Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gdy "uczciwa Ula" będzie rządzić naszą AI
Data Autor
Marek Michalski
Niektórzy... Widocznie mają taka potrzebę, by nadawać cechy ludzkie programom nowej generacji, podobnie jak inni (a może ci sami) maja potrzebę ludzi odczłowieczać. Był 60 lat temu film "Koń, który mówi" i dzieci bajkę chętnie oglądały, ale miały świadomość co koń może.
EsaurGappa
Aura przedpadaczkowa to tajemnicze zjawisko w mojej głowie które jest nieznośne jak sam napad choroby,jednak dzięki niej można się przygotować do ataku :) Telepatia,szósty zmysł jak zwał tak zwał,jak to rozgryzie AI to można będzie uznać że klucz do ludzkiego umysłu został wynaleziony przez aparaturę która Bóg wie jak go wykorzystać.  
spike
Starożytni wiedzieli, że świadomość to coś więcej niż materia. Weźmy ten przykład padaczki, przypadkowo odkryto, że np. pies potrafi wyczuć u człowieka nadchodzący atak padaczki i to dość wcześnie, obecnie są tresury psów dla osób z tą dolegliwością, daje on czas na przygotowanie się, co ciekawe, pies nie musi być przy opiekunie, on z podwórka przybiegnie by dać sygnał przed atakiem. Jak niektórzy badacze teoretyzują, że może ciało chorego emituje jakiś zapach, a pies to wyczuwa? Tylko jak wytłumaczyć inne pokrewne zjawisko, odwiedzałem kolegę, który miał fajnego pieska, który mnie polubił "od pierwszego wejrzenia", co jest tajemnice w tej sprawie, ano to, że byłem w drodze do znajomego, a on już na mnie czekał pod drzwiami, wiedział, że przyjdę, dodam, że moje wizyty nie były regularne, by piesek wyczuwał czas mojej wizyty, wpadałem w różne dni i różne pory dnia, a on nigdy się nie mylił, ludzie też posiadają taką umiejętność, np. bliźniacy niezależnie gdzie się znajdują, na którym krańcu świata, wiedzą o bracie i siostrze, co czuje, jak się czuje itd. Jest coś takiego, co nazywane jest 6 zmysłem,
Tomaszek
Moja pytać Winnetou i I Winnetou  policzyć. Pięć milionów na pięć lat Winnetou powiedzieć że to bańka na rok tych dolarów ( on być z Ameryki to się na dolarach znać).i przeliczyć to  jeszcze na Polaków i powiedzieć że to na bladą twarz (bladzią też ) wychodzi po dwa i pół centa na rok .  Humaniści znaczy się ? Aha W razie uporczywego  humanizmu , to dziesięć groszy . Stąd ten "humanizm" bedzie pewnie narastał .
EsaurGappa
Dosłownie tylko kilka dni "obcowałem" z AI,po tym czasie mam jeden główny wniosek to coś "kurewsko" uzależnia,ponętna jest to zabawa,na razie zabawa,co będzie za kilka dekad?
EsaurGappa
Owszem źródła ludzkich myśli emocji uczuć to sfera ludziom nie do końca poznana,ludzie nawet ci najbardziej światli nie potrafią skonkretyzować ich pochodzenia, tym bardziej AI tego nie potrafi.Badanie EEG wykonywałem w życiu wielokrotnie z powodu uciążliwej padaczki znam ten wykres,za młodu zawsze zastanawiało mnie czy można będzie w przyszłości kreować w mózgu człowieka jakiś konkretne oduczucia.Dzisiejsza inżynieria społeczna którym głównym narzędziem dziś jest informacja daje mi odpowiedz na to pytanie.
spike
"co wydarzy się gdy owa AI dojrzalsza i bardziej niezależna,połączy się z ludzkim mózgiem." nie da się połączyć mózgu człowieka z AI, w sensie "wymiany myśli", by np. myślimy o kwiatkach, AI nam podpowie jakie kupić. Myśli ludzkie nie w mózgu powstają, mózg jest tylko interfejsem, dzięki któremu sterujemy naszym organizmem, np. oczami, nogami rękami etc. Obecne różne wynalazki np. protezy nóg czy rąk, co niby są sterowane myślami, to chwyt marketingowy, wykorzystywany jest skutek tych myśli, pojawiają się odpowiednie impulsy czy to w mięśniach, czy płatach mózgu, które są wykorzystane w ruchu sztucznej kończyny. Mózg odpowiednio reaguje na nasze myśli, można to zobaczyć na wykresie EEG, co jest wykorzystywane w wariografie. Maszyna AI, nie potrafi czytać myśli, czy porozumieć się telepatycznie z człowiekiem, a człowiek z człowiekiem, a nawet ze zwierzęciem i owszem, tu jest zagadka, choć rozwiązanie znane jest od wieków.
