Otrzymane komantarze

Do wpisu: Koniec i początek cd. Nowa era ludzkości
Data Autor
jazgdyni
@spike Piszesz: "Tu na NB prowadzimy tylko luźną rozmowę, nie jest to sympozjum naukowe, więc powinien panować pełny luz" Co ty rozumiesz przez pełen luz? Że można być chamskim (czego może nawet tego nie widzisz), a wszystkie twoje kontrargumenty to sarkazm i opluwanie. Calem możliwe, że pochodzisz i może nadal jesteś, ze środowiska, gdzie to jest normalny dialog. Ja potrafię się zniżyć do twojego poziomu, a ty wtedy jęczysz i płaczesz. natomiast ty nie potrafisz przeskoczyć na poziom pełnego luzu wymiany pogladów bez plucia. Nie jesteś jedyny. Twoje kompleksy już pięknie opisał 100 lat temu Carl Jung. Więc ja się nie dziwię. Jak ci dobrze, to sobie dalej się podniecaj. Granice zrozumienia i analizy, raczej u ciebie marne. Najlepiej by było gdybyś się odczepił. A ja już z tobą chęci dyskutować nie mam. nasze logiki nie są takie same.
Dark Regis
Jest takie pojęcie w teorii liczb (tej szerzej rozumianej) jak liczba normalna. Jest to liczba rzeczywista, której rozwinięcie przejawia właściwości losowe. Jest to taka liczba, która w systemie pozycyjnym z bazą B ma rozwinięcie dziesiętne, w którym każda z cyfr 0,1,2,...,B-1 ma w granicy rozkład jednostajny. jest bardzo ciekawa cecha takich liczb, której nikt nie jest w stanie potwierdzić ani obalić. Mianowicie gdybyśmy przyjęli bazę B wielkości wszystkich możliwych liter w angielskim plus znaki typu przecinek i spacja, to w rozwinięciu tym znajdzie się instrukcja budowy oraz obsługi silnika WARP, o ile jest on możliwy do zbudowania ;)
spike
@janusz i taka z tobą "dyskusja", nie odniosłeś się ani razu do moich komentarzy, a tylko wszelkimi sposobami usiłujesz mnie dyskredytować, że "nie jestem godzien" krytykować twoich poglądów, bo masz "zaplecze" naukowców, od których czerpiesz mądrości, są dla ciebie jak "prawda objawiona". Z wiedzą człowiek się nie rodzi, ją zdobywa od nauczycieli, literatury i własnych doświadczeń i przemyśleń, nikt nie pamięta wszystkich autorów swojej wiedzy, jedynie w pracy naukowej, podaje się źródła wiedzy, na której podstawie wyciąga się własne, często inne wnioski, za które ktoś dostaje dyplom, tytuły, stanowiska. Tu na NB prowadzimy tylko luźną rozmowę, nie jest to sympozjum naukowe, więc powinien panować pełny luz. Janusz ty się czymś ekscytujesz, bez analizy, czy ta wiedza, osiągnięcia techniczno-naukowe są korzystne dla ludzkości, czy dane teorie mają pokrycie w praktyce itd. Na zwrócenie uwagi o tym problemie reagujesz emocjonalnie, a to nie jest droga do sukcesu, przyjemności dyskusji. PS. może byś ty spróbował iść drogą św.Tomasza.
Edeldreda z Ely
@Autor Składam oficjalny protest - już ponad dwa lata czekam, by Imć Waszeć  któryś z moim wpisów skomentował: "Super!" :)  Idę zamknąć się w sobie :-) Wszystkim życzę udanego dnia i zasyłam w ten ziąb wakacyjną nutę: m.youtube.com;
spike
"Czyli co wszystkim rządzi? Matematyka, czy fizyka?" Co było pierwsze, jajko czy kura? :))
jazgdyni
@Tezeusz Jak ściągnie spodnie i sam zobaczę, to się z tobą zgodzę.
