Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wycie i skowyt
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@jazgdynie "Pański komentarz nagle zniknął! Ale ja i tak odpowiem..." ------------------ Coraz bardziej mi się nie podoba to znikanie moich komentarzy. To źle wróży, jak chodzi o wolność mediów prawicowych. Co jest do cholery? Komentarza nie będę powtarzał, bo jak raz cenzura zdjęła to zdejmie i drugim razem Więc pozostaje mi tylko jaszcze raz Panu podziękować za świetną notkę. Serdeczności, Krzysztof Pasierbiewicz
Marian Konarski
Nie da się szybciej ? nawet w nocy ? Wielowieyska ma program w TVP INFO. Dłużej tego nie zniosę.
O miernocie sędziego Zolla, świadczącym też o bufonadzie tego technicznego durnia (tylko red. Moroz się zachwyca jego profesjonalizmem), jest jego wypowiedź nt. Katastrofy Smoleńskiej: \wiadomosci.onet.pl gdzie odsyła do .... Laska jako objawionego eksperta, polecając "ekspertyzy" nie nadające się nawet do prezentowania na forum dworcowego wychodka. Drugi sędzia, Rzepliński bez żenady bierze udział w przedstawieniu pt. "otmenty szaleństwa" dyrygowanego przez niejakiego Bula-żula, który kpi sobie z Rzeczpospolitej i ją ośmiesza (orzeł z czekolady, skakanie po fotelach), a ostatnio dał się POznać jako patron nie tylko WSI, ale i ordynarnych nygusów i złodziei (Klarysew). Oto POziom tych nicponi ... Niestety, zdaje się nie mają żadnego honoru, a więc i moralnych kwalifikacji do sprawowanych tytułów, bo by się ze wstydu zapadli POd ziemię (i podali do dymisji).
Pytania teoretyczne: Załóżmy hipotetycznie, że Trybunał Konstytucyjny wziął udział w czymś co może mieć znamiona spisku, obojętnie jakiego, np. przykładowo, polegającego na pomocy w pisaniu jakiejś ustawy, której wnioskodawcą była jakaś większość sejmowa jakiejś poprzedniej kadencji i to ustawy mającej wpływ właśnie na ten Trybunał. Czy Trybunał Konstytucyjny za coś może odpowiadać?, czy można członków Trybunału za coś ukarać?, czy członków Trybunału Konstytucyjnego można postawić przed Trybunałem Stanu? (czy ktoś to może zrobić?). Czy jeżeli odpowiedziami na te pytania są: nie, nie nie, nie, to czy Polska jest krajem demokratycznym czy sądokratycznym? Teraz bez teoretyzowania. Koalicja PO-PSL w sposób bezczelny złamała konstytucję wybierając sędziów Trybunału na zapas, na podstawie wcześniej uchwalonej sobie ustawy. Pozbawiła w sposób bezprawny sejm przyszłej kadencji jednej z prerogatyw - prawa wyboru członków Trybunału, których kadencja wygasa po konstytucyjnym okresie 9 lat. Uchwały nie mogą ograniczać uprawnień i praw konstytucyjnych należnych przyszłym przedstawicielom suwerena (nowemu Sejmowi) wybranych w demokratycznych państwie. To PO-PSL wprowadziło "białoruskie standardy" Przykładem tego samego kalibru złamania konstytucji byłoby uchwalenie przez PO-PSL ustawy umożliwiającej obsadę (na zapas) Trybunału np. na okres 40 lat, dziesięciu kadencji. Można pójść na całość i wybrać również przyszłych prezesów NIK, Rzeczników Praw Obywatelskich itd. Czy Trybunał Konstytucyjny wrzeszczał wcześniej, że łamana jest przez PO i PSL konstytucja ? Nie, nie wrzeszczał. Dlaczego nie wrzeszczał? Teraz, kiedy Sejm przywraca po prostu porządek konstytucyjny nagle się ożywili. Gadają o psuciu Trybunału. Trybunał nie został popsuty przez PIS. Została złamana przez PO-PSL Konstytucja i to w swojej istocie. Trybunał w obecnej chwili kiedy broni i akceptuje sędziów wybranych przez PO-PSL traci mandat do roztrzygania o konstytucyjności czy niekonstytucyjności obu ustaw - ustawy PO-PSL i ustawy PIS. Nie jest ciałem niezawisłym i bezstronnym w tej kwestii.