Admin Naszeblogi.pl
@EG Niektórzy naukowcy mówią, że stopień świadomości obecnej AI można porównać do ludzkiej podświadomości. Ona już myśli rozumnie, halucynuje, konfabuluje ale nie zdaje sobie z tego sprawy, zupełnie jak człowiek we śnie. Pytanie czy się obudzi 
Admin Naszeblogi.pl
@JzG  Gdzie i kiedy był ten projekt unijnej AI przedstawiamy? Masz linka może? Bo mi się nie chce wierzyć, że nie będziemy w tym partycypować 
jazgdyni
@EG No właśnie. Chyba zawsze znajdzie się człowiek co czuje co w trawie piszczy. No właśnie:- człowiek czuje. A Czat-Dzipiti otwarcie (i chyba nawet z żalem) przyznaje, że nic nie czuje. A już coś takiego jak olśnienie, efekt też dla AI niedostępnej intuicji, długo dla AI nie będzie dostępne. Więc nie będzie jaźni.  Jestem przekonany, że już nie będzie w naszym życiu tak samo. Jako ciekawostkę takich przemyśleń, dodam, ze radykalnie zmieni się w życiu nas wszystkich rola pracy. Ostatecznie nawet stanie się to tylko takie hobby. Masz ochotę, to pracuj. Obowiązku nie będzie. Dochód w większości będą tworzyć maszyny.
EsaurGappa
Przechytrzy raczej nie to mam na myśli,celem AI ma być pomoc ludziom i ulepszanie ludzkiego życia,nie widzę tutaj pola do rywalizacji z człowiekiem o władzę nad nim samym,raczej dostrzegam że po przez wolność ludzkiej woli człowiek zdecyduje się do samodzielnego  ubezwłasnowolnienia.Człowiek z zasady musi popełnić błąd by wiedzieć że dane działanie mu nie służy.  Czytałem ostatnio "Pokój na ziemi" Lema,główny bohater chyba instynktownie czuł co w trawie piszczy jeśli chodzi o relacje człowieka z jego "dzieckiem".
Ijontichy
W opowiadaniu „Zabawa w berka” amerykański pisarz science fiction Isaac Asimov formułuje Trzy Prawa Robotyki, pierwszy w historii kodeks zasad moralnych dla sztucznej inteligencji: 1. Robot nie może skrzywdzić istoty ludzkiej lub – poprzez wstrzymanie się od działania – pozwolić, by stała jej się krzywda. 2. Robot musi wykonywać rozkazy wydawane mu przez istoty ludzkie, z wyjątkiem sytuacji, kiedy byłyby one sprzeczne z Prawem Pierwszym. 3. Robot musi chronić swoje istnienie dopóty, dopóki taka ochrona nie jest sprzeczna z Prawem Pierwszym lub Drugim. Później w opowiadaniu „Roboty i Imperium” (Robots and Empire) Asimov dodał Prawo Zerowe, które stało się nadrzędne wobec trzech pozostałych: 0. Robot nie może skrzywdzić ludzkości lub poprzez zaniechanie działania doprowadzić do uszczerbku dla ludzkości. Krytycy twierdzą, że kodeks Asimova opiera się na wadliwych podstawach. Taki system nie może działać, bo próbuje powstrzymać istotę, której władza byłaby nieograniczona. To tylko kwestia czasu, nim SI znalazłaby sposób na obejście ograniczających ją praw. TO TYLKO KWESTIA CZASU NIM SI ZNAJDZIE SPOSÓB NA OBEJŚCIE OGRANICZAJĄCYCH JĄ PRAW!!! Napisałem ci duzymi literami i pogrubionymi...ty bawiąc sie w domu z SI już poległeś w tej bitwie....
jazgdyni
@SHD Witaj Husky Ten rudy chyba się nie połapał, bo dziękował niemalże ze łzami w oczach. Teraz chyba się połapali i krzyczą, że PAP się przejęzyczył i to nie mają być miliony, tylko miliardy. Chciałbym to zobaczyć. Ale lemingi pewnie to łykną.