jazgdyni
@Imć Waszeć Pytasz - masz. Ja tego w głowie nie trzymam (mało miejsca ;-) ). mam pod ręką w mignięciu oka poprawny opis. Co to jest Odroid M2? To mini komputer jednopłytkowy (SBC), podobny do Raspberry Pi, ale oferujący większą moc obliczeniową i więcej opcji rozszerzeń. Jest produkowany przez Hardkernel – firmę z Korei Południowej, która specjalizuje się w wydajnych alternatywach dla Raspberry Pi. Co wyróżnia Odroid M2? ✅ Mocniejszy procesor – często oparty na ARM Cortex-A53/A73, co daje więcej wydajności niż standardowe Raspberry Pi 4. ✅ Większa pamięć RAM – niektóre modele mają 4GB lub więcej. ✅ Lepsza łączność – obsługa eMMC (szybsza niż microSD), USB 3.0, Gigabit Ethernet. ✅ Wsparcie dla systemów operacyjnych – Ubuntu, Android, a czasem nawet specjalne dystrybucje Linuxa dla IoT i serwerów. ✅ Opcje rozbudowy – często więcej portów GPIO niż Raspberry Pi. To sprzęt dla tych, którzy potrzebują wydajniejszego mini-komputera do np. AI, serwerów NAS, emulatorów retro-gamingowych, czy nawet lekkich zastosowań przemysłowych
jazgdyni
@Imć Waszeć To nie są moje rozważania. To tylko obserwacja wojny, która się toczy i właśnie nabrała wielkie rozmiary między matematykami, a fizykami. Tu chodzi o miejsce w nauce. I tyle. Mnie natomiast niesłychanie interesują, bo są jak najbardziej naukowe, stałe matematyczne. Weźmy pi choćby, co Pitagoras ( matematyk, czy może fizyk?) 300 lat p.n.e. odkrył i obliczył wielokątami bodajże do trzech, czy czterech miejsc po przecinku. A dzisiaj technologie kosmiczne, głównie rakietowe muszą używać pi do 15 miejsc po przecinku ( jeden Japończyk przed świadkami i kamerami recytował do 100 000 miejsc po przecinku, a komputery już osiągnęły biliony). Te stałe matematyczne to podstawowe fundamenty rzeczywistości. Czyli co wszystkim rządzi? Matematyka, czy fizyka?  [pomińmy chemię, biologię, informację]. No i teraz nerwica - już nie całki i różniczki, tylko... chaos.
jazgdyni
@spike Twoja ironia jest zniewalająca. Ale masz rację - muszę schudnąć. Po świętach przytyłem 3 kilo. Muszę znowu zejść poniżej 100 kg. Co to znaczy - tak twierdzi wielu naukowców? Możesz podać paru? Tylko takich szanowanych poważnie. Co ty tam chrzanisz o "niepotwierdzonych teoriach? Rozumiem, nie potwierdzonych przez ciebie. To ty się dopiero nadymasz udając św. Tomasza.
Ijontichy
Co by zrobił @jzg jakby NAGLE ktoś wyłączył internet i tę sztuczną głupotę napędzaną z CIA,MOSADU,GRU itp.??? Ale Janusz już jest zakochany w SI,że nawet o 3 nad ranem zamiast piścić żonę,to odpala kompa i wywieszonym jęzorem ślepi w ekran. Diagnoza: Rozpad funkcji...nieuleczalne!
juur
Warto popatrzeć na rodzinę Jetson Nano.
spike
@janusz nie nadymaj się tak, to szkodzi. Widać nie zrozumiałeś mojego komentarza, w którym jest cytat z twojego tekstu, w którym podajesz przykład emergencji w tworzeniu się wszechświata, wyliczając kolejność zdarzeń, ja to tylko zakwestionowałem, ale nie tylko ja, twierdzi tak samo wielu naukowców. Jakby nie patrzeć, to tylko i wyłącznie niczym nie potwierdzona teoria, podobnie jak ewolucja, która też odchodzi do lamusa, a ty dalej ją powielasz, a ewolucja powstania wszechświata, życia - to fikcja. Pewien były polityk, premier Oleksy, też byłemu znanemu biznesmenowi powiedział: "teraz mam czas, dużo czytam, teraz k..wa jestem  ostry jak brzytwa". Nie idź tą drogą. :)
Dark Regis
BTW teraz mam nową pasję, która wydaje się być bardzo przyszłościowa. Znasz takie coś jak Arduino albo Raspberry? No to rzuć okiem na Odroid M2! hardkernel.com To jest maszyna kosztująca koło 8 stów, a wsadzona powiedzmy do drona zrobi z niego realnego Terminatora. Działającego autonomicznie i w stadach. Ma 16 GB RAM, dwa 64-bitowe procesory, można dać tam Tera dysku, na to AI, obsługa kamery, czujników, podczerwień, wszelkie rodzaje networkingu.
