Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sakiewicz się wściek (nie poprawiać)
Data Autor
jazgdyni
Pers to taka długowłosa, leniwa kocia bestia, prawda? Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku, I przyszedł pan doktor: „Jak się masz, koteczku”! — „Źle bardzo...” — i łapkę wyciągnął do niego. Wziął za puls pan doktor poważnie chorego, I dziwy mu śpiewa: — „Zanadto się jadło, Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło; Źle bardzo... gorączka! źle bardzo, koteczku! Oj! długo ty, długo poleżysz w łóżeczku, I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta: Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!” — „A myszki nie można? — zapyta koteczek — Lub z ptaszka małego choć z parę udeczek?" — „Broń Boże! Pijawki i dyjeta ścisła! Od tego pomyślność w leczeniu zawisła”. I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki Nie tknięte, zdaleka pachniały mu myszki. Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę; Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę. Tak się i z wami dziateczki stać może; Od łakomstwa strzeż was Boże!
jazgdyni
Ciekawa polemika Panie Zygmuncie Ludzie są rozbrajająco naiwni i prostolinijni. I chcieli by im wszystko pasowało. Dwóch poważnych ludzi, zasłużonych działaczy niepodległościowych napisało mi z wyrzutem, że to wielkie świństwo, że nie odbyło się uroczyste pożegnanie Antoniego Macierewicza, z całą pompą, laudacją, orkiestrą, medalami, oklaskami i skandowaniem. Czy oni nie pojmują, że nie ma żadnego POŻEGNANIA? Że Pan Antoni nigdzie nie odchodzi? Że ma jeszcze kupę roboty? Którą zresztą, tak, jak zawsze, z właściwym sobie uporem wykona. Kaczyński i Macierewicz znają się od dawna, jak łyse konie i pracują w tandemie. Świeżynka Duda się nie liczy. A już kłopotem dla wszystkich jest odróżnienie działań rzeczywistych od działań wizerunkowych. Pozdrawiam Ps. Pan Tomasz mógł poczuć się urażony, bo jako wiodący i bardzo zasłużony dla sprawy, nie został uprzedzony. Tylko... te przecieki. Oczywiście nie on osobiście, ale np. może ta sekretarka, która będzie coś przepisywać, albo adiustacja, albo informatyk, itd Domagania się opinii publicznej wyjaśnień jest słuszne i uzasadnione. Lecz, chyba przyzna Pan, że powinno to nastąpić we właściwym momencie. Zazwyczaj po zakończeniu sprawy. W trakcie trwania procesu, informowanie o szczątkowych sprawach jest raczej niewskazane. Zagranie przywódców chyba było dobrym pociągnięciem, bo nie przypadkiem, cała opozycja sejmowa wczoraj się kompletnie posypała i PJK w zasadzie mógłby już dziś ogłosić przyspieszone wybory, PAD by to przyklepał i już w marcu mielibyśmy konstytuantę a w 2019 nową konstytucję. Możliwe? Ps.ps. Też się Pan złości tylko dlatego, że został Pan zaskoczony, a nie nieprzestrzeganiem konwenansów. Ps.ps.ps. I jeszcze dodam -  "Zawsze krok po kroku. Krok po kroku..." Stephen King, "Ostatnia warta"
jazgdyni
Dziękuję Panie Andrzeju. Pan Tomasz Sakiewicz (nie znam osobiście) jest mądrym człowiekiem. Tylko nieco upartym.
Dorota M   100/100 Absolutnie sie zgadzam i podpisuje pod pani wpisem Jazgdyni 0/100 tym razem pudlo, choc w wiekszosci panskich wpisow przyznaje przynajmniej 90% racji. Adrian Juda 24 Lipca 2017 strzelil sobie w kolano i to trzeba jasno powiedziec ze to ZDRADA!  On juz nie bedzie Prezydentem RP, Prezydentem RP w 2020 powinien zostac Macierewicz albo Szydlo ludzie ktorzy brzydza sie zdrada. 
Pers
Wiara ałtora w pana prezesa ociera się już o bałwochwalstwo. Ja skromnie uważam, że nieomylny jest tylko Pan Bóg ale ałtor pewnie myśli inaczej W każdym razie z pewnością podniósł na duchu redaktora Sakiewicza. I chwała ałtorowi za to.