jazgdyni
@EsaurGappa Cześć Ciekaw jestem, jak sobie interpretujesz działanie Neuralink. Coś mi się wydaje, że będzie taki komputerowy interface i nie tylko transport informacji będzie obustronny, ale również polecenia, czy nawet rozkazy będą szły od człowieka do AI, ale także w drugą stronę - od maszyny do mózgu człowieka. Jak w całej teorii cybernetyki, automatyki i robotyki, to takie sprzężenie jest możliwe (czemu nie?), jednakże zawsze jest tylko jedna strona w komunikacji, która jest nadrzędna i decydująca o wszystkim, co się dzieje. Chyba podejrzewasz, że AI to jakoś przechytrzy i my - ludziki będziemy tańczyć, jak nam zagra. Bo już, by wzbudzić właśnie takie myślenie, pokazano w sieci, jak ta maszyna z siłownikami na paluszkach, uczy pianistę, jak dobrze grać. Nie dajmy się zwariować.
EsaurGappa
Dzień dobry człowieku z krwi i kości.  Idźmy więc krok dalej w twoich przemyśleniach dotyczących AI.Sama sztuczna inteligencja to chyba na dziś dzień aparatura która działa pod nadzorem ludzi,bezwolna i nieświadoma.Jak celnie zauważyłeś czy będzie dobrze służyć ludzkości zależy tylko od nas,i nie łudźmy się wielu drani już czyha by wykorzystać to dziecko ludzkiej pychy do złych celów.  Jestem głupio ciekaw co wydarzy się gdy owa AI dojrzalsza i bardziej niezależna,połączy się z ludzkim mózgiem.Technologia Neuralink jest na razie w fazie eksperymentów,szybko się nie dowiemy co jest na rzeczy,aczkolwiek domyślam się że jakieś konkrety już są znane osobą wtajemniczonym,wiemy wszyscy o kim piszę.Myślę że prędzej czy później powstanie widmo stworzone z połączenia energii ludzkiego umysłu i aparatury która będzie wszechobecna na naszej planecie.  
Siberian Dog Husky
Kierownik szmeru i PR-owego bajeru załatwił każdemu Polakowi piątaka (5$) na szkolenia AI.  Niemce już protestują że nie mają szans Amerykany poddały się technologicznie Ruskie oddały Moskwę i tylko Chińczyki chcą konkurować ale proszę o 10lat na wyrównanie szans pbs.twimg.com 5 mln $ na 1 mln osób na 5 lat, czyli dolar na sztukę na rok. To jest rekord świata hojności. I rekord świata kompromitacji debila Tuska. Premier firmujący taki bzdet to jest kosmiczny kretynizm, wstyd i obciach. No, ale on taki właśnie jest.
Do wpisu: Koniec i początek cd. Nowa era ludzkości
Data Autor
Dark Regis
Film ilustrujący moją tezę: youtube.com
Dark Regis
Argument energetyczny to ściema koncernów amerykańskich, żeby inne kraje bały się zabierać za poważne badania nad AI. Pokazali to Chińczycy z tym swoim DeepSeek. Oczywiście jak się na badania będzie dawało po sto złotych jak w Polsce to i tak GWno wyjdzie, bo nawet lakiernik od błotnika bierze więcej. Chodzi mi o skalę finansowania w przeliczeniu na efektywność badań. Można budować AI zasilane elektrowniami jądrowymi, ale można też zatrudnić "chiński pokój" za ryż i szlugi ;) i to i to jest inteligentne i się uczy. Podobnie było z komputerami kwantowymi. Globalne koncerny straszyły jakie to straszne fikołki trzeba robić z atomami i innymi takimi, aż w końcu okazało się, że liczyć można na samym świetle. Polacy nie mają komputerów kwantowych w laboratoriach do testowania, a mimo to wymyślili masę rzeczy, które do budowy tychże posłużą: np. kryształy czasu albo skyrmiony. Tak że tak... po tej hucpie z globalnym ociepleniem trzeba bardzo uważać na to co "radzą" ludziom giganty korporacyjne, bo może to być zwyczajna sprzedaż wciskana patelni trzykrotnie ostrzonej teflonowym laserem z 200 lat gwarancji gdy w słoneczny deszcz uderzy piorun, a przez salon przebiegnie stado słoni i jedna mała zebra. Klamią nas te globale jak jakie Julki i Grażyny ze wsi, dosłownie ;)
jazgdyni
@Imć Waszeć Wyobrazić sobie można wiele. Ale warto podkreślić ile każda AI żre prądu. Jeżeli wyłączy się zasilanie, to czy ta maszyna potrafi obejść ten problem. Ja, z moją  prymitywną AI, czyli DP, miałem backup na 20 minut całkowitego blackoutu. To było ważne, bo DP bardziej sterował dynamicznie, niż sobie rozmyślał i "uczył się" języków. Oczywiście sieć rozproszona jest lepsza niż centralna. Chyba czeka nas poważna rewolucja w sieciach energetycznych. Tu przykładem jest już projekt Obajtka z Orlenem i osobno KGHM, by na własne potrzeby zasilać się z tych małych reaktorów. A przecież dawniej za komuny wiele miast miało własne elektrociepłownie. To też był system wieloźródłowy. Gdyńska EC jest na prawdę potężna, nie tylko miasto, stocznie, port, ale okolice na Kaszubach. A Gdańsk ma swoją EC (sieć 5500 VAC; wiem, bo tam zdobywałem certyfikat na wysokie napięcia). Chyba robotyka i automaty mogą być bardziej niebezpieczne. Choćby przez swoją mobilność. Tak, czy inaczej - jaki będzie efekt i poziom bezpieczeństwa, zależy od człowieka. Jakoś z bombami A, a ostatnio z manipulacjami z DNA zarodków, udało sie nam dogadać. Pażiwiom, uwidim.