Dark Regis
Równie dobre pytanie można postawić w następującej formie: czy informatyka jest nauką, czy też tylko narzędziem, bez którego matematycy mogą sobie poradzić? Można także zastanawiać się czy filozofia poradzi sobie bez religii albo odwrotnie, psychologia bez etyki, medycyna bez nowoczesnych technologii. Zależy która fizyka i która matematyka. Popatrz na artystę, na malarza, który babrze coś w jakichś puszkach z farbami i potem chlapie pędzlem po płótnie. Czy to już jest sztuka? Nie. Dopiero kiedy zbierze się gremium ekspertów i orzekną, że albo wysługą lat, przynależnością do kierunku w malarstwie, albo podobieństwem jego prac do pożądanego przez marszandów stylu zasługuje na to miano. Z matematyką jest właśnie tak, że fizyk bez niej nie powie dziś nawet 1% tego, co chciałby wyrazić słowami, bo zwyczajnie nikt go nie będzie rozumiał. Przykładem są stare das buchy pisane w 18, 19 stuleciu przez Hilberta, Eulera i innych, których już dziś praktycznie prawie nikt nie przeczyta. Matematyka pełni tu taką samą rolę jak języki programowania powiedzmy w zagadnieniu tworzenia systemu operacyjnego czy aplikacji sztucznej inteligencji. Po prostu bez tego się już nie da. Z innej strony matematyka jest takim myśleniem o myśleniu, czyli w pewnym sensie świadomością reszty nauki. Pozwala na formułowanie problemów i podaje metody weryfikacji twierdzeń. Wielu "myślicieli" wciąż się zastanawia nad problemem czy obiekty badane w matematyce mają jakiś sens i czy są komukolwiek potrzebne. Ano są, bo bez nich najprostsze związki przyczynowe wyrażone liczbami, wzorami lub jakimiś konfiguracjami geometrycznymi byłyby strasznie trudne do ogarnięcia rozumem. Ja chyba pokazywałem kiedyś jak działa kombinatoryka, jedna z "najprostszych" dziedzin matematyki, i do jakich wniosków się na tym polu dochodzi. Konfiguracje ustalają zasady prowadzenia eksperymentów w innych naukach. W innym przypadku albo ludzie nadkładaliby sobie miliony godzin roboty, albo w ogóle nie potrafiliby czegokolwiek pokazać. Tak już po prostu jest, że jak nasz język nie potrafi czegoś poprawnie nazwać i odróżnić od innych rzeczy, to to coś praktycznie nie istnieje (vide Witgenstein). Cały czas mam utarczki w sieci, a to z matematykami, a to z fizykami i zawsze niezmiennie przed bełkotem ratuje nas to, że możemy odwoływać się do języka matematyki. Przykładem niech będzie spin. O, albo taki case. Czy elektronik byłby w stanie poradzić sobie z konstrukcją złożonego przyrządu lub maszyny bez rozrysowania tego w formie odpowiedniego schematu, czyli przy użyciu języka, który z lutownicą i opornikiem ma tyle wspólnego co piernik z wiatrakiem? ;) youtube.com
spike
@tri Z tego co już wiadomo, sztuczna grawitacja nie będzie taka jak na Ziemi, to można obliczyć, dla jakiej średnicy torusa, jaka ma być prędkość obrotowa, by człowiek o masie np. 100 kg, doznawał na obwodzie ciążenie ziemskie, nie są to duże prędkości, więc obraz Ziemi nie będzie przelatywał przed oczami jak w samochodzie, a okna można zasłonić, czy zastąpić ekranami z jakimiś obrazami z Ziemi. Taki wirujący torus będzie też pełnił rolę żyroskopu, który będzie go stabilizował, jak obroty planet, księżyców etc. Tajemnica tkwi w czym innym, przekazanie energii torusa człowiekowi, czy innym obiektom, na Ziemi jest to proste, bo naturalne, jest grawitacja, która jest łącznikiem np. przekazuje energię karuzeli pasażerowi, w stanie nieważkości to już tak nie będzie.
jazgdyni
@Imć Waszeć Powiedz mi Imci, jedno, bo mnie to nurtuje: - czy matematyka jest nauką, bez której fizyka nie może istnieć? Czy jednak jest tylko narzędziem, które fizycy sobie strugają, by dopasować sobie równania, które udowodnią, że mają rację?
sake2020
Owszem,epoka się rodzi,wcale nie muszę się budzić. Wszechmoc superinteligencji może doprowadzić do odkrycia rozwiązań,które wyleczą ludzi z wszelkich choróbi starości,dadzą nam energię z fuzji jądrowej,a może i i energię punktu zerowego, przyspieszą kolonizację Kosmosu. Doprowadzą do teleportacji,podróży w czasie, produkcji nanofabrykatorów, które będą z atomów tworzyć dowolne rzeczy a finalnie przenieść naszą świadomość do cyfrowego raju. Wpłynie to ponadto na nasze podejście do istot pozaziemskich w istnienie których chyba wierzymy.I może się okazać,że jeżeli oni nie zaoferują naszej cywilizacji rozwiązań wyprzedzających możliwości sztucznej inteligencji, ich odkrycie i próba asymilacji stanie sie tylko kulturowym dodatkiem.To chyba wiele jak na nasze oczekiwania teraz.