Jabe
Jeśli nie będzie można sądownie uchylić ustawy (albo innego aktu) z powodu sprzeczności z konstytucją, to nie będzie ustawy zasadniczej wcale. Będzie obowiązywać każda ustawa. Taki system obowiązuje (a raczej obowiązywał) w Wielkiej Brytanii. Trybunał Konstytucyjny nie uzurpuje sobie prawa do orzekania o sprzeczności aktów prawnych z konstytucją, bo on to prawo poprostu ma. Tego nie da się uniknąć. Ktoś te kwestie musi rozsądzać. Jeśli będzie to np. prezydent, to będzie on miał władzę absolutną, bo to on będzie ostatecznie decydował. Pan wydaje się tego nie rozumieć. Problemem jest ogólna degeneracja władzy sądowniczej, która dotyka też Trybunał. Ryba psuje się od głowy. (Kiedyś TK de facto zawiesił jeden z artykułów konstytucji z powodu sprzeczności z ustawą.) Koniecznie trzeba coś zrobić z sądownictwem. Niepraworządność jest źródłem większości naszych problemów.
Dzięki chłopie za niuuusa!!! Już przesyłam po kolegach...czekamy RAZEM NA NOWE z Panem Bogiem pietrek
jazgdyni
Dziekuję. Chyba po raz pierwszy mamy wiatr w żagle i płyniemy we właściwym kierunku. Pozdrawiam
jazgdyni
Panie Krzysztofie! Pański komentarz nagle zniknął! Ale ja i tak odpowiem. Panie Krzysztofie! To MY wszyscy tutaj mamy w tym udział. Od ponad sześciu lat staramy się ucierać opinię w imię PRAWDY. A tak się składa, że prawda dziś leży po stronie PISu. Czy to się komuś podoba, czy nie. Tydzień nowego rządu i sejmu pokazał, że drastycznie dla platfusów zerwano z ich główną zasadą - zasadą imposybilizmu. Z tym, że nic nie można, jakoś to będzie, zmiany nie mają sensu; może nie jest najlepiej, ale jest dobrze. To kit i sieczka ładowane narodowi przez lata. I nagle obywatele powiedzieli dość. I hieny wyją. Tylko co z tego? Serdeczności
jazgdyni
Witaj Pietrek Mam dla ciebie dobrą wiadomość - jest już utworzony zespół w Ministerstwie Kultury pod przewodnictwem prof. Glińskiego. Jest tam nasza trójmiejska ekipa _ Selin i Jacek Kurski oraz pan Czabański. Od stycznia zacznie się rekonstrukcja TV. Z tego co wiem, wszyscy ulegną weryfikacji, a funkcjonariusze propagandy pójdą na bruk. Będzie dobrze! Z Bogiem
Jak zawsze napisane z sensem i trafnie! Przede wszystkim następną sprawa po roszadach w TK powinien się PIS ZAJĄĆ ODZWYSKANIEM TELEWIZJI PUBLICZNEJ!!! POLAK MUSI MIEC PODANE WIADOMOŚCI P R A W D Y NA SZEROKODOSTĘPNYCH PROGRAMACH na szeroką skalę!!! DOSYC MOZE JUŻ KLAMSTW I MATACTW wszelakich pseudofaktycznych telewizji i radio...A WY BLOGERZY MACIE OBOWIĄZEK O TO SIE UPOMINAC USTAWICZNIE ŁĄCZNIE Z PISANIEM LISTÓW DO POSŁÓW KIEDY SIE ZA TELEWIZJĘ WEZMĄ.Bo ja nie umiem pisać więc Wy to robcie.Jest coraz więcej ludzi co nas czyta i ziarnko do ziarnka....zrobi worek! Tego oczekuję ja i osoby z którymi rozmawiałem i dosłownie wszyscy chcą należytego pzrekazu do wiadomości publicznej NAZWISKAMI KTO I ILE NAKRADŁ I KIEDY ODDA Z NAWIĄZKĄ!KTO BYŁ AGENTEM ROSJI I DLACZEGO JESZCZE POBIERA POLSKIE ŚWIADCZENIA A NIE ROSYJSKIE W RUBLACH!!!!! Wierzę że Dobry Jezus skoro już dal wygrana w wyborach doprowadzi swoją opatrznością i pomocą tę sprawę do końca.Morderców do pierdla ,złodziejów w białych kołnierzykach z teczką też... Z Panem Bogiem Ja i moja Rodzina jakoś śpimy spokojnie i 6 rano nam nie straszna a czerwone ryje przy korytach nie dziwota że się martwią jak zaraaaa paszy braknie.amen
Piękny tekst i komentarze.Dokładnie tak!Działać szybko by nie mieli czasu połapać się gdzie,co i jak!I prosimy Nasz Rząd - NIE ZWALNIAĆ!