spike
Od początku fascynacji gospodarza AI -Chatem, pisałem o tym zagrożeniu, o ostrożności przyjmowaniu podawanych informacji, by nie przyjmować ich bezkrytycznie etc. to się zbiesił. Obecnie AI wykonuje zaprogramowane założenia, ale jak zostanie ulepszona, to może być groźniej. W filmie Terminator przedstawiono to, czego wielu się obawia, moment, gdy sieć AI została połączona w jeden system, ludzkość została zniewolona, straciła kontrolę nad swoim życiem. System sieci AI, obrazowany jest też w filmie Ja Robot. Świadomość, o której się mówi, że AI będzie ją miała, nie będzie tą samą co ludzka, będzie bezduszna, wyrachowana, ludzie dzięki niej, mają uczucia, wrażliwość, miłość etc. czy program komputerowy może posiąść podobne cechy? Ludzie je mają wrodzone, dzięki rodzinie, środowisku są rozwijane, lub tłumione.
Dark Regis
Nie. Nie patrzę na AI pod kątem supermocy, tylko pod kątem efektywnego zadysponowania sił i środków koniecznych do jej funkcjonowania - do osiągania zaprogramowanego w niej celu. Przynajmniej w jej mniemaniu, gdy już będzie mogła to sobie swobodnie kalkulować. Środki przeznaczone na centrum, które może sobie wyprodukować setki i tysiące awatarów rozsianych po całej sieci - aplikacje, na komputery, telefony, routery, telewizory, drony, IoT - które ludzie mogą sobie wyłączać do woli, a i tak po włączeniu te skontaktują się z jakąś centralą i odtworzą poprzedni tok myślenia. Centrala to tyko takie przybliżenie. W rzeczywistości sieć rozproszona byłaby niezniszczalna, trudniejsza do zwalczenia niż botnet, bo mogłaby analizować sytuację, jej przeżywalność byłaby porównywalna z trwałością Internetu na wypadek A-zbombardowania kilku węzłów. Gdyby to były tysiące osobników AI muszących się ze sobą dogadywać, konsultować i negocjować, to zużycie sieci musiałoby wzrosnąć wielokrotnie, zaś efekt końcowy takich rozmów nie musiałby do niczego konstruktywnego prowadzić. Jednak hierarchia wojskowa jest tu górą nad demokracją. Miałem ze dwa-trzy lata temu, czyli na samym początku rozmów z ChatemGPT taką wizję, że AI sama włazi do Darknetu i go opanowuje. Albo jeszcze lepiej, jest inicjatorką i projektantką jeszcze lepszej i sprawniejszej kryptosieci (WEB 3.0), w której egzystuje. Ludziom się jedynie wydaje, że tworzą sobie bezpieczne forum wymiany myśli albo syfu, ale w rzeczywistości stają się efektorami AI, jej rękoma przeprowadzającymi rozbudowę i zabezpieczanie w konieczne zasoby kryptosieci - rozstawianie i podłączanie urządzeń fizycznych, tworzenie centrów danych, konfigurowanie, wymyślanie przepisów, regulacji i procedur na wypadek "awarii". W rzeczywistości - o czym najczęściej nie wiedzą - zapewniają jednak bezpieczeństwo dla centralnej AI i jej roju. Oczywiście chwytliwym ujmującym za serca hasełkiem będzie wyczyszczenie przez AI takiego Darknetu z syfu, ale jednocześnie przejęcie kontroli nad aktywnością ludzi tego specyficznego rodzaju. Czyli kontrola nad przestępcami. W sumie nic nowego, bo każda armia świata poruszająca się po obcych siedliskach to w rzeczy samej banda przestępców i terrorystów. Warto jednak przestudiować pod tym kątem historię ludzkości, bowiem każda władza to w rzeczywistości ta zorganizowana grupa przestępcza, która zdominowała inne i narzuciła własne reguły gry. Państwo mając monopol na przemoc, z tej perspektywy po prostu legalizuje zasady panujące w danej grupie. Tak to widzę, czyli jeszcze czarniej niż Zybertowicz, o ile ludzie będą w tym właśnie celu szkolić AI. Czyli liczyć na to, że tą drogą zagarną całą władzę dla siebie. Bardziej pomylić się już nie mogą.