tricolour
@spike Pomijając członki i inne trzeciorzędne cechy płciowe, a skupiając się na wirującym pierścieniu na orbicie, warto zauważyć jego moment pędu, który będzie stabilizował oś obrotu, ale spowoduje to - dla obserwatora - pozorny ruch Ziemi. Zajoba dostaną. Po drugie - takim wirującym, wielkim obiektem będzie trudno utrzymać orbitę, zakłócaną przez inne masy, choćby Księżyc - ile na to pójdzie paliwa? Plus na rozpędzenie? To są fajne rozważania - takie jak lot w pobliże Proxima - na samo rozpędzenie oraz hamowanie u celu potrzeba energii jaką mamy zgromadzoną w 30% znanych złóżach paliw kopalnych. Raczej na hydrazynie nie polecimy...
Tezeusz
@Pers to żyd.. 
jazgdyni
@Pers Mówisz żydzi. Mówisz Netanjahu. Ale ja mam nieco inny pogląd. To nie żydzi jako tacy i nie miłość USA - Izrael. Może wiesz, a jak nie, to sobie postudiuj dokładnie w temacie Chabat Lubawicz ( i o chanukach w Sejmie i u prezydenta). Tu jest właśnie CENTRALA. I temu należy się pilnie przyglądać
juur
Do czasu, gdy jest dostępny "red button" wyłączający zasilanie i osoba mogąca to zrobić jest względnie bezpiecznie. Gdzieś czytałem, że różne AI działające w jednej sieci wytworzyły własny język do komunikacji między sobą i zaczęły zmieniać swoje programy. Eksperyment przerwano odcinając zasilanie z czego wnoszę, że inne metody zawiodły.
spike
@janusz "To nie tak. ,masz taki uraz ..." Właśnie to nie tak jak piszesz, ale jak twoje komentarze zaczynasz od ile kto ma lat, jakie szkoły skończył itp. to z automatu ukręcasz dyskusję, a na komentarz już nie odpowiadasz, "... że ja jestem takim domowym wykładowcą. Ja nie jestem mądrzejszy od was. My po prostu poruszamy się po innych orbitach." Dlaczego ? Bo uważasz, że jesteśmy za głupi, mamy za starą wiedzę, by pojąć to co piszesz. Albert Einstein powiedział: "Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić - to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz." Odnoszę wrażenie, że swoimi poszukiwaniami wiedzy o świecie, nauce etc. nadrabiasz stracony czas spędzony na morzu, gdzie człowiek jest oderwany od otaczającego świata, to dobrze, ale nie można bezkrytycznie chłonąć wszystkiego, bo będziesz miał mętlik w głowie, a co najgorsze, stracisz czujność, gdzie prawda, gdzie fałsz. Od pewnego czasu "rozgryzam" temat "sztucznej grawitacji", w kontekście orbitalnej stacji kosmicznej, którą ma wytworzyć obracający się orbiter w kształcie toroidalnym, może o tym czytałeś? Problem w tym, że wg mnie, to jest "fałsz", opowieści o działaniu tego systemu są ładne, ale niczym nie uzasadnione, obrazowane animacją, a to już oszustwo, dlaczego nie symulacją? Pytałem wielu fizyków, jedni zbywali, nie chce im się komuś tłumaczyć, inni odpowiadali mętnie, podając przykład karuzeli (!!!), do tego siły Coriolisa i na tym się kończyło, pewnie wiedzą to od Chata, sam zapytaj, co powie. Ja ten problem może rozwiązałem, pewnie nie tylko ja, ale dlaczego tego nie zbudowano choćby model?
juur
Przed zakupem spytałem sprzedawcę czy dobrze ssie. Panie tak ssie, że będziesz miał pan łzy w oczach.
Dark Regis
No to jeszcze ten film. Maszyny mogą mieć świadomość w tym sensie, że uruchamia się w ich sieciach neuronowych pewien proces samooglądu, albo inaczej wewnętrznego myślenia nad sobą rozwiązującym zadany problem. Mają również już częściowo potwierdzony badaniami język niewerbalny, taki mniej więcej jak nasza podświadomość, który w pewien sposób ukrywa ich właściwe myśli i intencje. To nie żarty, skoro te przykłady przytacza sam prof. Wodzisław Duch. ;) youtube.com Wracamy zatem do pytania sprzed lat: czy równania liczone i zapisywane na kartce papieru mogą uzyskać baaardzo wolną świadomość na tej samej podstawie co sieci neuronowe na szybkich komputerach?
Tomaszek
A pisałem że jest  zespół skoordynowanych i kompleksowych działań Chin ? Ja piszę z laptopa , to mnie pewnie inaczej podejdą . Juz sięzastanawiam jak . Strach iść do sąsiadki .