Guildenstern
Taaa... Autor jest wyraźnie w fazie kompensacji tj. na górce amplitudy emocjonalnej. Proszę porównać co się z nim działo w lipcu 2017 mniej więcej od tekstu "Nie dla durni polityka". Dziś też, niczym hazardzista na haju spogląda w ekran, ściskając w spoconej dłoni zajęczą łapkę czy inny amulet. Wróży z fusów czy z lotu ptaków: "Dzisiaj wygram, dzisiaj trafię, odgadnę przyszłość czy meandry po których porusza się myśl Prezesa". Nie, żebym na własny użytek sam tak nie robił. Niemniej, zachowuję wobec własnych przeczuć pewne minimum zdrowej pokory. Zaś Pan Janusz przyjmuje wobec słuchaczy pozę guru. Nie powiedzieli Sakiewiczowi ale przesłali telepatycznie wiadomość do Jazgdyni. "Będzie dobrze", twierdzi. A jak nie będzie to co? Obrazi się? Znowu? . Dziś w sejmie opozycja została rozjechana aborcją, bravo. Uważam jednak, że to igrzyska na rzecz pisowskiego elektoratu. Lukier na gorzkiej pigułce na przeczyszczenie podanej głodnemu jako cukierek. Taki nasz Mundial 1982 r. w skali mikro, ustawiony moim zdaniem. Mający przywrócić wiarę w geniusz naszego Selekcjonera Kadry. Będzie natomiast więcej klepania po plecach, dla niektórych garnki pełne mięsa dla innych miska soczewicy. A "zima nadchodzi". P.S.: Dla mnie obecną sytuację najlepiej ilustruje stary dowcip o nielegalnych walkach kogutów. Kończy się słowami: "Kaczka wygrywa", można spytać wujka Google. I samemu podstawić "dramatis personae", bo jakoś mi się nie marzy odsiadka za tzw. mowę nienawiści.
niezalezna.pl
No comment: niezalezna.pl
spike
xena2012 Pani zbyt dosłownie odebrała moje zdanie, sądzę, że jakby p.Macierewicz czuł się oszukany, obrażony, to by się z wszystkiego wycofał, machnął ręką, widać że swoje ambicje nie przedkłada nad sprawami Polski, czego dał wyraz wielokrotnie, mało który by wytrzymał te wszystkie ataki, obelgi, znieważenia, jak blogera dr mniemanologa "oddanego trzeciej prawdzie". Poczekajmy, jeszcze nie ma powodów do paniki.  
Ministerialna głowa U Ciebie !Pozdrownienia
xena2012
Dobry sygnał? Czy zamiana ministerialnego stołka na prace w podkomisji ma te samą rangę?
3rdOf9
@Autor Uważam podobnie, ale nie do końca tak samo: moim zdaniem gdyby nie nacisk Dudy, Macierewicz mógłby zostać. Lewacki hejt to za mało, by wytłumaczyć jego odejście, bo proszę zauważyć, jak bardzo negatywnie jest ono odbierane, choćby na tym forum. W sumie to nawet dobrze, bo to ogółem znaczy, że Macierewicz ma - oprócz elektoratu negatywnego - również całkiem spory elektorat pozytywny. A na ten drugi Pan Minister na pewno zasługuje. Nie zgadzam się co do oceny Sakiewicza. Moim zdaniem to jest człowiek rozsądny (-> sprawa prof. Witolda Kieżuna) a kiedy trzeba potrafi być bezwzględny (-> sprawa usunięcia z GP red. Wierzbickiego). Faktem jest, że oni tam w GP mają sporo ludzi o gorących sercach, ale gdyby nie te serca właśnie, to sprawa badania Smoleńska nigdy nie mogłaby nabrać rozmachu (-> np. akcja K. Hejke: reportaż z wrakowiska i pozyskanie szczątków wraku pod nosem Putina). Natomiast zgadzam się co do zaufania do Kaczyńskiego oraz co do tego, że polityka jest grą i że droga ku Dobrej Zmianie jest kręta. Nigdy nie była inna ta droga i ci, którzy tego nie rozumieli - przegrywali.
wielkopolskizdzichu
Natomiast ja, Panu jazgdyni życzę:  medice, cura te ipsum
paparazzi
Juź ci pan jazgdyni życzył zdrowia a ty lekarstw dalej nie bierzesz.
Francik
Rozumiem, że JK Bielecki to też geniusz jak Morawiecki - też wygrał casting na prezesa poważnego banku? Ja bym był z tym ogłaszaniem genialności banksterów jednak ostrożny. Co do redaktora Tomasza to myślę, że histeryczna reakcja nie wynika tylko z emocji. Jest obawa uderzenia po kieszeni (ale może to tylko nieuprawnione domysły).