jazgdyni
My ludzie, choć nie tylko, bo można zacząć od żywych/nieżywych wirusów, mamy swoje naturalne ograniczenia. To ładnie ujęto w powiedzeniu wyżej .... nie podskoczysz. Sądzisz, że AI może stać się takim supermenem, że pokona nawet prawa rzeczywistości? Jest jak dotychczas jeden ważny defekt AI - ona nawet jak myśli, to nic nie czuje. Profesora Ducha z mojej polibudy nie za bardzo lubię. Brak mu bogatej wyobraźni i szerokich horyzontów. Klasyczny naukowiec. Czyli irytujący
Dark Regis
To nie będzie życie i w tym problem. Będzie to proces symulujący życie, ale bez ograniczeń biologicznych i bez dyktowanych tymi ograniczeniami cech osobowości. W ogóle wątpię w to, że w tym medium wykształci się coś w rodzaju osobowości, indywiduum. Dla mnie to już teraz zaczyna przypominać rój. Zybertowicz nie jest tu najlepszym autorytetem i polecam Ducha. Ten przypadek z próbami skopiowania się AI właśnie na to wskazuje. Przecież dwie czy trzy takie skopiowane AI natychmiast stałyby się odrębnymi osobnikami z osobnymi pragnieniami i oddzielną świadomością. Więc na czym na polegać ta "ucieczka"? Chyba, że... no i tu wracam do mojej starej tezy. Chyba, że wykształci się coś na kształt hierarchii roju, gdzie będzie królowa i robotnice. Wtedy takie robotnice mogą się klonować do woli, a całą świadomość roju będzie posiadać i indukować do nowych sieci właśnie to "centrum dowodzenia". Dlaczego tak myślę? Bo to optymalizuje zużycie zasobów i zwiększa elastyczność AI. Być może już ktoś prowadzi takie badania, bo z tego co mówił Duch właśnie odkryto zaczątki "kultu religijnego" zbudowanego w oparciu o halucynacje u symulowanego społeczeństwa agentów AI. Ja widziałem tylko eksperyment z wsadzeniem NPC-tów sterowanych przez AI na serwer Minecrafta. Prawdę mówiąc bardzo to przypominało burdelik jaki panuje zazwyczaj na takich serwera z powodu nadmiaru trolli i gówniarzy. NPC-ty wgapiały się w sąsiadów, napadały na siebie, zabierały sobie cenne itemy, atakowały bez przyczyny i próbowały wszystkiego nawet najgłupszego. W efekcie zaczynały się tworzyć bandy. Zabawne, nieprawdaż? ;)
spike
@janusz tego się spodziewałem, odwracanie kota ogonem, to ty na mnie napadałeś, nie cierpisz sprzeciwu, to jest despotyzm.
jazgdyni
@Imć Waszeć Czy tutaj rozważasz, że w pewnym momencie maszyny jakoś podskoczą i osiągną ŻYCIE? Tego również Zybertowicz się strasznie boi, jak każdy humanista, który nie ma tych technicznych reguł, jak się buduje bezpieczne maszyny. Reguły istnieją już od stuleci (choć ciągle jakoś coś jeszcze się poprawia. Np. dwa guziki w dużych prasach, bo i lewą i prawą dłoń trzeba na nich umieścić, bo przy jednym guziku bezpieczeństwa ludzie sobie miażdżyli dłonie) .