mada
Trzeba wyczyścić TVP - a wszystko pójdzie dobrze.
jazgdyni
Witaj Mam nadzieję, że tym razem pis dobrze pozamiata. Dosyć platfusianego imposybilizmu. Trzeba ostro działać i do końca. I chyba nikt się nie cofnie nawet o krok. Pozdrawiam
Pasy zapiąć, ale gaz do dechy
Marian Konarski
Tak trzymać i nie odpuszczać. Już nieraz pisałem że mimo tego że nie ze wszystkim z linii PiS się zgadzałem, zagłosowałem na PiS gdyż nie mogłem już znieść arogancji i hipokryzji PO/PSL oraz SLD. I tak myślało więcej Polaków, a z każdym dniem zwiększa się ich ilość, co widać w internecie i na ulicy. Nawet jak PiS nie zrealizuje obietnic wyborczych - mają moje poparcie o ile będą ostro zamiatać i rozliczać PO/PSL/SLD. I będę za nimi stał murem piorąc po łbach peowskie lewactwo. A jak przestaną to szybko stracą władzę - tym razem na rzecz Narodowców Rzeczpospolitej Polskiej - stowarzyszenia powstałego z inicjatywy i pod przewodnictwem Mariana Kowalskiego.
jazgdyni
Witam Faktycznie. Wypuszczenie Burego to znak minionych czasów. Gdzie są niezależni sędziowie? Nie ma takich. Pozdrawiam
Mikołaj Kwibuzda
Paradoksalnie dobrze się stało, że kolejny degenerat w todze wypuścił z aresztu Jana B. Bo to będzie świetna ilustracja tego, czego mianowicie bronią "autorytety". Mam też nadzieję, że nasi wiedzą, co robić dalej. Zapnijmy pasy :)
Do wpisu: Najwyższy czas na konkrety
Data Autor
Obserwator
@czytelnik01 (cz.2) Dlatego jeżeli kogoś wartości Preambuły nie interesują, to nie muszą się nimi przejmować: przede wszystkim dla nich jest pozostała część Konstytucji. A jak się komuś porządek prawny Konstytucji nie podoba, to może zdecydować się na poddaństwo i wybór innego porządku prawnego (szariat, mormoni, ateiści, Latający Potwór Spaghetti etc.), a jak i to mu nie leży, to żyje sobie dalej po swojemu jak cudzoziemiec. I tyle. A Deklaracja Niezmienności Preambuły jest po to, żeby po jej ostatecznym dopracowaniu już przy niej nie dłubać. Dlatego zawarte są w niej tylko absolutne podstawy Cywilizacji Łacińskiej, Akt Intronizacji kotwiczący je w niezmiennej transcendencji oraz podstawowe prawo każdego członka Narodu do obrony przez odwołanie się wprost do zasad Preambuły (ostatecznie sytuacja gdy wszyscy się mylą a jedna, jedyna osoba ma rację, nie są takie znowu rzadkie, już nie mówię o Jezusie Chrystusie, ale choćby nasza historia zna takie przykłady - choćby Skarga czy Stańczyk).
