Otrzymane komantarze

Do wpisu: Marynarz na Święta
Data Autor
jazgdyni
To dobrze... Gorzej, jak jest tylko kilka centymetrów.
jazgdyni
Witam i życzę wzajemnie. Może to dlatego, że elektronicy mają dużo do czynienia z Układami i Systemami? A do tego jeszcze wszechobecne oporniki. Pozdrawiam
jazgdyni
Wzajemnie Panie Krzysztofie, wzajemnie.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Mówię wam – to przełomowe Święta, a i rok, który nadchodzi, będzie przełomowy. Czy mamy się z czego cieszyć? Tak, bo oto po siedmiu latach chudych zło przegra i dobro zwycięży. Nasze dobro, czyli dobro wszystkich uczciwych Polaków.  Tego wam wszystkim życzę i posłuchajcie starej, marynarskiej, bożonarodzeniowej piosenki..." ------------------------- Oby Pan miał rację Panie Januszu! Za życzenia pięknie dziękujemy i życzymy Polakom, żeby się sprawdziło to Pańskie proroctwo. Pomyślę o Panu ciepło przy wigilijnym stole, Krzysztof Pasierbiewicz
Czesław2
Elektronik ( niemarynarz) życzy Bożych Świąt elektronikowi. Że tez trzeba być elektronikiem, aby postrzegać polską rzeczywistość ( nie tę związana z transformatami Fouriera czy Laplace'a) realnie!
NASZ_HENRY
Do najbliższej ziemi jest jeden kilometr ;-)
Andy51
Cześć Janusz Kto nie zaznał marynarskiego chleba, ten nie zrozumie. Ale z nadchodzących 7 lat tłustych się cieszę.  Pozdrawiam i życzę Zdrowych i Spokojnych Świąt
Do wpisu: Moim lewym okiem
Data Autor
jazgdyni
Na Wigilię łazanki z kapustą, a bigos na później, aż do Sylwestra. Z tym schładzaniem to święta prawda. Jak też z kolejnym dodawaniem ingrediencji - zasmażanej z cebulką kiełbasy, suszonych śliwek, grzybów i wina na końcu.
jazgdyni
Bardzo słuszna uwaga. Profesja może być nawet zacna, lecz jako charakter... tfu... paskudne! Pozdrawiam
Oczywista oczywistość. Ani aparycją ani zachowaniem w żadnym razie nie przypomina kobiety. A charakter - no cóż, aby go tylko z profesją nie pomylić.
jazgdyni
No popatrz!!! Co za ciemnota ze mnie! A przecież kiedyś czytałem i "Na dworze króla Stasia" i "Portrety pań wytwornych", które, nie wiadomo dlaczego, myliły mi się z "Żywotami pań swawolnych", Francuza o pięknym nazwisku - Pierre de Bourdeille Brantôme Pozdrawiam
jazgdyni
Tak podejrzewałem, że tym przekonam. A bigos już trzeci dzień się gotuje. Pozdrawiam
Magdalena Figurska
Maciej Eckardt przypisuje to słowa Stanisławowi Wasilewskiemu; rzeczywiście  autor nazywał się Stanisław  Wasylewski:  pl.wikipedia.org
trawa
Absolutnie nie miałam na myśli kanapki, ani nawet obiadu jedzonego na sali sejmowej (cukrzyca nie wybiera), tylko raczej ogólny styl bycia i wypowiedzi, pasujący do podanych przez Pana przykładów "bab". Podejrzewałam bowiem, że Pańskie oko jest nieco stronnicze. Ale przekonał mnie Pan konwergencją i miazmatami. Wracam do gotowania bigosu, pozdrawiam z Gdańska.
jazgdyni
Ależ gdzież tam! Pisząc to miałem na myśli nasze prawicowe baby. Szczególnie te które dokazują w internecie. Co do lewackości - emancypacja i tzw. równouprawnienie szły przez świat razem z komunizmem. Więc proszę mi tu nie imputować, że konserwatyzm ma coś wspólnego z babami. Jednakże z teorią konwergencji, po brzegach lewackie miazmaty mogą przenikać na prawą stronę. Pozdrawiam Ps. Pani/Pan chyba nie miał na myśli tej cholernej kanapki, którą posilała się głodna kobieta? [ ... głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać...]. A gdzie jest miłosierdzie?!
jazgdyni
Już tą różnicę między posiłkami profesora i profesorki rozpropagowałem... Ale czy tutaj w kontekście tego muchołapa chodzi o tak zwane baby w nosie? Pozdrawiam
trawa
A czy w takim razie p. Niesiołowski jest "babą", czy kobietą?
Podpowiadam co : scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net
trawa
"Baby", jak rozumiem, mogą być tylko lewackie. A czy wspomniane "baby" z peerelowskich hal targowych były lewackie? A, jeśli już wymienia Pan nazwiska, co z p. prof. Pawłowicz?...
jazgdyni
Pozdrawiam mądrą kobietę!
jazgdyni
Wiesz, coraz częściej zaczynają mi się mylić samogłoski, a nawet całe sylaby. Czy to nie daj Boże nie wczesny Alzheimer? Ale zrozumiałeś o co chodzi? Serdeczności
jazgdyni
Witam Nie wiedziałem, ale sobie wyguglałem. Mimo tego nadal nie wiem kim był Stanisław Wasilewski. Lecz niewątpliwie kochał przyrodę. I potrafił odróżnić piękne kwiaty od chwastów. I to właśnie przyszło mi do głowy: jak często kobietom nadaje się imię kwiatów - Róża, Lilia, Hiacynta. Tylko ta Stokrotka nie pasuje. Ale to nie jej imię. Serdeczności
Magdalena Figurska
świetny, świąteczny, lekki felieton, z pozoru dowcipny, ale i smutny, bo te baby (kobietony - jak pisał Witkacy), czasami rodzą dzieci i to córki.  I zagadka. kto to napisał: "Oto człowiek, który „ziemię przemierzył i głębokie morze”, człowiek wiedzący, „jako wstają i zachodzą zorze”, człowiek, który wynalazł radiotelefonię, samoloty bez silnika i znakomite konserwy ananasowe, kuchnie gazowe, skarpetki jedwabne, sowiety, narty, podatek majątkowy, maszynę do szycia i dancingi, ten oto człowiek, król świata. Wobec problemu kobiety staje zawsze taki sam mądry, jak był za czasów jaskiniowych, kiedy stara włochata wiedźma, okryta skóra ichtjosaura (z którym przedtem zdradzała małżonka), pozamiatała nagle gałęzią jaskinię i urządziła pierwszy na świecie „żur-fix”.   Pozdrawiam świątecznie  
Samo sedno! 100/100....:))))
Do wpisu: Osiołek zapędzony w kozi róg
Data Autor
jazgdyni
Obawiam się, że wierny Nałęcz nic by tu nie pomógł. On również nie potrafi na proste pytania odpowiadać tak, albo nie. A plątania i wodolejstawa ma Bul Komorowski w sobie dosyć. Tylko się myli, jak szczeniak. Pozdrawiam