|
|
Biedronka Wróćmy do początku:
"Problem jest gdy państwo daje korporacjom przywileje w stosunku do innych form działania i form własności "
Po pierwsze zdanie jest źle sforumołowane gramatycznie. Głupio chwalić sie literaturą a nie znać gramatyki.
Nie lubię prywatnie min. Morawieckiego nie ufam mu osobiście ale od regulacji i ograniczania takich przywilejów jest prokuratura a nie jego stanowisko.
Jest też coś takiego jak wywiad gospodarczy. Kiedyś parali się tym dziennikarze w szanująych się krajach teraz są kupowani przez koncerny właśnie w celu załatwiania sobie przywilejów.
Na szczęście w min. cybernetyki nie jest już kolega Halicki - hodowca dogów niemieckich i od niedawna wiemy już, że informatyka to tylko narzędzie - musi też być umiejętnie stosowane, i tutaj jakoś nie mam obaw kolegi.
A to:
"pogłębia komputeryzację na potrzeby administrowania kosztem czasu i pieniędzy na leczenie."
kolejny dowód zagubienia. Tu dogmaty Korwinowskie a więci ZUS jest be, ale zaraz jednak jest dobry i kolega Marek sam już nie wie czy korzystać z tego państwowego socjalu czy nie korzystać. Ot dylemat.
Pozostaje dać nogę do Australii - tam szkoły i leczenie jest drogie choć lichwiarskie międzynarodówki też poddane są kontroli, bo każdy ma tylko tyle ile na tym dosyć ograniczonym jednak rynku potrafi sam wypracować albo na ile zdoła zdobyć wsparcie i zaufanie sąsiadów.by go wesprzeć jak np zachoruje mu dziecko. a samego nie stać go będzie na leczenie.
Podsumowując poglądy prawicowe i lewicowe być może łączyć jest trudno choć to najwyraźniej zależy od definicji bo szan. panu jak najbardziej się udało ...
Współczuję. |
|
|
Biedronka Jeżeli chodzi o kapitał niemiecki to rozumiem, że Siemens i BMW to akurat ten dobry kapitał kolego JABE? I zdaniem kolegi super jest jak to taki kapitał rozmawia z Trumpem a nie marionetka Merkel? :))))) |
|
|
Biedronka Ja też już rozumiem. Czytam pańskie komentarze i mam taki obraz sprawy:
"W rzeczywistości państwo jest tylko ogniwem w lichwiarskiej międzynarodówce,"
"Piłsudski był patriotą z pobudek socjalistycznych"
A na koniec jest "To stąd wynika wojna PIS z PO"
Otóż kolego, wojna z PO nie wynika z przynależności do PIS tylko jest przyczyną pierwotną.
Ludzie aktywni na rynku w Polsce (tacy co się uczyli, pracowali i u innych i u siebie) potrafią ocenić nie tylko polityków ale stan państwa polskiego. Dostrzegać przyczyny i rozwiązywać problemy.
Pan jesteś zwykłym mącicielem bo udajesz prawicowca, ale jesteś właśnie niczym innym jak kawiorową lewicą. Jedno co kolegę różni od ideowych marksistów to deklarowane (moim zdaniem na pokaz) przywiązanie do kultury łacińskiej.
Takich przemalowanych kotów widziałam w życiu mnóstwo- a zwłaszcza na forach, gdzie można sobie "filozofować" w oderwaniu od rzeczywistości faktów do woli, pod pseudonimem. |
|
|
Biedronka a ja napisałam, już raz że pan myli przyczyny ze skutkami. Jeżeli pan nie rozumie co to znaczy to radzę więcej nie trollować :)
Jak widzę nie dociera więc proszę "dyskutować" z niejakim Swisspola - to w sam raz dyskutant dla kolegi. |
|
|
Anonymous Rozumiem już co Pani ma na myśli mówiąc "o tych sprawach". Zapewniam, że w "tych sprawach" nie jestem dogmatyczny. |
|
|
Jabe Po co ten sążnisty komentarz? Coś chce Pani wykazać? Napisałem, że gdy państwo miesza się w gospodarkę, korporacje (generalnie ci, co mają dojścia) zaczynają mącić w prawie, by zyskać przewagę. Jeśli się Pani z tym zgadza, proszę nie polemizować.
