Otrzymane komantarze

Do wpisu: Oda do rozumu
Data Autor
mjk1
Być może nie za wiele Pan jarał, ale trzyma Pana do teraz. Towar musiał być pierwszorzędnej jakości. Jak wszyscy będą sobie braćmi, to na pewno będzie to komunizm a przecież czegoś gorszego niż wzajemna przyjaźń, przepraszam komunizm nie ma. Zapewne jak wszyscy będą się wzajemnie na...ć, to może nie będzie to wspaniały kapitalizm, ale na pewno raj na ziemi. Oczywiście jak ktoś nie wspomina o kobietach - p...ł na bank. Tylko przez wrodzoną polską skromność nie wspomnę o epopei narodowej, napisanej przez geniusza nad geniusze, któremu oczywiście nikt do pięt nie dorasta. A fragment: „ Szabel u nas wiele, szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na czele i jakoś to będzie.” jest szczytem planowania strategicznego na którym wzorowały się wszystkie nasze zrywy i powstania. Jeżeli przyjedzie tu pierwszy Niemiec w celach zarobkowych, proszę nas o tym poinformować a najlepiej napisać na tę okoliczność jakiś hymn lub odę, o ile nie będzie to niemiecki dyrektor filii Mercedesa w Polsce. PS. Ma Pan może jeszcze namiary na tego dealera ze studenckich, hippisowskich czasów?
Do wpisu: Parę słów o lojalności
Data Autor
Jabe
Naturalnie, niech każdy sobie sam kandyduje. Co nie znaczy, że wówczas partie znikną. Przeciwnie – powstaną. Teraz mamy gangi polityczne, niezależnie od intencji ich wodzów. Taki system. Dyscyplina partyjna jest oczywiście zła, wyjąwszy być może kwestie taktyczne. Dla Pana niezrozumiałe jest, że gdy posła wybrano z jakimś programem, to znaczy, że jeśli jego partia się od niego odstępuje, powinien głosować wbrew niej. Vide aptekarskie kumoterstwo. Naturalnie, krytyka rządu przez oficera na emeryturze jest dopuszczalna, jak każdego. Nie wiem, jak można mieć inne zdanie.
Jabe
A kto zdecyduje, czy to poseł zmienił poglądy, czy jego partia? Orzeknie to Główny Urząd Prawdy (GUP)?
spike
"...wg. mnie możliwość odwołania posła przez elektorat. Bodajże Kukiz też tego chce." może Pan to rozwinąć. Wg Pana i Kukiza, elektorat ma zbierać podpisy, czy może zrobić referendum nad odwołaniem posła, potem jak jakimś cudem będzie referendum, okaże się, że frekwencja nie dopisała i w ten prosty sposób nie tylko zleci kawał kadencji sejmu, to jeszcze wywalimy w błoto mln zł, choć Kukizowi to nie przeszkadza, skoro rząd wydawał na Misiewiczów, jak ostatnio powiedział, jest wyjście, też Kukiza, obniżyć progi frekwencji, proponuję tak od 1 do nieskończoności. Wg mnie nic bardziej mylnego, jakbym głosował na posła, to tak, ale z zasady głosujemy na partię, a wtedy tylko i wyłącznie partia ma mandat, by takiego posła pozbawić mandatu.
Filovera
Kiedyś wśród przyjaciół i znajomych zrobiłam minisondę, zadając jedno pytanie: czy należy być wiernym ludziom czy zasadom? Odpowiedzi rozłożyły się mniej więcej po połowie, ale jedna osoba powiedziała, moim zdaniem, bardzo mądrą rzecz - należy być wiernym ludziom z zasadami.
