Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zwykła nocka
Data Autor
jazgdyni
Hejże! A próbowaliście lutować na aspirynę? Jest jeszcze taki niemiecki smar, jak towot w niebieskich pudełkach.
Czesław2
No i ma program. Zwykle zaszyty. Cały ból polega na tym ,aby zgadnąć, co programista miał na myśli. Tyle,że nawet pomału w kiblu taki problem już jest.
Czesław2
Przepraszam, nie zauważyłem, sugerujesz przejście na TY?
Czesław2
Też mam stare zapasy, bo na własne potrzeby tak dużo nie schodzi, będą kłopoty. Zresztą, w moim wieku już mi wiele rzeczy zwisa ( może oprócz Polski i rodziny ).
Czesław2
Witam, oczywiście, ze pamiętam. To było dopiero przekleństwo. Przez zimny lut w Elektronie ożeniłem się :). Teraz , z powodu wycofania ołowiu z lutowia podobno też są problemy.
jazgdyni
Było tak, było. I palcem mogłeś sprawdzić, czy nadążają. Teraz tych standardów jest mnóstwo. Stanowczo za dużo. Pzdr
jazgdyni
I to było życie. Ale dranie chcą to skończyć. Walczymy w Gdyni z władzami miasta, którzy sprzedali naszą marinę (sprawa prokuratorska) i chcą ją zamienić w przystań do luksusowych jachtów. Bez slipów, szkutnictwa i całej tej prawdziwej romantyki. Skandal, ale o tym będzie osobno. Tutaj tylko nadmienię, że piękny, jachtowy zakątek Gdyni oddano PZŻ z panem Kaczmarkiem, ex-ministrem SLD na czele, pseudonim Rudy, a ci sprzedali Norwegom. Kojarzycie gościa?
jazgdyni
Podejrzewam, że jestem uzależniony od cukru. A ci Norwedzy, co tak lubią gorzką, wpieprzają duże czekolady Freja za jednym zamachem.
jazgdyni
Już tych morskich tekstów trochę jest. Tylko rozrzucone po sieci. Muszę je zebrać do kupy. Pozdrawiam
jazgdyni
Pęknięcie ścieżki było prawdziwym przekleństwem. I te druki wówczas były takie prymitywne. Wiem, bo sam malowałem ścieżki, trawiłem i dziurki wierciłem. Teraz praktycznie, przy subminiaturowym powierzchniowym montarzu, gdzie tranzystor, opornik, czy kondensator często ma wymiar 1x1 mm niewiele można zrobić. Trzeba mieć zapasowe karty, czy moduły. A najwięcej kłopotów teraz jest na złączach. A zimne luty pamiętasz?
jazgdyni
Ale przyznasz, że jak za dużo, to wykańcza człowieka. Niektóre statki były naprawdę przeklęte.
eska
Jakie ładne wspomnienie... Oczywiście, że "wychodzimy", a nie wypływamy! Ech, przypomniało mi się jak "chodziliśmy do Hela" na wódkę, ślicznym przedwojennym jeszcze jachtem, w dawnych czasach, kiedy nie dawali paszportów i można było tylko włóczyć się po Zatoce :)
xena2012
Mam w sobie coś z Norwega ,też lubię kawę czarną, mocną i gorzką .
Bajeczny tekst, tym bardziej, że związany z moim zawodem. Więcej takich wpisów, mniej paskudnej polityki. Wielkie dzięki, proszę o więcej
Czesław2
Witam elektronika servicemana Z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy większość elektroniki była serwisowalna i modyfikowalna. Począwszy od Rubina skończywszy na sztandarowym produkcie Elwro czyli R32. Do dziś wspominam awarię jednostki centralnej R32 w mojej pierwszej pracy. Błędne wyniki obliczeń ,mimo braku sygnalizacji błędu. Próby naprawy i decyzja o wezwaniu serwisu z Wrocławia. Przyjechali, wymienili wszystkie karty procesora, i pojechali. Nie pomogło. Dwa tygodnie analizy wszystkich możliwych testów ze schematami, oscyloskopem i opisem mikroprogramów dały efekt. Pęknięcie ścieżki. Dlaczego wymiana kart nie pomogła? Ano dlatego, że wszystkie jednostki centralne były niepowtarzalne i strojone generatory taktujące indywidualnie. Taki wtedy był rozrzut parametrów układów scalonych. Pozdrawiam
O Boże jak Ja tęsknię za takim zwyczajnym dniem.Bo to jest adrenalina!!!!