Państwo zależne od korporacji nie jest tym samym co państwo-korporacja. Twierdzę, że to drugie nie jest lekarstwem na to pierwsze. Dociera? |
|
|
jazgdyni Dałby sobie pan spokój z tą zgryźliwością, bo wygląda na to, ze potrafi się pan tylko przypieprzać. Pewnie nie ma już nikogo, kogo może pan dręczyć u siebie |
|
|
Biedronka Tak czytałam - niestety choć dyskusja z Panem jest bezprzedmiotowa jak widzę.
Państwo jest korporacją w Niemczech bo w Niemczech właśnie biznes taki jak firmy ubezpieczeniowe bezpośrednio niemal wpływają na ustawy i parlament i dzięki temu w Niemczech firma ubezpieczeniowa może Panu wypowiedzieć umowę po jednej szkodzie (choćby nie wynikającej z pańskiej winy). O innych ustaleniach jak namnażanie odsetek od np mandatu do wysokości wielokrotnie przekraczającej wartość tego mandatu nie wspomnę. Dlatego właśnie proszę się zastanowić o czym Pan pisze i jaka jest pańska wiedza bo jak sądzę nawet w PRLu służby nie zajmowały mieszkań ludzi pod ich nieobecność zgodnie z prawem bo jeśli władze i sędziowie wydawalil wyroki śmierci, jeśli władze torturowały czy więziły ludzi niewygodnych politycznie to zadawały sobie wiele trudu by z ofiar uczynić bandytów ale już nie promowały zatrudnienia byłych pracowników STASI jak to się dzieje i ma miejsce np w landach wschodnich w Niemczech...
Wystarczy? Jak się nie ma wiedzy jak w praktyce wyglądają inne państwa to nie warto zabierać głosu i dokonywać takich nonsensownych porównań. |
|
|
Andrzej Wolak Po ćwiartce napisał "poeta" do "maryniarza", co to jest po whysky z rana.
Umówić się po męsku na wódkę, a nie pasierbolić. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Witam Panie Januszu!
W mojej książce pt. "Epopeja helskiej balangi - GRUPA" tak pisałem o czasach 60./70.80, cytuję:
Stary „Dom Zdrojowy” w Jastarni
nieco snobistyczny, luksusowy przedwojenny pensjonat
gdzie w latach dwudziestych
na pamiętnych dancingach
tańczyła crême de la crême Drugiej Rzeczypospolitej
Mościcki, Beck, Kossak
Bodo, Halama, Kiepura i sama Smosarska
Świątynia ekskluzywnej rozrywki elit
gdzie duch dawnego wykwintu
przetrwał nawet w mrokach późniejszej „komuny”
gdy w latach pięćdziesiątych
zaczęła balować tu „Grupa”
A cóż to były za bale!
Aranżowane przez „Bartochę” wykwintne rauty
okraszane perłami sztuki oratorskiej
niezapomnianymi tyradami
Ewy Wiśniewskiej, „Bartochy” i „Dunina”
gdzie przy ciepłej wódeczce, tatarze i śledziu w śmietanie
bawił się kwiat rozrywkowych elit „PRL-u”
swoisty konglomerat
gwiazd teatru i filmu
świata nauki
nestorów wszelkich sztuk
oraz
przeróżnego autoramentu niebieskich ptaków
i „prywaciarzy”
bombastycznych krezusów ówczesnego świata polskiej finansjery
Wszystko to żyło w jakiejś zadziwiającej symbiozie
ludzi z nazwiskami, ludzi z fantazją i ludzi z pieniędzmi
których na przekór szpetocie komuny
łączyło
luzackie poczucie humoru, polot, fantazja
i upodobanie wolności
oraz jakże znamienny dla tamtej epoki
stan sielskiej i całkowicie bezkarnej beztroski
jako że pieniędzy się wtedy na ogół nie miało
więc nikt się specjalnie nie martwił o kasę
rzucając się na oślep
w wir eksplodującej szaleństwem zabawy
ludzi szczęśliwych chwilą
pachnących słońcem i morską bryzą
nie mających nic do stracenia
„szczęśliwców”
nie bojących się jutra...", koniec cytatu.
Jak widać wszystko ma swoją cenę.
Pozdrawiam, jak zawsze serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
|
|
|
Biedronka Nie pisałam o ubezpieczeniach społecznych. Chyba że uważa Pan, że tego typu usługi wymagają zaawansowanej wiedzy technicznej.