Zygmunt Korus
Makiawelizm Kaczyńskiego, jeśli byłby faktyczny, to ujma, a nie mądrość dyplomatyczna. Macierewicza traktujemy jako wzór niezłomności współczesnego Polaka. Sakiewicz nie odnosi się do Prezesa, tylko do zagrywek (zdradzieckich) Prezydenta. Ma prawo, jako ważny dziennikarz, tak postępować. A Pan usiłuje nas przekonać o wyższości makiawelizmu nad dostępem do prawdy. Czyli co? Spycha nas Pan, obywateli, w sferę bezwolnej masy w mroku, gdzie busole mają nadprzyrodzeni bogowie (i Pan, jako interpretator ich mądrych intencji). A tak naprawdę, to kto wybiera ministrów. Elektorat? Czy mroczne siły? To jest pytanie, które postawił Sakiewicz. Im dalej od emanacji woli partii, tym gorzej dla wyborców. Pozdrawiam Pana, choć mówię jeszcze raz: nie ma Pan racji jeśli chodzi o piętnowanie domagania się opinii publicznej od polityków rzeczowych wyjaśnień i jasnych, zrozumiałych przekazów.
Panie Januszu- chytrze zszedł Pan z linii ciosu. Pan Zygmunt Korus wyraził żal i niezrozumienie z powodu fikołka Prezesa a nie zasług p. Macierewicza.
szara_komórka
"Kaczyński znów, po raz kolejny, wywinął fikołka jak za przeproszeniem... Koziołek Matołek." Ciekawy jestem jak Pan wytłumaczy brak Jarosława Kaczyńskiego na zaprzysiężeniu nowych ministrów w Pałacu Prezyd4enckim? Odbieram to jako element ustępstw aby do wyborów utrzymać w całości zjednoczoną prawicę mimo wsadzania "kołków w szprychy" przez PADa. Gra PADa jest fałszywa i nieczysta, co rusz "zakłada impas" dla działań PISu (PJK). Perfidia działań PADa jest aż nazbyt widoczna.
spike
Co do dymisji min.Macierewicza, widać rozgrywkę, kto gra, ten kto ma w tym interes, zobaczymy czy gen.Kraszewski, zausznik Prezydenta zostanie przywrócony do łask, a któremu min.Macierewicz odmówi dostępu do tajemnic państwowych. Jeżeli dobrze słyszałem, min.Macierewicz dalej będzie się zajmował katastrofą smoleńską, a to już dobry sygnał. Za mało wiemy, stąd problem w wyciąganiu właściwych wniosków, jak do tej pory nie jest źle, zobaczymy dalej, łatwo nie będzie. Pzdr.
Zygmunt Korus
Panie Januszu, nie ma Pan racji. To, co Pan pisze, to tylko pobożne domniemania na zasadzie "zaufajcie mi" (dwóm JK). A elektorat popierający Antoniego Macierewicza to minimum 50% twardych bojowców PiS-u (Smoleńsk, Strefa Wolnego Słowa i TV Trwam), którzy dostali obuchem w łeb, że niezłomność nie jest nagradzana. I tyle. Odwołuje się tylko nieudaczników, a tak przecież nie było. Pan Kaczyński gra na politologicznych tajemnicach, a Tomek Sakiewicz upomniał się słusznie o jasne przekazy polityczne, co winno być normalnością praworządnego ustroju i zasadą obywatelskiego współdecydowania. Jak ja słyszę o dyplomatycznych grach w takich publicznych roszadach to mi się nóż w kieszeni otwiera. I na koniec: tak naprawdę to wszyscy nowi ministrowie są gorsi od poprzedników. Bo tamci w efekcie, summa summarum, byli nieustępliwi dla burzycieli i antypolaków. Nawet ci, których tak krytykowaliśmy. A teraz karty rozdał - jako prawdziwy gracz przy zgarnianiu puli - Gowin. Za chwilę większość sejmowa PiS-u zostanie rozczłonkowana na kawałki. Zobaczy pan. Chyba że Antonii Macierewicz powoła swoją partię. Oby! Kaczyński znów, po raz kolejny, wywinął fikołka jak za przeproszeniem... Koziołek Matołek. A trąbiono nam codziennie od świtu, że jest Cesarzem, co twardo trzyma cugle rydwanu w ręce. I jak zwykle wyszło: g... prawda!