Obserwator
@czytelnik01 (cz.1) OK, rozumiem nieporozumienie, mam wrażenie, że chyba poprzestałeś na Preambule. Już wyjaśniam: jest zbiór ludzi, rządzących się prawami swoich Państw. Jeżeli część z tych ludzi chce się przyłączyć do Rzeczpospolitej, wraz z jakimś terytorium, to oczywiście w sposób właściwy dla tego Państwa może. Ci, którzy nie chcą, mogą to zadeklarować i żyć po staremu na jakimś swoim terytorium (określanym przez to przyłączające się Państwo), w ogóle z Rzeczpospolitą nie mając nic wspólnego (nie zapewnia im ani bezpieczeństwa wewnętrznego ani zewnętrznego, nie płacą podatków jeżeli działają u siebie lub poza obszarem Rzeczpospolitej itd.). Żeby nie było: żadna nowość, obszar Lago di Lugano we Włoszech leży na terytorium Włoch, a prawu Unii nie podlega. To samo np. Watykan, Wyspa Jersey czy inne Wyspy Kanałowe, nie mówiąc o Górze Atos w Grecji, a u nas po sąsiedzku (prawie) są Wyspy Alandzkie (niby Finlandia a mają swoje prawo). Tak więc da się funkcjonować we własnym porządku prawnym w państwie które ma odmienny, jasno sformułowany porządek. I teraz z tego zbioru ludzi, ci którzy chcą funkcjonować pod generalną opieką prawną Rzeczpospolitej, ale według wybranego przez siebie swojego porządku prawnego, tworzą podzbiór poddanych. Natomiast ci poddani którzy chcą funkcjonować w porządku prawnym Rzeczpospolitej, mogą to uczynić, przyjmując to zobowiązanie i wchodząc do węższego podzbioru obywateli. Natomiast ci, którzy podzielają wartości zawarte w Preambule i chcą funkcjonować w ramach porządku prawnego opartego całkowicie o nią, stanowią Naród (jako pojęcie prawne).
Nie neguje korzeni naszej kultury. Niezrozumiale sa jedynie dla mnie proby nadmiernego eksponowania poddanstwa katolicyzmowi w zlym tego slowa znaczeniu (oczywiscie zaraz uslysze glosy, ze katolicyzm ma tylko dobre strony i basta). Jak historia innych panstw uczy, mieszanie sie kosciola katolickiego w sprawy panstwa zle sie zazwyczaj konczy. "Natomiast akt Intronizacji (z punktu widzenia osób mających ochotę funkcjonować w swoich porządkach prawnych) jest bez znaczenia" Obawiam sie, ze w swietle nastepnych paragrafow, jak chocby: DEKLARACJI PRAW I OBOWIĄZKÓW PODSTAWOWYCH: "Zaszczytnym obowiązkiem każdego członka Narodu Polskiego jest wierność Królowi oraz czynne występowanie w obronie zasad i wartości zawartych w Preambule." Nie jest to takie znowu bez znaczenia. Co z pozostalymi obywatelami, ktorzy sa innego wyznania lub wrecz niewierzacy? ma to bardzo duze znaczenie, wrecz fundammentalne. "Oczywiście jak komuś to nie pasuje, niech żyje we własnym porządku prawnym, każdy ma prawo do robienia na własny rachunek tego co mu rozum podpowiada. Tylko oczywiście musi ten rachunek regulować." Przeciez nie sie funkcjonowac we wlasnymm porzadku prawnym w pannstwie, ktora ma odmienny, jasno sformuowany porzadek? Czyba, ze jak zle to zrozumialem... Jeszcze jedna kwestia: DEKLARACJA NIEZMIENNOŚCI PREAMBUŁY "Preambuła, w tym Akt Intronizacji wraz z Deklaracjami Praw i Obowiązków Podstawowych oraz Niezmienności Preambuły, nie podlegają żadnym interpretacjom oraz żadnym zmianom w żadnym czasie, bez względu na okoliczności wewnętrzne i zewnętrzne." Przeciez to utopia? Generalnie uwazam, ze proby przepchniecia Konstytucji z powyzszymi zapisami o intronizacji, takiej a nie innej deklaracji praw i obowiazkow, czy tez niezmiennosci preambuly sa skazane na kleske. Sam pomysl intronizacji uwazam za poroniony i tak jak napisalem poprzednio, bedzie to zrodlem nieszczesc dla tego kraju. Skonczy sie to podzialami, klotniami, zgrzytami na wszystkich arenach, po prostu skonczy sie zle. Pozdrawiam