Popieram całkowicie opinie Pana spike, jakże często głosowałem na kandydata nie znając go całkowicie, ale wierząc, że będzie reprezentował interes i program tej partii, która go wystawiła, to takie oczywiste. Potem, gdy zmienia swoje poglądy to musi oddać mandat!  Jeśli nie, to znaczy, że zostałem przez niego oszukany.   Pisze to z pozycji wyborcy, a sama partia , którą chciałem poprzeć też traci, i ma być bezradna ?     Podobną nieprawidłowość widać w wymiarze "sprawiedliwości", gdzie sędzia wydając niewłaściwy wyrok, lub udzielając przepustki jakiemuś mordercy nie ponosi żadnej konsekwencji w przypadku pomyłki, zaniechania lub uległości, gdy zdarzy się powtórka z przestępstwa (często tragiczna). Jest to nie do pomyślenia w innych zawodach, gdzie za błędy odpowiada się karnie. 
spike
ależ Pan namieszał. Pan uważa dyscyplinę partyjną jako coś złego? Nie pozostaje nam nic innego, jak znieść partie, każdy niech sobie sam kandyduje i wchodzi do sejmu, tylko kto będzie tworzył rząd, ministrów itd.? Dla Pana niezrozumiałe jest, że jak partia wygrywa jakimś programem, to jednocześnie oznacza, że każdy jej członek musi go poprzeć, a jak mu się nie podoba, to niech odda mandat. Domyślam się, że dla Pana np. krytyka rządu przez oficera wojska, który odszedł na emeryturę, czy zmienił stanowisko, jest dopuszczalna. Chyba się nie rozumiemy, albo Pan nie rozumie, co na jedno wychodzi, ciekawe co nam Gospodarz podpowie.
jazgdyni
I to jest kurczę komunistyczna skaza. Bo Polak zawsze w komunie (oczywiście po cichu) był przeciwko państwu i fabryce w której pracował. A pacta sunt servanda. Lojalność to właśnie dotrzymywanie umowy. Lata całe będziemy odbudowywać nasze wartości. Na pierwszy ogień powinny iść uczciwość i przyzwoitość. Wtedy połowę sejmu trzeba by wypieprzyć. Pozdrawiam i dziekuję
W stoczni Nauta przewrócił się pływający dok z norweskim chemikaliowcem na pokładzie...! Po cholerę było brać na tapetę Norwegię ,ich statki i swoje przemyślenia ....
jazgdyni
Jedynym słusznym i sprawiedliwym rozwiązaniem jest wg. mnie możliwość odwołania posła przez elektorat. Bodajże Kukiz też tego chce. Co do podprowadzania. Zdarcie miedzianego oplotu, tzw ekranu, by odsłonić żyły kabla, to produkowanie miedzianego złomu. Dla mnie śmieci. Ja zamawiam i płacę za zainstalowany kabel. Co pozostaje jest dla mnie bezwartościowe. Czy chłopcy sobie tą miedź zabiorą, czy należy ona do stoczni, to pod względem mojej lojalności już nie moja sprawa.
spike
My tu sobie gadu gadu o cnocie jaką jest lojalność, a na S24 i z pewnością tu też będzie tekst, naszego "konstruktywnego" blogera, mówiący całkiem coś przeciwnego, też w kwestii Pani minister, broniąc Ją, dając "po uszach" samemu Prezesowi, że nie przyjął "konstruktywnej krytyki" Pani minister !! Jak tu być mądrym, kiedy lojalność jest cnotą, jakie i kiedy ma zastosowanie? Widzę, że dla naszego znanego i poczytnego blogera pojęcie lojalność jest całkowicie obce, co jest do udowodnienia.
Jabe
Wiem, że jest odwrotnie. Miernota łokciami wpycha się na listy dobrze rokującej partii, powtarza jej slogany, a często i kłamstwa, a jeśli zostanie wybrana, uczestniczy w międzypartyjnych pyskówkach i bez szemrania głosuje jak każą. Nie liczą się zasady, kompetencje czy moralność, istotna jest za to służalczość. I rezulaty tej selekcji bardzo dobrze widać, od dawna. Poseł zmienia partię i zarazem poglądy zupełnie bezproblemowo. Grunt to mieć giętki kark. Człowiek łatwiej się pozna na człowieku, niż na abstrakcyjnej partii. Prędzej zwęszy oszusta, niż oszukańcze hasła i programy. Dlatego system, w którym głosuje się na etykietki partyjne, pomijając niemal osoby, sprzyja oszukaństwu. I to też widać od dawna. A Pan to popiera!