Do wpisu: Zanim się powyżynamy.
Data Autor
jazgdyni
Ej, Panie Krzysztofie! Było naprawdę sporo materiału w TVP i TVP Info na temat dziwnej śmierci Zbigniewa Wodeckiego. Nawet powiem - tyle ile trzeba. To u konkurencji widziałem pewną przesadę. Pozdrawiam
jazgdyni
W porównaniu z Twoimi tekstami pełna zgoda. Lecz jest pewien nurt rewizjonistyczny, gorzki i krytyczny; i tu Wołek jest dobry. Sorry.
jazgdyni
Panie Francik, swój język ojczysty trzeba znać dobrze, a nie po łebkach. Jak pan rozkmini różnicę pomiędzy powyrzynamy i powyżynamy, to zrozumie pan, co autor miał na myśli. Ps. Wie pan kim byli żeńcy?
Francik
Zanim się powyrzynamy może warto poprawić byka ortograficznego w tytule notki. I zakupić sobie słownik ortograficzny. Koszt jest niewielki, ale może niektórym jaśnie oświeconym szkoda inwestować w poprawne posługiwanie się językiem Polaków-nienawistników?
Drogi Adminie ,znkają w chmurze moje komenty w czeluściach chmury i wygląda na to ,że życzenia niektórych blogerów abym uległ zniknięciu stają się Nie po to wracałem na NB aby brać udział w koncercie życzeń  blogerów a admin spełniającym ich życzenia.. Odszedłem z salonu chociaż tam ani jeden mój komentarz nie był przez admina blokowany a komentarzy było ładnych kilka tysięcy a tutaj jednego dnia dwa...!? Panie C.jeśli coś mi   się nie podoba to ja mówię wprost a nie kombinuje jak koń pod górę .Pozdrowienia.
Krzysztof Pasierbiewicz
@-d.wasiak "A dlaczego wlasnie pogrzeb Wodeckiego ma byc takim wydarzeniem zeby go transmitowac w TVP?..." -------------------------- Czy ja coś takiego napisałem? Proszę czytać uważnie, skoro się Pan decyduje komentować. PS. A Pańskie nadużycie interpretacyjne zdaje się wskazywać..., a zresztą niech sobie każdy sam dopowie.
Jabe
Powinien ze śpiewaniem zaczekać do końca komuny.
Ten tekst opisuje niby rzeczywistość o powszechnej i wzajemnej nienawiści wszystkich do wszystkich.Przecież to bzdura ale to ma swój cel bo istnieją grupy polskojęzycznych którzy tego by chcieli i ciągle żar nienawiści podsycają po to aby siebie wskazać jako jej ofiary.Mszę żałobną  koncelebrował pieronek[plus cała grupa koncelebrantów pomocniczych] ,ten sam pieronek {biskup bez swojej diecezji}który dzień wcześniej tak lekceważąco mówił o tym w jaki sposób zostali potraktowani przez kacapów ci ze Smoleńska. Patrzę na mordę od lat tego osobnika i widzę nienawiść w czystej postaci do Polaków i wiernych KK.. Dzień w dzień w całym kraju odbywają się pogrzeby ludzi zacnych a na ostatniej drodze odprowadzają ich tłumy ludzi  bez całego tego widowiska .
A dlaczego wlasnie pogrzeb Wodeckiego ma byc takim wydarzeniem zeby go transmitowac w TVP?  Byl wielce zasluzony dla ocieplania wizerunku komunizmu, tak wiec dla postkomunistycznych stacji jest bohaterem godnym najwyzszych holdow. Jednak dla mnie byl poprostu dosc przecietnym spiewakiem, wiec nie widze powodu aby akurat jego pogrzeb byl transmitowany przez telewizje narodowa.