jazgdyni
Panie Zygmuncie! Ja w Pana Machiavellim: Coloro che stanno semplicemente in sul lione, non se ne intendano. Non può per tanto uno signore prudente, né debbe, osservare la fede, quando tale osservanzia li torni contro e che sono spente le cagioni che la feciono promettere. Mimo, że świetnie zna Pan włoski, pozwolę sobie pozostałym podać: Nie rozumieją się na rzeczy ci, którzy wzorują się wyłącznie na lwie. Otóż mądry pan nie może ani powinien dotrzymywać wiary, jeżeli takie dotrzymywanie przynosi mu szkodę i gdy zniknęły przyczyny, które spowodowały jego przyrzeczenie. A Pan we mnie i w PJK paragrafem 229 Kodeksu Hammurabiego: Jeśli budowniczy wybudował komuś dom, a dzieła swego nie wykonał trwale i dom, który wybudował zawali się i zabije właściciela domu, budowniczy ten poniesie karę śmierci. I nawet jestem gotów założyć się o tą dwumetrową grafikę Salvadora D., że będzie dobrze. Wygramy. A Pan Antoni był i jest bohaterem. Zobaczy Pan, co będzie 10 kwietnia. Serdeczności Ps. Fajnie się tak różnić ;-)
wielkopolskizdzichu
To że ktoś potrafi wysadzać pociągi, nie oznacza, że potrafi zarządzać PKP "Antoni Macierewicz to bohater wyzwalania Polski spod jarzma komunizmu. To stwierdzenie bezdyskusyjne." To napisałem Ja. Jazgdyni Trained Lifeguard drugiej klasy.
szara_komórka
Wszystko by się zgadzało w Pana matematyce, tylko jest jeden feler. Na moje oko PAD z matematyki musiał być jednak cienki i nie pasuje do towarzystwa (PJK i PMM) (obserwacja jego zachowań w różnych sytuacjach, każe oceniać jego niektóre działania jako co najmniej DWUZNACZNE, żeby nie powiedzieć dosadniej). Na temat Sakiewicza i wielu innych nie warto zabierać głosu, chociaż Pański wpis, dla otrzeźwienia, jest jak najbardziej potrzebny. Stopy wody pod kilem.
Jak ja piszę ,że mateuszek jak się pojawił to już ogłoszono go bustfem trzeciej kategorii ,dziś jest już drugiej to dziwie ale to ginie w chmurze ale pisać o nim ,że geniusz to już każdemu wolno. Teraz do rzeczy ,jest z wykształcenia historykiem jak słoneczko Peru czy gajowy ,fachu finansisty takiego z kapitalizmu uczył się wędrując jak dziesiątki tysięcy młodych ludzi chcących nabrać doświadczenia od banku do banku czy innych instytucjach finasowych;Gdy potrzebowano prezesa to zajrzano do spisu i to tych co poza wiedza wiedzą mają odpowiednie pochodzenie  no i wypadło na mateuszka . Dlaczego jego i z Polski bo tak ustawa nakazuje aby prezesem zachodniego banku w Polsce był obywatel Polski a zarząd i rada nadzorcza musi znać w stopniu podstawowym język polski ,dokumentacja ma być prowadzona w języku polskim,natomiast pochodzenie reszty zarządu i rady nadzorczej nie ma znaczenia ale tylko pozornie bo prawdziwa władzę w banku nie miał mateuszek ale jego zastępca  który zarabiał wielokrotnie więcej niż on. Sytuacja identyczna jak z rządami tuska ,tusk był tylko słupem a prawdziwa władzę miał bielecki .Rudemu pozwalano na haratanie ,reprezentowanie i znęcanie się nad wrogami wśród swoich co robił z upodobaniem. PS.W matematyce jest tez coś takiego jak silnia i gdy zastosuje się wzór zgodny z jej zasadami to wyjdzie ,że aby trafić 6 w totka to trzeba prawidłowo wypełnić zaledwie około 1,3 miliona kuponów , lepsze wyjście jak 13 milionów ,nieprawdaż.
jazgdyni
Jak by ktoś chciał mi coś imputować, to proszę bardzo: "Antoni Macierewicz to bohater wyzwalania Polski spod jarzma komunizmu. To stwierdzenie bezdyskusyjne." To napisałem  29 stycznia 2014 roku tutaj: niepoprawni.pl Swój nieustanny podziw i szacunek do Antoniego Macierewicza wyrażałem wielokrotnie. Także w kwietniu minionego roku: naszeblogi.pl I to nie tylko dla mnie bohater. Dla kogo nie jest?