spike
"Nie zgłosiłby Pan pracodawcy, że ktoś coś podprowadza,.." eee, chyba się Pan czepia, ale poczekajmy na odpowiedź. "Partia wystawia kogoś na posła z jego zapatrywaniami i przymiotami." Proszę Pana, jest dokładnie odwrotnie, przystępuje się do partii, której poglądy, program itp. mi odpowiadają, to partia wystawia kandydata, a nie kandydat partię! Też uważam, że jak takiemu wybranemu z ramienia partii posłowi poglądy się odmienią, powinien ponieść jakieś konsekwencje, albo rezygnacja takiego z posłowania, ja jako wyborca oddając głos, kieruję się z jakiej partii jest, lub jaka partia go popiera, nawet w "ślepo" oddając głos na człowieka, którego nie znam, ale ufam partii z której jest. Tak ogólnie system wyborów powinien być zreformowany, za dużo możliwości oszustw i takich zdrad posłów, którzy wykorzystują wybory do prywaty. Pzdr.
spike
Mam dokładnie takie same poglądy w tych sprawach co Pan. Pamiętam, jak swego czasu ś.p.Lepper wprowadził system lojalnościowy w swojej partii, oparty na wekslach, które odchodzący poseł, będzie musiał wykupić, jaka była wtedy burza. Faktem jest, że lojalność bywa cenniejsza niż złoto, tak bywało kiedyś, teraz to jest towar. Ma pan też dobre pióro :) Pzdr.
Jabe
Nie zgłosiłby Pan pracodawcy, że ktoś coś podprowadza, gdyby mógł przez to stracić pracę? Nawet będąc w nadzorze? Dobrze zrozumiałem? Czy kolejni posłowie opuszczający swoją partię w sejmie są jakoś szczególnie napiętnowani? [...] Choć według mnie powinno być ustawowo określone, że w takich przypadkach można pozbawić osobę stanowiska posła. – Więc poseł ma być oficjalnie politycznym żołnierzem bezmyślnie wykonującym polecenia sztabu. Bierny, mierny ale wierny – PZPR wiecznie żywa. Partiokracja. Mało tam już dziś tępych pyskaczy? Gorzej, Pan chce przywiązać posła do partii, najwyraźniej wraz z dyscypliną klubową, bo inaczej to nie ma sensu. Ponosząc przy tym pewne, często niemałe koszty. – Koszty ponosi podatnik. Partia wystawia kogoś na posła z jego zapatrywaniami i przymiotami. Poseł może odejść, jeśli uzna, że poza partią może realizować je lepiej. Oczywiście bezwzględne posłuszeństwo może być głównym kryterium doboru kandydatów, kosztem innych. Wydaje się, że tak jest u zasiedziałych partii, zwłaszcza rządzącej.
Do wpisu: Potwór Macierewicz – skandal za skandalem
Data Autor
emilek
Oczywiscie tez  goraco pozdrawiam.
emilek
Wielkie dzieki Panie Januszu.
xena2012
,,Katastrofalny brak ludzi w PiS-ie'' i podległych resortach i to prawda ale trzeba zapytać dlaczego wszak PiS jest u władzy co powinno być zachętą i szansą. Nikt dzisiaj nie chce isć tam gdzie wymagana jest fachowość,rzetelność i elementarna uczciwość.Nikt nie chce ciężko pracować i to jeszcze w ogniu nieustannych ataków opozycji Najważniejsze dla młodych są kariery szybkie i bez wysiłku a co najważniejsze bez pracy.Ta bolączka dotyka nie tylko armii ale także instytucji publicznych i urzędów. 
Andy51
Tak myślałem.