Zgoda, że są domeną lewicy choć z moich doświadczeń najbardziej właśnie rozbuchane są w Niemczech. Nie wspieram ZUS, gdyby Pan mnie czytał raczej mam poglądy wolnorynkowe. Pisałam o dogmatyzacji w kontekście tego iż pana zdaniem regulacje w państwie lezą u podłoża tworzenia się korporacji a jest dokładnie odwrotnie.
To prawo w państwie (skuteczne i a nie zbiurokratyzowane) może powstrzymać pewne działania czy zjawiska na wolnym rynku które ograniczają wolną konkurencję.
Dlatego używane są pojęcia regulacji i deregulacji ale one są też nader często nadużywane i nie zawsze odpowiadają faktom - jak określenia i przydziały polityczne do lewicy, prawicy, socjalistów.
Przypomnę tylko, że zaczęliśmy od przekonania, w tym chyba też pańskiego, że jakaś potężna światowa lewica nam zagraża, a my jak te żuczki na polnej ścieżce - jesteśmy bezsilni.
Otóż nie jesteśmy. Wystarczy myśleć, obserwować świat i dokonywać właściwych wyborów.
|
|
|
Anonymous Miło, że pozostając przy swoim zdaniu podziela Pani moje, że nie ma niczego szczególnego w istnieniu korporacji na wolnym rynku. Krzepi mnie Pani zapewnienie, że w poważnych państwach wolny rynek jest tak rozbuchany, że zdmuchuje złe korporacje i dzięki temu istnieją w nich te dobre.
Jeżeli mówimy o ubezpieczeniach społecznych to chyba zaszło nieporozumienie, bo są zjawiskiem powszechnym, są dogmatyzowane przez lewicę i zachodzi między tymi czynnikami dodatnie sprzężenie zwrotne. Nie z mojej winy. Na prawdę. Ze środka oglądam ZUS jako rzeczywisty płatnik i hipotetyczny emeryt, to fakt, ale nie wynika z tego przypisywane przez Panią "wyjmowanie instytucji z kontekstu". Jest dokładnie odwrotnie - wskazuję szerszy kontekst.
Pozdrawiam |
|
|
Jabe istnienie układów we władzy i sponsoring "wtyczek" jest łatwiejszy gdy kapitał i obroty większe. – Pani czytała, co ja napisałem, czy od razu zabrała się za rezonowanie?
Państwo nie jest korporacją to tacy jak Pan kombinatorzy próbują z niego korporację zrobić. – W PRL było (swego rodzaju – pod względem tego, o czym traktuje notka). Dziś nam jest serwowany Gierek w sanacyjnym sosie. |
|
|
Biedronka Nie kolego, nikt nie mówi o łączeniu kont ale firm. Wyraźnie to napisałam. Państwo nie jest tworem abstrakcyjnym a istnienie układów we władzy i sponsoring "wtyczek" jest łatwiejszy gdy kapitał i obroty większe.
Państwo nie jest korporacją to tacy jak Pan kombinatorzy próbują z niego korporację zrobić. Taka różnica. |
|
|
Biedronka No to tak jest właśnie w Niemczech zamiast wielu firm medialnych są tylko 4ry.
Swojego czasu naukę finansował olbrzymi koncern Volkswagena - nie wspominając o tym co i kiedy finansował Siemens :)
Coś mi się widzi, że Jabe jest jednak zwolennikiem demokracji socjalistycznej albo tych korporacji z panami i paniami - synkami i córeczkami pracowników PRLowskich resortów :))))
A może Jabe też lubie jak się "kręci" ?
Wszyscy w sumie lubią tylko ci co nie należą do kluby od tych "kręcących" już raczej mniej.... |
|
|
Jabe Od połączenia kont, pieniędzy nie przybywa (a drobniejszych konkurentów nie ubywa).
Skoro to są podwykonawcy, ktoś na całości łapę trzyma. Właśnie taka duża firma, o jakiej pisałem.
Powyżej napisałem, że bez wsparcia państwa nie mają władzy. To państwo tworzy dla nich mętną wodę – to też napisałem. Więc po co ta polemika? Państwo, które się do gospodarzenia wtrąca, prędzej czy później zostanie skorumpowane. Skorumpowani zostaną jego urzędnicy lub zostanie uchwalone „skorumpowane” prawo. Do wielu nie dociera, że to nie jest powód, żeby z państwa robić korporację. |