Obserwator
OK, jasne, rozumiem wątpliwość, spróbuję wyjaśnić. Człowiek jest omylny, jakikolwiek więc system prawny oparty na ludzkich decyzjach jest siłą rzeczy skażony tą samą wadą (ten proponowany oczywiście też). Natomiast każdy system prawny oparty jest o jakieś założenia, zbudowany jest na jakichś fundamentach. Te fundamenty również mogą być fałszywe (np. system prawny oparty o założenie, że status majątkowy decyduje o człowieczeństwie - są tu dwie skrajności: "bogatemu wszystko wolno" lub "kułaki do łagru", niby system polityczny zupełnie odmienny, a skutek nieludzki). Problemem strukturalnym, absolutnie fundamentalnym Cywilizacji Łacińskiej jest to, że nie wypracowała metod ochrony swoich podstaw (czyli etyki katolickiej bazującej na tomizmie, tradycji prawa rzymskiego opartego na logice dwuwartościowej oraz zasady równości wszystkich ludzi wobec prawa (co jest skutkiem świadomości równości wobec Boga, wynikającej z etyki katolickiej). Nie wypracowano takich metod i w efekcie, kiedy świadomość wagi tych zagadnień osłabła, natomiast wzmógł się nacisk innych cywilizacji (bizantyńskiej i turańskiej), powstał chaos etyczny: np. Państwo wydawało (i wydaje) przepisy sprzeczne z etyką katolicką i powstaje dysonans poznawczy pt. "to co ja mam w takiej sytuacji robić ?". Jeszcze dwa pokolenia temu wiedziano (vide: opór wobec totalitaryzmów), a teraz? U nas jak Cię mogę, ale już też coraz słabiej. Natomiast akt Intronizacji (z punktu widzenia osób mających ochotę funkcjonować w swoich porządkach prawnych) jest bez znaczenia, natomiast dla Cywilizacji Łacińskiej jest stałym zakotwiczeniem w niezmiennej transcendencji, co pozwala za uniezależnienie jej podstaw od zmienności ludzkich sądów (oczywiście chodzi o ludzi zainteresowanych zagadnieniem), natomiast pozostawiając swobodę kształtowania prawa w oparciu o te podstawy. Oczywiście jak komuś to nie pasuje, niech żyje we własnym porządku prawnym, każdy ma prawo do robienia na własny rachunek tego co mu rozum podpowiada. Tylko oczywiście musi ten rachunek regulować.
"len"? troche sie Pan zagalopowal. Skopiuje moze moja odpowiedz do Czytenika03 bo czuje, ze to ten sam motyw: "Chyba zostalem zle zrozumiany. Moje zastrzezenia dotycza samej INTRONIZACJI. Komu jest to potrzebne? Czy bez tego katolicy w Polsce czuje sie dyskryminowani? Jezeli tak, to w jaki sposob? Z tego co ja zauwazylem panstwo Polskie jest pseudo-wyznaniowe. Niby oficjalnie nie, ale kazdy ma oczy i widzi co sie dzieje. Komu ma to sluzyc? Czy katolicy przez intronizacje stana sie lepszymi ludzmi? Bez emocji, prosze mi to wytlumaczyc jak szesciolatkowi." Nie wiem tez po co te odniesienie do Koranu? Zupelnie nie ma to nic do rzeczy.