Stefek Burczymucha
Oczywiście racja , ale jak widać polityka informacyjna PiS jest pod zdechłym psem. gdyby minister A. Macierewicz, prezydent A. Duda, , premier Szydło jak cały PiS mieli odpowiednią politykę informacyjną nie byłoby kłopotów  jak np z Misiewiczem, poznałem tego młodego człowieka inteligentny ale jak autor pisze ma wady młodości, które można usunąć,  rozmawiając , upominając go w zaciszu gabinetów przypominać. Źle, że J. Kaczyński posunął się do kroku usunięcia tego młodziana, opętana totalna opozycja oczywiście ma sukces bo na jej żądanie został usunięty z ministerstwa  itd. Dzięki Bogu,że nie zrobił tego dotąd z A. Macierewiczem ale jak dalej będzie taka jazda to również poświęcić go na ołtarzu spokoju. Już raz popełnił ogromny wręcz nie wybaczalny bład wchodząc w koalicję z LPR I Samoobrona Lepera, a mógł doprowadzić do następnych wyborów i wówczas rządził by samodzielnie , tak ludzie mieli dosyć afer komuchów i unitów pszechsztów na PO . Oby nie popełnił już więcej błędów. Tak sądziłem wówczas i tak sądzę dziś, PiS musi poprawić politykę informacyjną i to  NA ZARAZ! oraz w strukturach na szczeblu kół, powiatów przyjrzeć się koalicji PiS u z PSL, PO czy jakimiś innymi tworami, które nie tylko szkodzą społeczności lokalnej ale całemu PiS owi. Tego remanentu należy dokonać jak najszybciej bo widoki na szczeblach tu na dole są zatrważające, szkodliwe i odsuwając w ten sposób wyborców od PiS, a dlatego, że ważniejsze są własne interesy politykierów lokalnych , własna pozycje niż całokształt partii i programu rządu. W szeregach na dole patriotyzm?! pamięć o ofiarach zamachu smoleńskiego? , a co to takiego  no raz na rok mozna cos tam krótko nędznie z wielkimi błędami wspomnieć. Co do patriotyzmu najwyzej wspiąć sie jak co na czyichś plana , plecach mówiąc-pisząc  " to my"
Dark Regis
Coś ci zaszkodziło przygłupie z gimbazy?
Anonymous
Szkoda, że MOC wynikająca z Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest tajemnicą dla obywatela, bo dla obcych wywiadów nie spodziewam się aby była. Zamiast tego mamy w mediach wiadomości typu mama Madzi, o Tuskach peronowych i podobne. Akurat z tematu przesłuchań Tuska, walk o Misiewicza oraz dymisji Berczyńskiego można chyba wyciągnąć więcej skojarzeń. Aktywność mediów selektywna, czyli dalej propaganda zamiast wiadomości.
Niczego jak zwykle ,zwykły przeżuwaczu nie zrozumiałeś z tego co napisałem . Na przyszłość dobrze radzę ,nie wcinaj sie w sprawy które ciebie nie dotyczą,paniał" matematyku" i "teologu" z Siematycz!
eska
Problem z panem Antonim jest taki, że on posiada MOC. Och, nie jest to wojsko, które dopiero zaczyna się odbudowywać, jest to zupełnie coś innego - to Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ), czyli holding ponad 30 firm produkujących dla wojska, i to jakich firm! Pan Antoni restrukturyzuje upadające huty, pan Antoni daje zatrudnienie i zlecenia polskim firmom, pan Antoni ma pod sobą potężną kasę. A to się wielu osobom nie podoba, oj - nie podoba! I nie tylko tym z opozycji......
OLI
Ziemkiewicz i Warzecha wyszli spod ręki Korwina, a to jest nieuleczalne. Żeby móc funkcjonować jako publicyści prawicowi, przywdziewają togi Petroniuszy, ale trwanie w pozie bezstronnych arbitrów jest ponad ich siły, więc nieustannie wypadają z tej koturnowej roli. Obaj są trochę jak mój pies, który nie potrafił się oprzeć pokusie, i jak tylko zobaczył uciekającego królika, to go musiał złapać. Oni tak mają z PiS-em, a z Kaczyńskim w szczególności: jak tylko zauważą, że sfora poczuła świeżą krew, to się przyłączają i stają na jej czele. Skwieciński natomiast i inni publicyści wPolityce podążają za linią programową portalu braci Karnowskich. wPolityce od dłuższego czasu rozdmuchuje wszelkie newsy uderzające w Macierewicza, a z braku nowych newsów odgrzewa stare, pilnując dokładania do ogniska, żeby nie wygasło. Możliwe przyczyny tej kampanii medialnej Karnowskich są dwie: - albo jest zlecenie na Macierewicza - albo jesteśmy świadkami bezprzykładnego okładania się pomiędzy wPolityce i Niezależną, a Macierewicz i jego otoczenie jest dla nich "ubitą ziemią", na której toczą swój pojedynek. Karnowscy atakują, Sakiewicz broni, a serial wydaje się nie mieć końca. Zważywszy, jakie spustoszenie powodują niewczesne publikacje prawicowego - podobno-portalu, trudno uwierzyć w przypadek.