ARMIA nie istnieją. Jaki naród, takie wartości. Priorytetem nadrzędnym nie jest Polska, ale ..... wyznanie. Czyli albo wiara w lewiznę homo sovietikusów, albo "w prawdy kościoła" tzn. religia w szkołach, konkordat w państwie, aborcja za granicą, krzyż w Sejmie. Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda --------------------------------- powiedział ks.Józef Tischner Która więc PRAWDA jest PRAWDĄ niewątpliwą ? Czy ta, która jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia? Czy ta zależna od ilości i wielkości Bazylik ? A może ta, której argumentem jest siła zastraszenia i ogłupienia ? Czy nie ma dla Polski mądrej, pozareligijnej opcji politycznej ? Czy Polak jest skazany na wieczne potępienie i mądrość po szkodzie ? Co mają zrobić ci myślący, operatywni, samodzielni indywidualiści ? Agnostycy antykomuniści ? Ateiści antysovieci ? ------------------------------------------------- Emigrować ? Ciekawe jaką odpowiedź na tak postawione pytania dałoby PiS, a jaką PO. Zakładając, że byłaby wola udzielenia takiej odpowiedzi.
jazgdyni
Czołem Andrzejku Ja jeszcze ciągle w niego wierzę. Wiadomość jest z tefałenu, więc może to tylko platfusi skaczą wokół Szczurka. Kupili Dutkiewicza we Wrocławiu, to ciągną dale. Zdrufko
jazgdyni
Popatrz, nie wiedziałem, że Krzystek się sprzeda. Jak Szczurek chce zakończyć karierę, to niech się łączy. Serdeczności Ps. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałem. Napisałem osobiście do p. Szczurka. Dałbym mu ten przykład.
jazgdyni
Bóg zapłać ci za to. Nasze głosy są zbyt cenne.
Andy51
Cześć Janusz Pomyśleć, że Szczurek był doradcą śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
Ja równiez na kolegów Adamowicza i Karnowskiego głosować nie będę ;-)
Do wpisu: Bo wolność krzyżami się mierzy!
Data Autor
jazgdyni
Jedna prowadzi do samozadowolenia w obliczu niewyobrażalnego poświęcenia i cierpień. Skąd taki fałszywy i krzywdzący wniosek??? To okropny brak zrozumienia.
Do wpisu: UWAGA ! Cwaniaki kombinują! Nowe cuda nad urną!
Data Autor
jazgdyni
Witam! To niesamowite. Porażająca wiadomość. Trzeba się nad tym zastanowić, by w pełni pojąć. Pozdrawiam
jazgdyni
Witaj! Tak honor wówczas i teraz... Mój bardzo bliski krewny, pułkownik, odznaczony Virtuti, strzelił sobie w łeb, bo wredny dowódca, nie chciał go w armmi w 1939. Tak było... Ta hołota i honor? Wolne żarty! Pozdrawiam
jazgdyni
Witaj! Istnieje jeszcze dodatkowy czynnik - oni sobie doskonale zdają sprawę z kryminalnych aspektów swojego działania. Wiedzą, że jak władzę stracą, to czekają ich procesy. Dlatego tak ważne jest dla nich wygrywanie głosowań. Pozdrawiam
- WYBORY 2007........Informacje ogłoszone na stronie FOR są obszerną informacją o gigantycznej wyborczej manipulacji, która przyniosła zwycięstwo Platformie Obywatelskiej. Znajduje się tam sensacyjny Raport o przebiegu kampanii i rekomendacje na przyszłość. (www.for.org.pl/pl/zmien-kraj). Raport informuje, że dla obalenia rządu Kaczyńskiego powołano – cytuję: „koalicję «21października.pl». Organizatorami koalicji byli: Forum Obywatelskiego Rozwoju – FOR, Fundacja im. Stefana Batorego, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Stowarzyszenie Agencji Reklamowych, Związek Firm Public Relations, Instytut Spraw Publicznych, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Fundacja dla Wolności, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Stowarzyszenie Szkoła Liderów, Forum Inicjatyw pozarządowych, Fundacja Projekt: Polska oraz Parlament Studentów RP. W skład koalicji weszło również około 150 innych organizacji pozarządowych z całej Polski.
Całej tej sitwie kolesi nie można wierzyć nie tylko w ani jedno słowo, ale nawet choćby w jedną literę. I to właśnie trzeba powtarzać wszędzie, stale, wszystkimi możliwymi sposobami, aby ta prawda logiczna trafiła do ludzi. Honor, odpowiedzialność czy uczciwość, to zalety w Polsce powojennej nieznane. Słowo honoru zostało zgnojone doszczętnie przez komunistów, oddając wiernopoddaństwo i służalczość sowieckiemu okupantowi. Czy ich sumienie (jeśli je mają) rozróżnia honor od hańby ? Bolesław Wieniawa - Długoszowski był człowiekiem, którego honor ( obok honoru Józefa Piłsudskiego ), można dawać za przykład. Stronił notorycznie od zaszczytów i urzędów, nie należał do żadnej partii i gardził rozgrywkami politycznymi. Nie uznawał kompromisów, krętactwa, intryg i nepotyzmu. Wobec lizusów, łajdaków i karierowiczów potrafił być szorstki. Oto fragment z książki Wojciecha Grochowalskiego pt. „ Ku chwale Wieniawy” : „W Mroczkowie k/Opoczna, we dworze u zaprzyjaźnionych z Długoszowskimi Państwa Libiszowskich, także herbu Wieniawa, odbywał się latem wieczorowy raut na świeżym powietrzu, nad stawem. Wszyscy ubrani byli wieczorowo. Ponieważ dzieci wiedziały, że pan generał lubi się bawić i z nimi, więc starszy ich syn, ok.10 - letni wtedy, zapytał Wieniawę : Czy to prawda, że wujek spełnia prośby dzieci ? Tak, oczywiście, spełniam prośby dzieci - odparł wujek. I gdybym miał jakieś życzenie, to wujek by je spełnił ? Tak, powiedziałem przecież, że nie odmawiam dzieciom. To niech wujek wejdzie dla nas do stawu ! – padło życzenie. Wieniawa wszedł bez namysłu do stawu ku uciesze dzieci i zdziwieniu dorosłych. Zapytał chłopca po chwili, czy już może wyjść, bo garnitur robi mu się coraz cięższy. Chłopiec zezwolił i Wieniawa ociekający wodą wyszedł ze stawu. Wtedy przerażony chłopiec zapytał : Dlaczego wujek to zrobił, ja przecież żartowałem. A wujek odparł mu :Dałem ci słowo, że spełnię twoje życzenie. Nie mogłem postąpić inaczej. Zapamiętaj na całe życie, jeśli dasz komuś słowo, że coś zrobisz, zrób to honorowo, choćby bardzo bolało.” Jak tamten honor - przedwojennych oficerów - ma się do dzisiejszego słowotoku sługusów sovieckich, czy skompromitowanych polityków ?