|
|
jazgdyni Przyznam się (ze wstydem), że jestem w Bryzie regularnym gościem, ale... w lutym. Lecz gdybym trafił na takie towarzystwo, jakie opisuje ten Gargamel publicystyki Iwaszkiewicz, to niewątpliwie wywołałbym skandal i awanturę. Mieli by potem kłopot, do jakich kiepskich mnie zakwalifikować.
W swoich wspomnieniach jeden epizod Panu umyka (choć może dlatego, że ma on wyłącznie charakter wybrzeżowo - warszawski). To okres gierkowski, gdy w ówczesnych bryzach rządził duet Andrzejek i Władek, czyli synalek ówczesnego premiera Jaroszewicza oraz kulomiot Władysław Komar. A nasunęło mi się to teraz właśnie, bo wokół kręcił się młody aspirant typu - Jurek! Skocz po fajki - Jerzy Iwaszkiewicz. Już wówczas uwielbiał wsadzać swój cokolwiek duży nochal w d. ważnym i forsiatym. Taki to elyciarz z Płońska.
Serdeczności
Ps. Coś dziwnego - nie mam możliwości komentowania pod Pańskimi felietonami. |
|
|
jazgdyni Właśnie ta Australia była dobijająca. Jak mieli sygnał i poszukiwali, to była nadzieja. I nagle koniec. Żadnej nadziei nie ma. Koniec ostateczny bez cdn. Taka myśl jest nie do zniesienia. |
|
|
Dziękuję Panie Czesławie/SP9 i wzajemne serdeczności.( Mój dawny, dawny c/s SP1JV, potem r/o w żegludze i praca w SPE i SPH )
Przepraszam Pana Janusza że wykorzystuję ten blog do kontaktów nie na temat. |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Tatusiowi za karę polecam "Wyspę tajemnic" z DiCaprio. |
|
|
jazgdyni Dokładnie. Wszyscy myślą, że świat jest liniowy. A to nieprawda. Wszystko jest rozmyte. Nie ma konkretnych punktów, tylko są obszary. Czasami można kompletnie nie zdawać sobie sprawy, że właśnie wykonaliśmy o jeden krok za dużo.
Serdecznosci |
|
|
jazgdyni Prawda?
Coś wisi w powietrzu. I najgorsze jest to, że aktualnie brak jest elementu stabilizującego. Bo niby kto?
Sami jesteśmy jeszcze dużo za słabi.
Trzeba, wszyscy politycy, jak prezydent, jeździć, rozmawiać budować i przekonywać.
Dzisiaj Merkel była w Warszawie. Ona też coś niespokojna.
Dziękuje i pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Oczywiście... niewidzialna wojna trwa.
Lecz dla niektórych może to być za mało. Są osobnicy co kochają lejącą się krew. Nie ważne, czy swoich, czy obcych żołnierzy.
Pozdrawiam. |
|
|
jazgdyni Co za otwarcie dawno zamkniętej klapki w mózgu!
Ja przez lata, przez "Ostatni brzeg" miałem nocne koszmary. Autentycznie! I to gdzieś siedzi w podświadomości.
Bo jak się już zacznie na całego, to mamy nieuchronność. Nie ma ucieczki.
I to jest straszne.
Pozdrawiam |
|
|
Czesław2 vy 73 de Czesław2 ( sp9) |
|
|
Jozue Właśnie na naszych oczach rozpoczyna się ostatnia faza Nowego Porządku Świata. I każda z tych marionetek próbuje wydrzeć większy kawał sukna niż inni. Marionetki typu Putin, Merkel, itp...próbują samodzielnie wychodzić przed szereg i dostają po łapkach. III wojna światowa już dawno trwa od kilkudziesięciu lat. |
|
|
jazgdyni 73 zwrotnie!
Już zapomniałem titawę. Choć, kto wie? |
|
|
eska "To jest właśnie ten punkt niestabilności. Kulka może się stoczyć w każdą stronę."
Mam dokładnie takie samo uczucie, burza się zbiera - pytanie, rozejdzie się czy jednak przywali? I gdzie się zacznie?
Myślę, że dopiero po czasie Polacy docenią prezydenta Dudę, który zwija się jak w ukropie próbując zapewnić nam tratwę ratunkową. W każdym razie widać, że on doskonale sobie zdaje sprawę z sytuacji.
A czy się uda? Tego nie sposób przewidzieć, bo nie wiadomo gdzie ten cholerny motyl przeleci...
PS. Gratuluję notki, znakomity opis sytuacji. |