Chyba zostalem zle zrozumiany. Moje zastrzezenia dotycza samej INTRONIZACJI. Komu jest to potrzebne? Czy bez tego katolicy w Polsce czuje sie dyskryminowani? Jezeli tak, to w jaki sposob? Z tego co ja zauwazylem panstwo polskie jest i tak juz pseudo-wyznaniowe. Niby oficjalnie nie, ale kazdy ma oczy i widzi co sie dzieje. Komu ma to sluzyc? Czy katolicy przez intronizacje stana sie lepszymi ludzmi? Bez emocji, prosze mi to wytlumaczyc jak szesciolatkowi.
Obserwator
@czytelnik01 (cz.2): Art. 4.1.16: Rzeczpospolita Polska strzeże umów zawartych w systemie prawnym Rzeczpospolitej według porządku w którym zostały zawarte. ..... Art. 4.1.18: W cywilnych relacjach prawnych pomiędzy poddanymi w ramach jednego porządku prawnego, strony mogą dobrowolnie z góry określić jako właściwy publiczny porządek prawny Rzeczpospolitej pod warunkiem zachowania formy pisemnej i niezwłocznej rejestracji we właściwej władzy Rzeczpospolitej pod rygorem nieważności aktu. Akt dotyczy wyłącznie zdarzeń przyszłych. ..... Art. 4.1.20: Każdy poddany w każdym czasie może wskazać funkcjonujący w Rzeczpospolitej porządek prawny któremu chce podlegać, poprzez świadomy i dobrowolny akt woli złożony wobec właściwej władzy Rzeczpospolitej według prawa Rzeczpospolitej określonego ustawą, składając zarazem zobowiązanie bezwzględnego dotrzymania wszelkich już istniejących zobowiązań w ramach porządku prawnego w jakim zostały zawarte. I kto tu niby chce komuś coś narzucać na siłę?
Obserwator
@czytelnik01 (cz.1) Gdyby Ci się chciało przeczytać, to byś takiego czegoś nie pisał, a tak to cała Twoja opinia dotyczy Twoich własnych (całkowicie zresztą mylnych) wyobrażeń. Piszesz: "...Nie chce mi sie nawet tego dalej czytac. Znowu jakas grupa uzurpuje sobie wylaczne prawo do stanowienia "ich" porzadku i regul w oparciu o "ich" jedynie poprawny swiatopoglad. To sie skonczy podzialami, klotniami, zgrzytami na wszystkich arenach, po prostu skonczy sie zle." No to wyciąg z tego co to nie chciało Ci się czytać, jako dowód że piszesz nie na temat: Art. 4.1.1: System prawny Rzeczpospolitej oparty jest o prawo publiczne Rzeczpospolitej oraz prawa wspólnot poddanych Rzeczpospolitej. ..... Art. 4.1.5: Publiczne prawo Rzeczpospolitej stanowi Prawo Rzeczpospolitej zawarte wyłącznie w Konstytucji i ustawach stanowionych przez Władzę Ustawodawczą. ..... Art. 4.1.10: Każda grupa co najmniej siedmiu poddanych może utworzyć wspólnotę własnego prawa regulującego relacje pomiędzy dorosłymi członkami wspólnoty, poprzez złożenie do odpowiedniej władzy Rzeczpospolitej wniosku o rejestrację wraz z przepisami prawa tej wspólnoty, sposobów jego zmian i ich zatwierdzania przez wspólnotę oraz zasad rozstrzygania sporów i egzekucji praw i obowiązków. Art. 4.1.11: W sprawach nie objętych aktualnie zgłoszonym prawem danej wspólnoty ma zastosowanie prawo publiczne Rzeczpospolitej na wniosek dowolnej strony złożony właściwej władzy Rzeczpospolitej. Złożenie takiego wniosku jest konstytucyjnym prawem poddanego, korzystania z którego nie wolno zakazać ani utrudniać pod sankcją wynikającą z przepisów rozdziału o ochronie Konstytucji.